Dodaj do ulubionych

Zagadka!!!! Ile lat ma ten samochód?????

15.01.04, 14:14
Witam!!!
Zagadka brzmi następująco:

Jest samochód zakupiony w czerwcu 1999r.

W jednej z firm ubezpieczeniowych pakiety OC/AC są najwyżej na samochody
pięcioletnie (cokolwiek to znaczy)
W dwóch biurach powiedziano mi, że w.w. samochód kwalifikuje się na pakiet,
a w dwóch stwierdzono,że jest za stary. Wszystkie są biurami firmowymi,a
firma to Filar.
No to poszukałem w ich regulaminie w necie i znalazłem taką definicje wieku
pojazdu odnośnie części(prawdopodobnie taka sama jest przy zawieraniu umów):

Wycinek tabeli:

okres eksploatacji pojazdu*) zużycie
do 3 lat włącznie 0%
powyżej 3 do 5 lat 10%
powyżej 5 do 8 lat 15%
powyżej 8 do 10 lat 30%
powyżej 10 lat 50

a pod tabelą objaśnienie:
*) okres eksploatacji pojazdu ustala się za każdy ukończony rok, przyjmując
za jej początek datę faktury zakupu nowego pojazdu lub w przypadku braku
faktury - datę 31 grudnia roku produkcji pojazdu, a za koniec okresu
eksploatacji dzień zawarcia umowy ubezpieczenia.

Czy wg tego rozumienia jest za stary, czy się kwalifikuje?

Najlepsze jest to,że jak poprosiłem przez telefon o przesłanie na maila
części tekstu z regulaminu, gdzie jest zapis zasad zawierania ubezpieczenia
dotyczących wieku pojazdu, to pani powiedziała,że to jest niemożliwe, bo to
są ich wewnętrzne rozporządzenia i nie może mi ich udostępnić.
Jak skończyłem gadkę, to dopiero sobie uświadomiłem!!! Przecież mam zawrzeć
z nimi umowę, ale wg Pani umowa po ich stronie jest utajniona dla mnie!!!!
Zresztą podobny problem miałem rok temu z PZU. W trzech biurach i agencjach
powiedziano mi w styczniu 2003r, że auto z czerwca 1999r, nie kwalifikuje
się na pakiet(za stare), a w jednym stwierdzono że się kwalifikuje. No to
pojechałem do Katowic do inspektoratu na pl. Wolności i tam spisałem umowę
na pakiet.
Uważajcie na agentów ubezpieczeniowych, nawet w głównych siedzibach firm, bo
z tego wynika,że bardzo często są niekompetętni.A jak potem dojdzie do
wypłaty odszkodowania, to firma będzie się migać i w najlepszym przypadku
wypłacą po dłuuuuuugim oczekiwaniu i walce.
Kiedyś ojciec miał takie przejście z PZU. Pani agentka ubezpieczyła mu autko
na sumę około 65tys.zł, bo tak go wyceniła (zresztą co roku wyceniała i
ubezpieczała ta sama osoba). No i PZU skasowało swoją należnosć. Po miesiącu
od wyceny i odnowienia ubezpieczenia auto ukradli. Zgadnijcie ile chcieli
ojcu wypłacić odszkodowania!!! 43 tyś zł!!!!!! A dlatego,że stwierdzili,że
pani agentka, która autko ubezpieczyła niby przeszacowała jego wartosć.O
ponad 20 tyś zł!!!! No i chcieli zwrócić różnice w kwocie składki za
ubezpieczenie auta wartego 65tys zł, a wartego 45 tyś zł (około 1400zł) i
wypłacić odszkodowanie od tego tańszego. Oczywiście sprawa trwała chyba pół
roku i zaangażowany w to był prawnik (auto było firmowe) i prawie wylądowała
w sądzie, ale w końcu ustapili i wypłacili.
Sądzę,że to jest standart w postępowaniu firm ubezpiueczeniowych. Kto się na
to złapie to ich zysk, a jak nie to trudno.

Ale wracając do zagadki! Co sądzicie!!!! Można go ubezpieczyć na pakiet,
czy nie?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka