Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMOCY!

07.02.08, 09:13
Wczoraj uciekła mi z ogrodu duża wilkowata suczka (ok. 60 - 70 cm wysokości).
Jest lekko podpalana na beżowo. Jedno ucho ma malutkie i pozaginane, drugie
normalne. Ma 10 lat. Jest bardzo łagodna, jednak nie wiem jak zachowuje sie na
ulicy beze mnie. Jest dość tłuściutka. Wabi się Luka. Nie ma obroży, nigdy nie
wychodziła sama na ulicę.

Uciekła, bo boi się wystrzałów, a wczoraj widziałam grupkę chłopców
strzelających z petard blisko mojego domu. Obserwowałam ich i sądziłam, że
poszli w inną stronę. Musieli wrócić.

Proszę o pomoc. Szukałam już wszędzie.
    • surmia Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 07.02.08, 11:17
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,179892,1,0,782.html
    • bamerykanka Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 07.02.08, 18:28
      okolo gdzie? Basen? szkola nr. 1, nr. 2, urzad? Holiday Inn? jezeli nie chcesz
      pisac ulicy, jezeli mamy okolicy, mozemy lepiej szukac, albo patrzyc, kiedy
      wyjedziemy.

      Becky
      • surmia Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 07.02.08, 21:04
        Zaginęła w okolicy kościoła w Józefowie (3-go maja). Celowo nie pisałam gdzie,
        bo to duży pies i może być w zasadzie wszędzie.
        • bamerykanka Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 07.02.08, 23:24
          Rozumium. Raz nasz pies byl w Michalinie przez 3 dni...ale tylko moze 8 ulic od
          nas....

          Inne czas, inne psy byli 7 kilometry od nas przez 2-3 godziny! (w Wiazownie.)

          Tez rozumium, jezeli jest starszy pies (10 lat jest stary dla mnie)...moze
          wolniej....smile

          Becky
          • surmia Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 08.02.08, 08:24
            Suczka jest stara, bo ma aż 10 lat a to dużo jak na dużego psa, ale nie wygląda
            na tyle. Jest w pełni sprawna, ma błyszczącą sierść, jest zadbana. Porusza się
            zwyczajnie, biega doskonale. Nigdy nie chorowała. Jedyne, zewnętrzne oznaki
            starości to siwa sierść na pyszczku.
            • surmia Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 09.02.08, 14:49
              ZNALAZŁA SIĘ!!! Hura!
              • 111majka Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 09.02.08, 16:52
                Super smile
                Jak się znalazla? sama wróciła?
              • kowalik26 Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 10.02.08, 12:15
                Cieszę się razem z Tobą smile
                • xymena Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 10.02.08, 14:59
                  Ale się cieszę, było mi smutno, że zginął Ci pies... Opowiedz, jak ją znalazłaś!
                  • surmia Re: Zginęła duża, czarna, wilkowata suczka - POMO 11.02.08, 10:45
                    Dziękuję Wam za miłe słowa. Znalazła się niespodziewanie - po prostu wróciła. Nie miałam pojęcia, że sama znajdzie drogę, bo chodziłam z nią na spacery zawsze w jednym kierunku i jedną trasą. Bardzo się martwiłam, że wystraszona petardami pobiegła w nieznane tereny. Jednak po trzech nocach wróciła.

                    I od razu zamówiłam jej identyfikator z imieniem i numerami telefonów. Będzie go teraz nosiła zawsze. Mam tę suczkę od 10 lat, sądziłam, że nigdy mi sie coś takiego nie zdarzy, a jednak.
                    Ale jak duży i ciężki pies przeskoczył ogrodzenie????

                    Mam nauczkę - ze zwierzęciem nie da się umówić. A jak zginie, to lepiej, żeby miał identyfikator. Gdyby mój pies go miał, ułatwiłoby to bardzo znalezienie go.

                    Przy okazji taka refleksja - nie mamy w mieście zbyt dużo miejsc służących do rozwieszania ogłoszeń. Najlepiej sprawdziła się tablica obok kościoła. Kilka osób dzwoniło w odpowiedzi na ogłoszenia tam właśnie powieszone. Ogłoszenia na tablicy na Wyszyńskiego niedaleko urzędu pozostały w zasadzie niezauważone. Przed Marcpolem nie ma tablic, więc moje ogłoszenie zawiesiłam na pobliskim drzewie (miałam obiekcje) obok innego ogłoszenia. Jednak natychmiast zostało zerwane. Co ciekawe zrywane są tam wszystkie ogłoszenia z wyjątkiem jednego - może to ktoś ze sklepu je wywiesił? Przed Violą ogłoszenia też są chyba skuteczne, jednak szkoda, że nie ma tam żadnej tablicy ogłoszeniowej. Szkoda drzew. Przed Duetem jest piękna tablica.
                    Po znalezieniu psa przejechałam się i pozdejmowałam moje ogłoszenia. Zauważyłam, że niewiele osób sprząta nieaktualne ogłoszenia i plakaty. A szkoda...

                    W każdym razie - radość w domu - pies się znalazł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja