dorotea3
05.01.09, 12:20
Zacznę tak: - Czy wiecie, ze przejścia dla pieszych itp. w naszym
kraju robi się nie na wniosek mieszkańców ale po odnotowaniu w
statystykach policyjnych wypadku ze skutkiem ŚMIERYTELNYM???
Do rzeczy:
Nie często pisuję na liście ale ostatno ręce mi opadły...
Wyjeżdzając samochodem ze swojej posesji na rogu Samorządowej i
Granicznej omal mnie nie stratował Passatem srebrnym Tatuś wiozący
dziecko do przedszkola na naszej ulicy. Ów "opiekuńczy Tatuś"
skręcił w Samorządową i depnął po gazie. Nie przewidział biedaczek,
że ktokolwiek poza nim może chcieć jak ja wjechać na drogę, jak mnie
juz zauważył depnął po hamulcach i wpadł w poślizg, po czym,
zatrzymał się, wyskoczył z auta i zabrał się za ochrzanianie mnie!
Tylko, ze źle trafił, więc zrobiło się nieprzyjemnie i to bardzo...
Cóż Tatuś się spieszył, nic go nie zmusiło do zwolnienia i ... nie
ma co liczyć: następnym razem też wjedzie jak Kubica na Samorządową,
póki się go nie zmusi jego wyobraźnia skończy się na końcu jego nosa.
Mniejsza z tym: chciałabym poprosić wszystkich zainteresowanych i
mieszkańców Samorzadowej i korzystających z drogi o dopisanie się do
wątku, jeśli będzie zaiteresowanie (tzw. poparcie społeczne) napisze
wniosek i przejdę sie po ulicy, zbior podpisy pod wnioskiem o
położenie choćby 2 czy 3 "śpiących policjantów". Nie chcę czekać, aż
jakiś wariat zrobi krzywdę nie tylko notorycznie rozjeżdżanym kotom
(mnie już 2 zginęły w ten sposób) ale naszym dzieciom: i tym
dowożonym i wychodzącym na spacer. Ja wiem, że kiedyś w końcu położą
u nas kanalizację i trzeba będzie te potykacze rozmontować, tyle, że
można kupić takie gumowe wydaje mi się, że wielokrotnego użytku i
nie czekac aż się wydarzy tragedia

(
Czekam na wasze maile i komentarze
Dorotea