Dzis o pieszych

29.10.09, 14:15
Po pierwsze chcialbym zwrocic Wasza uwage na dosc istotna spraw.
Bylem ostatnio swiadkiem 3 potracen pieszego przez auto.
Jacy sa kierowcy, piesi, itd... dlugo by mowic. Fakt pozostaje
faktem, ze nasze przejscia dla pieszych w wiekszosci powinny ulec
likwidacji jako zle zaprojektowane.
Co kierowcy po jasnej, oslepiajacej plamie swiatla na srodku
przejscia gdy dojscie do niego pozostaje w ciemnosci. Mamy 45km/h na
liczniku, jestesmy 2m od pasow i ktos w ta plame swiatla wchodzi...
Wina kierowcy... tym bardziej, ze przejscie jest bezpieczne bo
oswietlone!!!

Drogowcy, zacznijcie tez oswietlac teren w promieniu min. 5m
od pasow, chce widziec czy do przejscia nie dojezdza rowerzysta (co z
tego, ze mu nie wolno???), nie biegnie dziecko bo spoznilo sie na
popoludniowe zajecia z angielskiego a moze w tym deszczu ktos
stoi...moknie i usiluje bezpiecznie dojsc do domu?

Kierowcy, jak auto na pasie obok zwalania, staje przed
przejsciem - zrobcie to samo, 5 min. szybciej u celu nie jest warte
czyjegos zycia!!! Zwroccie uwage czy ktos nie chce przejsc... jesli
nie jestescie ostatnim autem w sznurku stancie, zatrzymanie sie nawet
10 razy po drodze to nie TRAGEDIA i najwiekszy w zyciu pech czy
poswiecenie.

I taka uwaga.... ja wiem, ze parkingow malo, aut duzo, itd... itd...
Ale tym bardziej nauczcie sie ludzie parkowac i szanowac miejsce.
Od roku!!!!! W centrum miasta nie widzialem auta parkujacego tylem
miedzy inne tak aby stanac zderzak w zderzak. To co np. w Londynie
jest codziennoscia + dobrze wykorzystane miejsce na ulicy (jest
miejsce na 10 aut i stoi 10 aut) u nas sie nie zdarza. U nas sa duze
przerwy miedzy autami, auta zaparkowane byle jak, byle gdzie, krzywo,
w polowie na chodniku tak, ze nie da sie przejsc!!! Tam gdzie moze
stanac 10 aut stoi 6 z tego 3 krzywo a dwa na trawie - bo nie ma
miejsca.
1.5m miejsca ktore auto korzystajace z chodnika jako parkingu powinno
zostawic to fikcja. Dodatkowo polowa chodnikow to tylko troche piachu
i plyty chodnikowe - dzis nie da sie juz po nich chodzic!!!
Jestem za calkowitym zakazem parkowania aut na chodnikach - chyba, ze
beda wyraznie wyznaczone zatoki.
Dzis stawia sie zakaz postoju/zatrzymywania i co? Nic!!! Jezdnia
pusta ale po chodniku nie da sie przejsc!!!!

Za chwile nigdzie nie bedzie sie dalo chodzic po chodniku (bo albo
nie bedzie miejsca albo bedzie tak dziurawy) i jezdzic tez sie bedzie
zle..bo piesi wyjda na ulice!

Jak zakaz tzn. ze dotyczy drogi - chodnik to tez czesc drogi!!!
Wprowadzmy linie malowane wzdluz kraweznikow.
Dwie - calkowity zakaz stawania
Jedna - mozesz stanac w weekendy i swieta
Brak - parkuj kiedy chcesz
a na chodniku tylko gdzy wyznaczone sa koperty dla aut i tylko w
kopercie. Auta zaparkowane krzywo (nie wazne czy wystaje na chodnik
czy jezdnie) = mandat!!!!

Nauczymy sie nawzajem sznowac i nauczmy sie parkowac!!!! (dopiero
potem jezdzic!!!)
    • dmuchawcelatawce Re: Dzis o pieszych 01.11.09, 17:22
      Popieram w calej rozciaglosci
      • galtom Re: Dzis o pieszych 01.11.09, 20:40
        Dzieki :-)

        Widac wiekszosci temat nie dotyczy
        wszyscy swietnie jezda, wszyscy swietnie parkuja, nikt nie chodzi na
        piechote, w miastach sa parkingi :-)

        Super!! Gdzie mieszkacie?
        • falszywy_klamca Re: Dzis o pieszych 02.11.09, 11:57
          Biadolisz jak stara baba, to nikt się nie odzywa.

          nie będzie parkingów podziemnych - będzie tak jak jest, albo i gorzej, bo aut
          przybywa. Trzeba się z tym pogodzić.
          • galtom Re: Dzis o pieszych 02.11.09, 13:51
            falszywy_klamca napisał:

            > Biadolisz jak stara baba, to nikt się nie odzywa.
            >
            > nie będzie parkingów podziemnych - będzie tak jak jest, albo i
            gorzej, bo aut
            > przybywa. Trzeba się z tym pogodzić.

            Moge sie pogodzic z tym, ze aut coraz wiecej, miejsca coraz mniej,
            itd... itd... ale z debilizmem, widzeniem nie dalej niz czubek
            wlasnego nosa, brakiem umiejetnosci oraz pretensjami do calego swiata
            pogodzic sie nie moge.

            A co chwile slysze, ze ja nie umiem - ostatnio Pani pod moim blokiem
            zle sobie wjechala stojac polowa Mercedesa E na chodniku a polowa na
            jezdni w srod aut - przejechac sie nie dalo. Na prosbe zeby cofnela
            (bo blokuje ruch) i wjechala porzadnie powiedziala z rozbrajajaca
            szczerosia, ze Ona nie umie...

            Ale nie moga w zwiazku z tym kupic sobie Lupo czy innego g. - musi
            byc Mercedes i to duzy. Po cholere???
    • jaad33 Re: Dzis o pieszych 02.11.09, 11:05
      Z tym parkowaniem to całkowicie się zgadzam. NIE UMIEMY PARKOWAĆ. Umiemy tylko złorzeczyć na brak miejsca do parkowania, ale wysilić się nieco żeby dojechać bliżej i zostawić komuś jeszcze miejsce, to już nie. Ja se stanęłem, wy se kombinujcie.
      Najbardziej mnie to zdumiewa w przypadku parkingu pod blokiem. Sami mieszkańcy tu parkują, nikt więcej, od lat. I wciąż są tacy, którzy nie potrafią stanąć przyzwoicie. Ręce opadają.
    • evra_only Re: Dzis o pieszych 09.11.09, 14:38
      A ja zaapelowałabym do pieszych o chodzenie właściwą stroną drogi.
      Mieszkam pod miastem i codziennie dojeżdżam przez nieoświetlone
      tereny i to, co się czasem widuje naprawdę mrozi krew w żyłach.
      Zawsze jadę dużo wolniej przez ten obszar, bo 'wypatruję' ciemnych
      pieszych na poboczu. Są jednak tacy, którzy zapierniczają i nie
      przejmują się cudzym życiemm. Że nie wspomnę o beztroskich
      nieoświetlonych rowerzystach! Lampka do roweru kosztuje 10-15 zł, a
      życie jest bezcenne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja