O czym pylą sosny? ;)

16.05.07, 15:00
Właśnie zdjęłam żółe pranie z żółtego balkonu.
I po jaką cholerę w zeszłym tygodniu myłam żółte teraz okna?
    • shelmahh Re: O czym pylą sosny? ;) 16.05.07, 15:01
      pranie praniem
      a pomysl o tych co maja alergie! moja Zonka ledwo zyje przez ta sosnowa akcje :\
      • monia420 Re: O czym pylą sosny? ;) 16.05.07, 22:48
        ja okien na razie nie myję - nic nie widać przez nie, co prawda, ale jeszcze
        dwa tygodnie wytrzymamytongue_out
        Dziecko ma oczy chore od tych ch... sosensad
        • feelek może wyciąć? 17.05.07, 02:24
          może wyciąć?

          lista kłopotów w związku z sosnami:
          1. cholerny zielony pył na początku maja (kiedyś jakaś pani zaalarmowała sztab
          kryzysowy wojewody bo pomyślała, że zaczęły padać kwaśne deszcze),
          2. igliwie zapychające rynny (cały rok),
          3. igliwie zakwaszające trawniki, nijak go zagrabić ( w okresach suchych),
          4. zakwaszona gleba sprzyja rozwojowi mchu a nie trawy, która ginie (trawa),
          5. korzenie sosen zabierające wilgoć trawie,
          6. pnie sosen spadające na ludzi, parkany, samochody (widziane koło plebanii w
          Świdrze)

          lista zalet:
          1. gałęzie drzew ośnieżone przed Bożym Narodzeniem ( odczucie subiektywne i
          obarczone ryzykiem niewystąpienia),
          2. cień ( w sumie niewielka ilość),
          3. wydzielane olejki eteryczne (sporo, choć pewno można zastąpić jakim
          aerozolem),

          jak widać lista oczywistych szkód z posiadania sosen jest znacznie dłuższa od
          wątpliwej listy zalet

          wielu w J. wyciągnęło wnioski

          • p0lek Re: może wyciąć? 17.05.07, 08:53
            nie jestem może ekspertem ale sosny z tego co wiem nie uczulają, w tym samym
            czasie może pylić dużo innych drzew, których pyłku nie widać i to one mogą
            powodować reakcje alergiczne.

            Z obserwacji, to do zalet sosen doliczyłbym wpływ na zamarzanie postawionego pod
            nimi samochodu, mniej się skrobie szyby.
            No i powiadają że drzewa iglaste wytwarzają wokół siebie przestrzeń pozbawioną
            bakterii, czy innego drobnoustroja, co ogólnie podnosi odporność ludzi.



    • feelek pytanie IPnu do Piotra Szczepanika: 17.05.07, 08:55
      czy będąc w latach sześćdziesiątych, w maju, w Józefowie napisał:
      "...spal żółte kalendarze,
      żółte kalendarze spal..." ?
      byłby to przyczynek do listy plusów z powodu istnienia sosen
    • ludwik_13 Re: O czym pylą sosny? ;) 17.05.07, 10:15
      Wyciąć sosny, nie będzie problemu!!!!!
      Albo przeprowadzić się tam, gdzie ich nie ma np. do W-wy lub Zielonki.
      Sosny nie uczulają, bo ich pyłki są zbyt duże żeby przenikać do krwi.
      A nie trwa to zbyt długo , to pylenie, zwłaszcza fajnie jest w tym roku, kiedy
      deszczyk pada i oczyszcza powietrze na bieżąco.
      Niestety zaczynają pylić trawy buuu i to już jest gorsze.
      I owady - meszki, komary - ale chciało się mieszkać w lesie, to się ma!!!
    • feelek sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 01:36
      pisząc po wielokroć pod dyktando i na zamówienie określonych sił dałem się
      skusić doczesnym, doraźnym korzyściom i nadmieniam jak niżej.
      Czy nikogo z tu zaglądających nie zastanowiło jak wpływową grupą nacisku są w
      naszym mieście sosny?
      Że wymienię:
      - obecność w herbie miasta. Obok jakiejś jaszczurki czy innego płaza / gada,
      - obecność w wielu dokumentach gminnych, gdzie korzystając z wiadomego
      autoramentu wpływów zapewniły sobie [sosny] ochronę prawną swojego bytu w
      postaci tzw. powierzchni biologicznie czynnej - nijak nie usuniesz bo np. 60%
      musi zostać w stanie nienaruszonym. Na szczęście od czego przemyślność ludu,
      nie takie przepisy można ominąć.
      Tak wielki, sięgający gminnych zapisów prawnych wpływ, jaki na nasze życie mają
      było nie było a jednak drzewa niczym nie da się uzasadnić.
      Dochodzi do tego, że nadmierny ich [sosen] wpływ został zapisany w strategii
      rozwoju miasta, gdzie w tzw. wizji/misji czytamy: " miasto sosen..." czy jakoś
      tak podobnie.
      Czy tego nie za wiele?
      Czy nie ładniej wyglądają te połacie naszego miasteczka z całkowicie usuniętymi
      sosnami - samosiejkami- uzurpatorkami?!
      Czy nie przyjemniej jest w upalny dzień usiąść na pozbawionym tych
      powykrzywianych drapichrustów klepisku chociażby w cieniu jaki daje eternitowy
      daszek? Czy choćby przepiękna równo przycięta tuja?
      Warto się nad powyższym zastanowić.
      • surmia Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 09:35
        Tiaaaaa......a zapomniałeś o roli szyszek sosnowych w naszym życiu. To też wroga
        robota! Przypomnijcie sobie ile razy te szyszki strzelały w waszej kosiarce?
        Taka szyszka niebezpieczna jest!
        Że nie wspomnę o igliwiu skutecznie pokrywającym nasze biedne, wyrwane lasom
        trawniczki.

        A tak w ogóle to jestem pogryziona. Czy ktoś zna skuteczne lekarstwo na świąd
        pomeszkowy?
        • 111majka Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 10:55
          surmia napisała:

          > A tak w ogóle to jestem pogryziona. Czy ktoś zna skuteczne lekarstwo na świąd
          > pomeszkowy?

          Fenistil w żelu.
          Na wszelkie pomeszkowe wielkie czerwone banie, mojemu mężowi tylko on pomaga.
          Mnie nie gyzą.
          • morkub Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 11:29
            A tak z ciekawości - Majka, macie różną grupę krwi? Podobno te wredne meszki lubią grupę A uncertain
            • chiste Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 11:35
              morkub napisała:

              > A tak z ciekawości - Majka, macie różną grupę krwi? Podobno te wredne meszki
              > lubią grupę A uncertain

              No to mam przerąbane.
              • 111majka Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 11:38
                chiste napisał:
                > No to mam przerąbane.
                >

                To może nie mów im o tym.
                Skoro do tej pory nie zauważyły, może teraz też jakoś im to umknie....
                Tylko ciiiiiiiiii......
          • surmia Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 11:29
            Używam Fenistilu. Trochę pomaga. Trochę. Mam nogi jak salamandra, tylko kolory inne.
            Co robisz, że Cię nie gryzą?
            • 111majka Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 11:34
              Ja nie mam A, a malżonek nie wiem co ma....

              Co ja robię?
              Nic nie robię. Tylko się cieszę, że mnie nie lubią. I współczuję mojemu
              facetowi, który już wylądowal parę razy przez to cholerstwo w szpitalu.
              • surmia Re: sosny mają swój żółty PR [pi ar] 18.05.07, 12:06
                Ja mam AB i gryzą mnie wściekle. Może bardziej od A lubią AB?
                • feelek serio: babecciosa w natarciu 18.05.07, 23:20
                  może ktoś pamięta
                  Dorkę - labradoidalnego wielorasowca o maści kruczoczarnej?
                  była bohaterką jednego z wątków gdzie obroniła onegdaj volvo sąsaiadów?
                  teraz o mało nie zdechła zaatakowana przez kleszcze
                  więc jak miłe Wam zycie Waszych piesków to je jakoś zabezpieczcie
                  inaczej- antybiotyki, kroplówki etc.
                  • 111majka Re: serio: babecciosa w natarciu 19.05.07, 02:31
                    Feelek, SIĘ też zabezpieczajmy przecież...
                    Kleszcze nie tylko psy atakują.
                • kowalik26 Świąd pomeszkowy precz!! 19.05.07, 12:30
                  cetalergin - 1 tabletka na 24 godziny. Pierwsze działanie po 20 minutach od
                  łyknięcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja