Będą zwalniać.....

27.10.09, 12:18
www.motofakty.pl/artykul/rzad_chce_spowolnic_ruch.html
    • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 12:25
      I nie byloby wiekszego klopotu gdyby nie to, ze te zwalniacze zaczna tez
      wyrastac na trasach tranzytowych, ktore w Polsce "nie moga" przebiegac inaczej
      niz przez centra wszelkiej masci osad i miast.
      • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 12:49
        emes-nju napisał:

        > wyrastac na trasach tranzytowych, ktore w Polsce "nie moga" przebiegac inaczej
        > niz przez centra wszelkiej masci osad i miast.

        Nowe autostrady i drogi ekspresowe prowadzi się w Polsce przez centra wszelkiej
        maści osad i miast? Przyznaj się, Emes, co Ty bierzesz.
        Jura
        • kocinos Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 13:23
          On bredzi??? W olbrzymiej większości przypadków z miejscowości A do B nie
          dotrzesz jadąc (nawet dopiero planowaną) drogą ekspresową czy autostradą ...
          • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:32
            kocinos napisał:

            > On bredzi??? W olbrzymiej większości przypadków z miejscowości A do B nie
            > dotrzesz jadąc (nawet dopiero planowaną) drogą ekspresową czy autostradą ...

            To nie znaczy, że drogi tranzytowe nie mogą być w Polsce tak prowadzone,
            żeby miasteczek nie omijały. A to napisał Emes. Tymczasem nowo budowane drogi są
            tak prowadzone, czyli jednak mogą.
            Jura
            • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:56
              jureek napisał:

              > To nie znaczy, że drogi tranzytowe nie mogą być w Polsce tak
              > prowadzone, żeby miasteczek nie omijały. A to napisał Emes.

              Emes uzyl takiego znaczka "". Owo nie moga z tym znaczkiem, to kpina z
              indolencji waaadzy, ktora oprocz obietnic, ze bedzie lepiej nie zbudowala w
              zasadzie nic, co przypominaloby choc JEDEN kompletny szlak tranzytowy.
              Niekoniecznie wielojezdniowy...

              Skoro przez 20 lat niewiele sie zmienilo w ideii transportu, znaczy, ze inaczej
              nie mozna - drogi tranzytowe "NIE MOGA" prowadzic inaczej niz przez skupiska
              siedzib ludzkich :-/
              • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:12
                emes-nju napisał:

                > Emes uzyl takiego znaczka "". Owo nie moga z tym znaczkiem, to kpina z
                > indolencji waaadzy, ktora oprocz obietnic, ze bedzie lepiej nie zbudowala w
                > zasadzie nic, co przypominaloby choc JEDEN kompletny szlak tranzytowy.
                > Niekoniecznie wielojezdniowy...

                Owszem. A4 od Zgorzelca do Krakowa.

                > Skoro przez 20 lat niewiele sie zmienilo w ideii transportu, znaczy, ze inaczej
                > nie mozna - drogi tranzytowe "NIE MOGA" prowadzic inaczej niz przez skupiska
                > siedzib ludzkich :-/

                Owszem, wiele się zmieniło. Coraz więcej powstaje obwodnic, a za każdym razem,
                gdy jestem w Polsce i jadę jakąś trasą, którą dawno nie jechałem, jestem
                pozytywnie zaskakiwany.
                Jura
                • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:20
                  jureek napisał:

                  > emes-nju napisał:
                  >
                  > > Emes uzyl takiego znaczka "". Owo nie moga z tym
                  > > znaczkiem, to kpina z indolencji waaadzy, ktora oprocz obietnic,
                  > > ze bedzie lepiej nie zbudowala w zasadzie nic, co przypominaloby
                  > > choc JEDEN kompletny szlak tranzytowy.
                  > > Niekoniecznie wielojezdniowy...
                  >
                  > Owszem. A4 od Zgorzelca do Krakowa.

                  Wiem z jakim krajem mamy granice w Zgorzelcu, ale chyba przysnalem jak mowili o granicy panstwowej w Krakowie...
                  • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:24
                    emes-nju napisał:

                    > Wiem z jakim krajem mamy granice w Zgorzelcu, ale chyba przysnalem jak mowili o
                    > granicy panstwowej w Krakowie...

                    Racja, Balice to nie do końca Kraków jest.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:26
                      jureek napisał:

                      > Racja, Balice to nie do końca Kraków jest.

                      Slyszalem juz o "TIRach na tory", ale o "TIRach na aeroplany" nigdy ;-)
        • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 13:32
          jureek napisał:

          > Nowe autostrady i drogi ekspresowe prowadzi się w Polsce przez
          > centra wszelkiej maści osad i miast?

          Eeee... A gdzie te nowe drogi pokrywajace Polske jak dluga i szeroka?
    • wichura Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 14:41
      A jak to nie pomoże (bo zapewne nie pomoże)? Wrócimy do czasów, gdy
      przed każdym autem będzie musiał iść gość z chorągiewką? Ale do
      debili nic nie dociera - prędkość, prędkość, prędkość... Mają w d***
      rzeczywistą poprawę statystyk - chodzi o pozorowanie działań,
      wmawianie potrzeby utrzymywania tej rzeszy darmozjadów. Pół biedy,
      gdy debile ograniczą się do ustawienia znaku (np. "70" na DK) -
      policja będzie "miała używanie" - trudno, takie są prawa dżungli.
      Jeśli ustawią fotoradar - trudno, prawem pana jest łupienie
      poddanych. Za wysepki / słupki / mikroronda - powinni odpowiadać
      przed sądem karnym (sprowadzenie powszechnego zagrożenia /
      zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym). Za TEN pomysł również - chcą
      wywalić w błoto ponad 300 mln euro pieniędzy podatników, wbrew woli
      pewnie ponad 90% z nich!
      • marekggg Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 16:49
        mylisz sie, znakomita wiekszosc podatnikow europejskich sobie ceni
        wysepki, spowalniacze itp przy szkolach przejsciach dla pieszyh, na
        skrzyzowaniach oraz na osiedlach, bo ratuja ich zycie. jak widze jak
        ludzie jezdza w warszawie drogami miedzi osiedlami to mi sie wydaje
        ze jestem na torze wyscigowym.
        • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 16:54
          marekggg napisał:

          > mylisz sie, znakomita wiekszosc podatnikow europejskich sobie ceni
          > wysepki, spowalniacze itp przy szkolach przejsciach dla pieszyh, na
          > skrzyzowaniach oraz na osiedlach

          Nikt w to nie watpi!

          Tak samo jak nikt nie watpi w to, ze zachodni podatnicy oszykanowanymi drogami
          lokalnymi jezdza na male dystanse, a polscy drogami miedzynarodowymi
          zorganizowanymi jak drogi lokalne musza czesto przejezdzac kilkaset km...
          • kontik_71 Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 16:59
            Czyli co? jak dlugo Polska nie ma sieci autostrad a la Niemcy, tak
            dlugo dziski zachod vel wolna amerykanka? Niech sie dzieje co chce,
            tak? Ofiary drogowe beda liczone jako tzw dopuszczalne straty w imie
            przepustowosci drog?
            • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 17:28
              kontik_71 napisał:

              > Czyli co? jak dlugo Polska nie ma sieci autostrad a la Niemcy, tak
              > dlugo dziski zachod vel wolna amerykanka?

              Nie.

              Ale wysepki i mikroronda maja na przelotowych trasach wiecej wad, jak zalet.

              Mikroronda dramatycznie zmniejszaja przepustowosc co owocuje korkami (a uwolnieni z korka, nawet za "lepsza" granica, maja tendencje do nadganiania). Pogadaj sobie np. z mieszkancami podwarszawskiej Gory Kalwarii co sadza o mikrorondzie (jakoby dla ich dobra wybudowanym!), ktore spowodowalo w tej miescinie permanentny korek. Widzialem reportaz - generalnie co drugie slowo brzmialo "piiiiip". I wcale sie nie dziwie - tam jest dosc ciasna zabudowa i czesto wielokilometrowy (!) korek stoi w rynnie pelnej halasu i spalin.

              Wysepki natomiast tylko pozornie porzadkuja ruch. Tym nielicznym, ktorzy sa programowo skolonni do wyprzedzania na podwojnej ciaglej, przejsciach czy skrzyzowaniach za bardzo nie przeszkodza - wysepke mozna przeciez ominac "pod prad". Przeszkadzaja natomiast normalnej wiekszosci - szczegolnie w nocy. Sprobuj np. zrobic JAKIKOLWIEK awaryjny manewr bedac wtloczonym w waska rynne. A takie manewry na naszych drogach wykonuje sie w nocy nawet jadac grubo ponizej dopuszczalnego limitu predkosci - w koncu polskie drogi to deptaki upojonych C2H5OH oraz miloscia, szerokie tory dla rowerzystow (piesi i rowerzysci nie miewaja oswietlenia) i tory wyscigowe dla nielicznych kretynow.

              Poza tym wysepki mrugajac pomaranczowymi swiatlami skutecznie uniemozliwiaja dostrzezenie pieszych czy rowerzystow i tu wracamy do niemoznosci wykonywania awaryjnych manewrow.

              Wiem, ze Cie nie przekonam, ale probowac moge... Nie wiem dlaczego, ale na mocniej obciazonych trasach jednojezdniowych na Zachodzie nie widuje takich torow przeszkod jak robia u nas. Byc moze zauwazyli, ze nie tedy droga, mimo ze takie, sluzace tranzytowi, drogi na Zachodzie to margines? A moze jeszcze nie zdarzyli ich popsuc i dotujac "polska szkole drogownictwa" (zamiast zwiekszac przepustowosc drog i budowac nowe, szykanuje sie az do absurdu istniejace), robia eksperyment na nas, zeby zobaczyc co z tego wyniknie? ;-)
              • kontik_71 Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 17:41
                Fakt, nie przekonasz mnie. A nie przekonasz, poniewaz z tego co
                piszesz, wynika, ze nic sie nie da zrobic. Taki stan jaki jest, jest
                jedynym mozliwym i koniec.
                Liczyc na zdrowy rozsadek kierowcow nie mozna. Idealnym przykladem sa
                fora internetowe, gdzie mozna przeczytac takie kwiatki jak np
                "Zadaniem ruchu drogowego jest prędkość przemieszczania a nie
                bezpieczeństwo. Każdy ma własne poczucie bezpieczeństwa dla siebie i
                innych uczestników i to powinno wystarczyć"
                . Represje policyjne
                tez sa fuj.. wiec co? daj jakakolwiek propozycje. Autostrady sa
                budowane wiec tego juz nie musisz przytaczac, a i tak zawsze beda
                regiony kraju bez autostrady w sasiedztwie.
                • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:38
                  kontik_71 napisał:

                  > Fakt, nie przekonasz mnie. A nie przekonasz, poniewaz z tego co
                  > piszesz, wynika, ze nic sie nie da zrobic.

                  Alez da sie!

                  Wystarczy, zeby mikroronda przestaly byc mikro - zwiekszenie srednicy tylko o
                  jakies 20-30% w zdecydowany sposob ulatwi przejazd ciezkiemu sprzetowi.
                  Zrobienie wjazdow/zjazdow po stycznej, a nie na przedluzeniu srednicy jeszcze
                  bardziej ulatwi sprawe - nie bedzie trzeba bez sensu robic slalomu. A wszystko
                  to bez utraty podstawowego waloru rond! I zeby nie bylo, ze ronda sa takie
                  mikre, zeby szalency nie dali rady przejechac po nich za szybko. Jezeli
                  mikrorondo ma geometrie umozliwiajaca TIRowi przepchniecie sie, to kazdy w miare
                  sprawny kierowca osobowki (szalency zwykle sa sprawnymi kierowcami) jest wstanie
                  smignac po nim z predkoscia bliska stowki.

                  Zdecydowana wiekszosc wysepek z powodzeniem moglaby byc zastapiona rozszerzeniem
                  jedni (miejsce na pas do skretu w lewo) i odpowiednim rozmalowaniem. Zapewne
                  wierzysz mi, ze wysepke "mozna" ominac pod prad, i ze tak niekorzy robia. Jezeli
                  juz "musza" tak robic i nikt ich za to nie sciga (bo cala policja obsluguje
                  fotoradary), to lepiej dla normalnych (!!!), zeby robili to w miejscu
                  umozliwiajacym awaryjne manewry. Zreszta kazdemu moze zdarzyc sie blad i
                  naprawde taki zwykly blad nie musi skonczyc sie wypadkiem. A na wysokosci
                  wysepki wystarczy z jakiegokolwiek powodu "omsknac sie" o pare cm, zeby doszlo
                  do wypadku - potencjalnie gorznego, bo, znowoz, skoro wysepki musza nadawac sie
                  do ominiecia przez TIRa, to nie pelnia funkcji spowialniajacej dla osobowek.
                  Cos, co ma studzic zapaly szalencow nie robi tego, a zwieksza ryzyko wypadku.

                  Wysepka nie pelni tez funkcji azylu dla pieszych, bo jest zbyt watla. KAZDE
                  jadace z predkoscia wieksza niz kilkanscie km/h auto, po skoszeniu oznakowania
                  wysepki, bez zadnych problemow dotrze do pieszego, ktory stoi na wysepce!
                  Pieszego, ktorego na tej wysepce zreszta nie widac...

                  W poprzednim poscie zapomnialem napisac o kolejnym polskim novum drogowym - juz
                  nie wysepki, a fizyczne rozdzielenie, poszerzonej w tym celu jezdni przy pomocy
                  podniesionego pasa z kostki. Zamiast po poszerzeniu zrobic uklad 2+1, robia
                  1+pas rozdzielajacy+1. I tak na odcinku kilku-kilkunastu km... Ominiecie zbyt
                  swobodnie idacych pieszych jest niemozliwe (odpowiednia dawka C2H5Oh zapewnia
                  swobode, a w skrajnych przypadkach nawet niesmiertelnosc). Za ciagnikem czy
                  "nieustepliwym" rowerzysta trzeba jechac z wyznaczana przez nich predkoscia (tak
                  jest np. na trasie W-wa - Poznan bedacej czescia szlaku Moskwa-Paryz). No i
                  dobra - zaczniemy jezdzic 10-15 km/h i bedzie bezpiecznie. Hm... A jak takie
                  kolumny ma wyprzedzic karetka jadaca do chorego? A moze spodziewamy sie, ze po
                  osiagnieciu srednich predkosci transportu bliskiej predkosci rowerzysty
                  zamoznosc Polski wzrosnie tak, ze do kazdego wyrostka czy zawalu beda latac
                  smiglowce...? :-P

                  Metod na zwiekszanie bezpieczenstwa jest wiele i nie wszytkie musza sprowadzac
                  sie do szykanowania ruchu, az do osiagniecia twalego bezruchu!

                  Tak naprawde, to pierwsza metoda powinno byc surowe, konsekwentne i stale
                  sciganie drogowych idiotow, w obronie przed ktorymi stawia sie szykany
                  utrudniajace ruch wszystkim, a takze zwiekszajace niebezpieczenstwo. Wysepki sa
                  zreszta nawet oznaczone jako "inne niebezpieczenstwo" - nawet waaadza to
                  widzi... To chyba pierwszy w historii przypadek poprawiania bezpieczenstwa
                  poprzez budowe w osi jezdni urzadzen tak niebezpieczych, ze az wymagajacego
                  oznakowania specjalnym znakiem :-P To moze zamiast wysepek stalowe bariery
                  podnoszone po wykryciu przez fotoradar przekroczenia predkosci? W koncu wysepki
                  tez sluza do rozbijania aut tych, ktorzy piratuja albo popelnili blad...
              • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:37
                emes-nju napisał:

                > Wiem, ze Cie nie przekonam, ale probowac moge... Nie wiem dlaczego, ale na mocn
                > iej obciazonych trasach jednojezdniowych na Zachodzie nie widuje takich torow p
                > rzeszkod jak robia u nas.

                Coooooo???????
                Takich spowalniaczy i wysepek jest w Niemczech kilka razy więcej niż u nas, a w
                szczególnosci na drogach tranzytowych, jeśli prowadzą one przez obszary zabudowane.
                Jura
                • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:52
                  jureek napisał:

                  > Takich spowalniaczy i wysepek jest w Niemczech kilka razy więcej
                  > niż u nas, a w szczególnosci na drogach tranzytowych, jeśli
                  > prowadzą one przez obszary zabudowane.

                  Diabel twki w szczegolach. Nie jezdze stale w Niemczech, ale nie zauwazylem na szlakach tranzytowych wysepek narysowanych od ekierki - i wjazd i zjazd jest lagodny. W Polsce za to, byc moze z oszczednosci asfaltu, nad wyraz czesto rozjazd przed wysepka jest bardzo krotki, a wiec ostry i naprawde sprawia trudnosc kierowcom wiekszych aut. Do tego jezeli ktos uznal, ze wysepki musza byc co kilkadziesiat m, to czesto przed kazda jest oddzielny, ostry rozjazd - robi sie z tego niepotrzebny slalom. W Niemczech nie mialem nigdy wrazenia jazdy po slalomie (z wyjatkiem drog naprawde lokalnych) - w Polsce tak. Szczegolnie tam, gdzie wysepki dobudowuje sie na istniejacej, dosc waskiej drodze. Wtedy zreszta oprocz slalomu dochodza wertepy, bo wjazd na rozjazd oznacza przejazd przez dawna, dawno zapadnieta krawedz jezdni.
                  • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:05
                    Nie wiem, czemu tak uparłeś się na te niemieckie drogi lokalne. Tak naprawdę są
                    one dużo mniej oszykanowane niż niemieckie drogi tranzytowe. Jeżeli taka droga
                    tranzytowa prowadzi przez wioskę, to jazda slalomem jest rzeczą jak najbardziej
                    normalną, bo przecież o to właśnie chodzi, żeby za bardzo się nie rozpędzać.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:18
                      Ani razu w Niemczech nie zdarzylo mi sie jechac slalomem przez "wioske" ciagnaca
                      sie przez nascie km po to tylko, zeby po 500 m jazdy poza terenem zabudowanym
                      wjechac w kolejna - tym razem kikudziesieciokilometrowa ;-)

                      Mysle, ze malo kto ma pretensje do wysepek w terenach naprawde zabudowanych. Ale
                      w Polsce slalomy robi sie nie tylko w ternach zabudowanych sraczem soltysa, ale
                      rowniez poza terenami zabudowanymi chroniac np. przejscia dla pieszych z jednego
                      lasu, do drugiego.
                      • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:26
                        emes-nju napisał:

                        > Ani razu w Niemczech nie zdarzylo mi sie jechac slalomem przez "wioske" ciagnac
                        > a
                        > sie przez nascie km po to tylko, zeby po 500 m jazdy poza terenem zabudowanym
                        > wjechac w kolejna - tym razem kikudziesieciokilometrowa ;-)

                        Za mało widać jeździłeś po Niemczech południowych.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:33
                          jureek napisał:

                          > Za mało widać jeździłeś po Niemczech południowych.

                          A to akurat prawda...

                          To znaczy jezdzilem tam tylko po autostradach, ktorych tam akurat nie brakuje.
                          Wyglada wiec na to, ze znowu dyskutujemy o roznych swiatach. Ty mi piszesz o
                          oszykanowaniu drog prowadzacych tranzyt do autostrad, a ja pisze o
                          oszykanowywaniu drog nie prowadzacych do autostrad - tak jak jak ja nie
                          jezdzilem po poludniowych Niemczech, tak Ty nie jezdziles za duzo po centralnej
                          i wschodniej Polsce ;-)
                          • jureek Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:41
                            emes-nju napisał:

                            > oszykanowywaniu drog nie prowadzacych do autostrad - tak jak jak ja nie
                            > jezdzilem po poludniowych Niemczech, tak Ty nie jezdziles za duzo po centralnej
                            > i wschodniej Polsce ;-)

                            Eeee tam, nie tak dawno w Kraśniku koło Lublina byłem. Całkiem przyjemnie się
                            jechało.
                            Jura
                            • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 19:57
                              jureek napisał:

                              > Eeee tam, nie tak dawno w Kraśniku koło Lublina byłem. Całkiem
                              > przyjemnie się jechało.

                              To trzeba bylo jeszcze potem z Lublina w czasie szczytu smignac do Warszawy, potem wrocic bespjecznom usemkom w "swoje" okolice, a potem opisac nam wrazenia.

                              Jako, ze to jakies 600 km z cala pewnoscia moglbys nam tez podac adres jakiegos dobrego motelu. Serio. Ja chyba nie dalbym rady przejechac tego "szalonego" dystansu na raz ;-)
                              • jureek Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 09:24
                                emes-nju napisał:

                                > Jako, ze to jakies 600 km z cala pewnoscia moglbys nam tez podac adres jakiegos
                                > dobrego motelu. Serio. Ja chyba nie dalbym rady przejechac tego "szalonego" dy
                                > stansu na raz ;-)

                                Kwestia wprawy. 600 km po Polsce, to około 12 godzin jazdy, czyli obejdzie się
                                bez noclegu. Dokładnie 600 km mam jest też z Wiesbaden do granicy, gdy wyjeżdżam
                                w piątek po pracy, to czas na przejechanie tego odcinka (cały czas autostrada)
                                porównywalny jest z tymi 12 godzinami w Polsce. Mam więc doświadczenie.
                                Jura
                                • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 11:05
                                  jureek napisał:

                                  > Kwestia wprawy. 600 km po Polsce, to około 12 godzin jazdy

                                  Te drogi sa juz "unowoczesnione" (waskie, na wiekszosci dystansu jednojezdniowe, czesto jeszcze mocno wyboiste, permanentnie zabudowane i owysepkowane nawet w szczerym polu). 12 godzin naprawde moze nie starczyc.

                                  W zeszlym roku niecale 200 km z Terespola do Warszawy jechalem prawie 4 godziny. Tylko dlatego tak krotko, ze wyruszylem w niedziele przed 7 rano i pierwszy ruch pojawil sie dopiero jak dojezdzalem do Warszawy. Brak ruchu zupelnie nie przeszkodzil mi w dokladnym poznaniu Minska Mazowieckiego, w ktorym wiecej sie stoi jak jedzie - pokonanie tej milej miejscowosci przy braku ruchu, to nie mniej jak pol godziny; jak jedzie wiecej aut, to mozna jechac po tytusowemu czyli wysiasc z auta i pozwolic, zeby te z tylu popychaly, a te z przodu hamowaly; moze jakies zakupy sie zrobi... Acha - nie przestrzegalem wszystkich ograniczen predkosci.

                                  W godzinach wiekszego natezenia ruchu na takich trasach srednia 50 km/h nie musi sie udac - przez sama Warszawe z przyleglosciami (od Wesolej do Janek) spokojnie da sie jechac 3-4 godziny. Godziny szczytu komunikacyjnego w stolicy, dzieki wytezonej pracy mondrych gluf, zaczynaja sie ok 7 rano, nieco odpuszczaja miedzy 11, a 15, a potem ruch staje do 19, a na niektorych ulicach do 21 (np. na znacznym odcinku DK2, ktora moja testowa obejmuje - mysle, ze ma to jakis nieznaczny zwiazek z tym, ze na jedynej warszawskiej tranzytowce prowadzacej skads dokads, wymalowano buspas...).

                                  Sprobuj! A jak juz na dlugi czas utkniesz np. w wielokilometrowym korku w Kolbieli (mikrorondo na skrzyzownaiu dwoch DK), to przeslij mi na priv info jak sie "jedzie" :-P Na pocieszenie spiesze doniesc, ze dzieki wytezonej pracy drogofcuf coraz wieksza czesc ruchu z trasy Lublin-Warszawa zaczyna szukac objazdow po drogach luzniejszych, mniej bespjecznych ;-P za to przejezdnych. To samo odbywa sie na bespjecznej usemce - dzieki temu udalo sie tam nawet odnotowac spadek liczby zabitych. Ciekawe czy ten spadek (podobno 30%) odpowiada spadkowi natezenia ruchu.
                                  • jureek Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 11:21
                                    Że tak odpowiem Lindą: Co Ty qrwa wiesz o korkach. Mój rekordowy korek to 22
                                    godziny na granicy w Zgorzelcu.
                                    Jura
                                    • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 11:32
                                      jureek napisał:

                                      > Że tak odpowiem Lindą: Co Ty qrwa wiesz o korkach.

                                      Nic nie wiem.

                                      W koncu mieszkam w (chyba) jedynej europejskiej stolicy, ktora nie ma metra i solidnej komunikacji naziemnej (dzieki temu buspasy tyczy sie dla BRAKU autobusow), za to z rozleglymi subburbiami (z lotu ptaka, dzieki najlepszym na swiecie planom zagospodarowania przestrzennego, Warszawa wyglada jak g..., w ktore ktos z rozpedu wdepnal), majacej pewnie ponad 2 mln mieszkancow, z ktorych kazdy jakos do roboty/szkoly/po zasilek dojechac musi. Do tego Warszawa, w spadku po Stalinie, ktory uznal Polske za kraj frontowy, dzieki trzem liniom kolejowym i jednej rzece, stanowi funkcjonalnie (komunikacyjnie) 4 miasta. To po to, zeby wrogowi trudniej bylo sie przedrzec... ;-P

                                      O korkach nie wiem nic.

                                      PS Kilkadziesiat godzin na granicy to nie korek. To kolejka do granicy :-P
                                      • jureek Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 12:10
                                        Pasuję. I tak nie mam szansy wygrać z Tobą w licytacji na narzekania :)
                                        Zresztą, jako urodzony optymista w ogóle słaby jestem w tej konkurencji.
                                        Jura
                                        • emes-nju Re: Będą zwalniać..... 28.10.09, 12:15
                                          Alez ja nie narzekam! Opisuje tylko nasza rzeczywistosc nie unikajac nieco wisielczego humoru.

                                          No bo w kwestii Warszawy jestem ekspertem - w miescie o srednicy do 40 km osiagam srednie predkosci na poziomie 10 km/h ;-)
          • tomek854 Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 17:14
            > Tak samo jak nikt nie watpi w to, ze zachodni podatnicy oszykanowanymi drogami
            > lokalnymi jezdza na male dystanse, a polscy drogami miedzynarodowymi
            > zorganizowanymi jak drogi lokalne musza czesto przejezdzac kilkaset km...

            Co nie oznacza, że z braku autostrad trzeba dopuszczać ruch jak na autostradzie
            na normalnych drogach. Jeżeli tranzyt idzie przez miasto (bo musi) to niech
            idzie "z dobrodziejstwem inwentarza" czyli wysepkami, progami, światłami,
            rondami i wszystkim. Bo tam ludzie mieszkają.

            I dopóki się to nie zmieni, i nie powstaną autostrady, po Polsce będzie się
            jeździć w tempie spacerowym.
      • mariner4 Skoro inaczej szlenców nie można 27.10.09, 20:16
        powstrzymać, to będą cierpieć inni.
        Bydło przesiadło się w pierwszym pokoleniu z wozów drabiniastych. "Beemwica"
        ciemne szyby, dresik, kolczyk i CB i w drogę!
        M.
    • samspade Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 18:38
      Oby robili to z głową.
      www.mmrzeszow.pl/artykul/70-kmh-po-rzeszowie-jezdzimy-szybko-bezpiecznie-i-bez-mandatow-22600.html
    • galtom Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 20:10
      Chodzac teraz z wozkiem dzieciecym po jednym z naszych miast i
      jezdzac czesto "dwupasmowkami" zmienilbym nie predkosc a sporo
      skrzyzowan ze swiatlami na ronda oraz wprowadzil specjalne przejscia
      dla pieszych (te moga byc podwyzszane), jak w UK gdzie pieszy nawet
      przy drodze ma bezwzgledne pierszenstswo!!!
    • jbl25 Re: Będą zwalniać..... 27.10.09, 21:04
      www.autoblog.com/2009/10/27/report-utah-dot-admits-higher-speed-limits-has-worked-out-to-le/
      • galtom ho, ho 28.10.09, 07:42
        Dowiedzialem sie czegos nowgo z linku powyzej - fajnie :-)
        even when Montana had stretches of highway with unlimited
        speeds,

        Ktos byl, widzial, jechal???? Faktycznie? Lepsze niz w Niemczech???
        • jbl25 Re: ho, ho 28.10.09, 13:36
          Raczej nie, to takie przez chyba zdaje się pustkowia. Dobrze mieć tam Mustanga
          niż Lambo Gallardo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja