maryshaa
06.01.09, 20:00
Od około dwóch dni na naszej klatce ( ul. Kopernika 11) ktoś zamknął, zapewne
w dobrej wierze, kota/kotkę (?) Jest to duży, wygląda na odżywionego, szary
tabi ( pręgowany szaro-bury), jest dość spory i dlatego myślę, że nie jest to
dziki kot. Nie jest to chyba również kot żadnego z mieszkańców klatki.
Postaram się zamieścić zdjęcia w najbliższej przyszłości, ale może znacie
właściciela, który szuka swojego kota.
Kot jest w nieciekawej sytuacji, bo może i uniknął mrozu, ale nie ma nawet jak
w "kocich" warunkach załatwić swoich potrzeb...