smiecie w lesie :-(

24.03.09, 11:16
witam,
strasznie nasz las zasmiecony! na Swidrem sterty pustych butelek,
resztek zarcia. w roznych miejscach dzikie wysypiska - fotele
samochodowe, przerozne czesci samochodowe, odpady budowlane, stare
okna, po ktorych zostala teraz sterta potluczonego szkla
okiennego... nie wspominam o slicznych, nieduzych torbach z
najzwyklejszymi smieciami domowymi porzucanych przez spacerowiczow
(??) przy drodze...
zaczelam robic zdjecia, bardzo przygnebiajace sad
TRAGEDIA!! zglaszam do urzedu miasta ale nic specjalnego sie nie
dzieje sad
macie moze pomysl, co zrobic? Straz Miejska?
    • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 11:32
      No właśnie! Mnie też to interesuje.
      Każdy kawałek ziemi jest czyjś. Na jego właścicielu spoczywa wiele obowiązków,
      między innymi obowiązek dbania o czystość.

      I tu rodzi się pytanie - czy właściciel działki, która jest nieogrodzona (pusty
      plac), odpowiada za zaśmiecanie jej przez np. degustatorów trunków wyskokowych w
      opakowaniach bezzwrotnych?
      Czy władze miasta mają prawo ściągnąć od niego (właściciela działki) opłatę za
      sprzątanie takiej posesji? No bo skoro potrafią ściągnąć od właścicieli działek
      opłatę za przyłącza założone "z urzędu", to dlaczego nie ścigać tychże
      właścicieli za śmieci na ich terenie?

      Na wiosnę zawsze rusza akcja oczyszczania miasta (skuteczna) i służby
      porządkujące sprzątają także prywatne, nieogrodzone działki. Czy jest to właściwe?

      Czy można wyegzekwować od właściciela placu ogrodzenie go tak, aby przestano
      podrzucać tam śmieci? I żeby np. choć raz w roku wywoził śmieci, które jednak
      jakoś się dostały na jego posesję?
      • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 12:38
        surmia napisała:


        >
        > Czy można wyegzekwować od właściciela placu ogrodzenie go tak, aby przestano
        > podrzucać tam śmieci? I żeby np. choć raz w roku wywoził śmieci, które jednak
        > jakoś się dostały na jego posesję?


        i masz rację i nie masz.
        jak wysokie powinno być ogrodzenie żeby nie można było wrzucać śmieci? 4-5 m? i
        najlepiej porządny mur.
        właściciel odpowiada za porządek na działce ale to jest pójście po
        najłatwiejszej lini; znacznie trudniej złapać tego co wyrzuca śmieci bo trzeba
        oderwać się od biurka a i wyrzucający może być dużych gabarytów wink
        to samo jest po otwockiej stronie strumykasmile
        • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:01
          No, może i najłatwiejsza ta linia, ale najbardziej logiczna. Gdybym miała na
          swojej posesji syf w postaci puszek, butelek, papierów, plastikowych toreb, to
          prawdopodobnie straż miejska mogłaby mnie ukarać za to mandatem. Dlaczego? Bo
          mam dzwonek, można zadzwonić i do nich wyjdę a oni wręczą mi mandat? A na
          nieogrodzonych działkach, które też są czyjeś nie ma dzwonka i nie ma ludzi do
          wręczania mandatów?

          Nie chodzi mi o ogrodzenia pancerne, przez które nie można wrzucić niczego, bo
          są wysokie i pod prądem. Chodzi mi o to, żeby takie nieogrodzone działki nie
          generowały dzikich wysypisk i miejsc spotkań okolicznych smakoszy alkoholu.
          Jeśli na nieogrodzonej działce leży np. pusta butelka, to z pewnością ten, kto
          akurat wypił coś, czy ma w ręku jakiś śmieć i chce się go pozbyć rzuci go tam,
          gdzie leżą już jakieś śmieci - ta butelka właśnie.
          Nieogrodzone działki są latem okupowane przez dziwnych ludzi, po których zostaje
          śmietnik. Robią sobie pikniki. Jeśli takie tereny byłyby ogrodzone znacznie
          łatwiej można by utrzymać tam porządek. Ludzi wrzucających śmieci przez
          ogrodzenia jest chyba mniej niż tych, którzy wychodzą z domu z niepozorną
          plastikową siatą pełną śmieci i dyskretnie "zapominają" o niej na pustej,
          nieogrodzonej działce w krzakach.
          Łatwiej też byłoby zwrócić takiej osobie uwagę, gdyby na przykład zechciała
          przeskoczyć ogrodzenie - ogrodzenie świadczy o tym, że teren jest czyjś. Brak
          ogrodzenia - teren niczyj - można wejść i robić co się chce.

          Jeśli są to tereny miejskie, to w porządku - powinny być dostępne dla każdego, a
          miasto sprząta je np. 2 razy w roku. Natomiast uważam, że prywatne działki
          Powinny być ogradzane i właściciele ścigani za śmieci na ich terenie. Jasna,
          klarowna sytuacja.
          • shelmahh Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:09
            dla mnie to wszystko jest chore sad spalanie śmieci w domach, wyrzucanie do
            lasu..ludzie mają niezłego świra aby tak robić i nie martwić się tym,że ktoś
            może w Józefowie chce rano pooddychać świeżym powietrzem lub pójść do lasu na
            spacer..jakim trzeba być półmózgiem by tak robić..wiem,że to do końca na temat
            ale strasznie mnie to wnerwia..
          • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:24
            Po co jest straż miejska/policja/?? Nie wiem jak w Józku, ale w Otwocku nie
            widać ich poza centrum Otwocka.

            Druga sprawa to nie zawsze właściciele są pod ręką, może być w USA, Izraelu lub
            na drugim końcu Polski. Można go ścigać urzędowo, ale okaże się że koszty są
            większe niż wartość długu
            • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:33
              Znam taki przypadek - właściciel w USA, a miasto jednak wysłało mu rachunek za
              przyłącze wodne i kanalizacyjne.
              A za śmieci? Że drogo? Niech płaci. Albo ogrodzi działkę. Albo wynajmie sprzątacza.
              • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:34
                surmia napisała:

                > Znam taki przypadek - właściciel w USA, a miasto jednak wysłało mu rachunek za
                > przyłącze wodne i kanalizacyjne.
                > A za śmieci? Że drogo? Niech płaci. Albo ogrodzi działkę. Albo wynajmie
                sprzątacza.

                zapłacił?smile
                • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:36
                  Zapłacił. On zdaje się nawet sam zorganizował firmę, która zrobiła mu
                  podłączenia. Dogadał się z UM.
                  • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:40
                    właśnie, bo było to w jego interesie i za jego zgodą.
                    Zastanawiam się czy tak samo by zapłacił gdyby dostał rachunek za wywóz śmieci.
                    • aviator_79 Re: smiecie w lesie :-( 15.04.09, 20:22
                      Z tym grodzeniem to bym nie przesadzal. Jak kazdy ogrodzi swoje to
                      do lasu nie weidziesz bo bedzie za plotem.

                      Ale niestety swoja dzialke ogrodze nie dlogo bo drzewa kadna. Do tej
                      pory smieca u mnie glownie wyrzuczjac zgrabione liscie. Nie byloby
                      problemu jakby ten ktos wyzucal tylko liscie, tzn wysypywal jez
                      worka i worek sobie zabieral.

                      Wiec apeluje o wyrzucznie w lesie lisci/trawy bez worka. I nie
                      palenie ich bo na wiosne czesto wieczoerm smog sie tworzy jak
                      wszyscy ogrody "sprzataja".
    • vtx1800 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:20
      a może poustawiać śmietniki przy "wejściu/wyjściu" do lasu a nie
      tylko w "centrum" J. i na głównych ulicach. W Falenicy i Radości tak
      jest i kosze są używane. bo nawet jak ktoś z jakiś powodów wywala
      codzienne śmieci do lasu a miałby alternatywę w postaci bliskiego
      śmietnika to raczej wybrałby to drugie. nawet jakby te "małe
      wysypiska" tak powszechne w lesie, ulokowałyby się wokół zwykłych
      śmietników ulicznych, łatwiej i taniej to po kimś posprzątać. A
      jeżeli chodzi o wysypiska gruzu i części samochodowe to tylko nasza
      czujność i straży miejskiej pozostaje. rozładować ciężarówkę lub
      przyczepę w lesie nie jest tak łatwo, cicho i szybko, podobnie jak
      rozebrać kradziony samochód. Tak mi się wydaje.
      pozdr.
      m.
      • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:30
        Śmietniki już kiedyś były w Józku przerabiane. Te duże kontenery. Nie zdały
        egzaminu. Bałagan i brud dookoła taki, że ciężko było przejść. Wystawianie
        śmietników i kontenerów ma sens tylko, gdy ludzie mieszkający w pobliżu mają
        stałych odbiorców własnych śmieci i nie znoszą do tychże kontenerów i śmietników
        wszelkich odpadków. Dlaczego wszyscy mają ponosić koszty odbioru śmieci od kilku
        "przedsiębiorczych"? To nie ma sensu.

        Ponawiam pytanie: czy można ścignąć właściciela nieużywanej i nieogrodzonej
        działki za śmietnik na niej?
        Czy jesteśmy wszyscy zmuszeni płacić za te osoby?
        Bo ich posesje sprząta miasto za naszą kasę.
        • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:33
          surmia napisała:

          >
          > Ponawiam pytanie: czy można ścignąć właściciela nieużywanej i nieogrodzonej
          > działki za śmietnik na niej?

          oczywiście że tak smile

          > Czy jesteśmy wszyscy zmuszeni płacić za te osoby?

          jeżeli miasto posprząta i nie odzyska pieniędzy to tak

          > Bo ich posesje sprząta miasto za naszą kasę.

          jw.
          • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:35
            A czy miasto to robi? Ściga znaczy?
            • grzeg_sz_1 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:36
              surmia napisała:

              > A czy miasto to robi? Ściga znaczy?

              pytanie do burmistrzasmile
        • vtx1800 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 13:53
          surmia napisała:

          > Śmietniki już kiedyś były w Józku przerabiane. Te duże kontenery.
          Nie zdały
          > egzaminu. Bałagan i brud dookoła taki, że ciężko było przejść. .

          A czy w lesie nie było czyściej? poza tym nie myślałem o kontenerach
          tylko zwykłych śmietnikach ulicznych.
          pozdr.
          m.
          • surmia Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 14:00
            Moim zdaniem w lesie nie było wtedy czyściej. Natomiast na pewno czyściej było w
            domach okolicznych mieszkańców. I nie tylko okolicznych.

            Uliczne śmietniki są natychmiast zapychane przez torby ze śmieciami domowymi.
            Też uważam, że wystawianie ich ma sens tylko w centrum, gdzie ktoś może takiego
            delikwenta zauważyć i zapytać dlaczego tak robi.
            Niektórzy mieszkańcy Józka traktują takie śmietniki jako okazję do łatwego
            zaoszczędzenia na kosztach odbioru śmieci i dokąd ten tok myślenia się nie
            zmieni, nie ma sensu wystawiać śmietników ulicznych.
            • vtx1800 Re: smiecie w lesie :-( 24.03.09, 14:11
              ok, masz rację. ale. jeżeli miasto naprawdę zacznie weryfikować
              podpisane umowy z odbiorcą śmieci to można założyć, że każdy
              mieszkaniec lub wspólnota lub coś tam innego mają się gdzie śmieci
              pozbyć. a jak ktoś idzie na spacer lub biwak do lasu to po
              skończonej "konsumpcji" śmieci ma gdzie zostawić a nie pedałuje z
              nimi do domu. a jak ktoś po drodze do domu chce wypić soczek albo
              zjeść batona to też po drodze śmietnik spotka, nie tylko w CITY. Ale
              może się mylę. Może w parkach też nie powinno być śmietników skoro
              każdy ma śmietnik w domu.
              pozdrawiam
              m.
              • shelmahh Re: smieci w lesie :-( 24.03.09, 16:22
                ale tu nie ma przebacz..umowa na wywóz powinna być obowiązkowa..nie masz umowy
                to jesteś z gruntu podejrzany!

                chociaż na takich debili co wywożą śmieci do lasu czy palą je w swoich piecach
                nie ma mocnych jak widać :\
                • bajka111 Re: smieci w lesie :-( 24.03.09, 16:56
                  Śmiecie stojące pod lasem to są na ogół torby ze śmieciami pozbieranymi w lesie.
                  Rzadko się zdarza, żeby to były pozostałości domowe. Dlatego wydaje mi się
                  całkiem rozsądne ustawienie śmietników. Ale Urząd ma złe doświadczenia - przy
                  takich śmietnikach od razu ponoć robiło się wielkie śmietnisko.
                  Surmia, taki zagajnik przy Matejki na przykład (blisko torów, po lewej stronie)-
                  to są w większości prywatne działki. Właściciele mieszkają często poza Józefowem
                  i nie często tu zaglądają. Ja się bardzo cieszę, że nie wpadli na pomysł, żeby
                  swoją własność ogrodzić.
                  Wydanie im nakazu sprzątania raz na pół roku jest bez sensu, bo te tereny są
                  zaśmiecane co kilka dni.
                  • surmia Re: smieci w lesie :-( 25.03.09, 09:18
                    bajko111 droga! Domyślam się, że nie mieszkasz tuż obok tego zagajnika? Tak, by
                    okna domu wychodziły właśnie na to miejsce? Nie wiem do końca o którym zagajniku
                    mówisz, bo nieczęsto bywam w tych okolicach, ale uwierz mi, jeśli jeszcze jest w
                    pobliżu sklep z alkoholem, takie zagajniki są niezbyt miłe. Z wielu przyczyn.
                    Bywają obrzydliwe, bywają nawet niebezpieczne. Są miejscem wypasu psów i
                    wszelkie ślady po nich nie są rzecz jasna sprzątane, bo po co? Przecież to "las".

                    Zapewniam Cię, że nie ma nic miłego w tym, że w takim zagajniku siedzą przez
                    cały dzień dziwni ludzie, piją, palą i bardzo głośno dyskutują przerywając
                    zdania znanymi wszystkim przerywnikami. Codziennie, gdy nie pada. Albo opierając
                    się o twój płot oddają naturze co przed chwilą wypili.

                    Albo wieczorem widzisz dziwnych ludzi, którzy stoją tam 2-3 godziny w
                    niewiadomym celu. Trochę strach przejść obok.

                    Dodam od razu, że Straż Miejska w takich przypadkach w zasadzie nie istnieje.
                    Kończą wszak pracę ok. 15.

                    No i śmieci. Góry śmieci.

                    Napisałaś:

                    >Śmiecie stojące pod lasem to są na ogół torby ze śmieciami pozbieranymi w
                    lesie. Rzadko się zdarza, żeby to były pozostałości domowe.<

                    Moim zdaniem nie masz racji, niestety.
                    • 111majka Re: smieci w lesie :-( 07.04.09, 15:35
                      Surmio droga smile
                      Mieszkam koło lasku o którym pisałam (bo to pisałam ja, zapomniałam
                      się przelogować). Zresztą wiesz gdzie smile Może nie tak bezpośrednio przy nim jak
                      zapewne Ty przy swoim, ale widzę, słyszę i czuję co się tam dzieje. To samo co u
                      Ciebie, niestety.
                      Ale ponieważ chadzam tam czasem z psem na spacer (no cóż...), to staram się
                      troszkę walczyć z tym syfem jaki tam zostaje po tych głośnych libacjach.
                      Taki sam syf byłby na leśnych działkach ogrodzonych płotem z siatki, tylko nikt
                      by tego nie zbierał.
                      A te śmieci w reklamówkach... Też kiedyś myślałam że to są "podrzutki" domowe.
                      Teraz jestem pewna że tak nie jest, przynajmniej w tym lasku na Matejki.

                      W JnŚ jest artykuł na temat wiosennych porządków. Fragment o sprzątaniu w lasach:

                      Miasto opracowało już strategię wiosennego sprzątania lasów. 10-15 osobowe ekipy
                      składają się z pracowników naszego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Zakładu Usług
                      Leśnych Pawła Jędrzejewskiego, który
                      wygrał przetarg. Porządki zaczną się od okolic rzeki Świder: ekipa pana
                      Jędrzejewskiego zajmuje się lasem, a Zakład Gospodarki Komunalnej uprząta w tym
                      czasie pasy drogowe i prześwietla zarośla w okolicach skrzyżowań. Przy okazji
                      zdziera i zbiera stare ogłoszenia. Takie porządki w lasach urządzane są raz w roku.
                      Do leśnych porządków włączają się – jak wieść gminna niesie – AS-y, czyli
                      Anonimowi Sprzątacze. To szczególnie wrażliwi na kondycję otoczenia mieszkańcy
                      (i słusznie!). W kwietniu, jeśli AS zbierze podczas spaceru z psem worek np.
                      butelek, puszek po piwie
                      i innych „pamiątek“ z popijawy pod chmurką naszych pobratymców, to może
                      zatelefonować do Referatu Gospodarki Komunalnej (tel. 0 22 779 00 55) i
                      poinformować o tym, gdzie zostawił efekty swojej pracy, a ekipa ZGK je usunie.
                      • twd Re: smieci w lesie :-( 08.04.09, 22:22
                        111majka napisała:

                        > A te śmieci w reklamówkach... Też kiedyś myślałam że to są "podrzutki" domowe.
                        > Teraz jestem pewna że tak nie jest, przynajmniej w tym lasku na Matejki.
                        >
                        Niestety nie masz racji....
                        Kilka razy negocjowałem na skraju tego lasku z "podrzucaczem", żeby się
                        rozmyślił. Kolejne kilka razy widziałem przez okno i nie zdążyłem wyjść.
                        Niestety mam wrażenie, że każda torba ze śmieciami zostawiona przy drodze
                        prowokuje kolejne. Przy Matejki od ok 2 tygodni stoją torby z butelkami
                        wyzbieranymi w lesie smile i niestety prowokują sad
                        Do tego kilka razy przekonywałem, że wyrzucenie furgonetki liści(?) zamiecionych
                        z drogi czy swojej działki (przecież w lesie się rozłożą) to kiepski pomysł.
                        To faktycznie są prywatne działki. Kilka(naście?) miesięcy temu, kiedy rada
                        miasta chciała odleśnić hurtem wszystkie tereny w mieście chadzały tędy
                        wycieczki pośredników nieruchomości, a niektóre działki pojawiły się nawet na
                        gratce w słusznej cenie wink.
                        Wg mojej wiedzy sprzątanie działki, to jedyny przywilej, jaki przysługuje jej
                        właścicielowi. NIE może jej ogrodzić, ani tym bardziej zabudować, bo to otulina
                        parku krajobrazowego. Fajnie, że mamy quasi park, ale gdybym był właścicielem
                        takiej działki, to nie byłoby mi do śmiechu. I pewnie bym protestował, gdyby mi
                        miasto powiedziało: "no dobra, działka jest twoja, ale i tak nic z nią nie
                        zrobisz bo się nie zgadzamy. Tylko nie zapomnij jej regularnie sprzątać, bo nie
                        chcemy się potykać o butelki spacerując po twojej własności."
                        Byłoby fair wykupić taką działkę, albo wynająć od właściciela i urządzić park
                        miejski....albo pozwolić mu dysponować własnością...
                        • 111majka Re: smieci w lesie :-( 08.04.09, 23:05
                          twd napisał:
                          > Niestety mam wrażenie, że każda torba ze śmieciami zostawiona przy drodze
                          prowokuje kolejne. Przy Matejki od ok 2 tygodni stoją torby z butelkami
                          wyzbieranymi w lesie smile i niestety prowokują sad

                          Może masz takie wrażenie dlatego, że zbieraczowi śmieci nie chce się zbierać
                          wszystkiego jednego dnia i robi to na raty smile
                          Wczoraj panowie swoim małym samochodzikiem uprzątnęli wszystkie torby spod lasu.

                          Nie spotkałam nigdy żadnego "podrzucacza", pewnie dlatego wydaje mi się że ich
                          prawie nie ma.
                          • twd Re: smieci w lesie :-( 08.04.09, 23:14
                            111majka napisała:

                            > twd napisał:
                            >
                            > Może masz takie wrażenie dlatego, że zbieraczowi śmieci nie chce się zbierać
                            > wszystkiego jednego dnia i robi to na raty smile

                            Nawet go rozumiem, niechby zakrzyknął w przeddzień, to chętnie pomogę, całą
                            rodziną. Albo jak się znów uzbiera to sam zakrzyknę wink

                            > Wczoraj panowie swoim małym samochodzikiem uprzątnęli wszystkie torby spod lasu

                            Faktycznie zniknęły, jakoś mi to umknęło, tak się przyzwyczaiłem do ich widoku...
                            >
                            > Nie spotkałam nigdy żadnego "podrzucacza", pewnie dlatego wydaje mi się że ich
                            > prawie nie ma.
                            >
                            • 111majka Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 00:01
                              twd napisał:
                              > Nawet go rozumiem, niechby zakrzyknął w przeddzień, to chętnie pomogę, całą
                              rodziną. Albo jak się znów uzbiera to sam zakrzyknę wink

                              No super. To zbieracz zakrzyknie niebawem smile

                              A dzisiaj odważyłam się przemówić do panów pijących wieczorem w lesie (tylko
                              dlatego, że byłam z bardzo groźnym psem, a oni wcale nie bluzgali) i poprosić
                              ich o pozbieranie puszek i butelek po imprezce. Bardzo grzecznie obiecali
                              posprzątać po sobie smile
                              • twd Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 00:09
                                widziałem wink
                                dzielna byłaś, a panowie zadziwiająco grzeczni, a pieski były 2...
                                • 111majka Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 00:12
                                  No tak, to już wszystko jasne smile
                                  • surmia Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 10:29
                                    Panowie pijący w laskach i zagajnikach z zasady są grzeczni. Bo wiedzą, że to
                                    popłaca - nikt się na nich bardziej nie zdenerwuje, a nawet czasem się
                                    uśmiechnie, zaskoczony ich grzecznością. Obiecają Ci wszystko, byleby mogli tam
                                    zostać i degustować.

                                    To ściema jest!

                                    Już to przerabiałam. Tacy panowie grzecznie obiecają wszystko, a śmieci i tak
                                    zostawią. Z wielu przyczyn.
                                    1. Zostawią, bo i tak tam jest brudno
                                    2. Zostawią, bo nikt im nie będzie rozkazywał
                                    3. Zostawią, bo nie są w stanie schylić się po nie
                                    4. Zostawią, bo zapomną, że obiecali sprzątnąć.......

                                    Jedynym sposobem na tego typu typy jest kategoryczne żądanie opuszczenia lasku
                                    pod groźbą. Groźba do wyboru. Najlepiej działa widok telefonu i wybierających
                                    numer palców.

                                    Sprawdziłam. Najczęściej działa.

                                    Inną kategorią są odwiedzający takie zagajniki dość młodzi ludzie w szybkich
                                    autach i dresach... Tu raczej się boję wychylać.

                                    Co do śmieci - posprzątałam. Czekam na odbiór. Nastąpi on pewnie po świętach.
                                    Zdam relację.
                                    • 111majka Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 10:36
                                      Surmia - panowie posprzątali po sobie smile
                                      • surmia Re: smieci w lesie :-( 09.04.09, 10:38
                                        No to chwała im za to. U mnie też niektórzy zabierali ze sobą zastawy stołowe.
                                        Ale to wyjątki są.

                                        Jakiś pesymizm szerzę, ale naprawdę mam dość tych śmieci wokół domu.
    • 111majka Re: smiecie w lesie :-( 07.04.09, 15:06
      A może by tak...
      www.zw.com.pl/artykul/538,350692_Sami_posprzatali_.html
      • surmia Re: smiecie w lesie :-( 08.04.09, 10:22
        Właśnie! Też uważam, że można sprzątnąć samemu - właśnie się wybieram na takie
        okołodomowouliczne sprzątanie. Wybieram się przede wszystkim dlatego, że też
        czytałam JnŚ. Uważam, że to, że można zawiadomić odpowiednie służby o wynikach
        swego sprzątania to duży postęp.
        Do tej pory wywalałam te zebrane śmieci do własnego kontenera. Ale odbiór śmieci
        zdrożał okrutnie, i to już nie jest takie beztroskie sprzątanie, bo trzeba za tę
        czystość zapłacić z własnej kieszeni.
        Zbieraczy śmieci z pewnością to odstraszało.

        Co innego teraz, gdy worki ze śmieciami będzie można po prostu zostawić i zadzwonić.

        Oby to tylko zadziałało. I oby nie tylko w kwietniu.
        • surmia Re: smiecie w lesie :-( 10.04.09, 12:50
          To działa !!!

          Naprawdę, bardzo sprawnie! Jeden telefon, bardzo miła pani zapisuje gdzie i już
          - wory śmieci znikają!

          Fantastyczna akcja.

          Gdyby to tak działało cały czas, to ja mogę sprzątać choćby co miesiąc.
          • 111majka Re: smiecie w lesie :-( 10.04.09, 13:15
            Surmio, nareszcie nutka optymizmu smile I to cała wielka gama nawet smile))
            Powiem Ci po cichu, że ja tak robię od roku. I częściej niż co miesiąc. Działa
            zawsze smile
            • surmia Re: smiecie w lesie :-( 10.04.09, 13:45
              Działa, że dzwonisz i zabierają? Cały rok, nie tylko w kwietniu? Bo ja rozumiem,
              że można sprzątać, nawet u nieobecnego sąsiada, ale ja nie jestem jakoś
              przesadnie zamożna i taki wór co chwilę jednak kosztuje. Własnych mam nadmiar,
              bo jestem na etapie wywalania wszystkich niepotrzebnych gratów z piwnic i garażu.

              Więc, jeśli zebrane śmieci zabierają józefowskie firmy sprzątające po telefonie
              do urzędu - to ja w to wchodzę.

              Takie sprzątanie nie jest uciążliwe, a oglądanie efektów pracy daje ogromną
              satysfakcję.

              Sąsiedzi dziwnie na mnie patrzyli smile
              • 111majka Re: smiecie w lesie :-( 10.04.09, 17:41
                Napiszę Ci maila gazetowego smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja