U tego pana więcej nic nie kupię...

27.06.09, 15:14
Jest na bazarku w Falenicy jeden Pan Sprzedawca (duże litery jak najbardziej
na miejscu - ma o sobie takie mniemanie). Wielokrotnie słyszałam już jego
narzekania na wszystko - najczęściej na rząd. Wszystko jedno który. Żaden mu
się nie podoba. Za te jego wypowiedzi spokojnie można by wytoczyć mu proces.
Słyszałam też niejednokrotnie wykrzyczane opinie o Żydach, ciemnoskórych i
azjatach, że mogą sobie iść... i w ogóle, że to samo zło.

Ponieważ takich pieniaczy jest całkiem sporo, po prostu odchodziłam z
niesmakiem choć nieco osłupiona ilością jadu i nienawiści w jednej jednostce
ludzkiej (???).

Dzisiaj ten żałosny facecik przeszedł samego siebie. Na bazarze było sporo
Romów. Sprzedawali jakieś szmatki. Obok stoiska Pana Sprzedawcy stanęły
romskie dwie kobiety z obrusami i zachęcały ludzi do kupna. Facet był
wkurzony. Nie słyszałam całej rozmowy, bo staram się nie słuchać jego krzyków
i w ogóle go unikać, ale to co usłyszałam przyprawiło mnie o skrajne obrzydzenie.

Zaproponował kobietom wyjazd, najpierw gdzieś daleko stąd, a potem do
Niemiec... do krematorium.

U tego żałosnego człowieczka nigdy więcej nic już nie kupię, choćby miał na
stole szczere złoto i w dodatku najtaniej.

Jeśli ktoś chce wiedzieć który to sprzedawca - odpowiem mailowo.
    • lamelka007 Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 27.06.09, 15:50
      chętnie się dowiem
      • surmia Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 27.06.09, 16:47
        doszło?
        • lamelka007 Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 28.06.09, 21:38
          si, si...
          nie znam i pewnie nie poznamsmile
    • grzeg_sz_1 Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 27.06.09, 17:32
      surmia napisała:

      > Jest na bazarku w Falenicy jeden Pan Sprzedawca (duże litery jak najbardziej
      > na miejscu - ma o sobie takie mniemanie). Wielokrotnie słyszałam już jego
      > narzekania na wszystko - najczęściej na rząd. Wszystko jedno który. Żaden mu
      > się nie podoba.


      nawet obecny, najlepszy w całej historii Polski ośmielił się krytykować??wink
      to rzeczywiście osioł, nie przed sąd go, na stosbig_grinbig_grin

      A tak serio, to albo więcej dystansu do rzeczywistości, albo zawiadomienie o przestępstwie -> są od tego odpowiednie organy.


      • surmia Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 28.06.09, 10:58
        Do krytykowania rządu mogę, i mam dystans. To indywidualna sprawa każdego
        człowieka. A to w jaki sposób to robi świadczy o jego poziomie kultury. Mnie
        może się najwyżej zrobić żal takiego krytykującego i ludzi, którzy muszą tego
        wysłuchiwać.

        Do sugestii wysyłania ludzi do krematorium dystansu nie mam. I obym nigdy nie miała.
    • kosstka1 Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 28.06.09, 22:14
      Ja też chętnie dowiem się o kogo chodzi...i już u niego nic nie kupię.
    • duchaaa Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 29.06.09, 12:23
      też poproszę namiar; i uważam, że bardzo słusznie, że reagujesz. Dystans niestety zbyt często zamienia się w obojętność. ("Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, to obojętność. E.Wiesel")
    • aniadarek7 Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 29.06.09, 12:50
      Ja też chętnie dowiem się o kogo chodzi...i już u niego nic nie
      kupię.
      • mamaanieli Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 29.06.09, 13:06
        a próbowałaś mu chociaż raz zwrócić uwagę??
        • surmia Re: U tego pana więcej nic nie kupię... 29.06.09, 13:43
          Jakiś czas temu, dawno to było, miałam z nim jakąś rozmowę. Bez najmniejszego
          skutku. Tan pan jest z tych nieprzekonywalnych. Cóż, jego prawo. Wtedy chodziło
          chyba o głośne przekleństwa.
          Staram się go unikać już od dawna, więc ostatnio nie miałam "przyjemności" z nim
          rozmawiać. I raczej nie będę już miała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja