Przepełnione przedszkola i szkoły.

17.10.07, 11:59
Dużo na tym forum pisaliśmy o problemach lokalowych i braku miejsc
w szkolach i przedszkolach... Jeśli teraz są tak duze problemy, co
nas czeka w przyszlym roku, gdy 6-latki będa pierwszoklasistami , a
5-latki obowiązkowymi zerówkowiczami???
    • michalin.pl Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 17.10.07, 13:07
      syr5 napisała:

      > Dużo na tym forum pisaliśmy o problemach lokalowych i braku miejsc
      > w szkolach i przedszkolach... Jeśli teraz są tak duze problemy, co
      > nas czeka w przyszlym roku, gdy 6-latki będa pierwszoklasistami , a
      > 5-latki obowiązkowymi zerówkowiczami???

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=69584227&a=70639209
      --
      michalin.pl
    • m975 Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 17.10.07, 13:12
      będzie kiepsko. Nawet jeśli uda się owtozryć to nowe przedszkole to
      nie sądzę aby wszystkie zerówki wróciły do przedszkoli.
      Obecnie w obu szkołach sa po 4 klasy zerowe. W przyszłym roku zatem
      może sie okazać że potrzebujemy po 5 klas pierwszych albo będzie w
      nich duzy tłok.

      Przeraża mnie to bo i tak juz dziś na przykład w SP 2 dzieci kłębią
      się na korytarzach i moja córa już nie raz opowiadała historie jak
      to starsi ich przepychają...

      A budynek WSGE w ciągu tygodnia jest prawie pusty... A budowano go
      przeciez właśnie z myślą o klasach 0-3.
    • doomi Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 17.10.07, 13:15
      Będzie masakra!
      A zwróćmy uwagę ile dzieci uczęszcza do przedszkoli prywatnych.
      Tylko promil tych dzieci będzie kontynuowało naukę w prywatnych
      szkołach. Wielu rodziców oddaje dzieci do tych placówek z musu, a
      nie ze snobizmu. Dla 300 dzieci zabrakło w tym roku miejsc w
      przedszkolach, dla 150 zorganizowano i wynajęto pomieszczenia, ale
      oznacza to, że gdzieś jest te pozostałe 150. Do tego dzieci, które
      są pod opieką niań czy babć...
      za kilka lat będzie brakowało w szkołach podstawowych (nie biorąc
      pod uwagę tego, że przybywa nam ciągle nowych mieszkańców) 4-5 klas
      pierwszych (i tak dalej). Będzie po prostu brakowało jednej szkoły
      podstawowej w mieście!

      A za parę lat kolejnego gimnazjum!

      Cieszę się, że moje dzieci będą w tym czasie "na wylocie" z
      józkowych szkół i moją głowę będą zaprzątały już inne problemy, typu
      wybór liceum...
      niemniej jednak bardzo współczuję tym, których to dotknie, bo nie
      chce mi się wierzyć, że miasto w ciągu najbliższych pięciu lat
      zbuduje dwa nowe przedszkola i dodatkową podstawówkę i gimnazjum sad
      Bo tak naprawdę tyle placówek zabraknie nam w najbliższym czasie.

      Na razie wygląda na to, że próbują jakoś łatać dziury, ale tak długo
      się nie da! Przedszkole na sosnowej i adaptacja budynku po WSGE
      załatwi sprawę tylko częściowo i na krótko.

      Nie rozumiem jednego, skoro miasto ma tyle gruntów na sprzedaż i
      ciągle sprzedaje je za wyższe kwoty niż się spodziewano i zakładano,
      to dlaczego nie przeznaczyć tych pieniędzy na oświatę?
      Jak mniemam będą pewnie składane kolejne wnioski na
      współfinansowanie tego przez UE, ale nie sądzę, aby było to
      rozpatrzone pozytywnie. W końcu już raz UE odrzuciła nasz wniosek o
      budowę lodowiska i skateparku, coraz więcej gmin pisze dobre
      wnioski, a Józefów już swoje dostał.

      Tu nie ma co czekać, bo nie ma na co, tylko zacząć te budowy jak
      najszybciej. W przeciwnym razie obudzimy się z ręką w nocniku i
      będziemy mieli drugą Białołekę i Kabaty, gdzie sprowadzono sporo
      zamożnych ludzi nie zabezpieczając im zaplecza edukacyjnego...
      • michalin.pl Przykład "Sternika" pokazuje 18.10.07, 10:51
        doomi napisała:

        > Tu nie ma co czekać, bo nie ma na co, tylko zacząć te budowy jak
        > najszybciej. W przeciwnym razie obudzimy się z ręką w nocniku i
        > będziemy mieli drugą Białołekę i Kabaty, gdzie sprowadzono sporo
        > zamożnych ludzi nie zabezpieczając im zaplecza edukacyjnego...

        Nie musimy sie bac o to, ze tak BEDZIE,
        bo to JUZ SIE STALO.

        Przykład "Sternika" pokazuje, ze mozna planowac
        kształcenie z głową i z perspektywa kilku(nasto)letnią.

        --
        michalin.pl
        • muffinek2 Re: Przykład "Sternika" pokazuje 18.10.07, 11:14
          michalin.pl napisał:
          > Przykład "Sternika" pokazuje, ze mozna planowac
          > kształcenie z głową i z perspektywa kilku(nasto)letnią.

          Nie bardzo rozumiem, co w tej kwestii pokazuje przykład Sternika? Co mogą
          pokazać szkoły prywatne, płatne szkołom publicznym, które rządzą się trochę
          innymi prawami?

          Z moich kilku obserwacji wynika, że do Sternika na pewno będzie chodzić dużo
          dzieci spoza Józefowa. Niektórzy nawet kupują tu działki i budują dom (np. mój
          przyszły sąsiad, który do tej pory mieszkał gdzieś koło Legionowa) po to, żeby
          jego dzieci (jedno jeszcze w brzuchu) mogły chodzić do tej szkoły. Sternik braku
          miejsc w szkołach nie rozwiąże. Mamy już przecież jedną szkołę katolicką, płatną
          w Józefowie i co jakoś w związku z tym jest luźniej w gimnazjum? Z opisów na
          forum jakoś to nie wynika.

          Aha, rozmawiałam ostatnio z moją koleżanką z Komorowa, która była zbulwersowana
          tym, że dziecko jej znajomej nie zostało tam przyjęte do przedszkola z powodu
          braku miejsc, a w szkołach podstawowych i innych jest już coraz ciaśniej. Nie
          wiem więc, czy to jest tylko problem Józefowa. Co oczywiście naszych lokalnych
          władz nie usprawiedliwia w bezmyślnym podejściu do inwestycji.
          • michalin.pl Re: Przykład "Sternika" pokazuje 19.10.07, 10:49
            muffinek2 napisała:

            > michalin.pl napisał:
            > > Przykład "Sternika" pokazuje, ze mozna planowac
            > > kształcenie z głową i z perspektywa kilku(nasto)letnią.
            >
            > Nie bardzo rozumiem, co w tej kwestii pokazuje przykład Sternika? Co mogą
            > pokazać szkoły prywatne, płatne szkołom publicznym, które rządzą się trochę
            > innymi prawami?

            Pokazuje, ze mozna planowac w dlugiej perspektywie.
            Kupili plac, zbuduja przedszkole, potem podstawowke,
            potem gimnazjum, itd.
            Wiedza, co kiedy beda potrzebowali.
            --
            michalin.pl
            • hanelorka Re: Przykład "Sternika" pokazuje 19.10.07, 13:23
              Jeden z forumowiczów pisał o zbulwerowanej koleżance z Komorwa i
              zastanawiał się, czy inne podwarszawskie gminy mają podobne problemy
              z przepełnionymi szkołami. Mają. Nie wiem, czy nie gorsze niż
              Józefów, ale to jeszcze przed nami. Pracuję w Piasecznie i
              Konstancinie. I uwierzcie mi, że to, co się tam dzieje, to horror.
              Wszystkie gminy myślą podobnie: sprzedać jak najwięcej gruntów,
              nachapać się kasy i niech deweloperzy stawiają, co chcą. Bloki,
              segmenty, czworaki, bliźniaki. Im więcej, tym lepiej. A co potem
              poczną ludzie, którzy je zasiedlą, to już ich sprawa. Swoją drogą
              zobaczycie, jak szybko budowana z takim szumem kanalizacja józkowa
              stanie się niewydolna. W Piasecznie i Wilanowie właśnie z tego
              powodu wstrzymuje się różne inwestycje. Urzędnicy nie mają
              wyobraźni. A szkoda. I nie myślą, że nie ma prawdziwego rozwoju bez
              rozwoju infrastruktury. Jak ktoś chce na swoim terenie stawiać blok
              za blokiem, powinien najpierw pomyśleć o szkołach, przedszkolach,
              przychodni, ulicach.
            • doomi Re: Przykład "Sternika" pokazuje 19.10.07, 13:35
              A ja powtórzę za muffinkiem, nijak się mają szkoły prywatne do
              publicznych.
              A to że planują budowę także szkoły podstawowej i gimnazjum
              świadczy jedynie o tym, że chcą aby ich dzieci kontynuowały naukę
              dalej w "swoim gronie". Czyli jest to pewna kontynuacja.
              Jest dokładnie tak jak pisze muffinek, ludzie z całej okolicy
              przeprowadzają się do Józkowa dla tej szkoły. Nie wiem, czy byliby
              chętni na taki poważny krok, gdyby nie świadomość, że czekać tu
              będzie na nich za chwilkę cały kompleks szkolny.

              Inna sprawa, że samo przedszkole przewidziane jest na sporą ilość
              dzieci... w tej kwestii faktycznie patrzą rozwojowo wink
              Z drugiej strony nic dziwnego, rodziny które znam, a które mają
              dzieci w szkołach/przedszkolach opus dei to rodziny wielodzietne.
    • misiek14141 Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 17.10.07, 21:09
      Brak pieniedzy - ale ci na najwyższych stołkach zarabiaja
      nieźle.
    • drnorbk Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 18.10.07, 07:33
      Proponuje dalej bronic burmistrza i nazywac go niezlym managerem wink)) Oraz
      bronic tych radnych, ktorzy sa odpowiedzialni za taki stan rzeczy wink)
      Ciekawy jestem swoja droga kto ze strony miasta odpowiada za sfinalizowanie
      umowy z WSGE i do tego placenie przez nia tylko 3 tys zł rocznie na rzecz
      miasta? Przeciez to jest chore.
      Bo kto za to odpowiada ze strony szkoly to mam rozne podejrzenia - nie
      zdziwilbym sie jakby maczal w tym swoje palce "dr B." wink)))))))
      • drnorbk Re: Przepełnione przedszkola i szkoły. 18.10.07, 07:44
        Inna sprawa, ze - bronie burmistrza, chyba mnie pogielo wink))) - nie do konca
        tylko burmistrz i rajcy miejscy wink czy tez ogolnie "wadza" wink - sa
        odpowiedzialni za taki stan rzeczy - wiem z pewnych zrodel ze spora czesc
        mieszkancow, naszego pieknego miasta nad Swidrem wink), nie jest tutaj zameldowana
        - no i jak nasi kochani rzadziciele wink maj wiedziec ile miejsc bedzie
        potrzebnych w przedszkolach i szkolach na terenie miasta? A propos czy mamy w
        miescie jakies zlobki? I oczywiscie nie chodzi mi tu o izby wytrzezwien wink)))
        • michalin.pl A co nas interesuja osoby... 18.10.07, 11:01
          drnorbk napisał:

          > Inna sprawa, ze - bronie burmistrza, chyba mnie pogielo wink))) - nie do konca
          > tylko burmistrz i rajcy miejscy wink czy tez ogolnie "wadza" wink - sa
          > odpowiedzialni za taki stan rzeczy - wiem z pewnych zrodel ze spora czesc
          > mieszkancow, naszego pieknego miasta nad Swidrem wink), nie jest tutaj zameldowana
          > - no i jak nasi kochani rzadziciele wink maj wiedziec ile miejsc bedzie
          > potrzebnych w przedszkolach i szkolach na terenie miasta?

          Miejsc miejsc w przyszlosci bedzie potrzeba tyle,
          ile ludzi tu jest zameldowanych.
          I ile chcemy, zeby bylo zameldowanych w przyszlosci.

          Bo ile jest zameldowanych to chyba "wladza" wie?
          Oczywiscie co innego zameldowanych, co innego mieszkajacych
          a co innego placacych podatki, ale to zupelnie inny temat.

          A co nas interesuja osoby, ktore u nas nie sa zameldowane?
          Jak wystarczy miejsc dla naszych dzieci, to mozemy pozostale
          przezkaczyc na mieszkajace gdzie indziej.
          --
          michalin.pl

          P.S.
          Nie wiem jak jest teraz, ale mam nadzieje, ze dzieci
          osob zameldowanych w Jozefowie maja pierwszenstwo
          w ubieganiu sie o miejsca w przedszkolach i szkolach
          na naszym terenie.
          • drnorbk Re: A co nas interesuja osoby... 18.10.07, 11:34
            Michalinku wink, powiem Ci tak - nie wiem jak to jest z tym meldunkiem, ale
            słyszałem, bo nikogo za rekę nie złapałem a szkoda wink) - różne rzeczy - np mój
            syn miał kłopoty z dostaniem sie do przedszkola mimo, ze złożyliśmy podanie o
            przyjecie jako bodajże 7 czy 8 w kolejnosci na 20 pare miejsc - obydwoje
            pracujemy na etacie w Warszawie a podobno to tez mial byc jedne z glownych
            warunkow przyjecia dziecka do przedszkola - wszyscy tez łącznie z dzieckiem
            jestesmy zameldowani w Józefowie. Dziecko od urodzenia - my od ladnych paru lat wink)
            Musielismy stanowczo zaprostestowac, pewnie pomoglo tez orzeczenie psychologa
            dziciecego, ze synek ostatecznie sie dostal.wink
            Powtarzam, nikogo za reke nie zlapalem a plotek rozsiewal nie bede ale slyszalem
            dziwne rzeczy.sad
          • lamelka007 Re: A co nas interesuja osoby... 18.10.07, 11:48
            jeśli chesz dostać się do józkowego przedszkola to musisz mieć
            józkowy meldunek (czytaj: dziecko)
            jesli chodzi o szkoły to:
            1. w przeciwieństwie do przdszkoli jest obowiązek szkolny
            2. nie maja prawa odmówić przyjęcia dziecka do szkoły jeśli jest to
            jego rejon
            3. w praktyce przyjmowanych jest wiele dzieci nie zameldowanych w
            józku bo rodzice twierdzą że np: własnie kończą budowę ale nie maja
            jeszcze papierów i nie mogą sie oficjalnie zameldować. takich
            historii trudnych do zweryfikonania bo zakaladm że są prawdziwe jes
            baaaardzo wiele.

            ponadto jestem zdania, że należy odebrać "prawo głosu" osobom, które
            zamieszkują w naszym józku ale ich podatki nietrafiaj do józkowejwink
            kasy
            • lamelka007 Re: A co nas interesuja osoby... 18.10.07, 11:50
              ups...
              nie trafiają
              • klimatyk Podatki nie trafiają do J... 18.10.07, 16:23
                Nie trafiają!!!
Pełna wersja