doomi
25.07.06, 11:44
We wczorajszej "Linii otwockiej" obszerny wywiad z Burmistrzem Józefowa S.
Kruszewskim.
Wrzucę kilka cytatów:
"Bez względu na losy naszego wniosku, już tej zimy będzie gdzie się ślizgać w
Józefowie, ponieważ planujemy wynająć lodowisko, a konkretnie cały zespół
specjalnych maszyn i postawić je przy hali sportowej"
"Ostatnio mieliśmy pewne problemy wokół przedszkola, gdzie wynikł spór
pomiędzy dyrekcją, a kilkoma nauczycielkami. Do tego włączyły się młode mamy,
pojawiła się presja i wybuchło spore zamieszanie. Wyszło tak, jak wyszło, ale
w wyniku skarg straż pożarna zamknęła jeden obiekt i nagle podniósł się
larum, bo co teraz. Nie ma gdzie posłać dzieci."
"Na liście oczekujących i zakwalifikowanych do zamiany mieszkania mamy ponad
180 rodzin. Te dwa bloki, które oddaliśmy na ulicy Reymonta, to dopiero
początek. Kolejne powstaną na ulicach Zawiszy Czarnego, Sosnowej i Powstańców
Warszawy."
I coś co mnie zaskoczyło, bo ktoś tam skarżył się na forum na wydawanie
pozwoleń, że opieszale to idzie, tak więc proszę:
"Dlaczego chcąc coś w Józefowie budować, trzeba mieć zgodę nie od miasta, a
od starosty, co długo trwa. Decyzja o budowie musi być jedynie zgodna z
naszym planem zagospodarowania przestrzennego. Jako Urząd otrzymujemy tylko
odpis decyzji starosty z informacją, że pod danym adresem powstanie dom lub
inny obiekt. Chcąc wiedzieć coś więcej, musimy jechać do starostwa i poprosić
o dokumentację. Mieszkańcom trudno jest się pogodzić z sytuacją, że burmistrz
nie wydaje pozwoleń na budowę w swoim mieście."
"Ludzie zresztą zwracają zwracają się do mnie w sprawach wszystkich
niedogodności, jakie napotykają w Józefowie. W rzeczywistości nie na wszystko
mam wpływ. Po wprowadzeniu reformy administracyjnej część spraw trzeba
załatwiać w starostwie, czego efektem są długie kolejki i czas oczekiwania."