pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michalin

10.04.08, 17:23
czy zdarza się często, iż uczniowie tej najmłodszej grupy są bici?
przez swoich kolegów z sali?
jak wygląda odprowadzenie dzieci z klasy do szatni? jak wygląda
odprowadzenie dzieci z szatni do autobusu?? szczególnie tych z
najmłodszej grupy?
dlaczego po pobiciu dziecka nikt ze szkoły nie zadzwoni do domu
rodziców pobitego dziecka i nie zapyta, jak czuje się dziecko?
dlaczego nikt o tym fakcie nie poinformuje rodziców?

Jestem w szoku.

Ktoś z Was zna takie przypadki???
    • shelmahh ! 10.04.08, 17:25
      to poważna sprawa jeśli prawdą jest to co piszesz..jakie pobicia zerówkowiczów?
      możesz napisać coś więcej?
      • mama_przedszkolaka_7 Re: ! 10.04.08, 17:28
        pobito małego człowieczka bardzo mi bliskiego, we wtorek!!!! dziecko
        oczywiście nic w domu nie powiedziało!!!! dziś dowiedzieli się przez
        przypadek jego rodzice!!! dziś dziecko gorączkowało, źle się czuło!!!

        nie wiem,, co mam więcej pisać... może później
        • shelmahh Re: ! 10.04.08, 17:32
          rozumiem i jestem w szoku..mój brzdąc idzie tam od września

          mam prośbę..w wolnej chwili opisz mi proszę sytuację na priv :\

          przejąłem się
          • twd Re: ! 10.04.08, 19:32
            Prawdę mówiąc nie wiem która wersja co do nauczycieli gorsza:
            1 nie widzieli
            2 widzieli i nic nie powiedzieli

            Mój syn kiedyś wrócił z przedszkola z podbitym okiem - panie przekonywały że tak
            już do przedszkola przyszedł.

            Na szczęście w szkole już nie ma takich sytuacji
          • aldona72 Re: ! 10.04.08, 20:17
            Ja też od września zapisałam na Graniczną moje dziecko do "0" i
            proszę o więcej informacji (także na mail gazetowy). Znając fakty
            zamierzam iść do szkoły i wprost zapytać panią dyrektor co szkoła
            robi w takich przypadkach i jakie wyciąga wnioski). To zbyt poważna
            sprawa!!!
            • shelmahh czy ktoś ze szkoły czyta to forum? 11.04.08, 09:52
              w takiej sytuacji warto chopćby sprostować tego typu informacje bądź się do nich
              odnieść :\
              • mama_przedszkolaka_7 Re: czy ktoś ze szkoły czyta to forum? 11.04.08, 18:32
                shelmahh napisał:

                > w takiej sytuacji warto chopćby sprostować tego typu informacje
                bądź się do nic
                > h
                > odnieść :\


                chciałabym usłyszeć sprostowanie, wyjaśnienie. Bardzo mnie to
                interesuje.
        • muffinek2 Re: ! 11.04.08, 13:18
          mama_przedszkolaka_7 napisała:
          > pobito małego człowieczka bardzo mi bliskiego, we wtorek!!!! dziecko
          > oczywiście nic w domu nie powiedziało!!!! dziś dowiedzieli się przez
          > przypadek jego rodzice!!! dziś dziecko gorączkowało, źle się czuło!!!

          > nie wiem,, co mam więcej pisać... może później

          ja też bardzo proszę o wyjaśnienie, moje dziecko chodzi do zerówki (tradycyjnie
          bardzo rozbrykanej) całodziennej w SP na ul. Granicznej), ale nie zdarzały się
          nam "pobicia", a jeśli była utarczka z kolegą to zgłosiłam zastrzeżenie i jego
          rodzicom i nauczycielce. Więc wyjaśnij proszę swojego maila, sytuację, bo w
          sumie nie wiadomo co się stało.
        • julka1800 Re: ! 11.04.08, 16:39
          We wtorek to dzieci mialy WOLNE, wiec cos informacje niespojne,
          lacznie z numerem szkoly
          • shelmahh Re: ! 11.04.08, 16:51
            zaraz się okaże, że to wszystko ściema :\
    • lamelka007 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 11:07
      jeśli chodzi o szkołę nr 2 przy granicznej to zerówkowicze przyprowadzani są do
      sali przez rodziców i stamtąd odbierane (zerówka całodzienna), w przypadku
      zerówek pięciogodzinnych rodzice przyprowadzają dzieci na określoną godzinę do
      szatni skąd odbiera je nauczyciel - po zajęciach nauczyciel odprowadza dzieci do
      szatni skąd odbiera je rodzic.
      na posiłki dzieci chodzą z nauczycielami.
      same chodzą do toalety.

      pierwszaki są bardziej samodzielne, choć do końca pierwszego półrocza
      nauczyciel odbiera dzieci z szatni i przyprowadza je po lekcjach zahaczając o
      świetlicę. (nie wiem jak wygląda odprowadzanie do autobusu) pierwszaki
      korzystają z przerw tak jak ich starsi koledzy.

      trudno odnieść do tego co sie stało bo tak naprawdę nic nie napisałaś.
      ale jeśli stało sie tam coś niedobrego to należy głośno o tym powiedzieć i
      szybko sprawę wyjaśnić.
      • shelmahh Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 11:15
        czy dla lokalnych pismaków to temat do interwencji?

        • lamelka007 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 11:30
          to zależy co się stało. moje dziecko wróciło ze szkoły z wybitym zębem
          (mlecznym). okazało się, że grali na świetlicy w twistera i jak się przewrócili
          to kolega jej przyłożył i było po zębie. reakcji na takie sytuacje będzie tyle
          ilu rodziców.
          • shelmahh Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 12:44
            dla mnie pobicie oznacza POBICIE wbrew woli poszkodowanego..w takich sytuacjach
            nie można udawać, że nic się nie stało..w interesie szkoły jest sprawna
            kooperacja z rodzicami

            był przypadek, który pokazywali w tv ostatnio..uczeń sfilmowany na wyjeździe
            przez kolegów w sytuacji, która go skompromitowała - potem była rozmowa w szkole
            z panią pedagog i uczeń wyszedł ze szkoły i się powiesił..szkoła nabrała wody w
            usta i przez to stało się to co się stało..nie było w ogóle współpracy z
            rodzicami bo szkoła ewidentnie chciała sprawę wyciszyć..jak oceniam takie
            zachowania? poniżej krytyki! dla mnie pobicia mogą się zdarzyć - wiadomo jak to
            w szkole - ale tutaj szkoła musi się wykazać jak najlepiej potrafi bo dzięki
            temu może zyskać uznanie w oczach rodziców

            • wrotek0 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 13:38
              Powiadomić policję !!! Od razu!!!
            • cinqueterre Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 13:40
              Moje dziecko chdzi do O z SP2 na Graniczna i nigdy nie slyszalem op
              jakiejkolwiek formie agresji wobec niego. Temat opisany jest bardzo
              chaotycznie. Nawet nr szkoly pomylony. Poza tym kto pobil dziecko?
              Uczen czy nauczyciel?
              • shelmahh Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 15:23
                dobrze, że to piszesz bo autorka tematu zamilkła a ja czuję podskórny niepokój w
                związku z tym "pobiciem"..
                • mama_przedszkolaka_7 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 18:27
                  autorka zamilkła, bo nie ma czasu siedzieć cały czas przed kompem wink

