Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nominałów

01.09.08, 13:18
Najczęściej ci z Minibusa. Robią minę obrażonych albo w chamski
sposób żądają drobnych. Mnie taka sytauacja, że mam tylko 100 zł
banknot, zdarza się może 2 razy w roku, jednak niejednokrotnie byłem
świadkiem prymitywnych zachowań kierowców.
Złośliwcy bywaja tacy, że nawet jeśli mają drobne banknoty, wydają 2
i 5 złotówkami.


    • surmia Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 01.09.08, 13:59
      Tak naprawdę to mają rację.
      Są miejsca na świecie, gdzie do autobusu w ogóle nie wsiądziesz, bez odliczonej
      równo kwoty. Przecież jak chcesz jechać komunikacją warszawską na przykład,
      musisz mieć bilet. Musisz go przedtem kupić - przygotować sobie. To tę odliczoną
      kwotę przygotuj wcześniej i traktuj jak bilet.
      Ja odkładam wszystkie drobne z przeznaczeniem właśnie na busy. Najczęściej
      korzysta z nich córka - więc szybko znikają smile))

      Pewnie, że może się zdarzyć, że akurat tych nieszczęsnych drobnych nie ma. Warto
      przeprosić i zapytać kierowcy czy będzie mógł wydać. Przecież oni kierują
      pojazdem, mają jakiś rozkład jazdy. Osobiście nie chciałabym jechać z kierowcą
      kierującym jedną ręką a drugą wydającym resztę. Albo czekać na przystanku aż
      wszystkim wyda...

      Nie znoszę niemiłych przewoźników, ale w tym temacie muszę ich bronić.
      • stryjku Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 01.09.08, 21:30
        Ja tam bym się takiemu odwdzięczył i odliczyl żadaną kwotę w
        nominalach po 1 gr big_grinbig_grinbig_grin A niech liczy.
        "Tak naprawdę to mają rację" - Wcale nie. Tak było za komuny - teraz
        to KLIENT nasz Pan. Jak do mnie do sklepu Klient przychodzi i ja nie
        mam mu wydać reszty to JA a nie on ma problem !!!! To Ja a nie
        Klient lecę do sąsiada za ścianą rozmienić kase !!! Jak kierowcy nie
        pasuje - za 3~4 minuty podjedzie następny BUS i napewno będzie miał
        wydać.
        POZDRO. Robert

        • twd Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 01.09.08, 21:46
          Wydaje mi się, że kluczem do sukcesu jest nienadużywanie swoich praw.
          W zjednoczonym królestwie też obowiązuje "exact change please" i kierowca nie ma
          obowiązku wydac reszty. Wszyscy starają się nie utrudnia mu życia, ale z drugiej
          strony nie zdarzyło mi się żeby nie wydał.
          To tak jak z jazdą "na suwak". Gdyby wszyscy z pierwszeństwem egzekwowali swoje
          prawo, to ci z podporządkowanej nigdy by nie ruszyli
        • surmia Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 10:04
          A może posnąć się dalej i złośliwie nie kupować biletu? Np. do metra. I potem
          ponarzekać, że bramka nie chciała puścić lub kanar wręczył mandat.
          Czy naprawdę nie widać różnicy pomiędzy sklepem a autobusem?
          Wszyscy komunistyczni, źli kierowcy mają przechlapane. Powinni wysiadać na
          przystankach i biegać rozmieniać duże nominały - klient nasz pan.
          Ciekawe, co na to podróżni, ci wstrętni niekomuniści przyzwyczajeni do luksusu...
          • nastassia_2 Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 10:22
            zgadzam się...proszę szanownych Państwa Klientów...to na prawdę nic trudnego
            przygotować sobie wcześniej pieniądze,a wielu z Państwa wydaje się to stwarzać
            jakiś ogromny problem...wsiadacie do autobusu bez przygotowanych pieniędzy,
            stojąc przy kierowcy rozpoczynacie nerwowe poszukiwanie portfela , które tez
            chwilę trwa, po czym wyciągacie 50 czy 100 zł...każdy by się zdenerwował tym
            bardziej że większość stoi wcześniej na przystanku czekając na busa...czy tak
            trudno w tym czasie odliczyć kwotkę na bilet???Dzięki temu kierowca może szybko
            sprzedać bilety i ruszyć z przystanku.A przecież jeśli stoi na nim przez 5 minut
            to też się denerwujecie że tak długo...sama jeżdżę codziennie, 2 razy dziennie,
            od 7 lat i jakoś nie widzę problemu w ułatwieniu życia sobie i innym, toteż
            raczej nie spotykam się z tym, by kierowcy byli dla mnie nie mili...
            • blue.jax Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 10:52
              Ale przecież nikt nie mówi o płaceniu nominałem
              100zł za każdym razem gdy wsiadamy do autobusu.
              Tak jak ktoś pisał.. czasem zdarzają się takie sytuacje.
              Masz w portfelu "stówe" i ani w kiosku ani nigdzie w pobliżu
              nikt nie ma albo nie chce rozmienić.. a Ty spieszysz sie do pracy..
              Co wtedy zrobisz?? Z miną pokutnika ruszysz w miasto
              w poszukiwaniu drobnych bo kierowca na pewno nie bedzie miał wydać??
              Absurd!!
              Bilet na autobus jest tylko dowodem zapłaty za usługę.
              Jest to dokładnie to samo co zapłacenie piekarzowi za chleb
              czy fryzjerce za strzyzenie włosów..
              Skoro chcesz zarabiać i świadczyć usługi, nie możesz wybrzydzać.
              Chyba że nie chcesz tej kasy?? A jak nie chcesz to co Twój
              autobus robi na tym przystanku?? Zrób miejsce dla tych co chcą zarobić..
              • tomsitomsa Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 11:01
                według mnie to szacunek i grzeczność przygotowane moniaczki.Przecież kierowca
                musi się wyrobić z rozkładem.Pomagajmy a nie utrudniajmywink
                • shelmahh Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 11:10
                  z jednej strony zgadzam się z surmią smile faktycznie lepiej mieć odłożoną kasę na
                  bilet bo wtedy autobus może szybciej ruszyć z przystanku..z drugiej strony
                  sprawa dotyczy świadczonych usług..kierowca powinien rano mieć przygotowaną kasę
                  na wydawanie reszty - i nie robić min, nie marudzić, tylko z uśmiechem przyjąć
                  banknot 100 zł i jeszcze podziękować



                • nastassia_2 Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 13:58
                  dokładnie tomsitomsa, zwykła ludzka grzeczność, uprzejmość i szacunek dla innego
                  człowieka i jego pracy...niestety, tak mało tego, coraz mniej,a przecież to tak
                  niewiele kosztuje ...
              • juki4 Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 02.09.08, 11:38
                Osobom dojeżdżającym do pracy komunikacją miejską korzystniej jest
                wykupić bilet miesięczny.
              • agniecha321 Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 21.12.08, 04:37
                A postaw się na miejscu tego kierowcy . On takich osób które wyjątkowo mają dziś
                stówkę ma na pęczki. Wystarczy 10 osób dziennie i robi się tysiąc zł. Jesteśmy
                złośliwi wobec siebie i tu tkwi problem. Płacisz za bilet do Wwy 3,50 a żądasz
                żeby wydano Ci 96.50. Trochę poszanowania i zrozumienia dla innych kolego.
                Zawsze możesz pojechać następnym. Uwierz mi że żadnemu z kierowców nie zależy na
                twojej tak śmiesznej kasie , tylko dla tego żeby nie szarpać sobie nerwów
                głupimi dyskusjami. Pozdrowionka
                • jackie_brown Re: Kierowcy nie wydający reszty z "grubych" nomi 22.12.08, 11:43
                  Ale skoro o tym mowa, to pół litra dla tego, komu się uda
                  bezproblemowo rozmienić stówę w kiosku rano. Już sobie wyobrażacie
                  co mówi Pan/Pani w kiosku na moją prośbę o rozmienienie choćby 10
                  złotych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja