iksigrekzet111 09.09.09, 10:00 Na wakacjach zaparkowaliśmy samochód w ośrodku wypoczynkowym pod drzewem i teraz mamy na karoserii krople żywicy z sosny. Jak się tego pozbyć? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tb1 Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 09.09.09, 12:44 www.allegro.pl/item720180102_sonax_usuwa_zywice_i_organiczne_zabrudzenia_390.html Link Zgłoś
frequentflyer Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 09.09.09, 13:22 terpentyna balsamiczna za ułamek ceny tego Sonaksu Link Zgłoś
ulubiony19 Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 09.09.09, 13:50 Miękka szmatka i WD40-musi zejść.Tańszy od Sonaxa,a poza tym jak Ci zostanie,możesz go użyć do prawie wszystkiego.I kompletnie nie szkodzi lakierowi,wręcz przeciwnie:) Pozdrawiam Link Zgłoś
nazimno Nie sluchaj podszeptow. 09.09.09, 14:00 Jedynym niegroznym dla lakieru, a zmywajacym zywice drzew iglastych srodkiem, jest czysty spirytus etylowy (taki dla alkoholikow). Link Zgłoś
ulubiony19 Re: Nie sluchaj podszeptow. 09.09.09, 14:08 Co Ty gadasz:) WD najlepszy.A alkohol po robocie;) Link Zgłoś
starypryka Re: Nie zartowalem. Jest tak jak napisalem 09.09.09, 14:52 Ale po co przepłacać? Nie lepiej kupić izopropanol? za litrowa flaszkę dasz 4zł i zostanie Ci na lata bo pić tego się nie da a raczej nie wolno ;) Link Zgłoś
nazimno Masz racje! Nie pomyslalem, ale 09.09.09, 15:18 duzo latwiej jest kupic zwykly dla alkoholikow, bo taki artykul "pierwszej potrzeby" musi byc dla ludu pracujacego dostepny w kazdym spozywczaku... Inaczej by sie lud zdenerwowal na waaaadze. Izopropylowy dostepny jest w Polsce (chyba) tylko w chemicznych, co nie? To nie zmienia faktu, ze dla lakierow samochodowych oba alkohole sa na 100% neutralne, natomiast swietnie rozpuszczaja zywice naturalne z drzew i w zwiazku z tym nie ryzykuje sie zniszczeniem nadwozia. W obu przypadkach oblucje nalezy wykonac w cieniu, a nie w pelnym sloncu. Link Zgłoś
qqbek nazimno ma rację! 09.09.09, 16:13 Prawidłowa procedura: 1. Zostawiamy samochód w cieniu, w sklepie kupujemy "setkę" rektyfikowanego. 2. Kupujemy półlitrową butelkę napoju gazowanego ulubionej marki. 3. Bierzemy z domu irchową szmatkę. 4. Szmatkę nasączamy z "setki". 5. Przemywamy zapaskudzone miejsca szmatką. 6. Dolewamy pozostałości z butelki do napoju. 7. Konsumujemy wynik punktu "6" 8. Parkujemy auto z powrotem na słońcu (tzw. metodą "na ministra"). Link Zgłoś
nazimno I tak trzymac! 09.09.09, 16:29 Ja bym wprowadzil "niewielka" modyfikacje algorytmu: Nalezy zamienic miejscami tylko tresci pomiedzy pkt7. i pkt.8. W ten sposob unikniemy problemow ze "stanem wskazujacym". I parkowanie bedzie bezpieczne. I swoje wypijemy. Ja , prywatnie, odlalbym sobie na poczatku troche 100%, jeszcze przed zamoczeniem tej irchy. Taka "irchowka" jest chyba polwymiotna, jesli ja dolejemy do soczku potem. No to "Prost"! Link Zgłoś
ulubiony19 Re: I tak trzymac! 09.09.09, 16:32 Autor postu bankowo zeświruje i sprzeda wóz.A mógł kupić WD40...:) Link Zgłoś
nazimno A ja "nie lubie" WD40, bo smierdzi nafta... 09.09.09, 16:38 I wszystko jest potem zasyfione. Link Zgłoś
qqbek Re: I tak trzymac! 11.09.09, 11:09 nazimno napisał: > Ja bym wprowadzil "niewielka" modyfikacje algorytmu: > > Nalezy zamienic miejscami tylko tresci pomiedzy pkt7. i pkt.8. > > W ten sposob unikniemy problemow ze "stanem wskazujacym". > I parkowanie bedzie bezpieczne. > I swoje wypijemy. > > Ja , prywatnie, odlalbym sobie na poczatku troche 100%, > jeszcze przed zamoczeniem tej irchy. > Taka "irchowka" jest chyba polwymiotna, jesli ja dolejemy do > soczku potem. > > > No to "Prost"! Ja mam szczęście mieć parking pod blokiem z daleka oznaczony tablicami "teren prywatny", więc mogę parkować nawet po głębszym (raz czy dwa byłem nawet zmuszony, bo narzeczona boi się parkować większe z dwóch aut w ciasnych miejscach). Nawet gdybym kogoś porysował, to mogliby mi co najwyżej skoczyć, nawet gdybym wydmuchał złoty z groszami. A skąd to wiem? Z interpretacji przepisów w wykonaniu Straży Miejskiej i Policji, które przybyły kiedyś na moje wezwanie po tym, jak jakiś pacan z Łęcznej zastawił mi auto na parkingu i poszedł sobie do pracy (podczas gdy ja też chciałem się dostać do pracy). Ani go odholować nie mogli (brak zgody administratora terenu - chociaż jest wyraźny znak ostrzegający o odholowywaniu pojazdów nie należących do mieszkańców). Ani mandatu wlepić ("to teren prywatny a nie droga publiczna, tutaj kodeks drogowy nie obowiązuje"). Kazałem sobie na piśmie wydać odmowę podjęcia interwencji :) Link Zgłoś
dewulot1 Ja bym zmienil punkt 8. 09.09.09, 16:40 > 8. Parkujemy auto z powrotem na słońcu Ja bym to poprawil na "Parkujemy auto z powrotem pod sosna". Link Zgłoś
nazimno A co, "warga wisi"? Niezly pomysl. 09.09.09, 16:48 I zona wykaze sie zrozumieniem... Link Zgłoś
dewulot1 Re: A co, "warga wisi"? Niezly pomysl. 09.09.09, 18:03 Napisales sto gram rektyfikowanego. To moze byc ciut malo, wiec przy drugim nakapaniu zywicy trzeba zone wyslac po cwiartke spirytusu, i obiecac jej troche, to szybciej wroci. Link Zgłoś
nazimno Re: A co, "warga wisi"? Niezly pomysl. 09.09.09, 18:19 Nie pisalem o 100 gramach tylko o 100%. Chyba ze "dla alkoholikow" oznacza w PL 100 mililitrowa objetosc, to wtedy bym sie zgodzil. Zargonowo napisalem o 100%, choc to jest prawie niemozliwe dla alk. etylowego jak pewnie wiesz. A co, dostepne jest w sklepach (PL) tylko w "malych buteleczkach"? Tu, w Niemczech, mozna zamowic w aptece, do celow analitycznych. Ale cena jest odpychajaca. Niezaleznie od tych wszystkich kpin - zywice roznych drzew potrafia byc wyjatkowo syfiaste. Pozostawinie tego na dluzej, na lakierze, gwarantuje powstanie trwalego sladu. Wiec oplaca sie to szybko usunac. Link Zgłoś
bbso Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 10.09.09, 00:29 jeśli nie są jakieś uciążliwe poczekać z czasem samo odpryśnie i odpadnie proponuje nic nie robić... wiem to z własnego doświadczenia. Szkoda kasy na preparaty. Proponuje poczekac. Link Zgłoś
foreks jak zywica zostala na kilka dni 10.09.09, 09:28 to nic juz nie zrobisz, przebarwienia zostana. Link Zgłoś
bbso Re: jak zywica zostala na kilka dni 10.09.09, 12:06 na moim dachu nie zostały żadne przebarwienia !! zostaw w spokoju tą żywice samo odpryśnie z czasem Link Zgłoś
ulubiony19 Re: jak zywica zostala na kilka dni 11.09.09, 01:15 Kurnia,wątek się ciągnie,jakby Ci na to auto biskup narobił. Moja rada(i najlepsza;)):na każdym cepeenie kupisz WD40,za dychę już dostaniesz wystarczającą puszeczkę,bierzesz,psikasz,i za 3. pociągnięciem szmatki syf schodzi.Nie czekaj,aż samo zleci,bo tak to paproki robią(błoto też z deszczem zejdzie...) Nie wiem,czy tam ten WD pachnie,ale mi się ten zapach autentycznie podoba(może to dziwne?), bynajmniej mi nie przeszkadza.A jak komuś tłuste miejsca zostają,to może chusteczką zetrzeć(no chyba,że rączki bolą:)),a potem lakier jet ultra czysty i świeci się jak psu ... Pozdrawiam:) Link Zgłoś
alek31 Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 11.09.09, 21:48 Zwykły denaturat to usunie nie uszkadzając lakieru. Link Zgłoś
k2ekspert Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 01.10.09, 12:15 Zamiast korzystać z podpowiedzi dziwnej treści polecam dedykowane środki do usuwania tego typu zabrudzeń od profesjonalnych producentów np. Cyclo Bug&Tar:) Znamy zasadę co jest do wszystkiego, jest do niczego :) Link Zgłoś
celicaman Re: jak zmyć żywicę (sosna) z karoserii samochodu 01.10.09, 13:07 > Zamiast korzystać z podpowiedzi dziwnej treści polecam dedykowane > środki do usuwania tego typu zabrudzeń od profesjonalnych > producentów np. Cyclo Bug&Tar:) Panie ekspert, ten profesjonalny środek to zwykły ksylen (jeden z najbardziej popularnych rozpuszczalników)i nafta. www.proauto.pl/pliki/BUG%20&%20TAR%20REMOVER%20C-64.pdf Wspomniane wyzej WD40 czy spiryt są bezpieczniejsze dla lakieru niz ta mieszanina > Znamy zasadę co jest do wszystkiego, jest do niczego :) Ksylen to jest własnie taki rozpuszczalnikiem do wszystkiego :-) Ale skoro go mozna sprzedać w małej puszcze w cenie ok 15 zł, gdy za te same pieniadze mozna kupic 1,5l ksylenu w butelkach www.osprzetzeglarski.eu/index.php?a=a&b=485 to czemu nie dorobic my nazwy profesjonalnego produktu. Link Zgłoś