Znów nocna impreza...

26.07.08, 23:37
Witam forumowiczów,
czy ktoś wie, gdzie tak fajnie grali od około 21 dziś w nocy (26/27
lipca) w Michalinie? Niosło się po wszystkich ulicach... ślub,
impreza zamknięta...? W sumie to lepiej posłuchać muzyki z lat
80tych niż kanonady fajerwerków z Holiday... -przynajmniej pies
spokojny wink
    • jurij12 Re: Znów nocna impreza... 27.07.08, 00:14
      ktos sie niezle bawi, wlasnie o 0:11 był superprzebój "stolatstolat",
      ale nawet miejskie festyny graly troche ciszej i przede wszystkim
      konczyly sie przed polnaca, troche mnie korci aby sie przejsc na
      nocny spacerek i zlokalizowac imprezowiczow
      • 111majka Re: Znów nocna impreza... 27.07.08, 01:21
        jurij12 napisał:
        > troche mnie korci aby sie przejsc na
        > nocny spacerek i zlokalizowac imprezowiczow

        Bardzo słusznie.
        Dołącz się do "stolatu" i złóż solenizantowi forumowe życzenia smile
        • wirnow Re: Znów nocna impreza... 27.07.08, 20:40
          Bawili się na pewno jeszcze ok. 1:30 w nocy. Ale to było straszne
          spokojnie spać się nie dało....
          • jurij12 Re: Znów nocna impreza... 27.07.08, 22:07
            w okolicach 2 było "mniej niż zero"

            ale na nocny spacer sie nie wybralem wiec nadal nie wiem gdzie i kto
            to..
            • lukasz_d Re: Znów nocna impreza... 27.07.08, 22:46
              to w takim razie, jak w okolicy bedzie kolejna nocna impreza, to
              wychodzimy z domów i ruszamy na poszukiwania... potem spotykamy sie
              gdzieś w terenie i organizujemy alternatywe wink
              • bamerykanka Re: Znów nocna impreza... 28.07.08, 07:24
                moze cos o 8-ej rano nastepnego dnia.

                smile
              • shelmahh Józefów stolicą rozrywki ;) 28.07.08, 09:38
                następnym razem wkręcamy się na imprezę! wink
                • zuzakm Re: Józefów stolicą rozrywki ;) 28.07.08, 12:23
                  no wlasnie tez mnie to zastanowilo ,mieszkam na 3-maja myslalam ze to w
                  holidayu ale wyraznie dochodzilo z przeciwnego kierunku z okilic michalina smile
                  wracajac o 2 w nocy spotkalismy grupe irlandczyków ktorzy widocznie wracali z
                  tej imprezy bo mowili ze na weselu byli, ale zapomnialam zapytac sie gdzie w
                  koncu a szli nocowac do holidaya ,
                  • shelmahh Re: Józefów stolicą rozrywki ;) 28.07.08, 12:33
                    w sumie luzzz..zastanawiałem się czy mnie to zdenerwowało czy może skoro to
                    wesele to trzeba się weselić razem z innymi mieszkańcami Michalina? i sam nie
                    wiem..w sumie oko mi się średnio zamykało bo okna otwarte były ale z drugiej
                    strony jak ma wyglądać duże wesele? po cichu? bez sensu wink oby tylko inni nie
                    poszli za ciosem i nie rozkręcali imprez jedna z drugą..

                    tak czy siak zauważyłem, że zarówno w sobotę jak i niedzielę było bardzo cicho w
                    ciągu dnia i wieczorem..zero kosiarek, krojenia granitowych bloków, marmurów
                    itd..cisza, ptaki, słońce..w końcu.....
                    • surmia Re: Józefów stolicą rozrywki ;) 28.07.08, 15:34
                      Fakt, jeśli to było wesele, to trudno, żeby w ogóle nie grali i śpiewali. Taka
                      okazja nie zdarza się za często.
                      Co innego spędzane w ten sposób imieniny, urodziny, urodziny żony, imieniny
                      męża, urodziny babci, imieniny dziadka, rocznica ślubu, rocznica poznania,
                      rocznica zamieszkania, itp.....itd. Czy po prostu cotygodniowa nasiadówka z
                      przyjaciółmi. To może się znudzić i być uciążliwe dla otoczenia. W lato fajnie
                      jest posiedzieć w nocy na powietrzu, i należy to robić jak najczęściej, tylko
                      nie należy przy tej okazji słuchać muzyki na powietrzu czy przy otwartych oknach
                      i drzwiach oraz śpiewać donośnym głosem wszelkich stolatów czy
                      góraluczycinieżal. Spokojną rozmowę i radosne śmiechy wybaczą nawet najbardziej
                      wrażliwi sąsiedzi.

                      A to zależy wyłącznie od kultury organizatora imprezy.

                      Przerabiałam takie głośne imprezy dookoła domu jakiś czas temu. Koszmar. Na
                      szczęście się skończyły, pewni sąsiedzi wyrośli, pewni zmądrzeli, pewni
                      przekonali się, że fajnie mieszkać w cichym lesie...

                      Jeśli więc nie chcemy być nazywani przez sąsiadów słowami powszechnie uważanymi
                      za obelżywe, impreza - tak, hałas w środku nocy - nie.

                      No, chyba, że to wesele...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja