bartmax
18.10.09, 10:15
Witam,
No i stało się. Wczoraj miałem wypadek, choć nie wiem czy to dobre słowo, być
może tylko kolizja, ale dla mnie to coś więcej. Rozbiłem swoje autko!!! Nie
była to moja wina, próbowałem do tego nie doprowadzić, odbiłem w drugą stronę,
ale niestety i tak nie udało się tego uniknąć. Byłem bezsilny. Kobieta
wyjechała mi z prawej strony, uprzednio nie spoglądając nawet czy coś jedzie,
wyjechała prosto pod koła... Na szczęście nic poważnego się nie stało, kobietę
odwieziono do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu, ale ostatecznie okazało
się że to tylko szok.
Powracając do tematu, proszę o pomoc. Co teraz robić? Naprawiać w
autoryzowanym serwisie, czy na własny rachunek?