ech szkoda gadać

30.11.07, 13:55
był sobie pewien naród.
ani głupszy ani mądrzejszy od innych.
narodów.
po licznych perypetiach,
zakrętach historii
okazało się że naród jest u siebie.
różnie to bycie u siebie wyglądało:
nawracał się,
reperował naród,
ze zdegenerowanych jednostek oczyszczał.
a czasem tylko siadał i myślał:
pomóc by tu komu.
i szedł i pomagał.
coś pokombinował, wymyślał.
zebrał co się dało cennego.
już, już wyglądało, że pomoże.
już lampeczka z napisem "dulce et decorum..." że chwalebnie i słodko jest
pomagać... się zapalać zaczynała...
ale gdzie tam.
na koniec pokłócił się naród o jakąś tam głupotę, bździnę, byleco.
pomoc jak dawniej pozostała w sferze projektów,
omówień,
planów.
ech szkoda gadać, nic się nie da z takim jak ja narodem zrobić.
pomyślał naród.
    • shelmahh Re: ech szkoda gadać 30.11.07, 15:07
      a to apropos czego? nie rozpoznaje zadnych analogii :\
      • feelek Re: ech szkoda gadać 30.11.07, 19:58
        odpowiadam:
        jak w tytule
        p. Shelmahu - szkoda gadać.
        pzdr.
        F.
    • cipiciunka Re: ech szkoda gadać 30.11.07, 21:12
      ...gadać szkoda, ale jak ponarzekać czasem trzeba to Felek jest w
      tym mistrzem...
      • zwawy Re: ech szkoda gadać 01.12.07, 16:24
        cipiciunka napsala:
        "...jak ponarzekać czasem trzeba to Felek jest w tym mistrzem..."
        podpisuję się
        (a znam faceta jak mało kto)
Pełna wersja