Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryzowany

18.10.09, 10:15
Witam,
No i stało się. Wczoraj miałem wypadek, choć nie wiem czy to dobre słowo, być
może tylko kolizja, ale dla mnie to coś więcej. Rozbiłem swoje autko!!! Nie
była to moja wina, próbowałem do tego nie doprowadzić, odbiłem w drugą stronę,
ale niestety i tak nie udało się tego uniknąć. Byłem bezsilny. Kobieta
wyjechała mi z prawej strony, uprzednio nie spoglądając nawet czy coś jedzie,
wyjechała prosto pod koła... Na szczęście nic poważnego się nie stało, kobietę
odwieziono do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu, ale ostatecznie okazało
się że to tylko szok.

Powracając do tematu, proszę o pomoc. Co teraz robić? Naprawiać w
autoryzowanym serwisie, czy na własny rachunek?
    • kontik_71 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 10:22
      Z opisu wynika, ze nie Ty spowodowales wypadek wiec naprawa zostanie
      oplacona przez OC pani.. Narazie nie rob nic...
    • dark13 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 10:30
      Jak masz samochod na gwarancji to na ASO jestes jakby skazany ale jesli nie
      to co moze przemawiac za ASO?
      Wieszkosc ASO i tak zleca naprawy firmom zewnetrznym wiec staje sie ogniwem
      powodujacym wyzszy koszt naprawy.
      Prawda jest brutalna ale w polskich ASO przewaznie robia gamonie i ucznowie.
      Prawie kazdy dobry specjalista z mechaniki, blacharki czy lakiernictwa nie
      bedzie robil za pieniadze jakie zarabia sie w ASO.
      • kontik_71 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 10:47
        Ciekawe kto lepi auta przy pomocy szpachli.. ASO nie bo to gamonie sa i
        po prostu wymieniaja czesc zamiast ja naprawaic. "Pan Zenek" tez nie bo
        to fachowiec jest i fuszerka nie jest w jego stylu.. wiec kto?
        • dark13 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 11:03
          Przyslowiowy "Pan Zenek" moze naprawic auto tak jak bedziesz sobie zyczyl
          i za to placil - bo jemu najczesciej jest to bez roznicy.Mozesz miec tanio
          lub dobrze do wybory.
          Natomiast kazdy kto chce tanio i dobrze otrzymuje adekwatna jakosc uslug.
          A to ze samochody sa lepione ze szpachli to najczesciej zasluga zlecajacego
          naprawe niz wykonujacego.
          • kontik_71 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 11:11
            Ale w przpadku autora nie ma kwestii tego ze ma byc tanio, bo autor nie
            bedzie placil za naprawe wiec ma byc dobrze.. Generalizowanie jest
            zasadniczo szkodliwe i nie powinno byc stosowane...
            • dark13 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 11:25
              kontik_71 napisał:
              Generalizowanie jest
              > zasadniczo szkodliwe i nie powinno byc stosowane...

              Generalizowaniem jest twierdzenie ze autor nie bedzie placil za szkode.A skad
              ta pewnosc?
              Obawiam sie ze naprawa w ASO moze tym sie skonczyc.
              Nie rozumiem tez dlaczego koniecznie ASO.To juz niezalezne warsztaty nie
              moga dokonac naprawy na oryginalnych czesciach?
              Co ASO ma w sobie tak magicznego ze wielu kojarzy sie jakoscia naprawy?
              • kontik_71 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 11:29
                Nie zauwazyles pewnej drobnostki.. ja zadaje pytania a nie twierdze, ze
                jedno jest lepsze od drugiego.
              • kontik_71 dopytam jeszcze... 18.10.09, 11:33
                masz jakies wlasne doswiadczenia z ASO czy to co piszesz to
                tylko zaslyszane opinie?
                • dark13 Re: dopytam jeszcze... 18.10.09, 11:37
                  kontik_71 napisał:

                  > masz jakies wlasne doswiadczenia z ASO czy to co piszesz to
                  > tylko zaslyszane opinie?

                  Mam wieksze niz tobie moze sie wydawac
                  I nie sprowadzajmy kazdego niezaleznego warsztatu do poziomu Pana Zenka z
                  blaszaka ktory naprawia samochody jedynie za pomoca mlotka i zestawu kluczy
                  z tesco.
                  • kontik_71 Re: dopytam jeszcze... 18.10.09, 11:41
                    Nie ma sie co unosic...
                    kazdy niezalezny warsztat moze stac sie ASO i co wtedy? Z chwila stania
                    sie ASO jego pracownicy straca swoja wiedze i umiejetnosci?
                    • dark13 Re: dopytam jeszcze... 18.10.09, 12:07
                      Odpowiem pytaniem na pytanie
                      A czy klocki hamulcowe kupione w sklepie motoryzacyjnym sa gorsze od
                      identycznych ale 2 razy drozszych z ASO ?
                      Odpowiedz sobie wczesniej dlaczego te w ASO sa takie wysokie ceny .
                      Jak znasz jakiegos mchanika z ASO to zapytaj ile zarabia a bedziesz wiedzial
                      za co palcisz
                      Niezalezne warsztaty nie musza budowac reprezenatacyjnych budynkow z aluminium i
                      szkla i nie musze zatrudniac armi sekretarek, pracownikow biurowych itd.

                    • lucj Re: dopytam jeszcze... 18.10.09, 16:23
                      kontik_71 napisał:

                      > Nie ma sie co unosic...
                      > kazdy niezalezny warsztat moze stac sie ASO i co wtedy? Z chwila stania
                      > sie ASO jego pracownicy straca swoja wiedze i umiejetnosci?

                      Niezależny warsztat nie może stać się ASO bo na to nie pozwolą już istniejące ASO, po co im konkurencja. Tu w Polsce to nie Europa tu importerzy ustalają ile ma być serwisów ASO.
                      • kontik_71 Re: dopytam jeszcze... 18.10.09, 16:29
                        a myslisz, ze w Europie nie ma ustalonej ilosci ASO na danym terenie?
        • robert888 auta naprawiają przy pomocy kitu i szpachli.. 18.10.09, 11:20
          tataaammm......ich WŁAŚCICIELE hehe:) Zaskoczony?
          Czyli wszyscy "oszczędni", którzy potem kupują kolejne auto "jak
          najtaniej" i pomstują na cały ten paskudny świat "oszustów
          motoryzacyjnych".
          CBDU.
      • bartmax Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 10:51
        Tak będzie to szło z OC sprawczyni. Ale ubolewam nad faktem, iż auto teraz
        straci niestety na wartości..., bo nie będzie już bezwypadkowe.
        Auto nie jest już na gwarancji. Po ASO spodziewałem się naprawy auta, na nowych,
        oryginalnych częściach oraz bez widocznych śladów przebytego uszkodzenia...

        Może znacie jakiś dobry warsztat blacharsko-lakierniczy w rejonie Łodzi?
        • robert888 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 11:22
          w Łodzi i okolicach mieści się wylęgarnia wszelkiego zła. Niby
          dlaczego miałby się tam ostać jeden przyzwoity warsztat blacharsko-
          lakierniczy?
        • lucj Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 16:28
          bartmax napisał:

          > Tak będzie to szło z OC sprawczyni. Ale ubolewam nad faktem, iż auto teraz
          > straci niestety na wartości..., bo nie będzie już bezwypadkowe.
          > Auto nie jest już na gwarancji. Po ASO spodziewałem się naprawy auta, na nowych
          > ,
          > oryginalnych częściach oraz bez widocznych śladów przebytego uszkodzenia...
          >
          > Może znacie jakiś dobry warsztat blacharsko-lakierniczy w rejonie Łodzi?

          Żadne ASO nie naprawi ci auta bez widocznych śladów, to nie fabryka tylko warsztat.
          Jeżeli auto jest starsze niż 5 a czasami 3-lata to ubezpieczalnia policzy amortyzacje lub naprawę na zamiennikach.
          • ulubiony19 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 17:21
            Fakt,taki jak z fabryki nie będzie nawet jak go z powrotem tam
            wyślesz.Nie wiem,jak to tam ze strony prawnej wygląda,ale
            poorientowałbym się wśród ludzi z Twojej okolicy,co jeżdżą tym,co Ty
            i wyłuskał po prostu najlepszy warsztacik,pal6 czy to ASO czy ZeNeK-
            CaR-SeRvIcE,ważne żeby było dobrze,a wtedy nawet fabryka się nie
            przyczepi:) No i tylko części oryginalne lub zamienniki pozornie
            oryginalne,czyli te,które mogły iść na 1. montaż,ale nie poszły bo
            nie mają znaczka danej marki.Używki nie wykluczone,jeśli świetny
            stan.
            Chciałem jeszcze tylko dodać,że najlepsze warsztaty to te,w których
            bawią się entuzjaści...
            Pozdrawiam
          • bartmax Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 17:29
            Co w takim razie proponujecie??? Proszę o pomoc i poradę jak najlepiej rozwiązać
            teraz ten problem? Auto to Audi A6 z 2002r. no i nalatane ma już też sporo, ale
            do tej pory było bezwypadkowe. Jak zrobić, żeby PZU mnie nie wykolegowało? Poza
            tym dlaczego na zamiennikach? Mogę się na to nie zgodzić?
            • ulubiony19 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 17:56
              Nie zgadzaj się na żadne niefirmowe zamienniki,nawet jeśli byłby to
              kiepski i stary samochód.
              Częsci używane tak,oryginały tak,firmówy tak.
              Podróby nie.Nikt nie lubi składać czegoś,co kiepsko pasuje,działa,a
              po robocie-wygląda.
              Podam przykład.Masz lampę Valeo z autografami Audi-rozbita.Kupił bym
              używaną,ale w super stanie i oryginalną Valeo,poszedłbym do sklepu i
              zamówił lampę Valeo do Audi A6 lub też zachował się mało rozsądnie i
              kupił lampę w ASO,czyli dokładnie takiej samej świetnej jakości jak
              Valeo używane i sklepowe,z tym,że Twoja z ASO będzie miała
              wytatuowane "pierścionki" Audi.
              Także proponuje wyszukać super warsztat,bo to nie ty płacisz,a
              wymagasz naprawy na najlepszym możliwym poziomie i przy użyciu
              najlepszych części.
              Jak się da,to wziąłbym kasę,co Ci się należy i na własną ręke szukał
              warsztatu,bo ubezpieczyciel może zrobić tak,że niby wsio ok. i
              najlepiej jak się da,a bedzie z tego dupa.
              Mój kuzyn miał taki przypadek,że po wypadku samochód trafił do
              gościa "umuwionego z ubezpieczalnią",co do sposobu naprawy.Gość
              dostał kasę i miał wszystko zrobić.Naprawa miała kosztować 10 tys.
              zł,jednak użycie taiwańskich lamp,chińskiego zderzaka i innych
              części pochodzących z egzotycznych krajów trudniących się "wyrobem
              części bajkowej jakości" daje wyraznie do zrozumienia,że gość sporo
              zarobił,bo "naprawił" za dużo mniejsze pieniądze niż powinien.
            • roney03 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 18:03
              bartmax napisał:

              > Co w takim razie proponujecie??? Proszę o pomoc i poradę jak najlepiej rozwiąza
              > ć
              > teraz ten problem? Auto to Audi A6 z 2002r. no i nalatane ma już też sporo, ale
              > do tej pory było bezwypadkowe. Jak zrobić, żeby PZU mnie nie wykolegowało? Poza
              > tym dlaczego na zamiennikach? Mogę się na to nie zgodzić?

              Auto nie jest za nowe wiec obawaiam sie ze jesli sie nie zgodzisz na
              zamienniki ewentualnie uzywane czesci to bedziesz musial doplacic do naprawy.
              Warsztat ktory podejmie sie naprawy bezgotowkowej zrobi to najmniejszym
              mozliwym kosztem , a wiesz co to moze oznaczac.
              Moja rada jest nastepujaca - wypytaj o dobry warsztat najlepiej kilka opcji,
              w nich popytaj o orientacyjna cene naprawy i poczekaj na wycene odszkodowania .
              Jesli chodzi o czesci blacharskie to generalnie lepsze beda uzywane niz
              zamienniki .Czasami ktos sprzedaje nowe i oryginalne (allegro,forum Audi itd)



              • ulubiony19 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 18:27
                > Auto nie jest za nowe wiec obawaiam sie ze jesli sie nie zgodzisz
                na
                > zamienniki ewentualnie uzywane czesci to bedziesz musial doplacic
                do naprawy

                Chory system działania.Ktoś mi samochód zniszczy,to jeszcze mogę do
                niego dopłacić!?
                Co mnie obchodzi,ile się widzi dać ubezpieczycielowi na moje
                auto.Gó... mnie to interesi,bo chce wszystko zrobić z autem tak,jak
                się da najlepiej.
                • bartmax Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 18:37
                  Jak to? Czyli to ubezpieczalnia wyznacza warsztat z którym rozlicza się
                  bezgotówkowo? Przede wszystkim zależy mi na porządnym naprawieniu auta, a nie na
                  pieniądzach.
                • kontik_71 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 18.10.09, 18:38
                  istnieje cos takiego jak amortyzacja.. wiec dostajesz tyle, ile dana
                  czesc jest obecnie warta.. Rownie dobrze moznaby sie oburzac, ze po
                  ustracie 20 letniego auta, nie dostaje sie nowki..
                  • des4 Re: Miałem wypadek! Co dalej? Naprawiać w autoryz 19.10.09, 08:53
                    w ostatnią zimę mialem stłuczkę swoim 3-letnim focusem, facet
                    wyjeżdjący z podporzadkowanej "nie zauważył mnie" i rabnął mnie
                    solidnie w prawy tylny narożnik, pogięta blacha, rozwalony zderzak,
                    koło do wyminy, odpalona boczna kurtyna...

                    wina była ewidentnie po stronie faceta...koleś był w porządku,
                    podpisaliśmy oświdczenia, wypełniliśmy druczki/mapki, nie wzywalismy
                    policji, swoją drogą trucę mu współczułem bo jecha nową Corsą i
                    skasował sobie cały przód...

                    szkoda poszła z jego ubezpieczenia OC, miał je w Compensie, samochód
                    zholowalem do ASO Forda, z którego jestem dość zadowolony i gdzie
                    mają włany zakład blacharsko-lakierniczy (to a propos zlecania
                    napraw firmom zewnętrznym)...jedynym problem był brak stalej umowy
                    Compensy z Fordem, tak więc musieli dogadac się co do kosztorysu, o
                    ile co do zakresu napraw poszło im to szybko (rzeczoznawca Compensy
                    podczas oględzin "ominął" kilka drobiazgów, ale po weryfikacji
                    Fornda "uznał" swoje przeoczenie, to dość długo negocjowali stawki
                    roboczogodzin, bo te faktycznie w ASO są bardzo wysokie...

                    tak czy owak od wypadku do odbioru naprawionego auta zeszło ok. 3
                    tygodni...

                    na plus ASO zaliczę bardzo solidną naprawę, oryginalne części i
                    szczegółową dokumentację przprowadzonych prac, faktem jednak jest że
                    są drodzy, ale to już nie był moj problem tylko ubezpieczyciela...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja