sprzedaz w " marc-polu"

04.09.08, 20:30
czy w tym sklepie nie obejmuje zasada ze alkoholu oraz papierosow nieletnim
nie sprzedaje sie??

Dzisiaj okolo 20 bylam swiadkiem jak nieletni chlopiec okolo 14 lat razem ze
mna wybieral "pivko" - pod nosem powiedzial sobie - "mozew mi sprzedadza"??

Traf chcial ze stalam za nim przy kasie - i co?? Pani nawet nie spojrzala -
NIC!! SPrzedala i jeszcze dyskutowala czy ma drobne...

Za mna natomiast stal chlopiec i na pewniaka "Malboro prosze" i znowu - Pani
"raz - ciach" i sprzedala chlopcu...

Czy to nie jest dziwne?? Jak spytalam Pania czy nie sadzi ze ten chlopiec "od
piwa" byl za mlody, Pani nic nie powiedziala.

A pozniej placz i szloch jak taki mlodziak upije sie i cos sie stanie.
    • twd Re: sprzedaz w " marc-polu" 04.09.08, 22:01
      Wyglądali groźnie? Ci chłopcy?
      • venoos1 Re: sprzedaz w " marc-polu" 04.09.08, 22:26
        Groznie?? A czy 14 - 15 latek mmoze wygladac groznie?? chyba nie...
        • twd Re: sprzedaz w " marc-polu" 04.09.08, 22:38
          Oj może
          Ale skoro nie, to czy rozważałaś telefon do straży miejskiej?
          Konsekwencje dla sklepu są drastyczne. Byłby to ostatni raz..
          • marius68 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 07:11
            W innym sklepie w Józefowie stał przede mną wyrosnięty młodzieniec, na
            oko 17-19 lat. Jakie było moje zdziwienie gdy sprzedawczyni poprosiła
            o dowód, a gdy młodzieniec zaczął się tłumaczyć że nie ma przy sobie,
            dostał odpowiedź „NIE MA DOWODU, NIE MA PAPIEROSÓW”.
            Jak widać można.
            Też jestem za tym aby zgłaszać takie żeczy do straży miejskiej.
            Stojąc obojętnie dajemy na taką sprzedaż przyzwolenie.
            Mariusz
            • surmia Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 09:22
              Najprościej byłoby po prostu zaprotestować w momencie, gdy kasjerka podliczała
              to piwo, czy papierosy. Postraszyć ją sankcjami, więcej by tego nie zrobiła.
              Należało zareagować, a nie patrzeć co z tego będzie. Szczególnie, jeśli jest się
              nauczycielem.
              • venoos1 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 09:51
                Pewnie tak... Jednakze jesli jest sie nauczycielem, to nie oznacza ze mozna
                sobie pozwolic na siedzenie w sklepie ok 20 pozostawiajac male dzieci w domu i
                wiedzac ze TRZEBA juz wracac - a sama chyba wiesz ze jak trzeba wracac do 5
                miesiecznego dziecka to po prostu TRZEBA....

                Wiec prosze bez takich uwag bo to nie jest fair - tak jak pialam pytalam
                sprzedawce - jednakze na wiecej rozmow nie mialam czasu.
                • surmia Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 10:02
                  Sorry, jeśli Cię to dotknęło, ale ponieważ wielokrotnie podkreślałaś, że jesteś
                  nauczycielką, więc od razu wyobraziłam sobie tę scenę w sklepie, i coś mi nie
                  pasowało. Przecież nauczycielem się jest całą dobę, nie tylko od...do... Tak
                  przynajmniej twierdzą nauczyciele, których znam. Mówi sie, że to nie zawód, ale
                  powołanie, powinność. Praca nauczyciela trwa nieustannie. No, chyba, że Ty
                  odbierasz to inaczej.

                  Jasne, że rozumiem obowiązek jak najszybszego dotarcia do maleństwa (taki
                  szkrabek musi być kochany...ach...). To priorytet. Ale jednak coś mi nadal nie
                  pasuje.
                  • syr5 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 10:09
                    Mi tez cos nie pasuje i to chyba chodzi o fakt, ze Venoos1 zapytala
                    o to czy chlopak nie byl za mlody po fakcie a nie w trakcie (tak
                    przynajmniej wywnioskowalam z opisu sytuacji).
                    • venoos1 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 13:17
                      oki macie racje - stety lub niestety nauczycielem jest sie non stop crying wink
                      no ale wracajac do tematu - rzeczywiscie moglam ale wiedzialam ze wtedy tam
                      posiedze dluzej - a nie moglam sobie na to pozwolic crying

                      zkoda ze odbyl sie tutaj "sad" mojej osoby ake z drugiej strony mam nadzieje ze
                      bedziemy na ten fakt bardziej zwracac uwage...
                      • syr5 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 13:55
                        Daleka jestem od "sadzenia" Twojej osoby! Wypowiadalam sie jedynie
                        co do tej konkretnej sytuacji, ktora opisalas. Mi osobiscie zdarzyla
                        sie podobna sytuacja, tez w MarcPolu, tyle ze w Warszawie. Gdy
                        zapytalam czy chlopiec, ktory wlasnie chcial kupic piwo nie jest za
                        mlody kasjerka poprosila go o dowod. Nawet nie probowal sciemniac,
                        poprostu wyszedl ze sklepu. Tym samym spedzilam przy kasie mniej a
                        nie wiecej czasu. Pamietaj, ze Twoje dziecko tez kiedys dorosnie i
                        wejdzie w okres buntu. Moze wtedy jakas przypadkowa osoba w kolejce
                        tez zareaguje w pore.
                        • venoos1 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 17:13
                          oby ... wink
          • shelmahh Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 09:23
            ale w czym problem? można zgłosić nawet teraz.w sklepie są kamery i zapis z nich
            będzie podstawą ukarania sklepu..oczywiście jeśli nie okaże się, że w tym dniu
            wyjątkowo nic się nie nagrało wink
    • syr5 Re: sprzedaz w " marc-polu" 05.09.08, 09:34
      a czemu oburzasz sie na forum po fakcie a w sklepie nie
      zareagowalas? Bylas tak samo bierna jak pani za kasa...
      • twd Re: sprzedaz w " marc-polu" 06.09.08, 01:18
        www.jozefow.pl/WWW/AKT/080905B/info.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja