włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcania

30.10.09, 14:51
Doprowadza mnie do szału, kiedy jadę lewym pasem i w ostatniej
chwili a często juz na zakręcie, jakiś ograniczony umysłowo kierowca
jadący przede mną włącza kierunek do skrętu w lewo. Jestem zmuszona
stać za nim i czekac az uda mu się przejechac skrzyżowanie, bo jest
juz za późno, żebym mogła wbić się na prawy pas!!! Bezcelowe jest
włączanie kierunkowskazu w momencie wykonywania manewru, bo wtedy
wszyscy przecież widzą co taki kierowca robi. Używanie
kierunkowskazów ma na celu wczesniejsze sygnalizowanie określonego
działania!!! Ludzie, nauczcie się jeździć!!
    • jbl25 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 15:09
      anuleg21 napisała:

      > Ludzie, nauczcie się jeździć!!

      No więc właśnie - jak się jeździ pasem, gdzie ktoś może skręcać lewo/prawo, to
      trzeba trzymać odstęp taki, żeby przy minimalnym skręcie zmienić pas jak już
      jest "za późno".
      • starypryka Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 13:37
        jbl25 napisał:

        > anuleg21 napisała:
        >
        > > Ludzie, nauczcie się jeździć!!
        >
        > No więc właśnie - jak się jeździ pasem, gdzie ktoś może skręcać lewo/prawo, to
        > trzeba trzymać odstęp taki, żeby przy minimalnym skręcie zmienić pas jak już
        > jest "za późno".

        Mam niejasne przeczucie że w miejscu, w którym jest "za późno" namalowana jest
        ciągła linia między pasami!!!
        • jbl25 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 01.11.09, 12:34
          No i teraz masz problem złożony: czy robisz źle bo przekraczasz jakaś linię, czy
          źle robi kierowca przed Tobą, że nie sygnalizuje wcześniej, że chce skręcać ?

          Bo mi się wydaje, że masz prawo go ominąć, jeśli robi Ci taki numer.
    • josner Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 16:45
      I ty myślisz, że oni świadomie włączają kierunkowskazy?
      Przecież oni kręcąc kierownicą przypadkowo zahaczają rękawem o
      przełącznik zmiany kierunków.
      ;)
      • anuleg21 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 16:57
        Nie chodzi o za mały odstęp, bo zachowuję wystarczający, tylko wtedy nikt Cię nie chce wpuścić..
        • jbl25 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 17:26
          No wiem, ale to trzeba wyczuć lukę i przycisnąć. Odrobiny walki o swoje
          terytorium nie zaszkodzi.
          • luna333 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 19:57
            ale to nie tylko kierowcom utrudnia życie, pieszym również. chcę
            przejść przez ulicę, daleko do pasów, rozglądam się w te i tamte
            itd, jadą samochody więc czekam, no i gość skręca w ostatniej chwili
            bez kierunków, mogłam przejść spokojnie bo nic innego nie jechało,
            ale ja czekałam, bo przecież skoro nie miga kierunkami to jedzie
            prosto więc nie wlezę mu pod koła. GRRRR
            • ktos2600 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 20:04
              spokojnie nie nerwowo ludzie, więcej cierpliwości.
              • pocieszne Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 04:23
                ktos2600 napisał:

                > spokojnie nie nerwowo ludzie, więcej cierpliwości.

                ......a doczekacie sie czasow, ze wreszcie beda migac :-)
            • dewulot1 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 30.10.09, 21:57
              > i gość skręca w ostatniej chwili
              > bez kierunków, mogłam przejść spokojnie bo nic innego nie jechało,
              > ale ja czekałam, bo przecież skoro nie miga kierunkami to jedzie
              > prosto ...

              Zauwazylas ze sa tacy co nie migaja a skrecaja, wiec jak chcesz zyc
              dlugo to pamietaj ze tez sa tacy co migaja A NIE SKRECAJA.
              • luna333 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 06:49
                Takich to już wogóle strach się bać :) Przeważnie jednak, taki co
                miga a nie skręca, to czuka czegoś, wjazdu, numeru domu itd więc
                zasadniczo jedzie wolno. Mówię przeważnie bo faktycznie różne cuda
                się widuje. Mieliśmy przypadek, że gość migał, że skręca w prawo a
                odbił w lewo :/
                • dewulot1 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 07:50
                  > Mieliśmy przypadek, że gość migał, że skręca w prawo a
                  > odbił w lewo :/

                  Gosciu zrobil to przepisowo bo przepis nakazuje wlaczenie
                  kierunkowskazu, ale nie mowi ktorego :))
                  • jbl25 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 13:05
                    No ja widziałem gościa stojącego na końcu pasa który się kończył, wpatrzony w
                    lusterko lewe, no i wszystko byłoby fajnie, tylko, że miał włączony prawy
                    kierunek :)
                • falszywy_klamca Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 02.11.09, 11:50
                  Ja za takim gościem co miał prawy migacz włączony jechałem w trasie przez 10 km :)
    • przemekthor Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 31.10.09, 23:14
      anuleg21 napisała:

      > wszyscy przecież widzą co taki kierowca robi. Używanie
      kierunkowskazów ma na celu wczesniejsze sygnalizowanie określonego
      działania!!! Ludzie, nauczcie się jeździć!!

      Nie da rady. Przez te jedna sekunde opoznienia pomiedzy
      zasygnalizowaniem i manewrem, rozjada cie jak ciezarowka akordeon.
      Tak mowi doswiadczenie nabyte w Lodzi :)
    • dmuchawcelatawce Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 01.11.09, 14:53
      Mnie tez krew zalewa na to nieuzywanie kierunkowskazow lub uzywanie
      w ostatniej chwili, gdy jest za pozno. Czemu ludzie, ktorzy zdolali
      sie nauczyc teorii (zatem chyba nie uposledzeni) nie sa w stanie
      pojac po co ktos madry kiedys zdecydowal, ze musimy uzywac
      kierunkowskazow
      Nie wiem czy to kogos pocieszy, ale Holandia pod tym wzgledem nie
      jest duzo lepsza od Polski.
      • dmuchawcelatawce Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 01.11.09, 14:57
        Jedyna rada jest zabawa w jasnowidza i przewidywanie co zamieerza
        uczynic ten chytajacy sie mlodzieniec, ktory albo pijany , albo
        zamierza wykonac jakis ruch.
        Niestety oczy dookola glowy. Innej rady nie ma. Trza myslec za
        siebie i za innych, ktorym Bozia poskapila osrodka odpowiadajacego
        za myslenie.
    • dr.rocco Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 01.11.09, 16:20
      Racja , ale jak ktos nie mysli , to pisanie tego nic nie da.
      Sporo ludzi tak robi , niestety.
      • galtom Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 01.11.09, 20:43
        A widziales zeby drogowka za takie zachowanie komus kiedys mandat
        dala??? Bo ja tak - tylko nie u nas!!!!
        Jak sie stoi w krzakach to "migaczy" nie widac a jak sie jedzie nie
        oznakowanym autem za kims innym, 150km/h to sie trzeba skupic na
        prowadzeniu a nie migaczach.
    • jaad33 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 02.11.09, 10:56
      Czasami się zdarza zagapić, nie włączyć, źle skręcić, utknąć czy zablokować komu innemu. Każdemu się zdarza, więc miejmy trochę wyrozumiałości.

      Ale to oczywiście nie zmienia faktu, że zjawisko istnieje i jest wkurzające. Tak z połowa kierowców zapomina że kierunkowskaz służy do poinformowania innych użytkowników dróg, o ZAMIARZE wykonania manewru, a nie o jego dokonaniu.

      Podobnie irytujące są inne zachowania, przy ruszaniu spod świateł, wpuszczaniu z podporządkowanej, ładowaniu się na chama w korek, ustawianiu na skręcie tak by nie blokować miejsca tym, co chcą jechać prosto i odwrotnie, ect, ect. Długo by wyliczać. Ostatnio stałem w korku, który się utworzył na okoliczność wypadku, bo kierowcy jadący wolnym pasem musieli się koniecznie pogapić co się stało, zamiast jechać ... :/

      Ja wiem, że tego nikt nie uczy na kursach prawa jazdy więc można się czuć zwolnionym, ale fajnie byłoby, gdyby trochę więcej wyobraźni i zainteresowania okolicą naród przejawiał za kółkiem. Używajmy tych kierunkowskazów, nie blokujmy podporządkowanych ulic zatrzymując się przed pasami dla pieszych, wpuszczajmy się jak się da, róbmy sobie miejsce. Drogi są jakie są, mało i ciasne, aut od cholery, każdy chce jechać, więc może zamiast trąbić i wygrażać skupmy się na tym, żeby samemu jechać i dać jechać innym.

      To tak z tytułu poniedziałkowego dojazdu do pracy... :)
      • pan99 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 02.11.09, 12:57
        "kierowcy jadący wolnym pasem musieli się koniecznie pogapić co się
        stało, zamiast jechać"
        - to jest kolejny urban legend, bezmyślnie powtarzany przez sporą
        liczkę użytkowników dróg.

        jak jest wypadek to się nie dlatego zwalnie, żeby popatrzeć, ale
        żeby bezpiecznie przejechać przez to miejsce kolizji, gdzie możemy
        spotkać - rozbite auto, rozbite szkło, plamy oleju, ludzi na drodze
        czy jeszcze inne utrudnienia ruchu.
        • dewulot1 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 03.11.09, 00:32
          > jak jest wypadek to się nie dlatego zwalnie, żeby popatrzeć...

          To dlaczego zwalniaja jak wypadek jest po drugiej stronie pasa
          zieleni, ba, na sasiednim moscie tez jezeli wypadek w miare
          widowiskowy, najlepiej jak z pozarem.
          • persnkp Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 03.11.09, 08:18
            Nie ma nic gorszego niż kierowca rozmawiający przez tel. i skręcający
            bez kierunku. Typowy przedstawiciel handlowy. Takiem to bym tego fona w
            dupe wsadził. Miełem przyjemność takiemu trąbnąć klaksonem to mi faka
            pokazał. Ja za tel. z reklamy na aucie i zadzwoniłem do firmy. Ciekawe
            czy spotkały go jakieś konsekwencje, hmm.
        • jaad33 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 03.11.09, 09:05
          Proszę mi nie pisać, że to co widzę na własne oczy to jest jakaś legenda. Nie było żadnych utrudnień. Był kierowca z nosem wlepionym w boczną szybę, jadący 5km/h. Po rozmiarach korka domniemywam, że nie był jedyny.
    • programistajava Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 03.11.09, 08:20
      Mnie też to wq....a do potęgi entej. Albo jedzie pajac E7 z radomia do wsoli kilkanaście kmów lewym pasem Ałdi Acztery kombi bo za 15km skrecac bedzie w lewo. A wiekszosc wymija go prawym pasem.
    • boomslang99 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 03.11.09, 08:27
      Racja. W szczególności płeć piękna ma taki nawyk.
      A swoją drogą trochę dziwnie to brzmi w ustach kobiety - "Ludzie,
      nauczcie się jeździć!!" To taka prowokacyjka czy po prostu pomyłka i
      miało być "moje drogie koleżanki, nauczcie się jeździć"
      • anuleg21 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 05.11.09, 12:59
        Nie podzielam zdania, że kobiety są gorszymi kierowcami. Niedawno
        wyprowadziłam się pod Warszawę i "trochę" kilometrów codziennie
        przemierzam do pracy. To jak jeżdżą niektórzy faceci woła o pomstę
        do nieba. I nie mam na myśli jedynie przysłowiowych dziadków w
        kapeluszach. A juz plagą są faceci montujący sobie anteny CB
        i "śmigający" lewym pasem z prędkością w porywach do 40km/h. Jade za
        takim, podejrzewając, że facet przez to swoje cudeńko, posiadł info,
        że stoją niedaleko z suszarką. I co? I nic. I tak jest zazwyczaj.
        Czasem to wygląda tak, jakby w Polsce obowiązywał ruch lewostronny.
        A co do "drogowych" umiejętności mężczyzn, to ostatnio mnie
        wmurowało, jak stałam na rondzie przy Hynka w Warszawie, na
        środkowym pasie, a gośc mi wjechał na lewy pod prąd. Zablokował całe
        skrzyzowanie kiedy próbował cofać! Zatem moje uwagi, nie powinny
        odnosic się jedynie do "drogich kolezanek".
        • boomslang99 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 05.11.09, 14:17
          Pozostanę jednak przy swoim zdaniu, bynajmniej nie z powodu jakichś
          szowinistycznych przesłanek, po prostu codziennie widzę co wyczynia płeć piękna
          na drodze i nie przestaje mnie to zdumiewać, w szczególności nie przestaje mnie
          zdumiewać kwestia jak niektórym paniom udało się uzyskać prawo jazdy. A
          znalezienie przykładów potwierdzających jakąś tezę to nie problem, ja już sobie
          daruję opisywanie przykładów, łagodnie mówiąc, nieracjonalnego się zachowania
          pań-kierowców, nie wiem bowiem czy ten serwer ma dość pamięci. Nie neguję
          również że są przykłady koszmarnego zachowania ze strony płci brzydkiej za
          kierownicą, w większości biorą się one z poczucia własnej wielkości i
          nieomylności. Ale teza, że kobiety nie jeżdżą gorzej to tylko poprawny
          politycznie slogan nie mający najmniejszego pokrycia w rzeczywistości. Niestety
          jeżdżą gorzej i napinanie się szeroko rozumianego lobby feministycznego tego nie
          zmieni. Prędzej elementarny pomyślunek i wyobraźnia za kierownicą.
          • piotr33k2 Re: włączanie kierunku dopiero w trakcie skręcani 06.11.09, 21:52
            uzycie kierunkowskazu dopiero w trakcie samego manewru to
            najczestszy i podstawowy grzech polskich kierowców ,jeszcze pal
            licho w mieście gdzie się raczej wolno jeżdzi ale nawet na tzw.
            trasie często obserwuje że samochód jadący przedemnną najpierw ostro
            hamuje a dopiero potem włacza kierunkowskaz a powinno być dokładnie
            odwrotnie ,zauwazyłem że średnio co drugi kierowca popelnia ten
            podstawowy błąd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja