Kto przejechał Baśkę?

04.09.07, 09:32
linia.com.pl/public/article.php?1-12911-0
    • xymena Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 11:34
      Dziś kolejna ofiara przejechania leż na rogu Reymonta i Sikorskiego sad Strasznie
      mi żal tych zwierzątek. Chyba wiedzą, że je lubię, bo często przychodzą do nas
      do ogrodu na wizyty smile Tak czasami myślę, czy ustawienie płotków na trawnikach
      wzdłuż ulic przekraczałoby możliwości koncepcyjne/finansowe miast naszego i
      sąsiednich... Tak sie przecież robi w innych krajach, i to nie tylko w
      Szwajcarii, ale np. w Słowenii...

      Nawiasem mówiąc, odkąd tu mieszkam, żyję w strachu, że kiedyś przejadę jakiegoś
      nieszczęsnego kota czy psa, mimo że wolno jeżdżę... Na oczach moich i dzieci dwa
      lata temu facet przejechał kotka na Przewodowej i pojecahł dalej... Biedach
      wyzionął ducha na moich rękach, do dziś mnie to prześladuje sad(
      • doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 11:48
        E no? płotki wzdłuż trawników na wiewiórki?
        Przecież one skoczne są że hej. Często obserwuję jak skaczą z dachu
        trzypiętrowego bloku na sosnę, a potem na balkon drugiego bloku.
        Tu żadne płotki nie pomogą. Tylko uwaga, chociaż i to nie do końca.
        Mój szanowny małżonek przejechał w wakacje takie rude biedactwo...
        dobrze że dzieci nie było w aucie. Nic nie dało się zrobić, wbiegła
        nagle i prosto pod koła. Żaden najbardziej nagły manewr nie mógł
        temu zapobiec. Inna sprawa, że taki manewr to głupia i niebezpieczna
        sprawa.
        Wpadła centralnie, okropnie zapiszczała, a potem w szoku (chyba)
        uciekła gdzieś na dzrzewo.
        Straszne przeżycie sad

        mefistto, wiedziałam że się nie przyznasz wink
        • surmia Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 13:25
          Żadne płotki nie są przeszkodą dla wiewiórek. Szkoda tych rudzielców co pod koła
          wpadają, ale tego się chyba nie da uniknąć. Ja też jeżdżę pomalutku, ale miałam
          już kilka akcji z rudą w roli głównej. Za każdym razem uciekały całe i zdrowe
          dalej, ale mogę kiedyś nie zdążyć...Inna sprawa, że one już czasem przeginają,
          są tak ciekawskie, że nic ich nie powstrzyma. Ostatnio dwie z nich wlazły mi do
          pokoju na piętrze przez otwarte drzwi balkonowe. Koty zgłupiały.
          Przyzwyczaiły się też do ulic i ulicznego ruchu. Nie zawsze im to wychodzi na dobre.
          • hanelorka Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 22:17
            xymeno, nie jesteś sama z tym strachem, że przejedziesz jakieś
            nieszczęsne stworzenie. Ja też często mam duszę na ramieniu,
            zwłaszcza jak wracam późno z Warszawy i dojeżdżam do skrętu w
            Bysławską. Długich nie zapalę, bo zawsze ktoś jedzie z przeciwka, i
            tylko czekam, aż coś mi wyskoczy pod koła. Kilka miesięcy temu
            widziała rano, na Przewodowej, jak ktoś potracił sarnę. To dopiero
            musiało być przeżycie... Brrr. Pozdrawiam wszystkich, z zwłaszcza
            tych, którzy na widok zwierzaka przynajmniej próbują hamować. I
            błagam, tylko nie piszcie, że to nierozsądne i niebezpieczne. Jak
            się jedzie ile fabryka dała, to owszem. Ale jak się jedzie po
            mieście z rozsądną prędkością, to zawsze można jakoś dać radę.
            • kowalik26 Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 22:30
              Wiesz, kiedyś pod Skierniewicami jechałem z rozsądną prędkością i
              hamowałem przed psem (uszedł z życiem). Ja i moja rodzina też uszła
              z życiem kosząc krzaki w pobliskim, na szczęście płytkim rowie.
              NIGDY WIĘCEJ! Przy całej mojej sympatii dla wszystkich żywych
              stworzeń i absolutnej, bezkrytycznej mojej miłości dla psów,
              nalepszych przyjaciół człowieka nie hamuję, nie wykonuję gwałtownych
              manewrów celem uniknięcia kolizji. Jeśli da się to zrobić bez ryzyka
              robię to ale w nagłym wtargnięciu na jezdnię wolę stworzenie
              przejechać niż .... Ryzykować własnym a tym bardziej bliskich życiem
              więcej nie będę!!
    • lamelka007 Re: Kto przejechał Baśkę? 10.09.07, 12:31
      ja wczoraj cudem uniknęłam przejechania wiewiórki na 3 maja...
      gorąco mi się zrobiło bardzo! ale na cale szczęście zwariowny
      rudzielec ocalał i nic mu sie nie stało!smile
      • doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 20.09.07, 15:01
        z pyt.-odp.

        "kasia 7.09.2007r.
        Panie Burmistrzu, na forum mieszkańców pojawił się niedawno problem
        przejechanych wiewiórek. To przesympatyczne zwierzątka i żal by było
        gdyby zniknęły z józefowskiego krajobrazu. Może miasto powinno
        zrobić coś dla ratowania rudych kitek. Może należałoby ustawić znaki
        ostrzegawcze takie jak te z krową lub jeleniem? . A może mieszańcy
        mają jakieś inne pomysły, które można by było wykorzystać? Józefów
        zawsze kojarzył mi się z wiewiórkami i chciałabym żeby tak zostało.
        Serdecznie pozdrawiam



        Mnie też jest szkoda przejechanych wiewiórek. Może ograniczenie
        prędkości coś temu poradzi. "

        • doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 20.09.07, 15:04
          A jeszcze mi się przypomniało, że we wczorajszym programie WOT
          pokazali wypadek: babeczka w volvo próbowała uniknąć przejechania
          wiewiórki i owinęła się na drzewie... ze skutkiem śmiertelnym dodam
          sad
          • mistrz_ognia no właśnie 21.09.07, 22:12
            już miałem napisać jakiś jadowity komentarz do waszych
            rozczulających postów ale życie samo skomentowało hmmm tragicznie
            niestety.
            ==================
            Nie przesadzajmy ze współczuciem i empatią bo może to się skończyć
            tragicznie.
    • misiek1414 Re: Kto przejechał Baśkę? 25.12.07, 09:14
      Biedne zwierzęta , a ludzie podli, niektórzy potrafią
      wyrzucić psa czy kota z jadącego auta. Kilka lat temu
      widziałem jak ktoś na głównej ulicy w Józefowie przy
      stacji PKP wyrzucił pieska , na szczęście wtedy przygarnęła
      go była Pani Dyrektor M.O.K- u, ale piesek już potem kulał.
      Ludzie są gorsi niż zwierzęta...
    • hallski Re: Kto przejechał Baśkę? 25.12.07, 21:00
      baśkę nie, ale w swojej karierze kierowcy, lisa, psa (niestety), ze dwa koty (też niestety) i gęś (to było nawet zabawne).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja