xymena Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 11:34 Dziś kolejna ofiara przejechania leż na rogu Reymonta i Sikorskiego Strasznie mi żal tych zwierzątek. Chyba wiedzą, że je lubię, bo często przychodzą do nas do ogrodu na wizyty Tak czasami myślę, czy ustawienie płotków na trawnikach wzdłuż ulic przekraczałoby możliwości koncepcyjne/finansowe miast naszego i sąsiednich... Tak sie przecież robi w innych krajach, i to nie tylko w Szwajcarii, ale np. w Słowenii... Nawiasem mówiąc, odkąd tu mieszkam, żyję w strachu, że kiedyś przejadę jakiegoś nieszczęsnego kota czy psa, mimo że wolno jeżdżę... Na oczach moich i dzieci dwa lata temu facet przejechał kotka na Przewodowej i pojecahł dalej... Biedach wyzionął ducha na moich rękach, do dziś mnie to prześladuje ( Odpowiedz Link
doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 11:48 E no? płotki wzdłuż trawników na wiewiórki? Przecież one skoczne są że hej. Często obserwuję jak skaczą z dachu trzypiętrowego bloku na sosnę, a potem na balkon drugiego bloku. Tu żadne płotki nie pomogą. Tylko uwaga, chociaż i to nie do końca. Mój szanowny małżonek przejechał w wakacje takie rude biedactwo... dobrze że dzieci nie było w aucie. Nic nie dało się zrobić, wbiegła nagle i prosto pod koła. Żaden najbardziej nagły manewr nie mógł temu zapobiec. Inna sprawa, że taki manewr to głupia i niebezpieczna sprawa. Wpadła centralnie, okropnie zapiszczała, a potem w szoku (chyba) uciekła gdzieś na dzrzewo. Straszne przeżycie mefistto, wiedziałam że się nie przyznasz Odpowiedz Link
surmia Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 13:25 Żadne płotki nie są przeszkodą dla wiewiórek. Szkoda tych rudzielców co pod koła wpadają, ale tego się chyba nie da uniknąć. Ja też jeżdżę pomalutku, ale miałam już kilka akcji z rudą w roli głównej. Za każdym razem uciekały całe i zdrowe dalej, ale mogę kiedyś nie zdążyć...Inna sprawa, że one już czasem przeginają, są tak ciekawskie, że nic ich nie powstrzyma. Ostatnio dwie z nich wlazły mi do pokoju na piętrze przez otwarte drzwi balkonowe. Koty zgłupiały. Przyzwyczaiły się też do ulic i ulicznego ruchu. Nie zawsze im to wychodzi na dobre. Odpowiedz Link
hanelorka Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 22:17 xymeno, nie jesteś sama z tym strachem, że przejedziesz jakieś nieszczęsne stworzenie. Ja też często mam duszę na ramieniu, zwłaszcza jak wracam późno z Warszawy i dojeżdżam do skrętu w Bysławską. Długich nie zapalę, bo zawsze ktoś jedzie z przeciwka, i tylko czekam, aż coś mi wyskoczy pod koła. Kilka miesięcy temu widziała rano, na Przewodowej, jak ktoś potracił sarnę. To dopiero musiało być przeżycie... Brrr. Pozdrawiam wszystkich, z zwłaszcza tych, którzy na widok zwierzaka przynajmniej próbują hamować. I błagam, tylko nie piszcie, że to nierozsądne i niebezpieczne. Jak się jedzie ile fabryka dała, to owszem. Ale jak się jedzie po mieście z rozsądną prędkością, to zawsze można jakoś dać radę. Odpowiedz Link
kowalik26 Re: Kto przejechał Baśkę? 04.09.07, 22:30 Wiesz, kiedyś pod Skierniewicami jechałem z rozsądną prędkością i hamowałem przed psem (uszedł z życiem). Ja i moja rodzina też uszła z życiem kosząc krzaki w pobliskim, na szczęście płytkim rowie. NIGDY WIĘCEJ! Przy całej mojej sympatii dla wszystkich żywych stworzeń i absolutnej, bezkrytycznej mojej miłości dla psów, nalepszych przyjaciół człowieka nie hamuję, nie wykonuję gwałtownych manewrów celem uniknięcia kolizji. Jeśli da się to zrobić bez ryzyka robię to ale w nagłym wtargnięciu na jezdnię wolę stworzenie przejechać niż .... Ryzykować własnym a tym bardziej bliskich życiem więcej nie będę!! Odpowiedz Link
lamelka007 Re: Kto przejechał Baśkę? 10.09.07, 12:31 ja wczoraj cudem uniknęłam przejechania wiewiórki na 3 maja... gorąco mi się zrobiło bardzo! ale na cale szczęście zwariowny rudzielec ocalał i nic mu sie nie stało! Odpowiedz Link
doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 20.09.07, 15:01 z pyt.-odp. "kasia 7.09.2007r. Panie Burmistrzu, na forum mieszkańców pojawił się niedawno problem przejechanych wiewiórek. To przesympatyczne zwierzątka i żal by było gdyby zniknęły z józefowskiego krajobrazu. Może miasto powinno zrobić coś dla ratowania rudych kitek. Może należałoby ustawić znaki ostrzegawcze takie jak te z krową lub jeleniem? . A może mieszańcy mają jakieś inne pomysły, które można by było wykorzystać? Józefów zawsze kojarzył mi się z wiewiórkami i chciałabym żeby tak zostało. Serdecznie pozdrawiam Mnie też jest szkoda przejechanych wiewiórek. Może ograniczenie prędkości coś temu poradzi. " Odpowiedz Link
doomi Re: Kto przejechał Baśkę? 20.09.07, 15:04 A jeszcze mi się przypomniało, że we wczorajszym programie WOT pokazali wypadek: babeczka w volvo próbowała uniknąć przejechania wiewiórki i owinęła się na drzewie... ze skutkiem śmiertelnym dodam Odpowiedz Link
mistrz_ognia no właśnie 21.09.07, 22:12 już miałem napisać jakiś jadowity komentarz do waszych rozczulających postów ale życie samo skomentowało hmmm tragicznie niestety. ================== Nie przesadzajmy ze współczuciem i empatią bo może to się skończyć tragicznie. Odpowiedz Link
misiek1414 Re: Kto przejechał Baśkę? 25.12.07, 09:14 Biedne zwierzęta , a ludzie podli, niektórzy potrafią wyrzucić psa czy kota z jadącego auta. Kilka lat temu widziałem jak ktoś na głównej ulicy w Józefowie przy stacji PKP wyrzucił pieska , na szczęście wtedy przygarnęła go była Pani Dyrektor M.O.K- u, ale piesek już potem kulał. Ludzie są gorsi niż zwierzęta... Odpowiedz Link
hallski Re: Kto przejechał Baśkę? 25.12.07, 21:00 baśkę nie, ale w swojej karierze kierowcy, lisa, psa (niestety), ze dwa koty (też niestety) i gęś (to było nawet zabawne). Odpowiedz Link