xymena
02.02.08, 12:37
... chciałam tu umieścić (zainspirowana wątkiem o ul. Werbeny), bo pewnie
zaglądają na to forum.
Moja rodzina, wielu moich sąsiadów i, jak od dawna widzę, wielu forumowiczów,
od miasta oczekuje jednej rzeczy:
DRÓG, DRÓG i jeszcze raz DRÓG
potem długo, długo nic, a dopiero potem wszystkiego innego.
To jest dla nas najważniejsze ze wszystkiego.
O poprawie stanu dróg my, mieszkańcy wschodniej strony miasta, myślimy w
kółko, kiedy tylko wyściubiamy nos za furtkę.
Myślimy o tym, brnąc w błocie, czyszcząc buty, spodnie, samochody, koła
wózków, piorąc firanki, wycierając kurze z czarnego pyłu.
Moja ulica (Jasna) jest w tak strasznym stanie, że za każdym razem jak na nią
wychodzę, to chce mi się płakać. Jak idę między ludzi, muszę wozić ze sobą
buty na zmianę, nawet jeśli wysiadam z samochodu na ulicę tylko po to, by
zamknąć za sobą bramę. Wszelkie zabiegi: "wyrównujące" pogarszają sprawę z
roku na rok. dodając błota, pyłu i kałuż. Podnoszą nam również drogę, przez co
po ulewie woda strumieniem leje się z niej nam ma posesję.
My, wyborcy, w kółko myślimy o DROGACH. Mam nadzieję, że Państwo o tym wiecie.
Czy zgodzicie się ze mną, forumowicze? Kto się pode mną podpisze?