wypadek a wskazówka prędkosciomierza

IP: *.skorosze.2a.pl 15.01.04, 14:42
motoryzacja.interia.pl/news?inf=437255
Po raz kolejny czytam, że "wskazówka prędkościomierza zatrzymała się na...".
Tym razem było to 130 km/h. Czy zawsze po wypadku wskazówka prędkościomierza
staje na prędkości, z którą jechał samochó podczas uderzenia? Przecież
działają siły bezwładnosci, które mogą popchnąc (lub cofnąć) wskazówkę.
Przecież to tylko kawałek plastiku. Poza tym to dość nieprawdopodobne, żeby
ni z gruchy ni z pietruchy walnąć w drzewo z pełną prędkoscią. Przecież na
ułamek sekundy "przed" zawsze jest jakieś chamowanie, poslizg... (no chyba,
że ten z Lublina już wyhamował... ze 180...).
    • greenblack Re: wypadek a wskazówka prędkosciomierza 15.01.04, 14:59
      Stary, z której dziury Cię wyciągnęli? Tylko cieniasy ścigają się z
      prędkościami 130 km/h po oblodzonej jezdni obsadzonej drzewami. 200 km/h to
      minimum.
      • Gość: Mar nadinterpretuję? IP: *.skorosze.2a.pl 15.01.04, 15:24
        Szanowny grenblacku, nie wiem czy ten sarkazm jest pod moim adresem. Jeżlei
        tak, to chybasmy się nie zrozumieli. Nie chodzi o to czy mnie się podoba wyczyn
        pana z Lublina czy nie, tylko o kwestie techniczne - czy faktycznie można z
        całą pewnościć stwierdzić. że samochód jechał z taką, a nie inną prędkością na
        podstawie położenia wskazówki prędkościomierza we wraku. Czyżby był jakiś
        mechanizm, który ją tak własnie unieruchamia - np. po to, żeby nie wypłacić
        potem odszkodowania rodzinie zmarłego - bo pzecież zabił sie poniekąd na własne
        życzenie...
        • greenblack Re: nadinterpretuję? 15.01.04, 16:14
          Sarkazm jest pod adresem debili z rozbitka.

          Nie wiem, jak to wygląda w rzyczywistości. Chyba wskazówka nie jest na tyle
          stabilnie umocowana, by wytrzymywała bez uszczerbku przeciążenia przy zderzeniu
          z drzewem przy 130 km/h albo i więcej.
          • Gość: Fragi Re: nadinterpretuję? IP: 195.117.125.* 15.01.04, 18:28
            To przenośnia czy coś takiego (nie byłem dobry z polskiego). Język
            dziennikarski. Znaczy to, że prędkość ustalono na podstawie innych faktów a
            dziennikarz tak górnolotnie to ujął.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja