sypanie na drogi

18.08.08, 09:12
Furia mnie trzęsie, jak niektorzy sąsiedzi sypią na drogi gruntowe
co popadnie: trawę, kolki, piach z budowy, gruz, popiól (w zimie)
itp.
A na zwroconą uwagę odp. jest taka: No przecież robię dobrze, bo
zasypuję dziury!!!
Przecież to bzdura, zielone gnije i robi się błocko, piach się nie
klinuje i jest wyciskany koleinami samochodów, przez co dziury są
jeszcze głębsze, a gruz po prostu paskudnie wygląda ...
To po wywożeniu śmieci ( w tym zielonych ) do lasu jest kolejną
sprawą okropnie mnie irytującą. Np. wczoraj na spacerku spotkaliśmy
w lesie (Michalin Wsch.) kilka stert wywalonych zgnilych i
parchatych jabłek. Brak mi słów.....
    • feelek Re: sypanie na drogi 18.08.08, 09:26
      furia furią ale co tu zrobić???

      by było skutecznie

      mnie z kolei ręce opadają na bezsilność związaną z:
      - jak w tytule wątku
      - wywożeniem śmieci do lasu
      -wyrywaniem znaków drogowych
      - zawieszaniem torebek z domowymi śmieciami na śmietniczkach ulicznych etc.

      ALE:

      co z tym zrobić?
      - demokracja okazuje się bezsilna

      może jakieś happeningi?

      mnie np. korci aby:
      zatrzymać się na światłach za kimś co właśnie wyrzucił przez okno niedopałek
      wysiąść
      podnieść
      zapukać w szybę
      podać niedopałek z uśmiechem nr 7 i powiedzieć uprzejmie, że coś zgubił

      ale to głupie chyba?
      • venoos1 Re: sypanie na drogi 18.08.08, 15:32
        Wcale nie glupie - ja bylam swiadkiem jak KTOS wywalil przez okienko pojemnik po
        jogurcie - moj maz chcial wysiasc z samochodu i powiedziec - " chyba cos Panu -
        Pani wypadlo z samochodu" wink
        • feelek Re: sypanie na drogi 19.08.08, 02:06
          mego Tatę wkurzyła baba co podjechała z taczką zżętej trawy i nuż wywalać toto
          opodal nas
          Tata jako się rzekło się wk..wił i choć zwykle odpuszcza, to jej wywalił z
          grubej rury żeby sobie to zawiozła na drogę koło siebie,
          pańcia i owszem dosyć grzecznie odpowiedziała, że ona myślała że to dla naszego
          dobra
          i dobrze że była to osoba na poziomie bo przecież mogła ojcu nawkładać

          a możeby tak:
          1. zebrać jaką kupę jakiego świństwa, np. jaką wywrotę tapczanów zebranych w lesie
          2. wywalić to wszystko przed kościołem w czasie sumy w niedzielę
          3. poprosić X. Proboszcza aby ogłosił podczas czytania ogłoszeń parafialnych aby
          właściciel odebrał swoją własność?
          k... mam parę innych pomysłów
          • lamelka007 Re: sypanie na drogi 19.08.08, 08:23
            punkt nr 3 jest wyśmienitywink
            • gramolem Re: sypanie na drogi 19.08.08, 09:17
              jestem strasznie cieta na takie sytuacje, wkurzaja mnie tak jak Was,
              ale sama tez mialam wpadke i do tej pory mam moralniaka, bije sie w
              piers....
              dziwni sa ludzie, tak jak w neapolu.... wywalaja na ulice.. nie
              pomysla zeby sie ograniczyc i mniej produkowac, cos oddac do
              recyclingu... leza na ulicy: papier, szklo, resztki jedzenia...
              sory ale banda baranów takich samych jak ci ktorzy na potege pala w
              ogrodkach liscie, trawe, "poprawiaja' drogi i 'utylizuja' wersalki i
              samochody w lasach...
              jakas metoda?
              straznicy, straznicy, straznicy! donosic, donosic, donosic! karac
              surowo, najlepiej praca spoleczna.... ulice same sie nie pozamiataja
              a miejskie trwaniki tez trzeba kosic...
              pozdrawiam
              • skuti77 Re: sypanie na drogi 19.08.08, 16:12
                straz miejska sie powina tym zajac, chyba po to ja mamy? ale strasz
                miejska ma lepsze zajecia, stoja z fotoradarem wkoncu piraci drogowi
                sa wazniejsi od karania ludzi wyzucajacych co popadnie na ulice.
    • mamusia62 Re: sypanie na drogi 20.08.08, 18:26
      Ludziska, przebijam wszystkich. Mój ciemny sąsiad wylewa rope na
      ulice.
      • tibi44 Re: sypanie na drogi 23.08.08, 00:04
        cos tu nie pasuje, ropa jest za cenna zeby ja wylewac na ulice. Co najwyzej moze
        spuszczac paliwo ze sluzbowego auta (ciężąrówki?) i co nieco mu wycieknie na
        droge...
        • mamusia62 Re: sypanie na drogi 24.08.08, 14:09
          Zgadza się jest to cenne paliwo, żeby sobie lac litrami, ale on robi
          to czesto i już od dłuższego czasu. Coś przemywa w swoich
          samochodach i z garem leci na ulice żeby wylać. Mamy plamy o
          średnicy ok.50 cm pod parkanem. Zresztą jak można tak zatruwać
          glebe, przecież truje się równocześnie wode!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja