Jak szakola dla 6 latka

20.02.09, 14:19
Niestety nadzszedl moment, kiedy musimy podjac bardzo trudna decyzje - gdzie
nasze dziecko ma pojsc do szkoly od wrzesnia ( mysle o zerowce.
Wybor jak dla mnie jest kiepski, bo:
Obie nasze panstwowe szkoly (1 i 2) mnie przerazaja ze wzgledu na liczebnosc
uczniow, brak nowoczesnego sprzetu i pomieszczen, oraz slaba organizacja zajec
po szkole i ryzyko aroganckiego zachowania dzieci ze starszych klas wobec
maluchow.
A z prywatnych to wladciwie jest tylko na Wale Miedzeszynskim www.sp63.waw.pl,
ale po wczorajszym zebraniu dla kandydatow, mam mieszane uczucia - brak
konkretow, wymijajace odpowiedzi, nauczycielka ma juz od wrzesnia uczyc a
jeszcze nie podpisala umowy o prace, klasa przyporzadkowana do "0" troche mala
i byl jakis dziwny zapach (myslalam ze sie udusze), platnosc przez 12 miesiecy
tyle samo, niby ma sie budowac dodatkowe skrzydlo ale na pytanie a co bedzie
kiedy nie wyrobia sie - pani dyrektor oswiadczyla ze nie ma takiej obcji?
Troche dziwne to wszystko.
Poza ta szkola jest jeszcze szkola w Wawrze
www.gimnazjumprywatne1.edu.pl/ ale tam nie ma "0"

jest jeszcze w Miedzeszynie www.szkolamiedzeszyn.waw.pl, ale nic o niej
nie wiem.

Tak naprawde to kiepsko u nas z tymi szkolami - moze macie jakies swoje
doswiadczenia z w/w szkolami - bo ja nie wiem co robic a czas szybko mija.

    • shelmahh Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 15:39
      SP 2 na Granicznej. zerówka. młody po kilku miesiącach umie czytać, coś tam
      nawet liczy, angażuje się w odrabianie lekcji w domu, jest zadowolony z
      wychowawczyń, chodzi na kurs tańca po zajęciach. starsi uczniowie nie
      zaczepiają, nie biją i nie ganiają smile

      osobiście jestem bardzo zadowolony z tej szkoły. nie mam żadnych negatywnych
      uwag, bo widzę, że młody będzie bardzo dobrze przygotowany do nauki w 1 klasie i
      pójdzie do niej bez żadnego stresu.

      opisane przez Ciebie sytuacje, w stylu "kiepsko z tymi szkołami", to opinia nie
      mająca nic wspólnego z rzeczywistością.

    • luka06 Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 15:58
      Też się zastanawiałam skąd taka negatywna opinia o józefowskich szołach, bo z
      tego co pisze "be-ia6" jej dzieci do tych szkół nie chodzą. W klasie mojego
      dziecka (szkoła na Granicznej) jest mniej niż 20-stu uczniów, zajęć
      pozalekcyjnych całe mnóstwo: lekcje językowe, tańce, piłka nożna, karate, kółko
      plastyczne, teatralne, platyczne, informatyczne, zuchy i pewnie jeszcze jakieś.
      Jeżeli chodzi o opinie rodziców to mogą one być bardzo różne, w zależności o
      osobistych priorytetów, nauczyciela do którego trafi dziecko i atmosfery w danej
      klasie. Budynek i wyposażenie sal to raczej sprawa drugorzędna. A jak pokazuje
      przykład szkoły przy ul. Granicznej - dzięki staraniom nauczycieli i rodziców
      wiele można zdziałać w zakresie poprawy warunków.
      • doomi Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 16:42
        No to jeszcze moja opinia - również SP2!
        Moim zdaniem szkoła wyposażona całkiem dobrze. Stosunkowo nowe ławki, krzesła,
        sale lekcyjne w większości schludne i o dziwo wink przytulne. W młodszych klasach
        kolorowe zasłonki, wszędzie rolety. Bardzo dobrze wyposażony gabinet
        dentystyczny, stała opieka pielęgniarki szkolnej (a moja alergiczka dość często
        z tej pomocy korzysta). Opieka dentystyczna to w dzisiejszych czasach ewenement.
        W dodatku opieka fantastyczna. Klasa córki nieliczna - chyba w tej chwili 23 osoby.
        Zajęcia pozalekcyjne tak jak pisze luka06 - do wyboru do koloru. Za darmo można
        się uczyć nawet dodatkowego języka obcego.
        Dużym plusem są organizowane przez nauczycieli obozy letnie - w tym roku z tego
        co się orientuję będzie wyjazd do Bułgarii, który organizuje Pani od W-F. Dla
        mnie rewelacja bo mam fobię na punkcie bezpieczeństwa dzieci na takich wakacjach
        (chodzi mi o opiekę).
        Bardzo fajna świetlica, dzieci mają na niej różne zajęcia, nie jest
        "przechowalnią" jak się to zdarza w innych szkołach.

        Ma fajny plac zabaw, a w bliskim sąsiedztwie również skate park.

        Kadra pedagogiczna młoda wiekiem, ale również duchem wink w przeważającej
        większości kompetentna i otwarta na dialog z rodzicami.

        Fantastyczna drużyna zuchowa (a także harcerska), prowadzona przez
        zaangażowanych, pełnych pasji i pomysłów ludzi.

        Szkoła nie bez wad (ale czy taka w ogóle istnieje), ale jak dla mnie właściwie
        idealna, choćby z powodu "socjalizacji" z mieszkającymi w pobliżu rówieśnikami
        mojego dziecka.

        Do minusów na pewno zaliczyłabym fakt, że uczęszcza do niej bardzo dużo dzieci,
        na szczęście nie przekłada się to na liczebność uczniów w klasie, a raczej
        samych klas. Trochę brakuje parkingu obok szkoły, dziecko czekało z utęsknieniem
        na nową, większą salę gimnastyczną, ale prędzej tę szkołę skończymy niż się
        doczekamy...

        No i trochę dokuczają nam dziwne zwyczaje jak ten, że dyskoteki i zabawy
        odbywają się w czwartki, bo piątek jest dniem postu. Hm, nie chciałabym tu
        rozpoczynać kolejnej dyskusji na wiadomy temat, ale jest to jeden z absurdów,
        który trochę utrudnia życie szkolne.

        Ogólnie jestem zadowolona, starsze dziecko świetnie zdało egzamin
        szóstoklasisty, teraz równie dobrze radzi sobie w gimnazjum i myślę, że dostanie
        się do wymarzonego liceum. Czyli podstawy miał dobre smile
        • monia420 Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 19:05
          mnie bardziej od tzw. "kiespskiego zaplecza" przeraża stan naszej
          wiedzy, a w zasadzie niewiedzasad Przedszkole dzieci nie diagnozuje,
          przedszkole w zasadzie oficjalnej opinii nie wystawia, mogę
          zdecydować "0" czy "1" kl, ale wybór będzie nieodwołalny. Mam w domu
          zdolne dziecko, sprytne społecznie, inteligentne i nie wiem co mam
          zrobićsad Jedni mówią, "0", bo dzieciństwo, drudzy, że "1", bo
          wyzwanie. A ja... głupia jestem...
          A wy co myślicie? Podjęliście decyzję?
          • anewtamm Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 22:02
            to już twoja decyzja. A rożnie to bywa czasami rodzice uważają że dziecko jest
            zdolne, świetnie radzi sobie społecznie itp ale jak idzie do szkoły to już inna
            bajka czasami jest nie dojrzale emocjonalnie i zaczynają się schody a to nie to
            samo co spryt, inteligencja. Moje dzieci pójdą jak skończą 6 lat. A nauki w
            szole jest sporo i nie mam zamiaru zabierac im roku tylko ze względu na ambicje.
            Na to będzie jeszcze czas.
          • shelmahh Re: Jak szakola dla 6 latka 20.02.09, 23:18
            monia ale ten cały zamęt z 1 klasami to pic na wodę w Józefowie. mój syn w
            zerówce uczy się czytać, zaczyna liczyć, pisze czyli robi to co ja kiedyś w 1
            klasie wink

            jak dzieciak z przedszkola pójdzie do 1 klasy to czego się będzie uczył? czy
            przypadkiem nie tego samego co w zerówce albo przynajmniej bardzo podobnego
            programu?

            mam czasem wrażenie, że u mojego syna w zerówce ta reforma już jest wprowadzona
            i jeśli miałbym go umieścić między 7 latkami to zapytałbym siebie najpierw po co?
          • m975 Re: Jak szakola dla 6 latka 23.02.09, 14:03
            ja byłam w takiej sytuacji i skorzystałam z Poradni psychologiczno-
            pedagogicznej, która jest w Świdrze na Majowej

            Kompetentne Panie Psycholog i Pedagog przebadały moje dziecię,
            sprawdziły jej rozwój i stan wiedzy i wydały opinię.

            Ich spostrzeżenia potwierdziły się w praktyce
      • muffinek2 oferta zajęć w SP 2 15.09.09, 21:01
        luka06 napisała:
        > W klasie mojego
        > dziecka (szkoła na Granicznej) (...), zajęć
        > pozalekcyjnych całe mnóstwo: lekcje językowe, tańce, piłka nożna,
        karate, kółko
        > plastyczne, teatralne, platyczne, informatyczne, zuchy i pewnie
        jeszcze jakieś.

        tak było jakiś czas temu, pozwoliłam sobie zacytować, bo pamietam,
        że kiedyś to wyliczenie zrobiło na mnie duze wrażenie;

        jak jest w tym roku w SP 2 z zajęciami dodatkowymi i inna oferta
        zajec? bo z tego co już wiem:
        - nie ma kółka teatralnego;
        - z j. francuskiego będzie tylko jedna grupa (bo na więcej nie ma
        pieniędzy)
        - z jakiegos powodu nie ma lekcji muzyki z nauczycielem muzyki -
        jest tylko "niby muzyka" z wychowawcą

        czy to koniec cięć, czy coś jeszcze się nam kurczy lub skurczy w
        ofercie szkolnej? są jakieś cięcia finansowe, czy co? może ktoś z
        Rady Rodziców to zagląda i zażegna mój niepokój...
        • doomi Re: oferta zajęć w SP 2 15.09.09, 21:44
          Z moich informacji wynika, że kółko teatralne istnieje (chociaż może być
          ograniczenie wiekowe), moja chodzi jeszcze na polonistyczne, matematyczne,
          recytatorskie, techniczne i fotograficzne. No i na zbiórki harcerskie, chociaż
          dochodzą mnie plotki, że harcerze będą swoje zbiórki mieli w innym miejscu niż
          szkoła sad
          W każdym razie ja osobiście nie zauważyłam żeby tych kółek było jakoś
          drastycznie mniej, przynajmniej tych którymi zainteresowane jest moje dziecię.

          Za to też zauważyłam pewne zmiany w szkole. Niestety zmiany na minus, ale to już
          chyba obgadamy kiedyś osobiście wink
          • muffinek2 Re: oferta zajęć w SP 2 16.09.09, 10:52
            doomi napisała:
            > W każdym razie ja osobiście nie zauważyłam żeby tych kółek było
            jakoś
            > drastycznie mniej, przynajmniej tych którymi zainteresowane jest
            moje dziecię.
            no może i masz rację, może nieco spanikowałam, jeszcze popytam

            > Za to też zauważyłam pewne zmiany w szkole. Niestety zmiany na
            minus, ale to ju
            > ż
            > chyba obgadamy kiedyś osobiście wink

            o tak, chętnie, choć będzie to rozmowa nieco smutna...
            • m975 Re: oferta zajęć w SP 2 17.09.09, 10:50
              ale jak tu mówic o zajęciach dodatkowych kiedy moje dziecię 3 razy
              kończy zajęcia ok 16-tej i juz nie specjalnie ma siłe na cokolwiek.
              Żenujące jest tez to że np zbiórki będą sie odbywały przy parafii bo
              w szkole dla harcerzy nie ma miejsca.
              • muffinek2 Re: oferta zajęć w SP 2 17.09.09, 13:45
                m975 napisała:
                > Żenujące jest tez to że np zbiórki będą sie odbywały przy parafii
                bo
                > w szkole dla harcerzy nie ma miejsca.

                no o tej rewelacji to jeszcze nie słyszałam..., może miejsce
                harcerzy zajęła prywatna firma nauki angielskiego, która pojawiła
                się w naszej szkole w tym roku

                to ja ponowię pytanie: czy ktoś z Rady Rodziców w SP 2 tu zagląda?
                wiedzieliście o tych zmianach? ja nie wiem już sama, może są
                słuszne, tylko czy ktoś nas/Was o to pytał?
    • emzetaa Re: Jak szakola dla 6 latka 21.02.09, 11:34
      Nie rozumiem Waszych pytań o szkołe. Jeżeli rodzice sami nie
      poświęcą czasu z dzieckiem na naukę podstawową w domu (pisanie
      literek itd) to nawet najlepsza szkoła i nauczyciel NIE POMOŻE W
      NICZYM!!!

      Najlepiej wysłać dziecko do jakiejś szkoły i "niech się nauczy" a my
      ręce w kieszeń. Sory, nie tędy droga tongue_out
      Jak się nic nie umie i znajdzie się nagle w klasie wśród większości
      nieznajomych to jest jeszcze gorzej z zaklimatyzowaniem. Proponuje
      po lekcjach zamiast jechać do jakiegoś McDonalda albo kina - siąść z
      pociechą i w formie zabawy pouczyć podstawowych rzeczy. Będzie
      śmielej się czuło i prędzej posłucha nauczycielki jak będzie coś
      umiało.

      A jeśli wybieramy zerówke to liczmy się z tym że zapewne za rok
      poślemy do 1 klasy w tym samym budynku więc znajomi zostaną ci sami.
      A co w związku z tym?? ZNAJOMI!!!
      Czy nie lepiej chodzić do klasy później z sąsiadami gdzie po
      lekcjach można się spotykać?? Co nam z tego będzie jak najlepsza
      koleżanka mieszka w jakimś Wawrze i żeby dziecko sobie chciało
      pograć w coś trzeba je zawieść???
      Współczuje takim dzieciom!

      Ja osobiście chodziłam do Jedynki i wszyscy jej uczniowie z "moich
      lat" są mi znajomi choćby z widzenia. Rodzice nie kierowali
      mnie "ojej bo tam sa ładne krzesełka, wysokie średnie, basen
      blabla".
      Liczyli się ludzie z którymi mogłam się spotykać bo wszyscy z
      Józefowa. Dopiero później poszłam dalej od domu do szkół.

      Takie moje zdanie - może staroświeckie ale przynajmniej sprawdzone.

      Możecie besztać.
      • monia420 Re: Jak szakola dla 6 latka 21.02.09, 14:12
        Mnie to się ton emzetaa nie podoba. Wynika z niego, że jako rodzic mieszczę się
        w standardzie: macdonald, kino, łapy w kieszeni itp. A to nieprawda. Wskazane
        miejsca są dla ludzi i trzeba mieć tego świadomość, tak jak do tego, że pierwsze
        lata nauki są kluczowe dla rozwoju młodego człowieka. Moje wątpliwości odnośnie
        zerówek i pierwszej klasy budzi właśnie to, że dzieci moim zdaniem za wcześnie
        zaczynają naukę. Wiem, że sama mogę zdecydować, ale będę decydować o życiu
        innego człowieka: a jeśli rzeczywiście emocjonalnie nie dorósł do pierwszej
        klasy, to nie cofnę tej decyzji...
        To teraz kolejne pytanie: czego dzieci uczą się w pierwszej klasie? Skoro piszą
        i czytają w zerówce? A jak grupy dobierane są w tej szkolnej zerówce - będą w
        niej dzieci, które nigdy nie chodziły do przedszkola, i takie, które mają
        podstawy do nauki już wdrożone. Czy szkoła bierze to pod uwagę? Zależy mi na
        tym, żeby dziecko się nie nudziło, bo to je zniechęci...Jak Wy, rodzice dzieci
        "po zerówce", oceniacie te szkolne zerówki?
        • doomi Re: Jak szakola dla 6 latka 21.02.09, 15:30
          No ale mimo wszystko sporo racji IMO emzetaa ma...
          Przecież nikt za Ciebie monia decyzji nie podejmie. A skoro jak piszesz
          "Moje wątpliwości odnośnie
          > zerówek i pierwszej klasy budzi właśnie to, że dzieci moim zdaniem za wcześnie
          > zaczynają naukę."
          to chyba sama sobie odpowiadasz na pytanie czy lepiej do zerówki czy do
          pierwszej klasy. Zerówka to taki "tryb przejściowy" do szkoły. Owszem dzieci w
          zerówkach uczą się czytać, pisać, liczyć, ale również mają czas na zabawę, nie
          muszą jeszcze twardo siedzieć w ławce kilka godzin po 45 minut i tak dalej.
          Potem w pierwszej klasie na początku utrwalają umiejętności z zerówki, ale potem
          szybko idą z programem do przodu. Ten początek traktowany jest właśnie jako
          wyrównanie poziomu klasy, chociaż moim zdaniem pierwszak powinien dość dobrze
          czytać i pisać kiedy idzie do szkoły, bo sama zobaczysz jak szybko zaczynają
          rozwiązywać zadania na matematyce (a tu bez czytania ani rusz) i tak dalej.
          Zerówka to taki moment, żeby rodzice mogli zorientować się nad czym właściwie
          trzeba przez ten rok popracować, jakie są słabe, a jakie mocne strony dziecka.
          Zwłaszcza w kontekście tego, że jak sama piszesz w przedszkolu nikt się nie
          kwapi, żeby wydać jakąś porządną opinię na temat dziecka. Dla mnie zerówka to
          był czas wytężonej pracy w domu (czyli to o czym pisze emzetaa), z tym że ja mam
          wśród znajomych nauczycielki i wiedziałam, że choćby to wspomniane wcześniej
          płynne czytanie to jest takie minimum do szkoły i lepiej przysiąść teraz, niż
          potem dziecko ma przeżyć szok w pierwszej klasie.
          Tak czy siak to tylko i wyłącznie Twoja decyzja, ja w każdym razie nie
          rezygnowałabym z zerówki, mimo że sama poszłam do szkoły rok wcześniej właśnie
          ową omijając.
          A jeśli nie chcesz na swoje barki brać takiej poważnej decyzji zawsze możesz
          skonsultować się ze specjalistą z poradni szkolnej (chyba w Otwocku taka
          działa). Tam dziecko zostanie poddane specjalnym testom i badaniom, także na
          szeroko rozumianą dojrzałość szkolną. Czasem nam - rodzicom ciężko ocenić swoje
          własne dziecko naprawdę obiektywnie. Podejrzewam, że będziesz musiała za takie
          badanie zapłacić, ale jeśli masz się tak denerwować to pewnie warto.
          • surmia Re: Jak szakola dla 6 latka 23.02.09, 14:43
            Dokładnie tak!
            Zerówka jest potrzebnym, bardzo potrzebnym etapem życia szkolnego dziecka. W
            pierwszej klasie dzieciaki powinny już czytać i pisać a także liczyć. Tak jest
            już od dawna. Jeśli dziecko nie czyta od początku pierwszej klasy ma problemy
            już przez cały czas szkolny. Nauczyciele tego wymagają i nie da się tego
            przeskoczyć.

            I wcale nie uważam, że dzieci w zerówce zbyt wcześnie zaczynają naukę. One
            zdobywają ją tam niejako automatycznie - w trakcie zabawy. Moja córka poszła do
            zerówki jako pięciolatek, bo nie było miejsc w młodszej grupie. Nie musiała
            uczestniczyć w zajęciach, lecz nigdy ich nie opuszczała. I z jej opowieści
            wynikało, że właśnie te zajęcia są najfajniejsze w przedszkolu (to była zerówka
            w przedszkolu, taka całodzienna). Efekt był taki, że czytała już w zerówce, gdy
            miała sześć lat.

            Potem też chodziła do "dwójki". Nie do końca było fajnie, bo uczyła tam jedna
            niefajna pani, która traktowała uczniów "niematematycznych" jak niechciane zło.
            Egzamin szóstoklasisty córka zdała bardzo dobrze, mimo fatalnej opinii matematyczki.
            Ale z tego co słyszę kadra wymieniona, starsze panie przeszły na zasłużoną (?)
            emeryturę...

            Nasze dzieci są bystrzejsze niż nam się zdaje.
    • obywatel25 Re: Jak szakola dla 6 latka-tylko Ty masz wybrać.. 22.02.09, 00:12
      Dawno sie nie udzielałemsmile
      Nieważne w którą stronę wieje wiatr,żagle swoje ustaw tak abyś
      ciągle płynął/a naprzód.

      I tak Ciebie nikt nie zrozumie, co najwyżej to sobie użyje różnymi
      mądrymi i wyuczonymi wpisami, a decyzję musisz podjąć sama/samismile

      Aby pomagać innym, musisz najpierw pomóc sobie.
      Pozdrawiam
Pełna wersja