"czy naprawdę chcesz tu mieszkać?" ;)

04.05.09, 11:27
Czyżby nie było chętnych?
MÓJ DOM
    • partyzant82 Re: "czy naprawdę chcesz tu mieszkać?" ;) 04.05.09, 11:42
      Coś się boję, że te piękne TBSy w niedługim czasie po zasiedleniu przez
      mieszkańców dotychczasowych mieszkań komunalnych zaczną te właśnie
      przypominać... wink
      • doomi Re: "czy naprawdę chcesz tu mieszkać?" ;) 04.05.09, 11:51
        Przesadzasz! Na osiedlu werbeny/3 maja spory procent mieszkańców to byli
        lokatorzy komunałek. A bloki nadal stoją wink
        Jedni dbają bardziej (kila ładnych ogródków tam widziałam), inni mniej (zepsuty
        nagminnie domofon). Ale jak się tak dobrze rozejrzeć po mieście to podwórka
        niektórych domkowców wyglądają równie żałośnie. Nawet kiedyś miałam parę zdjęć
        na fotoforum porobić.
        Na pewno sporą barierą będzie partycypacja. To nie jest "coś" dane za darmo.
        • partyzant82 Re: "czy naprawdę chcesz tu mieszkać?" ;) 04.05.09, 23:02
          doomi napisała:

          > Przesadzasz!

          Oczywiście że przesadzam. Wkurza mnie tylko to, że w naszym pięknym kraju promuje się niesamodzielność. Wyuczona bezradność tylko się rozwija.

          > Na pewno sporą barierą będzie partycypacja. To nie jest "coś" dane za darmo.

          W praktyce jest za darmo. Co to za partycypacja, która w przypadku opuszczenia lokalu wraca do byłego lokatora? Jakby taki mieszkaniec włożył "wkład własny", niezwrotny, to sytuacja byłaby bardziej fair. A tak wychodzi, że staropolskim zwyczajem za nasze wspólne gminne pieniądze w szczególny sposób wspieramy konkretną wąską grupę.
          • arkadia67 Re: "czy naprawdę chcesz tu mieszkać?" ;) 10.05.09, 18:40
            "Czyżby nie było chętnych? "

            Doomi, chętni są, ale niestety ludzie mieszkający w "komunalkach - socjalach"
            nie za bardzo mają pieniądze na partycypację. Wiadomo, że nie ma nic za darmo i
            każdy chociaż minimum wysiłku powinien włożyć aby poprawić sobie byt, ale w
            dzisiejszych czasach bardzo trudno jest uzyskać 50000 czy 60000 zł kredytu,
            kiedy zarabia się ok 1500 zł. Zwykły brak zdolności kredytowej. Na zebraniu,
            które odbyło się z Burmistrzem w sprawie poprawy warunków mieszkaniowych zadałam
            pytanie: czy urząd - gmina w jakiś sposób mógłby np. pomóc (czytaj poręczyć) w
            uzyskaniu kredytu na partycypację? dostałam odpowiedź, że nie!sad
            A poza tym, podobno nasza społeczność mieszkająca w "pekinach" ma się całkiem
            nieźle (znaczy sporo zarabia) bo wystarczy popatrzeć jakimi samochodami
            jeździ(to nie moja sugestia tylko "władz" urzędu).
            Sama bym się do mieszkania takiego wprowadziła, bo tu gdzie mieszkam to
            właściwie jest socjal a czynsz płacę identyczny jak w TBS, ale wolę wybudować
            swój domek.
            Pozdrowienia dla Forumowiczów.
Pełna wersja