mb34
01.01.08, 16:48
Moim zdaniem Jarmark wyszedł świetnie i, oprócz kilku malkontentów
którym cel charytatywny pomylił sie z wyprzedażą, wszyscy byli
zadowoleni, cel osiągnięty. Ja, co prawda, zorientowałam się, że cos
takiego się szykuje tuż przed faktem, wiec nie wzielam udzialu w
jego realizacji ale....pomyślałam sobie: skoro poszedł tak dobrze za
pierwszym razem, skoro udało się zmobilizować tak wiele osób do
wspolnej, wolontarystycznej(?) pracy to szkoda byłoby to stracić i
tylko prbówac odtworzyc w przyszłym roku. Czy mysleliście o
utworzeniu fundacji albo stowarzyszenia, które na stałe zajmowałoby
się zbieraniem funduszy na rzecz potrzebujących z Józefowa? Nie
mówię tu o ciągłych jarmarkach, festynach itd tylko o systematycznej
zbiórce pieniędzy od firm, stałych comiesięcznych odpisach od pensji
itd. itp i przeznaczaniu tych pieniedzy np. na opłacanie obiadów
szkolnych najuboższym dzieciom, zakupie podręczników ....wydatki sie
znajdą. Ja natknęłam się jakiś czas temu (pewnie nawet ok. 5 lat) na
swietną (moim zdaniem) fundację brytyjską, która stwarza warunki do
aktywizowania młodzieży z rodzin patologicznych albo tylko ubogich
(dla zainteresowanych www.dreamscheme.org.uk). Strasznie mi się
spodobała. Nawiązałam nawet z nimi kontakt, zgodzili sie przysłac do
nas instruktora, wesprzec nas - jesli tylko znajde grupe ludzi
gotowych się w to zaangazowac (Polska była jeszcze wtedy dla nich
egzotyczna). Niestety - nic z tego nie wyszło. Prawie nikogo tutaj
nie znałam, zabrakło mi poweru, może trochę chęci, może po prostu
jaj. W kazdym razie nadal uważam, że ich pomysł jest rewelacyjny:
prosty (w miarę) i skuteczny(chyba). Gdybyście chcięli pociagnąć
atmosferę Jarmarku i robic coś dalej (wcale nie koniecznie moj
pomysł) chetnie się przyłączę. Pozdrowienia Magda
Ps. To nie jest żadne postanowienie noworoczne! Po prostu tak sobie
pomyślałam.