gramolem
20.07.09, 14:25
rece opadaja...... wlasnie wrocilam ze spaceru z dzieckiem bo mi sie
odechcialo normalnie....
musialam uciekac biegiem z drogi przed jasno niebieskim cinquecento o nr rej
WFY - tylko tyle zauwazylam, nie dosc ze nas prawie rozjechal debil to jeszcze
bral zakret z taka predkoscia ze obrzucil nas tona tego co na drodze, jakim
drobnym gruzem, syfem, kurzem.....
poprostu mnie zatkalo, zdazylam tylko wozek odwrocic buda do tej wichurry....
dzwonie na policje od 30 min.... zeby cos z tym zrobili.... ale sie nie
dodzwonilam...
dlatego rece opadaja ;-(