Gość: Mar
IP: *.skorosze.2a.pl
15.01.04, 14:42
motoryzacja.interia.pl/news?inf=437255
Po raz kolejny czytam, że "wskazówka prędkościomierza zatrzymała się na...".
Tym razem było to 130 km/h. Czy zawsze po wypadku wskazówka prędkościomierza
staje na prędkości, z którą jechał samochó podczas uderzenia? Przecież
działają siły bezwładnosci, które mogą popchnąc (lub cofnąć) wskazówkę.
Przecież to tylko kawałek plastiku. Poza tym to dość nieprawdopodobne, żeby
ni z gruchy ni z pietruchy walnąć w drzewo z pełną prędkoscią. Przecież na
ułamek sekundy "przed" zawsze jest jakieś chamowanie, poslizg... (no chyba,
że ten z Lublina już wyhamował... ze 180...).