Piachu w lesie przy Werbeny cd.

01.08.06, 09:11
Artykuł z LO

Wawerska nieprzejezdna, a w lesie składowisko piachu

Telefon do redakcji z Józefowa: - Przyjedźcie zobaczyć co się dzieje. Ci co budują bloki przy
Werbeny obok TBS-u wysypują piach do lasu na prywatne działki, rozsypują go na ulicy Wawerskiej,
to się robi wydma, nie da się już przejechać. Kto na to pozwala?
Sprawdzamy. Rzeczywiście ulica Wawerska w Michalinie na odcinku od Obrońców Westerplatte do
Werbeny jest praktycznie nieprzejezdna. Wszędzie pokłady sypkiego piasku - plaża. Skręcając
samochodem w prawo z ul. Ob. Westerplatte w ul. Wawerską i jadąc nią w kierunku Falenicy
natrafiamy na coraz głębszy piach, przejeżdżamy z trudem, dzięki rajdowym umiejętnościom
kierowcy. W lesie, z lewej strony ul. Wawerskiej, a kilkadziesiąt metrów przed ul. Werbeny -
kilkanaście wielkich kup piachu - podobno zrzucono tam aż 50 wywrotek. To samowola
budowlańców czy ktoś dał na to zgodę.
Wszystko wskazuje, że samowola. Urząd nic o tym nie wiedział, przed interwencją mieszkańców.
Sprawcą wszystkiego jest developer, firma Hirny, budująca obok TBS-u dwa budynki wielorodzinne.
Już trzykrotnie interweniowali na budowie strażnicy miejscy - 11, 14 i 18 lipca 2006 r. Upominali
kierownika budowy, a także głównego inwestora, ale bez skutku. Podczas ostatniej interwencji
strażników kierownik budowy został ukarany mandatem w wysokości 100 zł, ale nie za wyrzucanie
piachu do lasu, tylko za naruszenie art. 99 par. 1 pkt 2, czyli zajmowania bez zezwolenia i
stosownych opłat pasa drogi ul. Wawerskiej, na odcinku od ul. Wąskiej do ul. Werbeny. Inwestor
otrzymał nakaz wystąpienia do Urzędu Miasta o zgodę na wyłączenie z ruchu tego odcinka ul.
Wawerskiej do czasu zakończenia budowy.
Jest wiele spraw do wyjaśnienia, gdy chodzi o tę budowę. Po pierwsze, wjazd na teren budowy jest
możliwy tylko od strony ul. Werbeny z racji nieprzejezdności ul. Wawerskiej, co w znacznej mierze
utrudnia prace budowlane. Pytanie: czy ul. Wawerska na odcinku od ul. Wąskiej do ul. Werbeny jest
nieprzejezdna z powodu wysypywania na nią piachu przez inwestora, czy raczej z przyczyn zupełnie
naturalnych, gdyż nigdy nie była utwardzana. Inwestor i kierownik budowy zapewniają, że działka,
na której został wysypany piach, jest ich własnością. Ale to jest działka leśna, a nie z
przeznaczeniem pod budowę, więc nie można samowolnie dokonywać na niej takich zmian w
podłożu. Ponadto podobno dokonano dzikiej wycinki drzew. To wszystko jest sprawdzane.
Niebawem dowiemy się jaki będzie finał tej bulwersującej sprawy.
www.linia.com.pl/public/article.php?1-8625-0
    • malinela Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 04.08.06, 16:17
      Obok tematu.
      Czy zwróciliście uwagę na dziwną manierę, zresztą obecną nie tylko w lokalnych
      gazetach, podczas cytowania wypowiedzi osób "z zewnątrz". Składnia cytowanych
      wypowiedzi, wskazuje na prostotę osób wypowiadających się, brak podstawowej
      umiejętności wypowiadania się.

      Po przeciwnej stronie jest dziennikarz, autor tekstu. On wie, jest oświecony,
      sprawnie posługuje się językiem - no może małe wpadki" kupa piachu" psują ów
      obraz, ale jednak zdecydowanie odcina się od prostoty wypowiedzi "informatora",
      zwykłego mieszkańca:

      "Przyjedźcie zobaczyć co się dzieje. Ci co budują bloki przy Werbeny obok TBS-u
      wysypują piach do lasu na prywatne działki, rozsypują go na ulicy Wawerskiej,
      to się robi wydma, nie da się już przejechać. Kto na to pozwala?"

      Czy Was też to drażni?
      • doomi Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 04.08.06, 16:51
        Drażni smile
        Już nie mam siły cytować na forum jaką cudną polszczyzną posługują się
        dziennikarze "lokalnych gazet".
        Ostatnio przeglądam je właśnie pod tym kątem: ubaw mam niezły big_grin
    • gorakrafal Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 08.08.06, 19:32
      z tego co mi wiadomo to developer kupil dwie dzialki w lesie
      naprzeciwko(niedawno byl przetarg w gminie) wiec to raczej jego sprawa, ze
      trzyma sobie tam piasek. Swoja droga wkurwiaja mnie ludzie, ktorzy maja duzo
      energii i wykorzystuja ja do pisania takich postow i artykulow. Co to za temat:
      kawalek drogi lesnej jest przez moment nieprzejezdny. Dodatkowo zeby ominac ten
      kawalek wystarczy nadrobic ze 200 metrow. Albo ten piach, ktory developer trzyma
      na swojej dzialce. Jest tyle bulwersujacych tematow i sugerowalbym szukac ich
      niekoniecznie w lesie.
      Bardzo mi smutno, ze przenoszac sie tam bede mial takich sasiadow pieniaczy. Mam
      jednak nadzieje, ze to wyjatek.
      • doomi Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 08.08.06, 19:53
        A nie przyszło Ci do głowy nerwowy forumiczu, że niekoniecznie na swojej
        działce można robić co się chce? Bo takie zwały piachu obok sosen powodują, że
        te sosny uschną. Woda nie ma szans dotrzeć do korzeni... no chyba że to celowy
        zabieg dewelopera.
        I jeszcze jedno, zamiast się "wkurwiać" może należałoby kulturalnie
        poinformować pozostałych forumowiczów, że z Twoich informacji wynika, że
        działkę kupił w/w deweloper. Brzmi kulturalniej, a treść ta sama.
        Po Twojej wypowiedzi pieniaczem można nazwać także Ciebie.

        Więcej spokoju, kultury i przede wszytkim tolerancji. To co nie przeszkadza
        Tobie, może być problemem dla kogoś innego. Takie życie ;D

        Reasumując: pewnie kupując mieszkanie/dom w tamtej okolicy zachwyciła Cię
        lokalizacja itd. w Twoim interesie jest więc chyba, aby las pozstał tam lasem,
        a patrząc na działania dewelopera raczej się na to nie zanosi.

        Takie jest moje zdanie, a jeśli masz inne, to je uszanuję. I życzę Tobie tego
        samego.
        • gorakrafal Dlaczego pieniactwo 09.08.06, 15:21
          Juz odpowiadam dlaczego taka akcja wydaje mi sie pieniactwem (choc przyznaje na
          mala skalesmile.
          Chodzi mi o to, ze dzialki na ktorych jest piach wcale nie sa dzialkami tylko i
          wylacznie lesnymi jak to bylo napisane w LO ale lesnymi z prawem zabudowy (tak
          jest wplanie zagospodarowania przestrz.). Co wiecej jezeli ktos wejdzie na
          strone developera to sie zorientuje, ze za moment rzeczywiscie bedzie tam
          prowadzona budowa. I to z pewnoscia spowoduje daleko bardziej idace zmiany w
          podlozu bo trudno zeby bylo inaczej jesli ma stanac tam domsmile Przy tym lezaca
          tam przez chwile kupa piachu to chyba niewielki problem (swoja droga to czyz
          piach nie przepuszcza bardzo dobrze wody??? Zwlaszcza, ze miejsce jest
          zacienione wiec woda natychmiast nie odparuje)
          Co do drogi to ja rozumiem, ze developer bez stosownych oplat zajal jej kawalek.
          Trudno jednak zeby tej drogi nie rozjezdzil ciezki sprzet (inaczej sie nie da)
          Czy jasne jest dla was, ze ta droga bedzie tak wygladala jak on skonczy te
          roboty? Czy jestescie pewni, ze zostawi ja w gorszym stanie niz zastal? Ja mam
          nadzieje, ze nie bo jak sie sami domysliliscie zamierzam tam mieszkac.
          Ale trudno, zeby materialy budowlane przewozic tam helikopterem.
          Zreszta zajmowanie tej drogi nie jest dla nikogo problemem. Ten kawalek jest
          tylko malym skotem i zupelnie swobodnie mozna go objecgac nadrabiajac ze 200
          metrow i to duzo lepsza droga. W tym kontekscie kilka watkow na forum (i duzo
          postow w kazdym z nich) + artykul wydaje mi sie przejawem pieniactwa.
          Dlaczego mnie to wkurwia (no przepraszam ale jakos to slowo najlepiej oddaje
          moje odczucia na ten temat)? Otoz zarowno w miejscu gdzie mieszkam jak i w paru
          innych gminach dzialalnosc spoleczna/obywatelska ogranicza sie w ogromnej
          wiekszosci do oprotestowywania kogos/czegos lub do donoszenia do strazy
          miejskiej na sasiada. I to sie jakos wpisuje w ten schemat.
          Chociaz mam nadzieje, ze to tylko mylne wrazenie.
          • doomi Re: Dlaczego pieniactwo 09.08.06, 16:05
            "Otoz zarowno w miejscu gdzie mieszkam jak i w paru
            innych gminach dzialalnosc spoleczna/obywatelska ogranicza sie w ogromnej
            wiekszosci do oprotestowywania kogos/czegos lub do donoszenia do strazy
            miejskiej na sasiada."

            A jak według Ciebie powinna wyglądać postawa obywatelska? Że każdy człowieczek
            tylko o swój tyłek dba? Ja mieszkam daleko od Werbeny, a jednak chętnie sobie
            poczytam i o zgrozo! podyskutuję na temat piachu, dewelopera itd.
            A do straży dzwonię i będę dzwoniła: gdy po ulicy biega wielki, bezpański pies,
            gdy widzę barana parkującego na samym środku chodnika, a także wtedy gdy
            zobaczę jak jakiś cham wywala śmieci do lasu. I w paru innych przypadkach które
            mi przyjdą do głowy też... po to chyba ta straż miejska czy policja jest.
            Pewnie można wybrać inny wariant: porysować baranowi (temu od parkowania)
            samochód, czy urwać lusterko ;DDD
            Zdecydowanie wolę jednak skorzystać z przysługujących mi jako obywatelowi praw.
            Ja zareaguję, straż ukarze i ok. Jeśli nie poskutkuje jeden raz, to zrobię to
            drugi i trzeci. Do skutku.
            Kiedyś wrzucił tu na forum fajne zdjęcie człowiek o intrygującym nicku
            syn_burmistrza. Jakiś matołek stawiał swoje cud-auto dokładnie na całej
            szerokości chodnika. Tak się składa, że nawet wiem gdzie to zdjęcie było
            robione, bo często tamtędy chodzę. Oprócz zdjęcia, zadzwonił oczywiście gdzie
            trzeba. Efekt? Kierowca nagle zaczął parkować samochód kawałek dalej, w małej
            zatoczce. Czyli co? czasami ta "postawa obywatelska" jednak działa big_grin

            "Swoja droga wkurwiaja mnie ludzie, ktorzy maja duzo
            energii i wykorzystuja ja do pisania takich postow i artykulow"

            Uprzejmie zapytam, czy nie szkoda Ci Twojej energii do dyskutowania z nami?
            • gorakrafal Czy to zle, ze mysle inaczej? 09.08.06, 16:52
              Ja to wszystko rozumiem i jestem bardzo wdzieczny za reakcje. Co wiecej sam tak
              robie.Tyle, ze mnie chodzi o proporcje miedzy takimi a bardziej pozytywnymi
              dzialaniami. Chodzi o to, ze sporzadznie podobnej listy przejawow pozytywnej
              aktywnosci jest znacznie trudniejsze (tzn. nie tylko robie cos bo mnie to
              denerwuje, badz mi to przeszkadza).
              Poza tym uderzajace jest, ze jedyne pomysly jakie przychodza Ci do glowy to
              zadzownic po Policje badz zniszczyc komus jego auto. Smutne! Moze jednak jak sie
              kogos zna to zwrocenie mu uwagi wystarczyloby? Przeciez wiekszosc tych ludzi
              jest przyzwoita i mozna sie z nimi dogadac tylko trzeba chciec! Kazdy z nas
              czasami robi rzeczy niewlasciwe i nie chcialbym, zeby za kazdym razem moj sasiad
              dzwonil natychmiast na Policje.

              >Uprzejmie zapytam, czy nie szkoda Ci Twojej energii do dyskutowania z nami?

              Czy to zle, ze mam inne zdanie niz wiekszosc forumowiczow tego i innych postow?
              Wolicie zostac sami i sobie pomarudzic bez wdawania sie w jakiekolwiek polemiki?

              W poscie "Dlaczego pieniactwo" pisalem rowniez dlaczego moim zdaniem nic
              strasznego sie nie dzieje wokol mojego przyszlego mieszkania. Jakos nie moge
              znalezc kontrargumentow. Moze jednak ktos mnie przekona.
              • doomi Re: Czy to zle, ze mysle inaczej? 09.08.06, 17:03
                Pewnie że to nie jest źle, że masz inne zdanie, które zresztą jak napisałam
                wyżej szanuję.

                Zniszczenie samochodu miało być żartem. Ale są też tacy, którzy faktycznie tak
                właśnie robią.
                Z bezpańskim psem sobie nie podyskutuję, podobnie nie sądzę, aby moje porady i
                zalecenia obchodziły chama od śmieci wyrzucanych do lasu. Nie zamierzam też
                szukać właściciela źle zaparkowanego samochodu. Tu nie ma się co czepiać o
                szczegóły.

                Za każdym razem, kiedy zgłaszam jakąś interwencję podaję swoje dane osobowe,
                więc uciekanie się do pomocy na przykład SM nie jest przejawem mojego strachu...

                A znowu żartując - gdy sąsiadka zastawi drzwi do piwnicy wózkiem, to oczywiście
                z nią rozmawiam i uprzejmie wyjaśniam sytuację. Nie wzymam straży
                miejskiej smile)) To przecież jasne smile

                Reaguję adekwatnie do sytuacji (oceniam ją jednak sama i tak zostanie)
                Chyba rozumiesz, że nie ma co porównywać pewnych rzeczy.
                Gdybym chciała samodzielnie zwalczać leśnych śmieciarzy, czy inne cholery, to
                najpewniej wstąpiłabym w szeregi policji big_grin
                • gorakrafal Uff 09.08.06, 17:10
                  Uff - bo juz sie martwilem co do tego gdzie sie przeprowadzam smile
                  Pozdrawiam
                  Juz mi zaczyna brakowac energii do prowadzenia tej dyskusji smile
                  Moze znajde kiedys jakis bardziej pozytywny temat
          • malinela Re: Dlaczego pieniactwo 09.08.06, 17:03
            gorakrafal napisał:

            > Juz odpowiadam dlaczego taka akcja wydaje mi sie pieniactwem (choc przyznaje
            na
            > mala skalesmile.
            > Chodzi mi o to, ze dzialki na ktorych jest piach wcale nie sa dzialkami tylko
            i
            > wylacznie lesnymi jak to bylo napisane w LO ale lesnymi z prawem zabudowy (tak
            > jest wplanie zagospodarowania przestrz.).

            To nie pikietujące społeczeństwo, ale prawo reguluje zakres wycinania lasu pod
            budownictwo.
            Jeśli developer otrzyma stosowne pozwolenie, a pod budową pikietować będą
            mieszkańcy - przyznam Ci rację - to będzie pieniactwo. Natomiast teraz, jako
            właściciel nieruchomości, developer może z drzew korzystać, natomiast nie ma
            prawa ich dewastować. Tak stanowi prawo - nie ma o czym dyskutować.


            > Zreszta zajmowanie tej drogi nie jest dla nikogo problemem.

            Skąd taki wniosek ? przecież tam nie mieszkasz.

            > Chociaz mam nadzieje, ze to tylko mylne wrazenie.

            Tak, to mylne wrażenie ;o)
            • gorakrafal Zgadzam sie 09.08.06, 18:07

              > To nie pikietujące społeczeństwo, ale prawo reguluje zakres wycinania lasu pod
              > budownictwo.
              > Jeśli developer otrzyma stosowne pozwolenie, a pod budową pikietować będą
              > mieszkańcy - przyznam Ci rację - to będzie pieniactwo.

              Zgadzam sie.
              Rzecz w tym, ze ten piach lezy na jego dzialkach na ktorych lada moment zacznie
              sie budowa. Oferte dot. sprzedarzy domow na terenie tych dzialek widzialem juz
              na jego stronie. Wiec jezeli gmina dala pozwolenie na budowe na tamtym terenie
              to co gosc piasku tam nie moze miec skoro lada moment zaczyna budowe???
              Czy w takim razie to nie paranoja i pieniactwo, zadac od goscia usuniecia tego
              piasku???


              > > Zreszta zajmowanie tej drogi nie jest dla nikogo problemem.
              >
              > Skąd taki wniosek ? przecież tam nie mieszkasz.

              Ale te droge widzialem.Poza tym w zadnym poscie nie znalazlem zadnej wypowiedzi
              wyjasniajacej dlaczego mu to, ze ta droga jest rozjechana przez ciezarowki i
              chwilowo zablokowana tak przeszkadza. Wszyscy pisza o dewastacji tak jakby mialo
              juz tak zostac. Skad ta pewnosc????!!!
              • malinela Re: Zgadzam sie 10.08.06, 16:29
                gorakrafal napisał:

                > > > Zreszta zajmowanie tej drogi nie jest dla nikogo problemem.
                > >
                > > Skąd taki wniosek ? przecież tam nie mieszkasz.
                >
                > Ale te droge widzialem.Poza tym w zadnym poscie nie znalazlem zadnej
                wypowiedzi
                > wyjasniajacej dlaczego mu to, ze ta droga jest rozjechana przez ciezarowki i
                > chwilowo zablokowana tak przeszkadza. Wszyscy pisza o dewastacji tak jakby
                mial
                > o
                > juz tak zostac. Skad ta pewnosc????!!!

                Jak również nie znalazłeś żadnej wypowiedzi o utrudnieniach z powodu
                rozjechanej, czy chwilowo zablokowanej drogi. Nie było na ten temat dyskusji -
                to jest Twoja projekcja.
      • 111majka Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 08.08.06, 19:55
        Ej, przesadzasz z tymi pieniaczami. Jak widzisz nikt nie skomentował tego artykułu. I nie potraktował
        tego jako "bulwersujący temat".
        Bardziej się Ty spieniłeś chyba...
    • figiel55 Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 09.08.06, 02:53
      Wierz ze Pan uwielbia przyrode i ciesze sie, ze piasek nie umknal Pana uwadze
      jak rowniez rozjerzdzona piaszczysta droga, ktora powstala rowniez w ten sam
      sposobsmileChoc zastanawia mnie jedno czemu nie widzi Pan tych smieci w lesie
      ktore leza juz kilka lat?
      Logiczne jest to ze jesli zwiekrzyl sie ruch aut to i droga jest bardziej
      rozjezdzona a i w tym miejscu gdzie powstala wydma to bedzie a na mapie juz
      jest droga.Mysle ze piasek ktory lezy na dzialce,ktora jest ich wlasnoscia moze
      sobie lezec i kilka lat i sosny napewno nie uschna.Jesli Pan uwaza,ze nie mozna
      wysypywac piasku na swoja dzialke to prosze o podanie podstaw prwanych,ktore o
      tym mowia.
      Dla mnie ta sprawa nic a nic nie jest sprawa bulwersujaca.
      • mefistto Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 09.08.06, 10:29
        Choć pytania nie były skierowane do mnie to ja chętnie odpwiem:

        > Choc zastanawia mnie jedno czemu nie widzi Pan tych smieci w lesie
        > ktore leza juz kilka lat?
        Pewnie, jak są śmieci w lesie to nie ma znaczenia co dzieje się z drzewami.
        Ciekawy argument...

        > Logiczne jest to ze jesli zwiekrzyl sie ruch aut to i droga jest bardziej
        > rozjezdzona a i w tym miejscu gdzie powstala wydma to bedzie a na mapie juz
        > jest droga.
        Widziałeś tą drogę? Bo ja dość często tamtędy przejeżdżam i aktualny jej stan
        nie jest wcale efektem wzmożonego ruchu.

        > Mysle ze piasek ktory lezy na dzialce,ktora jest ich wlasnoscia moze
        > sobie lezec i kilka lat i sosny napewno nie uschna.
        Chyba źle Ci się wydaje. Poza tym cieakwe jak będzie wyglądać ściółka dookoła
        tych drzew po zabraniu piachu. Poczytaj trochę o tym jak fukcjonuje ekosystem
        leśny - las to nie tylko piasek i sosny.

        >Jesli Pan uwaza,ze nie mozna
        > wysypywac piasku na swoja dzialke to prosze o podanie podstaw prwanych,ktore o
        > tym mowia.
        Bardzo proszę: Art. 88. 1. Ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody
        (Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880)
      • malinela Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 09.08.06, 15:09
        figiel55 napisał:
        Jesli Pan uwaza,ze nie mozna
        >
        > wysypywac piasku na swoja dzialke to prosze o podanie podstaw prwanych,ktore
        o
        > tym mowia.

        Ograniczenie sposobu korzystania z własności, ma swoje uzasadnienie w
        Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, która w art 31 ust.3 dopuszcza
        ograniczenia w zakresie korzystania z wolności i praw (tu prawa własności),
        jeżeli takie ograniczenia , wprowadzone ustawą, są konieczne dla ochrony
        środowiska.

        Natomiast ustawa, to (jak pisał meffisto) ustawa o ochronie przyrody z 16
        kwietnia 2004 (Dz.U. Nr 92, poz. 880).

        Zgonie z art.47e ustawy, władający nieruchomością obowiązany jest do utrzymania
        we właściwym stanie drzew oraz krzewów rosnących na danej nieruchomości.

        Konkluzja: "wysypywanie piasku" jeśli niszczy drzewa, może być karane - o tym
        stanowi prawo.

        > Dla mnie ta sprawa nic a nic nie jest sprawa bulwersujaca.

        Nie deprecjonuj problemu, a przede wszystkim nie ustalaj ważności problemów.
        • doomi Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 09.08.06, 16:09
          Wracając do gór piachu i jego wpływie na drzewa...
          Jakiś czas temu w biuletynie "Józefów obywatelski" był artykuł o deweloperze z
          kopernika, który dokładnie takie same góry piachu wokół sosen usypał. Tylko w
          tym przypadku reakcja dewelopera była natychmiastowa. Za dwa dni po piachu nie
          było śladu.
          • malinela Re: Piachu w lesie przy Werbeny cd. 09.08.06, 16:29
            Scenariusze są dwa:
            Pierwszy: niewiedza(piach przepuszcza wodę) i dopiero informacja z zewnątrz
            mogła skłonić do przemyśleń.

            Drugi: Stosowne pismo z UM, ponieważ burmistrz jest władny wymierzać karę
            pieniężną za niszczenie terenów zieleni.

            Ustawodawca wymienia trzy sytuacje, uprawniające do nałożenia kary
            administracyjnej, a przy okazji dające podstawę do zróżnicowania terminów jej
            wyegzekwowania:

            zniszczenie terenów, lub drzew albo krzewów przy okazji niewłaściwego wykonania
            robót ziemnych, lub używania sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych
            oraz stosowanie środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności.

            usuwanie drzew, lub krzewów bez zezwolenia.

            zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, drzew lub
            krzewów.

            Mam wrażenie, że drugi scenariusz jest bardziej prawdopodobny.
            • gorakrafal Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 17:06
              >Pierwszy: niewiedza(piach przepuszcza wodę)

              Oj... Proponuje zrobic lepszy wywiad na ten temat.
              Np. w Muratorze:
              "Łatwo przepuszczalne grunty, takie jak żwir i piasek"
              Prosze znalezc ta fraze w www.muratordom.pl/7648_10718.htm

              Poza tym czy wszyscy rzeczywiscie mysla, ze te sosny tam padna przez te pare
              tygodni kiedy ten piasek tam lezy.
              Chyba juz trace energiesad
              • doomi Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 17:14
                he he, a czy tam w muratorze piszą o górach piachu wysokości 2 metrów usypanych
                wokół drzew? no proszę Cię - ta dyskusja się rzeczywiście głupawa robi...

                Zaraz dojdziemy do tego, że te góry piachu tak naprawdę chronią drzewostan, bo
                przecież to cień i woda tak szybko nie paruje big_grinDD

                Ale masz rację, w końcu to Twoja sprawa, że zamiast lasu będziesz widział z
                okien beton itd.
                Kompletnym nieporozumieniem jest już sam fakt, że deweloper który buduje Twoje
                osiedle dostał pozwolenie na podziemne parkingi (w środu lasu, jeszcze lasu
                przypomnę). Teraz Ty, jako przyszły mieszkaniec powinieneś dopingować firmę do
                jak najlepszego zabezpieczenia swojej okolicy. Ale jeśli masz to gdzieś...
                no masz do tego prawo, to już ustaliliśmy.

                A sosny schną i to przez nas - mieszkańców. I wiem co mówię, na moim osiedlu
                kolejne 3 do usunięcia. Nie uschły same z siebie, też popełniono tu masę błędów
                za czasów budowy.
                • gorakrafal Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 17:44
                  Jezu! Ja po prostu uwazam, ze akurat ten piach, ktory tam lezy przez chwile nie
                  spowoduje, ze te sosny uschna.
                  Sadze, ze jesli sosny uschna to akurat nie z tego powodu.
                  Co do dyskusji to zgaduje, ze glupawa nie bedzie dopiero wtedy jesli napisze, ze
                  rzeczywiscie inwestycje nalezy zrownac z ziemia bo inaczej caly las w okolicy
                  szlag trafi.
                  Sprawa garazu to juz zupelnie co innego - to juz trzeba miec pretensje do
                  urzednikow. Swoja droga jestes absolutnie pewna ze sosny wyschna? Jaka odleglosc
                  od garazu podziemnego jest bezpieczna?

                  >Ale jeśli masz to gdzieś...
                  > no masz do tego prawo, to już ustaliliśmy.

                  I prosze mi nie wmawiac, ze mam cos gdzies! Wydaje mi sie, ze raczej niczego
                  takiego razem nie ustalalismy.
                  • doomi Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:00
                    Hi hi, i znowu się denerwujesz... ale spokojnie, to normalna reakcja
                    początkującego forumowicza. Z czasem złapiesz dystans smile

                    Nie jestem budowlańcem i nie wiem czy sosny wokół Twojego osiedla uschną od
                    garaży czy nie. Śmiem jednak przypuszczać, że część na pewno. U mnie schną na
                    potęgę, a od oddania osiedla minęły trzy lata. I nie mamy garaży podziemnych, a
                    jedynie parkingi (fakt, że fatalnie wykonane).

                    A zamiast równać inwestycję z ziemią wink wystarczy pewnie przestrzegać pewnych
                    zasad i norm. Inna sprawa, że Polska to dziwny kraj i deweloper łamie
                    przeważnie wiele przepisów i ma gdzies uciążliwość budowy dla otoczenia.
                    Pogadamy za jakiś czas, jak to Ty będziesz miał budowę za oknem.

                    > >Ale jeśli masz to gdzieś...
                    > > no masz do tego prawo, to już ustaliliśmy.
                    >
                    > I prosze mi nie wmawiac, ze mam cos gdzies! Wydaje mi sie, ze raczej niczego
                    > takiego razem nie ustalalismy.

                    O rany, ale łapiesz za słówka. Ustaliliśmy już to, że masz prawo się ze mną nie
                    zgadzać, tak jak i ja z Tobą. I nie zamierzam Cię przekonwywać do mojej racji.
                    Po prostu ja przedstawiam swoje poglądy, a Ty swoje. Po co te nerwy?

                    Poza tym strasznie mocno się identyfikujesz z firmą bud., może trzeba spojrzeć
                    na pewne sprawy z dystansem, z boku. Przecież nikt nie atakuje Ciebie
                    osobiście, nie podobają nam się tylko pewne rzeczy dotyczące postępowania
                    dewelopera.

                    Widzisz, tu gdzie mieszkam firma spartaczyła parę rzeczy i ja nie mam problemu
                    żeby się do tego przyznać. MAM DYSTANS po prostu do otaczającej mnie
                    rzeczywistości.
                    Aż się boję życzyć Ci tego samego... big_grin
                    • gorakrafal Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:20
                      Ja bym tylko chcial, zeby rozmawiac o konkretacha nie o moich reakcjach. Nawet
                      jesli sie denerwuje to czemu nie???
                      No ale jakie ma znaczenie czy ja sie identyfikuje z developerem czy nie. Staram
                      sie dyskutowac i juz (przy okazji poznajac nieco sasiadowsmile Rzecz w tym, ze
                      piszeszecie, ze sosny mi pod mieszkaniem wyschna a ja nie moge znalezc zadnego
                      argumentu, zeby tak mialo byc. Jest tak u Ciebie? Ale sama piszesz, ze zamiast
                      garazy masz parkingi wokol. To ja sie pytam - Czy lepiej jest jak zabetonujesz
                      parkingami duza powierzchnie + pow. domow czy jesli bedzie to tylko pow domu a z
                      parkingami pojdziesz pod ziemie? Moze wlasnie dlatego sosny Wam na osiedlu
                      wysychaja?
                      • doomi Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:26
                        Rozmowa o reakcjach jest w tym wypadku taka sama jak o konkretach. Bo czy te
                        sosny czy u mnie czy u Ciebie wyschną i dlaczego, to sobie możemy jedynie
                        dywagować smile Ani Ty tego nie wiesz, ani ja. Argumentów i z Twojej strony i z
                        mojej zero - jedynie przypuszczenia.

                        A ja się cieszę w każdym razie, że nowy sąsiad się odezwał, i to w
                        dodatku "charakterny", bo można sobie trochę ciśnienie podnieść ;D

                        I tym miłym akcentem kończę dyskusję (w tym temacie) i przekornie zapraszam do
                        innego wątku smile))
                  • 111majka Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:11
                    Ja tylko słówko do doomi o górach piachu wtrącę. O calej reszcie dyskutujcie sami, ale tak prawdę
                    mówiąc to wydaje mi się, że tylko pozornie macie tak bardzo różne zdania.

                    Doomi, widziałaś góry piachu u mnie na działce? Są już piąty rok, miały ponad dwa metry wysokości.
                    Żadne drzewo nie uschlo. Obawiam się, że można by bylo teraz zaszkodzić im usuwając ten piach.
                    Więc może tylko pozornie wygląda to na takie ekologiczne barbarzyństwo.
                    • doomi Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:16
                      poddaję się, chociaż dyskusja była pasjonująca big_grinDD
                      • doomi Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 09.08.06, 18:22
                        oczywiście poddaję się tylko w kwestii drzew - bo się najzwyczajniej w świecie
                        na tym nie znam.

                        Pozostają pozostałe zarzuty: nielegalna wycinka drzew, zajmowanie drogi przez
                        ciężki sprzęt itd.

                        Ale teraz to się pieniaczę fakt - bo dyskutuję sobie dla relaksu. A nie po to,
                        aby deweloper coś z tym zrobił. Na to się akurat wypinam.
                        • gorakrafal Jaka wycinka? 09.08.06, 18:24

                          > Pozostają pozostałe zarzuty: nielegalna wycinka drzew,

                          Jaka nielegalna wycinka drzew? Chyba cos przeoczylem???
                          • gorakrafal Ale sie z tego watek dlugi zrobil:) 09.08.06, 18:27
                          • doomi Re: Jaka wycinka? 09.08.06, 18:28
                            fragment artykulu na ktorego podstawie dyskutujemy
                            "Ponadto podobno dokonano dzikiej wycinki drzew. To wszystko jest sprawdzane.
                            • gorakrafal Dobranoc 09.08.06, 18:38
                              doomi napisała:

                              > fragment artykulu na ktorego podstawie dyskutujemy
                              > "Ponadto podobno dokonano dzikiej wycinki drzew. To wszystko jest sprawdzan

                              Podobnosmile No tak

                              Ja juz z sil opadlem smile
                              Pozdrawiam
                              Moze znajde sobie jakis inny watek, zeby sie troche powkurwiacsmile
              • malinela Re: Tak - piasek b.dobrze przepuszcza wode! 10.08.06, 16:23
                gorakrafal napisał:

                > >Pierwszy: niewiedza(piach przepuszcza wodę)
                >
                > Oj... Proponuje zrobic lepszy wywiad na ten temat.
                > Np. w Muratorze:
                > "Łatwo przepuszczalne grunty, takie jak żwir i piasek"
                > Prosze znalezc ta fraze w www.muratordom.pl/7648_10718.htm
                >
                > Poza tym czy wszyscy rzeczywiscie mysla, ze te sosny tam padna przez te pare
                > tygodni kiedy ten piasek tam lezy.
                > Chyba juz trace energiesad


                Właśnie w ten sposób myśleli budowlańcy. Być może z tego samego źródła czerpią
                wiedzę;o)
                My natomiast, rozmawialiśmy o hałdach piachu usypanych wokół/obok sosen, w
                lipcu A.D. 2006, najgorętszym lecie od 230 lat!, o czasie kiedy wilgotność
                ściółki wynosiła poniżej 10%, cytując Przekrój to "tyle ile kartka
                papieru".Jaką wodę miałby przepuszczać piach ? a jaką 2 m piachu?

                System korzeniowy drzew wykształca się latami, dostosowując się do warunków
                (niski poziom wód gruntowych - głęboki system korzeniowy, wysoki - płytki) nie
                dostosowuje go do zmian na "kilka tygodni", czy na czas budowy.

                Drzewa w lesie nie są oznaczone - "zgoda na wycinkę". Drzewa przeznaczone na
                wycinkę są wycinane i już. Nikt nie zastanawiał się "dlaczego drzewa,
                przeznaczone na wycinkę, są obsypywane piachem", tylko dlaczego "drzewa są
                obsypane piachem".

                Dlaczego nas to interesuje? Bo to jest nasz las !. Chroniony prawem. A często
                brak jest należytego egzekwowania prawa i władzą trzeba przypominać o ich
                obowiązku ochrony lasu.

                No i to, o czym wspomniała doomi - samowola budowlana. Jeśli ja, jako prywatny
                inwestor budowlany, mam prawo zabudowy określonego procentu powierzchni działki
                z obowiązkiem pozostawienia części biologicznie czynnej, to wykoszenie
                większości drzew na działce, a uszkodzenie systemu korzeniowego tych, które
                pozostały ma prawo mi się nie podobać.
                • gorakrafal Przeczytaj uwaznie 14.08.06, 00:37
                  > My natomiast, rozmawialiśmy o hałdach piachu usypanych wokół/obok sosen, w
                  > lipcu A.D. 2006, najgorętszym lecie od 230 lat!, o czasie kiedy wilgotność
                  > ściółki wynosiła poniżej 10%, cytując Przekrój to "tyle ile kartka
                  > papieru".Jaką wodę miałby przepuszczać piach ? a jaką 2 m piachu?

                  To juz nie rozumiem. Jezeli i tak nie pada to w czym problem z tym piachem???
                  Caly czas starasz sie podwazac jakoby piasek b. dobrze przepuszczal wode nie
                  podajac zadnego zrodla jednoczesnie podwazajac moje(z latwoscia mozna znalezc
                  inne). No bo jesli jednak przepuszcza to nie ma problemu. Do tej dyskusji dodam
                  jeszcze wypowiedz 111majka:

                  "Ja tylko słówko do doomi o górach piachu wtrącę. O calej reszcie dyskutujcie
                  sami, ale tak prawdę
                  mówiąc to wydaje mi się, że tylko pozornie macie tak bardzo różne zdania.

                  Doomi, widziałaś góry piachu u mnie na działce? Są już piąty rok, miały ponad
                  dwa metry wysokości.
                  Żadne drzewo nie uschlo. Obawiam się, że można by bylo teraz zaszkodzić im
                  usuwając ten piach.
                  Więc może tylko pozornie wygląda to na takie ekologiczne barbarzyństwo."

                  Czyli jezeli ten piach nie spowoduje wyschniecia sosen to rozumiem, ze po prostu
                  Ci sie nie podobaja te hałdy w Twoim lesie (tak napisalas). Wiec jeszcze raz do
                  Twojej informacji - ten las nie jest Twoj! Wiec jesli wlasciciel nie robi nic
                  zlego (a tego dot. dyskusja i powyzsza wypowiedz 111majka) to Tobie nic do tego.
                  Co do koszenia drzew to po pierwsze artykul na ktory sie powolujecie mowi, ze
                  podono dokonano nielegalnej wycinki. Zadnych argumentow poza blizej
                  nieokreslonymi plotkami. Poza tym jezeli tak jak piszesz drzewa przeznaczone na
                  wycinke sa oznakowane to skad wiesz, ze te wykoszone nie byly oznakowane??? Co
                  do wycinki to dodac nalezy, ze zakaz wycinki na WLASNEJ dzialce dot. tylko tych
                  najwartosciowszych okazow. Wiec krzewy i dopiero co wyrosle drzewka mozna
                  spokojnie sciac (zalezy od srednicy i gatunku oczywiscie). Zreszta wystarczy
                  obejrzec sobie domy w Jozefowie (tam tez kiedys byl las a zostaly tylko te
                  najwieksze drzewa).
                  • 111majka Re: Przeczytaj uwaznie 14.08.06, 00:52
                    gorakrafal napisał:
                    > Moze znajde sobie jakis inny watek, zeby sie troche powkurwiacsmile

                    Nie znalazleś?
                    smile
                    • wielebny123 Re: Przeczytaj uwaznie 14.08.06, 10:25
                      Majko, nie ma sensu dyskutować bo tem gość to klasyczny okaz internetowego
                      trolla. Co byście nie napisali to on i tak będzie wiedział swoje.
                      • 111majka Re: Przeczytaj uwaznie 14.08.06, 10:42
                        Toż widzisz, że ja nie dyskutuję. Ale wcale nie uważam go za klasycznego trolla.
                        Rozbawił mnie z lekka swoim powrotem...
                    • gorakrafal :) 14.08.06, 12:22
                      No nie szukalem. Przyznam jednak, ze mam raczej zamiar dorzucic pewien watek
                      (absolutnie neutralnysmile Ten zas definitywnie skonczylem bo po tresci (a w
                      zasadzie jej braku) w nowych postach widac, ze juz najwyzszy czas. Choc z
                      drugiej strony jesli mam byc uznany za trola na tym forum to moze sobie
                      powinienem darowac. Zwlaszcza, ze przedstawiam sie z imienia i nazwiaska wiec
                      jak potem ktorys z sasiadow skojarzy... smile
                  • malinela Re: Przeczytaj uwaznie 14.08.06, 10:46
                    gorakrafal napisał:

                    > To juz nie rozumiem.

                    Nie rozumiesz! Błędnie wyciągasz wnioski, źle interpretujesz posty, nie
                    rozumiesz zapisu w ustawie.
                    Nie czuję potrzeby douczania, dlatego z mojej strony więcej argumentów nie
                    będzie.
Pełna wersja