                  sprostowanie:
                  dziecko nie zostało pobite tylko kopnięte i zaczepiane,
                  w drodze między szkołą a autobusem;
                  chodzi do zerówki całodziennej i rodzice nie mają też szans po niego
                  przyjść, więc jeździ autobusem;
                  rodzica dziecka, które kopnęło i zaczepiało, wezwano do szkoły, do
                  dyrektorki;
                  rodziców dziecka kopniętego i zaczepianego, nie wezwano do szkoły i
                  nie poinformowano o fakcie;
                  we wtorek zdaje się nie wszyscy mieli wolne, zerówkowicz mój znajomy
                  szedł do szkoły, a nie było autobusu, więc zawieźli i odebrali go ze
                  szkoły dziadkowie;
                  pani z autobusu ma wiele dzieci do upilnowania;
                  dyrekcja szkoły z problemem uporać ma się sama;
                  dziecko, które kopało, zaczepia także inne dzieci;
                  a wiecie, że w zerówkach są wyłudzenia? podchodzi mały koleś do
                  innego i mówi "daj dwa złote"?
                  czy o tym też nie wiecie? czy boicie się pisać/pytać/dociekać?

                  najważniejsze w tym wszystkim jest to, że pomyliłam nr szkoły wink
                  Tak, to bardzo istotne, choć problem leży gdzie indziej sad

                  Nie mam dziecka w wieku szkolnym, więc mogło mi się to zdarzyć; choć
                  sama chodziłam do szkoły przy granicznej w michalinie im. Traugutta.

                  Kilka razy odprowadzałam mojego 6-letniego znajomego i zamontowano
                  jakąś kratę przy wyjściu z szatni na parter szkoły i tam miałam go
                  zostawić, do sali szedł sam; jak to teraz wygląda nie wiem..

                  to chyba tyle
                  • lamelka007 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 18:52
                    takie zachowania powinny być napiętnowane. w każdej grupie znajdzie się jeden
                    osobnik, który będzie siał zamęt i negatywnie wpływał na rówieśników, całą
                    grupę, będzie psuł pracę nauczycielowi. osobiście jestem za nagłaśnianiem takich
                    i podobnych spraw. wtedy każdy z nas jako rodzic może zainterweniować i to na
                    bardzo wiele sposobów: czy to przez rozmowę ze swoim dzieckiem, z
                    wychowawczynią, dyrekcją. wtedy będziemy mogli pokazać, że nie ma przyzwolenia
                    dla takich zachowań w naszej społeczności - taki przekaz zarejestruje i
                    dziecko(sprawca) i jego rodzice i szkoła. może to dziecko potrzebuje pracy ze
                    specjalistą: pedagog, psycholog?
                    jeśli ktokolwiek z was będzie chciał podzielić sie z nami takimi wiadomościami
                    to bardzo proszę nie rzucać ogólników bo po informacji że 6 latek został pobity
                    w szkole paru osobom potężnie skoczyło ciśnienie wink
                  • muffinek2 Re: pobicia w szkole nr 1 Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 19:18
                    mama_przedszkolaka_7 napisała:
                    > czy o tym też nie wiecie? czy boicie się pisać/pytać/dociekać?

                    myślę, że osoby, które Ci odpisały właśnie dociekały i pytały, wiec sie nie
                    irytuj, a że użyłaś bardzo mocnych słów, to też tych kilka osób się wystraszyło;
                    w sumie przepraszam, ale ja dalej jakoś nie rozumiem, kiedy się ta sprawa
                    wydarzyła, przy drodze ze szkoły do autobusu? bo piszesz też coś o dziadkach,
                    którzy odbierali, no ale w sumie mniejsza o większość

                    > a wiecie, że w zerówkach są wyłudzenia? podchodzi mały koleś do
                    > innego i mówi "daj dwa złote"?
                    wiesz co ja nigdy nie słyszałam o czymś takim, a mam syna właśnie w zerówce
                    całodziennej w tej szkole, może także dlatego, że odprowadzam go pod drzwi
                    klasy, a nie zostawiam przed kratą, o której piszesz
                    • mama_przedszkolaka_7 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 22:46
                      muffinek2 napisała:

                      > mama_przedszkolaka_7 napisała:
                      > > czy o tym też nie wiecie? czy boicie się pisać/pytać/dociekać?
                      >
                      > myślę, że osoby, które Ci odpisały właśnie dociekały i pytały,
                      wiec sie nie
                      > irytuj, a że użyłaś bardzo mocnych słów, to też tych kilka osób
                      się wystraszyło
                      > ;
                      > w sumie przepraszam, ale ja dalej jakoś nie rozumiem, kiedy się ta
                      sprawa
                      > wydarzyła, przy drodze ze szkoły do autobusu? bo piszesz też coś o
                      dziadkach,
                      > którzy odbierali, no ale w sumie mniejsza o większość

                      przepraszam, wtedy dziadkowie go nie odbierali;

                      ja też się przestraszyłam;


                      >
                      > > a wiecie, że w zerówkach są wyłudzenia? podchodzi mały koleś do
                      > > innego i mówi "daj dwa złote"?
                      > wiesz co ja nigdy nie słyszałam o czymś takim, a mam syna właśnie
                      w zerówce

                      info w/w od dziecka, może to tylko jego fantazja;


                      > całodziennej w tej szkole, może także dlatego, że odprowadzam go
                      pod drzwi
                      > klasy, a nie zostawiam przed kratą, o której piszesz

                      pod kratą zostawiłam go 1 raz;
                      gdy wcześniej go odprowadzałam, zaprowadzałam do sali; gdy kiedyś go
                      odbierałam, odebrałam też z sali;
                      odprowadzałam go może 3 razy;
                      nie jestem jego rodzicem;



                      dla mnie to też coraz bardziej dziwne, bo kilka takich sytuacji
                      ponoć było; dyrekcja też tak mówi; a tutaj okazuje się, że jest
                      wszystko ok.



                      Moje dziecko po jakimś dniu w p-lu powiedziało, że x. go bije;
                      uznałam to za fantazję dziecka; ale gdy powiedziało 2-i raz, że x.
                      go bije zapytałam panią. Okazało się, że x. faktycznie bije dzieci,
                      nie tylko moje dziecko. Pani rozmawiała z rodzicami x. oraz x.


                      • muffinek2 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 23:09
                        > dla mnie to też coraz bardziej dziwne, bo kilka takich sytuacji
                        > ponoć było; dyrekcja też tak mówi; a tutaj okazuje się, że jest
                        > wszystko ok.
                        mi, nam się coś takiego nie zdarzyło, co nie oznacza, że nie zdarzyło się
                        Twojemu dziecku, tego nie mam zamiaru Ci udowadniać

                        czy zainteresowała się tą sytuacją nauczycielka z klasy? nawet, jeśli to nie
                        było przy niej, to powinna o tym wiedzieć i powiedzieć rodzicom - i być może tak
                        było, ja nie wiem

                        w każdym bądź razie problem z zerówką całodzienną jest taki, że ciągle na
                        dyżurach są nowi nauczyciele, a to z takiego powodu, że nie ma dwóch stałych
                        nauczycieli (a tak powinno być), no i efekt jest taki, że jak "coś się dzieje",
                        to nikt za bardzo nie bierze na siebie odpowiedzialności za sytuację, bo panie
                        na zastępstwie nie znają dzieci, przychodzą, wychodzą; to tak przy okazji
                        wyraziłam swoje zdanie, choć być może w tej sytuacji ta uwaga nie jest istotna
                        • mama_przedszkolaka_7 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 23:24
                          muffinek2 napisała:

                          > > dla mnie to też coraz bardziej dziwne, bo kilka takich sytuacji
                          > > ponoć było; dyrekcja też tak mówi; a tutaj okazuje się, że jest
                          > > wszystko ok.
                          > mi, nam się coś takiego nie zdarzyło, co nie oznacza, że nie
                          zdarzyło się
                          > Twojemu dziecku, tego nie mam zamiaru Ci udowadniać

                          pisałam już, że nie jestem rodzicem dziecka...

                          >
                          > czy zainteresowała się tą sytuacją nauczycielka z klasy? nawet,
                          jeśli to nie
                          > było przy niej, to powinna o tym wiedzieć i powiedzieć rodzicom -
                          i być może ta
                          > k
                          > było, ja nie wiem
                          >
                          > w każdym bądź razie problem z zerówką całodzienną jest taki, że
                          ciągle na
                          > dyżurach są nowi nauczyciele, a to z takiego powodu, że nie ma
                          dwóch stałych
                          > nauczycieli (a tak powinno być), no i efekt jest taki, że jak "coś
                          się dzieje",
                          > to nikt za bardzo nie bierze na siebie odpowiedzialności za
                          sytuację, bo panie
                          > na zastępstwie nie znają dzieci, przychodzą, wychodzą; to tak przy
                          okazji
                          > wyraziłam swoje zdanie, choć być może w tej sytuacji ta uwaga nie
                          jest istotna

                          kiedyś , gdy go odbierałam
                          • aldona72 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 11.04.08, 23:59
                            Najważniejsze, że zwróciłaś tym wątkiem uwagę, że takie sytuacje
                            mogą zdarzać się wokół nas, a nie tylko w TV. My, jako rodzice
                            musimy być bardzo czujni.
                            • zboczku1 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 13.04.08, 22:25
                              Z wypowiedzi wnosżę,że winni są jak zwykle nauczyciele i "cykliści".
                              A może ten "bijący" ma rodziców, rodzinę, sąsiadów, środowisko, w
                              którym nie tyko rośnie ale układa sobie własny system wartości.
                              Gdy jest już siniak lub brak zęba to jest już po.... Należy wiedzieć
                              co zrobić przed ....
                              Zauważyłem, że ze słownika dzieci znikły takie słowa jak: proszę,
                              dziekuję czy przepraszam. I dotyczy to tych bijących i tych bitych.
                              Ale przy wszechobecnej agresji jest to normą, nad którą wszyscy
                              powinni się głęboko zastanowić.
                              • muffinek2 Re: pobicia w szkole Graniczna w "0" Michali 14.04.08, 12:05
                                masz rację, to rodzice są pierwsi i to, czego dziecka nauczą, no tylko z drugiej
                                strony, jeśli coś się dzieje na terenie szkoły, w czasie szkoły, no to trudno
                                nie oczekiwać od nauczycieli, "szkoły" reakcji, udziału

                                jeśli rodzice nie będą dziecka uczyć tego, co dobre, a nauczyciele nie będą
                                właściwie reagować na to, co dziecko robi, to nigdy nie będzie dobrze
            • michalin.pl "POBICIE" a "pobicie sie" to roznica 14.04.08, 15:35
              shelmahh napisał:

              > dla mnie pobicie oznacza POBICIE wbrew woli poszkodowanego..w takich sytuacjach
              > nie można udawać, że nic się nie stało..w interesie szkoły jest sprawna
              > kooperacja z rodzicami

              1.
              W interesie szkoły jest sprawna kooperacja z rodzicami.
              Tak samo, jak w interesie rodzicow jest sprawna kooperacja ze szkołą.

              2.
              POBICIE a pobicie sie to roznica.
              Co innego, jak dojdzie do rekoczynow miedzy
              2 chlopakami, ktorzy maja 6 lat, a co innego,
              jak tego samego 6-latka pobicie kilku dwunastolatkow.

              3.
              Ja bym sprawe probowal na poczatku wyjasnic w szkole.
              A jak w szkole nie wyjdzie, to opisac DOKLADNA SYTUACJE
              np. na tym forum. Razem z reakcja dyrekcji/wychowawcy
              jezeli byla niewlasciwa.
              Tylko wtedy poprosimy troche bardziej dokladnie,
              bo z tego, co tu zostalo napisane nic nie wynika
              i nie mozna wywnioskowac z czym tak naprawde mielismy
              do czynienia. I czy mielismy.
              --
              michalin.pl
              (nie jestem ze szkoly)
              • michalin.pl Re: "POBICIE" a "pobicie sie" to roznica 15.04.08, 17:19
                A propos wspolpracy rodzicow ze szkola:
                pl.youtube.com/watch?v=FnUh9HS3Hic
                --
                michalin.pl
Pełna wersja