soner3 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 10:53 marysienka-1 napisała: > zalałam kluczyk co dalej? to teraz proponuje "zalac robaka" Link Zgłoś
falszywy_klamca Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:09 Zapraszam do mnie na warsztat, to Ci zrobię co trzeba, bo lubię takie nieporadne niunie :) (już chyba to pisałem). A tak serio, to rozkręcić, osuszyć i zobaczyć czy działa. Jeżeli kluczyk wpadł do wody, to najlepiej nic nie naciskać, bo jak naciśniesz i zrobi się zwarcie to do ASO po nowy, a jak nie będziesz naciskać i osuszysz, to da się uratować. Możesz też spróbować nie rozkręcać i posuszyć długo suszarką. Ewentualnie do pieca, ale tu Ci nie powiem ile stopni wytrzymuje plastik, więc robisz na własna odpowiedzialność :) Link Zgłoś
motozgred Toż to prawdziwa inkwizycja... 10.11.09, 11:15 Najpierw próba wody, później ognia... A podobno takie praktyki przeminęły razem ze średniowieczem... Co to się wyrabia na tym świecie... Link Zgłoś
marysienka-1 Re: Toż to prawdziwa inkwizycja... 10.11.09, 11:35 Masz jakiś kompleks?myslałam ze fora są po to zeby doradzać a nie wyśmiewać.Jak nie masz nic do powiedzenia to pomrucz sobie przed monitorem. Link Zgłoś
motozgred Wybacz, błagam... 10.11.09, 18:02 marysienka-1 napisała: > Masz jakiś kompleks?myslałam ze fora są po to zeby doradzać a nie > wyśmiewać.Jak nie masz nic do powiedzenia to pomrucz sobie przed > monitorem. Marysiu, rozumiem Twoje zirytowanie, przecież groźba bezsensownej utraty 800pln boli, ale wbrew temu o co mnie podejrzewasz (złośliwość), poradziłem Ci w drugim poście to, co ja bym zrobił w tym przypadku, czyli odłożył kluczyk na dwa dni, oczywiście dysponując zapasem. Zapomniałem jedynie dopisać że najlepiej na kaloryferze, wszak zaczął się sezon grzewczy. Wzmianka o inwizycji była reakcją na poradę abyś włożyła go do pieca... Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać... Takich rzeczy jak elektronika nie należy podgrzewać!!!!!! W kluczyku znajdują się delikatne na działanie podwyższonych temperatur elementy, które mogą ulec uszkodzeniu. Układ scalony i diody krzemowe są bardzo na to wrażliwe. Także płytka montażowa, czy jak kto woli: drukowana. Folia miedziana, która służy za przewodnik między różnymi elementami przyklejana jest do płytki żywicą, co może spowodować że pod wpływem wyższej temperatury zacznie odklejać się od płytki. Przecież suszarka do włosów w maksymalnym cyklu pracy też wytwarza o wiele więcej ciepła niż może to wytrzymać krzem czy wspomniana żywica. O piecu nie wspomnę. I nieprawdą jest co piszą tu niektórzy, że wolne wysychanie jest bardziej szkodliwe od suszenia wymuszonego. Wręcz odwrotnie. To podczas wymuszonego suszenia osadzają się na stykach dodatkowe związki, które przy wolnym, swobodnym suszeniu odparują razem z wodą. Możliwe, że niektóre z detergentów (przecież kluczyk wyprałaś), odparują razem z wodą powoli, podczas gdy podgrzane dodatkowo osadzą się na stykach. Ogólnie, to działanie wody może "zaszkodzić" tylko baterii, stykom baterii, (osad po wyschniętej wodzie) i mikrostykom. (Takim urządzeniom uruchamianym przyciskami w obudowie). I tu moja druga złośliwość.... sorry... Ale zdarzają się tacy, którzy próbują owe mikrostyki oczyścić.... Znam takie "przypadki"... Stąd moja uwaga (złośliwa, przyznaję) aby niczego nie wydłubywać. Podejrzewam, że nawet Kumentator wzywający Bogów próbowałby poradzić sobie z mikrostykami sam. Sorry raz jeszcze, cóż rzeczywiście trzeba mnie poznać aby ocenić moje specyficzne poczucie humoru... Niczego jednak Ci przez to nie sugeruję....hahahahaha.... Nie chcę abyś publicznie dała mi taką reprymendę jak specjaliście od niuni... Pozdrawiam P.S. Swoją drogą ostra niunia z Ciebie... hehehehe.... Link Zgłoś
nazimno Nie beltaj mozgu biednej Kobiecie w potrzebie . 10.11.09, 18:43 Niech poprosi jakiegos kolege elektronika i on juz bedzie wiedzial, co robic. I nie pisz wypracowan. Pograzasz sie jeszcze bardziej. Link Zgłoś
black.tiguan Ad rem 10.11.09, 18:47 To nie działanie wody jest szkodliwe. Szkodliwe może być to, co się osadzi - rozpuszczone zanieczyszczenia, tłuszcz, detergenty czy środki zmiękczające. Niektóre roztwory i zawiesiny mogą działać jak elektrolity i powodować zwarcia. Dlatego ważne jest dokładne przepłukanie wodą destylowaną, aby te wszystkie roztwory usunąć. Oczywiście mikrowyłączniki mają cieniutkie blaszki, które mogą ulec korozji. Ich rozbierać naturalnie nie można. Można delikatnie prysnąć obok przycisku (pod "klawiszem" samego kluczyka) jakimś WD40 lub CX80, żeby zabezpieczyć przed jej wystąpieniem. A podwyższona temperatura - jak piszesz - faktycznie może uszkodzić połączenia na płytce. Bateria zaś jest najbardziej "podejrzana" o uszkodzenie. Szkoda by było, gdyby się rozszczelniła i zalała "cudem" uratowany kluczyk. Lepiej ją wymienić profilaktycznie. To, że teraz kluczyk działa, to dobry znak. Ale kto wie, co by było, gdyby go w tym stanie wysuszyć. Link Zgłoś
motozgred Zbawco Ty mój... 10.11.09, 19:02 black.tiguan napisał: > To nie działanie wody jest szkodliwe. Szkodliwe może być to, co się > osadzi - rozpuszczone zanieczyszczenia, tłuszcz, detergenty czy > środki zmiękczające. Niektóre roztwory i zawiesiny mogą działać jak > elektrolity i powodować zwarcia. > > Dlatego ważne jest dokładne przepłukanie wodą destylowaną, aby te > wszystkie roztwory usunąć. > > Oczywiście mikrowyłączniki mają cieniutkie blaszki, które mogą ulec > korozji. Ich rozbierać naturalnie nie można. Można delikatnie > prysnąć obok przycisku (pod "klawiszem" samego kluczyka) jakimś WD40 > lub CX80, żeby zabezpieczyć przed jej wystąpieniem. > > A podwyższona temperatura - jak piszesz - faktycznie może uszkodzić > połączenia na płytce. > > Bateria zaś jest najbardziej "podejrzana" o uszkodzenie. Szkoda by > było, gdyby się rozszczelniła i zalała "cudem" uratowany kluczyk. > Lepiej ją wymienić profilaktycznie. > > To, że teraz kluczyk działa, to dobry znak. Ale kto wie, co by było, > gdyby go w tym stanie wysuszyć. A tyle agresji za moje poczucie humoru... Poważnie: dopisałeś to, co pominąłem będąc w afekcie.... A najlepszym rozwiązaniem byłoby ,jeszcze gdy kluczyk mokry, spryskać spirytusem i osuszyć sprężonym powietrzem. Ale podejrzewam że to musztarda po obiedzie. pozdrawiam Link Zgłoś
hrabia-monter-christo Re: Wybacz, błagam... 10.11.09, 19:56 motozgred napisał: > To podczas wymuszonego suszenia osadzają się na stykach dodatkowe > związki, które przy wolnym, swobodnym suszeniu odparują razem z wodą. tego miales nie pisac, bo reszta jest OK ps jak juz "elektronika" wpadnie do wody, to najlepiej szybko wyjac baterie, wyplukac w destylowanej wodzie (czyli usunac te "dodatkowe związki" ) i potem wysuszyc Link Zgłoś
motozgred Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:21 Drugiego nie masz??? Ten odłóż na kilka dni, potem wyjmij baterię i oczyść. Także styki baterii. Jak nie zadziała to jednak radzę wizytę u kogoś kto nie powydłubuje elementów elektronicznych w trakcie dokładnego czyszczenia. pozdrawiam Link Zgłoś
crannmer Bogowie, chroncie nas przed takimi doradcami 10.11.09, 11:31 motozgred napisał: > Ten odłóż na kilka dni, potem wyjmij baterię i oczyść. Jasne. Zeby dac reakcjom chemicznym wystarczajaco czasu, zeby poczynic nieodwracalne szkody. Bogowie, chroncie nas przed takimi doradcami. Link Zgłoś
marysienka-1 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:27 Działa ale jest mokry.Nie ma drugiego-zgubiony.Sprwddzałam ile wyrobienie nowego-800 zł.To nie chodzi o kasę tylko czy mi go szlag nie trafi anim będę mieć czas go dorobić.Mieszkam 150 km od najbliższego serwisu volvo.Ot co. Link Zgłoś
marysienka-1 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:30 Wyprałam go-poprostu i jeszcze podwójnie płukanie nastawiłam.CHolera jasna.A tak na marginesie kolega specjalista od niepradnych niuni tez zapewne w czymś jest nieporadny. Link Zgłoś
black.tiguan Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 11:52 1. wyjmij baterię 2. rozbierz na części, wyjmij płytkę drukowaną (o ile się da) 3. wypłucz (płytkę) dokładnie wodą destylowaną, żeby nie został osad po kurzu itp. 4. zostaw do całkowitego wyschnięcia, nie podgrzewaj 5. włóż nową baterię 6. złóż i używaj Link Zgłoś
ulubiony19 Re: Wyprany kluczyk-scyzoryk 10.11.09, 16:15 Koleżanko,zrób tak(szkoda,że go wyprałaś,bo tu uszczeleczka nie pomoże:(): -nie baw się kluczykiem,tylko go rozłuż delikatnie na części, -sam elektroniczny układzik deliaktnie osusz chusteczką,a potem postaw na czymś płaskim i ustaw suszarkę do włosów w znacznej odległości,włączjąc niskie obroty(ma być taki letni lufcik)-myślę,że 0,5h wystarczy, -wymien bateryjkę(bo nie lubi wody,a korozja mogła się już wdać), -pozostałe elementy wymyj i osusz dokładnie(coby wilgoci nie utrzymywały), -złóż wszystko delikatnie do kupy i powinno działać(no chyba,że długo prałaś i gotowałaś-wtedy raczej nie:(). Jak będzie z nim nie halo,to proponuję na początek poszukać speca od takich zabawek(ale nie taki,co chamsko rozłoży/złoży i zakładając odwrotnie bateryjkę,oznajmi,ze pacjent umarł).Serwis to ostateczność,bo to dla niech bardzo duży problem(no i tanio też chyba nie będzie:)). Nawiasem mówiąc(nie chcę być złośliwy;)),to masz pecha:zgubiłaś kluczyk,a jego kolegę wyprałąś-sukces! A mnie kluczyk nawet nigdy nie upadł:) Pozdrawiam Link Zgłoś