kuchareczka-5
17.04.08, 18:32
Witajcie
zgodnie z nickiem jestem kucharzem-kobietą
a że kobietą,to i niestety matką
stety czy niestety,z dzieckiem ciężko się realizować w gastronomii
najczęsciej wymagają pracy 2/2 czyli dwa dni po 12 godz i dwa wolnego
że czlowiek ze mnie i uczciwy i niekonfliktowy,oprocz grona
szerokiego w braci kucharskiej -dorobilam się na razie garba

i niewiele więcej.Doświadczenie niecenione,bo matki to przypadek
mało dyspozycyjny.
Jako,że z trudem udało mi się znalezc prace od 8-16,to trzymam się
jak tonący właściciela,co nazwisko znane wyrabia na krzywdzie
pracownikow..płaci albo i nie,umowy pisze ale nie oplaca..
Żeby nie ograniczenie zdrowotne,pewnie bym coś robila innego,inna
branża..chociaż szkoda bo lubię pichcić.
myślę i myślę,koszty własnej restauracji mnie przerastaja
catering nie daje regularnego utrzymania..
może ktoś z Was ma jakiś fajny pomysł?
pozdrawiam