kradzieze na Dobrej i Chlopickiego

24.10.07, 12:04
uff uff wrocilem wlasnie z komendy. dzis w nocy mialem wlamanie do samochodu,
ktory stal na terenie posesji. zginelo radio, plecak, kosmetyki Zony i
niestety dokumenty, ktorych wczoraj wyjatkowo nie wyjalem z samochodu sad
identyczne wlamanie mialo miejsce tej nocy rowniez na Chlopickiego - rowniez
dokonano kradziezy na terenie posesji.

moja wina z dokumentami,ze ich nie wyjalem, radio "na szczescie" bylo
uszkodzone wiec zlodzieje sobie na nim nie zarobia..

ale chcialbym zwrocic uwage na jedna rzecz..mianowicie w poniedzialek w ciagu
dnia, ktos otworzyl mi samochod na podworku ale wlaczyl sie alarm, ktory
sploszyl sprawce a wczoraj podczas powrotu do domu zauwazylem mlodego chlopaka
(szczuply, wzrost okolo 170-175, ciemny blond, krotkie wlosy, ubrany w dzinsy
i jakas kurtke - na pewno nie w dresach), ktory bacznie sie nam przygladal gdy
wjezdzialismy na podworko..stal na rogu grottgera i dobrej..

coz..radia mi nie szkoda ale jak mysle o tym,ze musze wyrabiac na nowo
dokumenty to rece mi opadaja :\



    • surmia Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 24.10.07, 13:10
      takie kradzieże są już w Józku bardzo długo. I to nie tylko tam gdzie napisałeś.
      Auta na podwórkach nie są bezpieczne.
      • shelmahh Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 24.10.07, 13:17
        ehh surmia..gdzie mam sie czuc bezpiecznie jak nie we wlasnym domu? odczuwam
        wyjatkowa bezsilnosc z tego powodu..dowiedzialem sie od policji,ze mial ostatnio
        miejsce taki przypadek,ze zlodzieje weszli w nocy do domu i zamkneli cala
        rodzine w sypialni, po czym oczyscili i zdemolowali mieszkanie :\

        zlodziejstwo to dla mnie jedna z bardziej obrzydlowych akcji bo pomimo tego,ze
        to ja jestem ofiara to czuje sie wyjatkowo podle ze swiadomoscia,ze ktos sie
        krecil u mnie po podworku, grzebal w samochodzie i co wazne nie bedzie mial z
        tego zadnego zysku - uszkodzone radio jest w tej chwili bez wartosci a dokumenty
        raczej srednio sie przydadza :\
        • grzeg_sz_1 Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 24.10.07, 13:45
          tak się dzieje nie tylko w Józku, mojemu sąsiadowi wyprowadzili samochód z
          podwórka, psy szczekały, nikt nic nie widział a samochód zniknął.
          A co do dokumentów, przydadzą się, kredyt wezmą, jako zastaw zostawią,
          możliwości jest wiele
          • surmia Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 25.10.07, 10:08
            Ja piszę po prostu, że takie złodziejstwo istnieje. Także w Józku. Całym Józku.
            I też czuję się z tym źle, też chciałabym, żeby mój dom był miejscem, do którego
            JA zapraszam innych. Też nie lubię, jak mi ktoś obcy łazi po piwnicy i wynosi
            mój piękny, żółciutki, nowiutki hydroforek ogrodowy!!!

            A tak właśnie było.
            I tu ciekawostka dla shelmahha. Nie zgłosiłam tego na Policji!!!

            Dlatego pilnujcie swoich aut, szczególnie tych wypasionych, których nie chciało
            się wam chować do garażu na noc, bo np. rano wyjeżdżacie. W najlepszym razie
            zbita szyba i skradzione radio. O najgorszym boję się myśleć...
            • shelmahh Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 25.10.07, 10:25
              hmm a gdzie sa te do niedawna widoczne patrole? od dluzszego czasu nie widac pol
              policjanta w mojej okolicy..
              • 111majka Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 25.10.07, 12:05
                Cztery połówki widzialam wczoraj na Matejki smile
                • shelmahh Re: kradzieze na Dobrej i Chlopickiego 25.10.07, 12:11
                  mieliscie kiedys okazje czytac protokoly, ktore pisza policjanci dyzurni w
                  przypadku gdy zglaszacie kradziez? po przeczytaniu wczoraj swoich zeznan omal
                  nie padlem z wrazenia..aby pojsc do policji nie trzeba znac jezyka polskiego -
                  zapewniam Was wink Zonka zwrocila uwage,ze jest mnostwo literowek co oczywiscie na
                  nikim nie zrobilo wrazenia..mnie urzekl styl..nawet zacytowac nie potrafie..ale
                  czytalo sie niezle..cos tak jak humory zeszytow wink
Pełna wersja