Największe grzechy polskich kierowców

    • Gość: next Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.acn.waw.pl 06.11.09, 11:31
      stawiam,ze w warszawie na spacerowej (foto) nie zachowala sie zadna latarnie nie trafiona przez kierowce
    • Gość: gosc Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 195.116.98.* 06.11.09, 11:59
      Największe grzechy polskich kierowców to cwaniactwo i przekonanie o własnych wysokich umiejętnościach
      ...
      www.tnij.org/telefon2009
    • Gość: swoboda_t Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.09, 12:00
      POLACY - MISTRZOWIE W SAMOBICZOWANIU

      Jak poczytać wpisy na polskich forach, to włos na głowie się jeży. Czy to w temacie dróg, czy zarobków, czy bezpieczeństwa i wyglądu miast, w każdym. Rzeczywistość jest znacnzie bardziej optymistyczna i dotyczy to też kultury kierowców. Ta stale rośnie i naprawde nie odbiegamy istotnie od poziomu europejskiego, podstawową różnica jest niedorowzinięta infrastruktura. Na kiepsklich, źle oznakowanych drogach po prostu bardziej widać braki kierowców i latwiej o niebezpieczne sytuacje. Zapraszam do aglomeracji katowickiej - można jeździć caly dzień wzdłuż i wszerz, machnąć w tym czasie setki kilometrów i nie spotkać żadnej naprawdę niebezpiecznej sytuacji, bo na porządncyh drogach o taką trudno, tak po prostu. Gdy kuriozalne drogi krajowe zmienią się w przyzwoite, bezkolizyjne dwujezdniówki to "nagle, cudem" spadnie ilość "wariatów" , wypadków i ofiar. To bardzo proste, wystarczy przeledzić statystyki - najbezpieczniejsze są autostradu (A1, A2, A4), chociaz wcale nie są najmniej zatłoczone.


      P.S.: CO W TYM TEKŚCIE ROBI WYPRZEDZANIE Z PRAWEJ STRONY?? Jak mniemam chodzi o wyprzedzanie prawym pasem na drogach wielopasmowych? Otóż informuję, że z wyjątkiem jednego, rzadko spotykanego rodzaju drogi wyprzedzanie prawym pasem jest dozwolone. Vide P.O.R.D.
    • Gość: K Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.chello.pl 06.11.09, 12:09
      Niestety prawda jest taka, że jechać zgodnie z przepisami jest zbyt trudne i wymaga dość sporych umiejętności od kierowcy, dlatego większość je łamie.
      Mistrz prostej myśli, że jest super kierowcą jak się będzie rozpędzał minutę i będzie pędził setkę w terenie zabudowanym, a zrobić mu jakiegoś psikusa to mało się nie zesra ze strachu. Najbardziej wku...ające jest jak dupek wyprzedza w ternie zabudowanym, potem zostaje spokojnie dogoniony, bo stoi na czerwonym świetle, ale jak przyjdzie ruszać to się rusza jakby mu krowa usiadła na dachu, poza terenem zabudowanym już nie jedzie 90, bo się ciota boi, więc trzeba wyprzedzić i tak w kółko...
    • von_seydlitz Re: Największe grzechy polskich kierowców 06.11.09, 12:34
      Trzeba być uprzejmym, wpuszczać, pomóc wyprzedzić itp..

      Ale jak wyprzedzić łachudrę wlokąca się powoli lewym pasem (prawy woooolnyy i pusty)? tylko prawym, bo mnie będę ani mrugał światłami, ni potem mu przed maską hamował.

      I ograniczenia prędkości są stanowczo za restrykcyjne

      Ja już bardziej boję się niepewnego i niedoświadczonego kierowcy, niż doświadczonego, który jedzie sobie szybciej niż nierealne przepisy nakazują....

      A coraz mniej niestety jest doświadczonych, a coraz więcej niedouczonych i nieadekwatnie reagujących do sytuacji drogowej. (np ciągle przyspieszających i naciskajacych na hamulec,ba nie przed, ale w środku każdego zakrętu....)
    • Gość: wawiak Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 78.146.221.* 06.11.09, 12:44
      Nigdy nie rozumiałem zdania - "kierowcy przeceniają swoje umiejętności..." Co to ma oznaczać? Jakie umiejętności? Umiejętności to są potrzebne R.Kubicy albo K.Hołowczycowi aby mogli wygrywać wyścigi i rajdy. Kierowcy na ulicy potrzebny jest MÓZG!!! Przepraszam - do jazdy na wprost, skrętu w lewo/ prawo, przepuszczeniu pieszego itp potrzebne są umiejętności? Potrzebna jest jedynie wiedza, którą zdobywa się na kursie plus ew. doświadczenie płynące z biegiem czasu "kariery" motoryzacyjnej. Jeśli powoduje się wypadki, to jedynie przez głupotę i brak podstaw w kierowaniu pojazdami. Droga, to nie tor wyścigowy - umiejętności nie mają tu nic do rzeczy. Ktoś kto powoduje wypadki nie przyswoił podstaw, nie ma wyobraźni i jest debilem.
    • Gość: Gość Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.brnt.adsl.virginmedia.com 06.11.09, 12:58
      3xm "Wszystko piękne z tymi fotelikami, słuszne i bezpieczne, ale proszę wyjaśnić to kilkuletniemu dziecku." -
    • Gość: GOOOOŚŚĆ Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.um.warszawa.pl 06.11.09, 13:45
      Kto to pisze? Jak można być rannym w kolizji? Idąc tą drogą można stwierdzić, iż miał miejsce wypadek ale nikt nie został ranny.
    • bimota Największe grzechy polskich kierowców 06.11.09, 14:39
      No straszny grzech jak ktos odbierze tel., albo zapomni wlaczyc swiatla w
      dzien. Jaki procent wypadkow jest faktycznie z winy pijanych ? Nie na zasadzie
      pijany wiec winny, tylko faktycznie winny bo wymusil pierwszenstwo.
      Wyprzedzony z prawej strony bylem chyba tylko raz jadac jakies 120 km/h
      motocyklem... Predkosc to stara spiewka. Dlaczego wciaz sie ja ogranicza ?
      Gosc sie rozwalil jadac 120 to robi sie ograniczenie do 50... No i czy na
      kazdym ostrym zakrecie musi byc od razu ograniczenie ? Nie ma obowiazku jechac
      z maksymalna predkoscia, jak zakret jest ostry mozna zwolnic do 50 nawet jak
      ograniczenie jest do 90...
    • artie40 Re: Największe grzechy polskich kierowców 06.11.09, 16:59
      Wszystko piękne z tymi fotelikami, słuszne i bezpieczne, ale proszę wyjaśnić to kilkuletniemu dziecku. Rodzic mając do wyboru wyjące z tyłu dziecko (które też obniża jego koncentrację, zwiększa stres), które nie chce siedzieć w foteliku i jazdę bez fotelika wybierze to drugie.

      Niestety, to bolesne, znam temat z autopsji, ale trzeba dzieciaki temperować, nie ma zmiłuj, lot przez przednią szybę na ogół źle się kończy.

      A co do lewego pasa... to jak jadę na ekspresówce lewym pasem 110 i z tyłu miga mi światłami taki co mu się spieszy i pędzi 150 lub więcej to ważniejsze, że ja po chamsku go blokuję, czy to, że on jedzie niezgodnie z przepisami?

      Chamstwem które zasłania się przepisami jest właśnie ta jazda lewym pasem, w sytuacji gdy nie wymaga tego wyprzedzanie. W życiu też nikogo nie przepuścisz na schodach lewą stroną, gdy mu się spieszy, bo masz prawo iść całą ich szerokością?

      Tego przywiązania do lewej strony to za cholerę nie rozumiem, kiedyś można było to tłumaczyć dziurami na prawej, ale dziś jednak trochę tych dwupasmówek poprawili, można bez obaw o zawieszenie spokojnie sobie jechać prawą.

      jest to właśnie To może jak ktoś wyprzedza na trzeciego to chamstwem jest to, że jadące z naprzeciwka samochody do rowów nie zjeżdżają?
    • Gość: Gostek Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 80.54.93.* 06.11.09, 17:38
      HHAHHAHAHHAHHAH

      A gdzie prawdziwy powód wypadków: drogi krajowe poprowadzone przez centrum wiosek i miasteczek a nie rzadko przez centrum miasta????? Głupie wysepki i debilne ograniczenia pędkości ?????

      DLACZEGO SIE ODWRACA SIE PRAWDZIWY POWÓD WYPADKÓW???

      Brak, kompletny BRAK dróg na prawdziwym europejskim poziomie!!! Chociazby w Wielkiej Brytanii jest ograniczenie do 30 mil w terenie zabudowanym ale jak ktos jedzie przez 400 km to ostani dystans jego podróży czyli 10 km pokonuje z tą prędkością !!!!!!

      Nasi durni poslowie tworzą prawo, takie jak na zachodzie Eu tylko zapominają, że NIE MAMY DRÓG!!!! Dróg które spełniają jakiekolwiek normy bezpieczeństwa!!

      Nie chce mi sie nawet pisać o głupocie ( dokładnie GŁUPOCIE) naszych super w mega wyjechanych rządzących. Mam tylko jeden komunikat: : zróbcie drogi drodzy posłowie ( durni i zapatrzeni w siebie jak Boże mój) takie jak na zachodzie a potem porozmawiamy o wypadkowości
    • Gość: fhdx Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.chello.pl 06.11.09, 19:02
      bimota chyba raczej niemota.
      Ograniczenia na zakrętach są po to, aby każdy mógł je bezpiecznie pokonać. Jeżeli będzie ograniczenie do 50 to samochód osobowy bez bagażu będzie mógł je pokonać nie wypadając z drogi np. przy 90 (pewnie nie każdy), ale jak będzie w bagażniku wiózł cegły to przy 60 nie wydoli, a o ciężarówce nie warto wspominać.
      Ograniczenia nie są wcale restrykcyjne, bo jak spojrzeć na całokształt okazuje się, że nikt poza nauką jazdy i kilkoma wyjątkami nie przestrzega tej prędkości, a efekt jest taki, że ginie mnóstwo ludzi. Restrykcyjne ograniczenia byłby wtedy jakby za kilka wykroczeń szło się do więzienia jak w kilku europejskich krajach, a w Polsce...
      • Gość: Bimota Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.09, 15:00
        Skoro ja jestem "niemota" i potrafie ocenic bez "podpowiedzi" z jaka predkoscia
        brac zakret to kim ty jestes jesli tego nie potrafisz ?

        Skoro nikt tych ograniczen nie przestrzega, a wypadkom ulega tylko niewielki
        ulamek pojazdow (zapewne prowadzonych przez takie nie-niemoty) tzn, ze sa
        restrykcyjne.
    • Gość: gosc Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.09, 19:10
      Gość: trooper

      Bardzo dobre uwagi i porady!!! Dawno nie czytałem tak trafnego artykułu. Polecam wszystkim spis porad "Jak jeździć, żeby uniknąć stłuczki i wypadku". Przeczytałem - i stwierdziłem że w jakiś 80-90% tak właśnie postępuję - i jak dotąd opłaciło mi się to, choć naprawdę lubię jeździć energicznie. W tych punktach zawarta jest po prostu prawda, której stosowanie na co dzień pomaga, i to bardzo.

      ja sie zgadzam tylko z tym ze to jest dla kierowcow tak zwanych niedzielnych, powiem tylko tyle ze zadnych z tych porad nie stosuje i jakos nie mam problemow z przejezdzaniem okolo 80 000 rocznie, wypadku tez jeszcze nie mialem, jezdze zawodowo od 1985 roku.
      a przepisowo sie w polsce nie da jezdzic! chyba ze ktos jezdzi osobowka i zamiast jechac 10 godz to sobie jedzie 20, ale to tylko rekraacjnie, bo jak ktos by tak zrobil w pracy to spalby tylko 4 zamiast 8 godzin i na nastepny dzien juz naprawde bylby niebezpieczny na drodze.
    • Gość: Jack Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.09, 20:54
      pkt: NIEPRAWIDŁOWE WYPRZEDZANIE - dodałbym jeszcze wyprzedzanie przed wzniesieniem! Chyba częstsze niż wyprzedzanie prawym pasem. Z pozycji w-wy może to margines, ale na pd kraju są same pagórki. Nie tylko nie widać, ale i wolniej się przyspiesza, o czym niektórzy chyba nie mają pojęcia.
      A także: wyprzedzanie rowerzystów na trzeciego oraz wyprzedzanie bez użycia kierunkowskazu. Zgroza!
    • Gość: Gość Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.zone8.bethere.co.uk 07.11.09, 02:13
      Moze niech panstwo pomysli nad modernizacja drog a nie znakow....do dzis pamietam jak zostal rozwiazany problem kolein na drodze swiebodzin - poznan(a raczej pniewy) mianowicie bylo to postawienie znaku "uwaga koleiny".Czy to jest prawidlowe podejscie do sprawy?Najszybsze auta na polskich drogach to fiat 126p max...chociaz i tak mozna rozwinac nimi konkretna predkosc hehehe, dlatego jak widze artykuly tego typy to smiac mi sie chce,Pozdro dla wszystkich kierowcow
    • Gość: Marl Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.09, 01:06
      Polskie chamstwo to największe zagrożenie na drodze!!!

      Przez prawie 5 lat mieszkałem w Wielkiej Brytanii - 3 miesiące temu wróciłem do Polski i wprost nie mogę uwierzyć jak beznadziejnymi, bezmyślnymi, aroganckimi i niebezpiecznymi kierowcami są Polacy - przecież to się nie mieści w żadnych normach!!! Przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii sam tak jeździłem - muszę to przyznać - teraz, po kilku latach jeżdżenia wśród 'myślących kierowców', przeraża mnie to co dzieje się na polskich drogach (szczególnie szosach).

      A ha - no i przestańcie narzekać, że to przez stan dróg (są beznadziejne - to prawda), bo to jest jedno z najgłupszych usprawiedliwień jakie w życiu słyszałem.

      Spokojniej i zacząć myśleć Panowie i Panie, bo porozbijacie te swoje ekstra furki sprowadzone z Niemiec, albo też (co bardziej prawdopodobne) ulżycie innym kierowcom parkując jakieś 1,5 metra pod ziemią ( o ile zostanie z Was jeszcze coś do pozbierania do trumny).
    • Gość: sbstn Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 22:52
      Widzę, że komentują sami porządni kierowcy :)
      Ja postanowiłem napisać szczerze swoje wady:
      PRĘDKOŚĆ - zdarza mi się ale nie za często i nie za dużo...
      NIEPRAWIDŁOWE WYPRZEDZANIE - raczej mnie nie dotyczy (chociaż pamiętam jedną sytuację, w której wyjechałem na tzw. 3-go, niestety, nawet pojedyncza taka sytuacja może prowadzić do tragedii, ja miałem szczęście)
      PASY BEZPIECZEŃSTWA - zapinam, zawsze
      WYMUSZANIE PIERWSZEŃSTWA - raczej jest ok chociaż znowu pamiętam jedną sytuację, w której miałem dużo szczęścia, mniej rozumu...
      ALKOHOL - kiedyś raz niestety po małym piwie... znowu szczęście... ale od 6 lat mi się nie zdarza i raczej nie zdarzy
      TELEFON KOMÓRKOWY - chyba mój podstawowy grzech
      AGRESJA - pracuję nad tym :) powiem, że z niezłymi skutkami. Polecam zastosowanie zasady domniemanych dobrych intencji (może śpieszy się do szpitala, może to jakiś mniej sprawny dziadek, może ma prawko od miesiąca...)
      WYSOKA SAMOOCENA - hmm, może czasami w zimie ("ci kierowcy w mieście boją się zimy i jeżdżą jak sieroty gdy spadnie odrobina śniegu") :)
      BRAK KIERUNKOWSKAZÓW - raczej mi się nie zdarza
      CWANIACTWO - raczej też nie
      JAZDA DO UPADŁEGO - do upadłego raczej nie, najwyżej na jednym lub dwóch energy-drinkach
    • Gość: kleo Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.devs.futuro.pl 12.11.09, 09:13
      Panie Sobolewski proszę się nauczy ć poprawnie odmieniać przez przypadki.
      "na polskich drogach zginęło 33 osoby" - tak trudno zauważyć, że to jest niepoprawne?

      Od dawna wiedziałem , że dzienniiarze motoryzacyjni są na bakier z gramatyką, ale żeby aż tak ewidentnie?
    • Gość: vfr Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 212.160.153.* 12.11.09, 09:59
      Samochód po lewej w piachu to BMW X1. Na 100%,specjalisto od Saaba. A co do artykułu, to jak zwykle drętwe pitolenie bez oparcia w faktach. Bezmyślność i brak przewidywania to główny problem kierowców. Do tego traktowanie agresywne innych uczestników ruchu. Niechby kazdy przed jazdą obiecał sobie solennie: będę myślał za siebie i trochę za innych. Zabawię sie w zabawę pt. ułatwię Ci jazdę a Ty ułatwisz mnie.
      Nie będę nikogo wychowywał ani nauczał na drodze. Życie stanie sie łatwiejsze.
    • Gość: dziadek Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 213.17.144.* 12.11.09, 10:06
      największym grzechem Polskiego kierowcy jest brak mózgu
    • Gość: mareku Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 83.238.214.* 12.11.09, 10:13
      do swoboda_t:
      otóż we wspomnianej przez Ciebie ustawie prawo o ruchu drogowym napisane jest jak byk:
      art. 24 ust 3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i 10.
      czyli:
      ust. 4 Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni jednokierunkowej
      ust. 5 Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
      ust. 10 Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
      1. na jezdni jednokierunkowej;
      2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

      Nie wiem zatem o jakim jednym rzadko spotykanym rodzaju drogi piszesz? Przecież większość autostrad w naszym kraju posiada dwa pasy ruchu w jednym kierunku, a więc wyprzedzanie na nich z prawej strony jest zabronione.
      • bimota Re: Największe grzechy polskich kierowców 12.11.09, 12:22
        Chwila... Na autostradzie jezdnie sa, o ile mnie pamiec nie myli, rozdzielone
        pasem. Czyli mamy 2 jezdnie jednokierunkowe, a nie 1 jezdnie dwukierunkowa,
        wynikalo by z tego, ze mozna wyprzedzac z prawej...
    • Gość: SięrmiężnyAniołZLu Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: *.net-199.dhcp.soton.ac.uk 12.11.09, 10:38
      > mrugaj światłami "stopu" w sytuacji niebezpiecznej

      Jakimi światłami?
    • anders76 Re: Największe grzechy polskich kierowców 12.11.09, 10:39
      Wlasciwie polski kierowca ma tylko jedna przypadlosc. Jest to brak jakiejkolwiek kultury jazdy. Wlasnie wrocilem ze Stambulu, cala aglomeracja dobija do 30 Mlj. ludzi. Wsrod innych klopotow (masa drobnych uliczek) maja tylko 2 mosty przez Bosfor. Przez 2 tygodnie nie widzialem zadnej stluczki, wystarczy drobny sygnal aby zostac wpuszczonym, przepuszczonym mimo, ze czasami jest to calkowicie sprzeczne z aktualnymi przepisami drogowymi. Nikt nikomu nie stara sie niczego "udowodnic", ruch idzie plynnie, predkosc dostosowana do rodzaju ulicy. Warto tam pojechac zeby to zobaczyc.
    • Gość: Gość: troche i ja Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 213.25.94.* 12.11.09, 10:46
      Tekst w pelni popieram. To hamowanie i rajdowe podejscie niepotrzebne w tekscie ale ogolnie jest ok. Od siebie dodam, ze Niemcy uzywaja lewego pasa do telepania sie a nawet robia to cale kolumny pojazdow wyprzedzajacych pojedynczego np. kaszlaka w tempie zolwia. Polscy kierowcy ucza sie kultury. Ogolnie mysle ze jezdza przytomniej niz inni. Mamy slabe drogi, oznaczenia, rozwiazania itp. To frustruje. Ale szanujmy siebie. Jedziemy na tym samym wozku.
    • Gość: Gość Re: Największe grzechy polskich kierowców IP: 152.94.65.* 12.11.09, 11:09
      POLICJA KUPUJE SUPER AUTA, ZEBY MOC SIE SCIGAC Z PIRATAMI, A DUZO EFEKTYWNIEJSZA METODA, KTORA DZIALA SWIETNIE W KRAJACH SKANDYNAWSKICH JEST UMIESZCZENIE KAMER, KTORE FOTOGRAFUJA PRZEKRACZAJACE DOZWOLONA PREDKOSC AUTA I POPRZEZ AUTOMATYCZNY SYTSEM WYSYLAJA SLONY RACHUNEK DO ZAPLACENIA DO DOMU !!!
Pełna wersja