mejson.e 11.11.09, 12:58 Sytuacja stara jak III RP - umiłowanie do jazdy lewym pasem. Film przedstawia tylko 5 minut z życia kierującego 60-konnym pickupem z ładunkiem na trasie "Katowickiej". Tylko dla cierpliwych... Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lancedance Re: Lewolubni 11.11.09, 13:50 Klin na lewym, luz na prawym.. widać, kłamstwem nie jest, że Polacy wracają z wysp ;-) Link Zgłoś
kontik_71 Re: Lewolubni 11.11.09, 14:19 patrzac na ten filmik, czulem sie jak u siebie na autostradzie.. dokladnie to samo. po lewej tlok a prawy pas pusciutki.. Link Zgłoś
rapid130 Re: Lewolubni 11.11.09, 14:38 Udowodniłeś starą prawdę, że prawy pas jest najszybszy. :P Link Zgłoś
cloclo80 Re: Lewolubni 11.11.09, 14:47 Pod warunkiem, że uda ci się czasem przeskoczyć na lewy. Link Zgłoś
cloclo80 Re: Lewolubni 11.11.09, 14:46 1) Nagrywasz ruch na drodze? Po co? W trosce o własną dupę czy ktoś ci kazał? 2) Szczerze mówią to nie wiem o co się rzucasz. Przestawiona maniera zasuwania po lewej znakomicie pacyfikuje rozmaitych "mystrzuff kerownycy". Widok zablokowanej białej A3 w okolicach 4:00 bezcenne... Jest to wprawdzie naruszenie kodeksu drogowego nakazującego trzymanie się prawego pasa, ale w sumie lepsze to niż umożliwienie prucia ile fabryka dała. 3) Maniera trzymania się lewego pasa wynika prawdopodobnie z faktu, że wracając na prawy pas bardzo trudno dostać się z powrotem na lewy w sytuacji gdy rzeczywiście na drodze jest pojazd poruszający się wyraźnie wolniej. W takiej sytuacji lepiej w ogóle nie opuszczać lewego pasa niż liczyć na wolne miejsce lub na to, że ktoś wpuści. Link Zgłoś
hrderduch Re: Lewolubni 11.11.09, 15:03 Błagam cie, choć się spotkamy pogadamy, dojadę jakby co... PS. Daje tysiaka za jego dokładna namiary. kontakt na maila gazety. Link Zgłoś
j_malec Re: Lewolubni 11.11.09, 17:31 Mam takie jedno pytanie. Jak wyjeżdżasz do Niemiec ( o ile wyjeżdżasz ) to też się trzymasz lewej strony i jak zatrzyma Cię policja to tłumaczysz się w tak idiotyczny sposób jak tutaj ? Link Zgłoś
cloclo80 Re: Lewolubni 11.11.09, 18:48 Maluchu, czy twój rozum jest równie maluczki? Skoro nie potrafisz podać jakiegokolwiek wyjaśnienia (wsio rawno sensownego czy nie) maniery jeżdżenia po lewej stronie to zamilcz. Mejson nagrywał polski street a nie bane w RFN i mówmy o Polsce. A niemiecka policja jak zechce wpierdzielić ci mandat i tak znajdzie powód niezależnie po którym jedziesz pasie - mają do tego ponadprzeciętny talent. Link Zgłoś
lancedance Re: Lewolubni 11.11.09, 19:03 Kurde kloklo, słyszałem że za 50 lat będzie można dać po gębie przez internet, wtedy mu pokażesz! Ale jeśli agresja cie kręci, to nad sztuczną pochwą zintegrowaną do laptopa juz pracują ;-) Link Zgłoś
j_malec Re: Lewolubni 12.11.09, 13:34 Wow, no to żeś mi dokopał. Rozumiem że Twoja kultura na drodze, dorównuje tej na forum, czyli chamstwo w najlepszym wydaniu. Przyjmij do swojej wiadomości, że nie ty jesteś od tego aby uczyć jak jeździ się po drogach. Ty masz obowiązek jazdy zgodnie z przepisami, a jak inni jeżdżą to nie Twój interes. Niemiecka policja, to najszybciej wlepi mandat takim nauczycielom jak ty, którym wydaje się że mogą robić za nauczyciela na drodze. Link Zgłoś
przemekthor szczegolnie, jak nauczyciel(ka) mowi po bulgarsku 12.11.09, 16:35 > Niemiecka policja, to najszybciej wlepi mandat takim nauczycielom jak ty, którym wydaje się że mogą robić za nauczyciela na drodze. Link Zgłoś
dewulot1 Stuck to the fast lane? 11.11.09, 14:55 Zupelnie powaznie twierdze ze jazda na wprost, jezeli jest dwa pasy albo wiecej, powinna odbywac sie obojetnie ktorym pasem a wyprzedzanie z obojetnie ktorej strony. I mi tu Panowie nie pitolcie o jakichs autobahnach i porzadkach. Link Zgłoś
harthausen Re: Stuck to the fast lane? 11.11.09, 15:18 dużo racji w tym co piszesz, z jednym malutkim ale: wjazd i wyjazd najczęściej jest z prawej strony (gierkówkę pomijam, te zjazdy w lewo na kolizyjnym skrzyżowaniu to cymes sam), więc w naturalny sposób prawy pas najwolniejszy i niech tak zostaje, ja bym Biblii nie przerabiał. Film potwierdza obserwacje z codziennej jazdy: większość pojęcia nie ma, że prawy do jazdy , lewy do wyprzedzania. No to się na lewym wszyscy blokują, a prawym można jechać. Ot, paradoks.. Link Zgłoś
cloclo80 Re: Stuck to the fast lane? 11.11.09, 18:52 Ale powiedz mi jak długo. Do najbliższej zawalidrogi. Jeśli p. jadący lewym pasem uprą się będzie się wlókł za dajmy na to TIRem do usranej śmieci co szybciutko oduczy cię zbyt pochopnego zjeżdżania na prawy pas. Gdyby iść dalej w interpretacji filmiku można wysnuć oczywisty wniosek, że potrzebny jest trzeci pas. Link Zgłoś
andrzejmat Re: Stuck to the fast lane? 11.11.09, 20:07 Przecietna tak zwana 'przelotowa' ulica w Warszawie. Dwa pasy, nawet trawnik rozdzielający ruch w przeciwnym kierunku. Na lewym pasie 'jedzie sie' (jak praktykuje wiekszośc, która zreszta tego forum nie czyta) 90 - 100. Ja też, aby sie nie wyróżniac. Ale czasem z róznych powodów, zaczynam snuć sie 70. Już ktos siedzi na moim zderzaku. I drugi. Ustępuje na prawy - autentycznie pusty. Po 200 metrach doganiam kogoś slamazarnie (50 km/h) szykującego sie do skretu w uliczke w prawo albo takiego, co tyłem wysuwa się z zatoki parkingowej albo wręcz z trawnika. Hamuję do 30, czasem staję. WJazd na lewy pas denerwujący i potencjalnie niebezpieczny. To nie tylko strata czasu - niech bedzie, że nie taka znowu istotna. Ale taka jazda jest stresująca, szarpana NIEBEZPIECZNA w moim wykonaniu nawet. Dlaczego 'nawet'?! Bo mam po Warszawie przejechane setki tysięcy kilometrów. Więc te wszystkie politycznie poprawne jechanie bezpiecznie i kulr\turalnie prawym pasem zostawiam na jazdę wręcz rozrywkową, doświadczalną, normalnie dla świętego własnego spokoju rżnę lewym pasem i pilnuję, aby nikt nie mógł zbyt nachalnie siadać mi na zderzaku. ja też nie siadam, i tyle. Oczywiście wiem dobrze, gdzie suszarki możliwe nie mówiąc o fotorad. Działa, punktów mam mało albo nic. Po autobahnach przejechałem dużo i wiem, jak tam się sensownie zachowywać bez niepotrzebnych zwolnień, narażania się innym i policji. Tępe trzymanie sie prawego pasa ani tam ani nigdzie (na katowickiej też) nie jest niczym mądrym ani wymaganym, jeżeli pociaga za soba koniecznośc zbyt częstej zmiany pasa i drastycznych zmian prędkości. PZDR A. Link Zgłoś
hazzard Re: Stuck to the fast lane? 12.11.09, 14:32 hah, a jak ja pojechałam lewym pasem sławetną gierkówką, bo na prawym pasie jedzie się fatalnie (wertepy, koleiny itp), poza tym jechałam krótkim odcinkiem krzyżówka na Lesznowolę - Janki, to tak mi się oberwało na tym forum, że hej! A fakt, że "nauczyciel", który mnie wyprzedził i dał po heblach, aby dać mi prztyczka w nos i dalej pomknął lewym pasem, jakoś niewielu tylko wzruszył. Ostatnio grzecznie trzymałam się prawego pasa, ale przy 120km/h jechało się upiornie - jednak wolałam nie ryzykować zetknięcia z kolejnym "nauczycielem". Link Zgłoś
sakhal Re: Stuck to the fast lane? 12.11.09, 16:42 hazzard napisała: > hah, a jak ja pojechałam lewym pasem sławetną gierkówką, bo na prawym pasie > jedzie się fatalnie (wertepy, koleiny itp), poza tym jechałam krótkim odcinkiem > krzyżówka na Lesznowolę - Janki, to tak mi się oberwało na tym forum, że hej! A > fakt, że "nauczyciel", który mnie wyprzedził i dał po heblach, aby dać mi > prztyczka w nos i dalej pomknął lewym pasem, jakoś niewielu tylko wzruszył. > Ostatnio grzecznie trzymałam się prawego pasa, ale przy 120km/h jechało się > upiornie - jednak wolałam nie ryzykować zetknięcia z kolejnym "nauczycielem". Dzicz. Polska to dziki kraj. Link Zgłoś
parise Re: Lewolubni 12.11.09, 23:44 Hehe , Kolega tu niby poucza innych a kiedy indziej sam wyprzedza na podwójnej ciągłej ( w innym filmiku). Oj troche nieładnie to tak ;) www.youtube.com/watch?v=BldYPtJGjY4&feature=channel dokładnie w 1:45 Link Zgłoś
mejson.e Na temat 13.11.09, 09:14 parise napisał: > Hehe , Kolega tu niby poucza innych a kiedy indziej sam wyprzedza na > podwójnej ciągłej ( w innym filmiku). Oj troche nieładnie to tak ;) W innym filmie przekraczam prędkość a w innym wymuszam pierwszeństwo, ale to nie jest temat tego wątku. To nie jest wątek pod tytułem "Św Mejson"... Wątek jest o wykorzystywaniu pasów ruchu a nie o przestrzeganiu przepisów i dobrze byłoby się nie rozpraszać, jak sejmowe komisje śledcze... ;-) Link Zgłoś
galtom Re: Na temat 13.11.09, 11:41 Ale to wlasnie temat tego watku... tzn. lamanie przepisow ruchu. Ty pokazujesz, ze "ZLI"/"DURNI" jada tylko lewym pasem zamiast zjezdzac na prawy.... tylko, dlaczego to niby jest zle a Twoje (w tym samym filmie) wyprzedzanie na przejsciu dla pieszych czy przekraczanie podwojnej ciaglej jest OK. Zebysmy sie zrozumieli... ja sie nie czepaim Ciebie... tyle, ze "rzucanie kamnieniami" w innych jak sie samemu nie jest bez winy jest....troche nie na miejscu? Co za roznica ktore przepisy lamiemy??? Link Zgłoś
mejson.e Re: Na temat 13.11.09, 12:25 galtom napisał: > Ale to wlasnie temat tego watku... tzn. lamanie przepisow ruchu. Ty > pokazujesz, ze "ZLI"/"DURNI" jada tylko lewym pasem zamiast zjezdzac > na prawy.... tylko, dlaczego to niby jest zle a Twoje (w tym samym > filmie) wyprzedzanie na przejsciu dla pieszych czy przekraczanie > podwojnej ciaglej jest OK. Pokaż, gdzie napisałem, że źli/durni łamią przepisy? Pokazałem samo zjawisko a nie pouczałem nikogo. Trochę umiaru w krytyce, dobrze? > Zebysmy sie zrozumieli... ja sie nie czepaim Ciebie... tyle, ze > "rzucanie kamnieniami" w innych jak sie samemu nie jest bez winy > jest....troche nie na miejscu? > > Co za roznica ktore przepisy lamiemy??? > Pokaż mi te kamienie... Link Zgłoś
galtom Re: Na temat 13.11.09, 15:36 Pokaza Ci kamienie??? A Ty " " nie zauwazylesz? :-) Samo pokazywanie zjawiska jest jego pientnowaniem (jakos nie zauwazylem aby z takim komentarzem czy tez wogle bez pokazywano to na forum zjawiska godne pochwaly). Link Zgłoś
puszysta_gimnazjalistka Re: Na temat 13.11.09, 12:36 Uważam, że istnieje duża różnica, które przepisy się łamie, różnica leży w efektach tegoż łamania. Tamowanie ruchu poprzez snucie się lewym pasem na drodze którą przejeżdża koło tysiąca samochodów na godzinę to również kwestia kultury, a konkretnie posiadanie w dupie innych użytkowników drogi. Prawdopodobnie chodzi o przyczynowo-skutkowość, gdyby nie takie ciołki snujące się lewym pasem to potem nie było by wyższego ciśnienia krwi i wyprzedzania na podwójnej ciągłej. Link Zgłoś
galtom Re: Na temat 13.11.09, 15:43 puszysta_gimnazjalistka napisał: > Uważam, że istnieje duża różnica, które przepisy się łamie, różnica leży w > efektach tegoż łamania. A ja nie widze. Jesli zaczniemy sie sami prze soba usprawiedliwiac, ze ooo ten przpis to wolno lamac a tego nie to predzej czy pozniej dojdziemy do tego, ze wszyscy olewaja wszystko. Zreszta patrz nasz kraj i poszanowanie prawa generalnie. Mowisz, ze lewy pas, blokowanie to egozim, itd... A ktos np. uzna, ze prakowanie pod blokiem na chodniku (mimo, ze nie wlono) to juz jest OK (przeciez sie korek nie robi). Tylko, ze moze ktos nie moze przjsc obok z wozkiem??? To, ze Tobie/Komus sie wydaje, ze przepisy mozna trakotwac wybiorczo to nie znaczy, ze tak jest. Owszem skutki lamania roznych prawa sa rozne (to chyba oczywiste) ale nie uwazam, ze jak efekt jest niewielki to usprawiedliwia to lamanie prawa. Innymi slowy - jak chcesz cos ukrasc i to cos jest warte 10 tys. zl to nie wolno... ale do 100 zl to nic wielkiego i mozna. Taki wniosek nasowa sie po przeczytaniu Twojej wypowiedzi. A wg. mnie nie ma roznicy ktore przyepisy sie lamie bo lamanie kazdych jest naganne. Link Zgłoś
jureek Re: Na temat 14.11.09, 17:00 puszysta_gimnazjalistka napisał: > Prawdopodobnie chodzi o przyczynowo-skutkowość, gdyby nie takie ciołki snujące > się lewym pasem to potem nie było by wyższego ciśnienia krwi i wyprzedzania na > podwójnej ciągłej. Możemy w ten sposób rozumując (przyczynowo-skutkowo) dojść także do takich wniosków, że gdyby mistrzowie posuwający ostro lewym pasem z prędkościami od 150 km/h pozwalali ciołkom jadącym setką wjechać bez problemów na lewy pas, żeby wyprzedzić ciężarówkę jadącą siedemdziesiątką, to ci jadący setką nie jechaliby cały czas lewym pasem, a używali go tylko do wyprzedzania jadących jeszcze wolniej. Mesjon nie miał problemów z włączeniem się na lewy pas, ale on jest doświadczonym kierowcą. Początkujący kierowca będzie się bał wyprzedzać ciężarówkę, gdy widzi w lusterku na lewym pasie ostro grzejących mistrzów. Kilka razy będzie miał taki problem z włączeniem się na lewy pas i następnym razem nie zjedzie już na prawy, żeby sobie takich problemów oszczędzić. Jura Link Zgłoś
mejson.e Łamanie przepisów? 13.11.09, 21:50 galtom napisał: > tylko, dlaczego to niby jest zle a Twoje (w tym samym > filmie) wyprzedzanie na przejsciu dla pieszych czy przekraczanie > podwojnej ciaglej jest OK. Szanuję Twoje podejście do przepisów, bo obecnie nie jest popularna obrona ich przestrzegania, ale tu się chyba trochę zagalopowałeś. Gdzie znalazłeś w TYM filmie wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i podwójnej ciągłej? Bo jeśli chodziło Ci o manewr w 1:10, to wyjaśniam, że w chwili przejeżdżania przez zebrę byłem już znacznie przed ciężarówką na prawym pasie, a nie wracałem na prawy pas wyłącznie dlatego, by nie przekraczać (pojedynczej) ciągłej. Chciałbym poznać Twoje zdanie na temat jazdy lewym pasem przedstawionej na tym filmie a na temat moich grzeszków pokazanych w innym filmie, możemy podyskutować w innym wątku ;-) Link Zgłoś
galtom Re: Łamanie przepisów? 14.11.09, 19:35 mejson.e napisał: > Szanuję Twoje podejście do przepisów, bo obecnie nie jest popularna obrona ich > przestrzegania, Fakt :-) > Gdzie znalazłeś w TYM filmie wyprzedzanie na przejściu dla pieszych i podwójnej ciągłej? W tym filmie widac (wydaje sie), ze wyprzedzasz/zrownujesz sie z jakims autem (juz mi sie nie chce 3 raz ogladac - wybacz - chyba ze bedziesz dalej nalegal) na przejsciu dla pieszych. Podwojna ciagla jest w innym filmie (ktos podal link - cos o joy of ride... if i'm not mistaken). > Chciałbym poznać Twoje zdanie na temat jazdy lewym pasem przedstawionej na tym > filmie a na temat moich grzeszków pokazanych w innym filmie, możemy podyskutowa > ć > w innym wątku ;-) OK. Mam bardzo podobne odczucia do Twoich - blokowanie pasa szubszego jest wkurzajace i irytuje/walo mnie tak samo u nas jak i w UK (tam tez jest to nagminne) ale w przeciwienstwie do Ciebie nie popelniam kolejnego wykroczenia (o slusznosci przepisu nie chce tu dyskutowac - poki co obowiazuje) na naszych dwupasmowkach nie wyprzedzam prawa - bo to dopiero jest jazda szarpana. Metody mam dwie. Zwykle zjezdzam na prawy pas dojezdzam na ok. 10 m do auta za ktorym bym jechal na lewym i jade jak dlugo sie da. Albo znow zjezdzam za niego na lewy aby cos wyprzedzic... czasem musze zaczekac aby minelo mnie jedno czy dwa auta co nie jest poroblemem. Na lewy zjezdzam z wyprzedzeniem zaleznym od ruchu.... raz tuz przed "zawalidroga" czasem 100m wczesniej - jadac ze stala predkoscia lewego pasa prawym dos prosto jest sie wpasowac co widac na Twoim filmiebo w zasadzie wszyscy jada rowno. Wyjatkiem od zasady (wyprzedzania prawym) jest dojazd do swiatel/skrzyzowania. Tu juz nie przesadzam i jak auata zaczynaja zwalniac (a wiekszosc z nich jest na lewym pasie) to spokojnie, nie grzejac na zalamanie karku dojezdzam do swiatel prawym. Jako, ze u nas wiekszosc (szczegolnie szybcy i nerwowi) rusza z opoznieniem zawsze ZA skrzyzowaniem jest miejsce aby przeskoczyc na lewy pas i te 20-30 aut zostawic za soba (efekt jest taki - ze ja jade ciagle 70-100 - jak pokazuja znaki i co chwile mija mnie lewym ktos jadacy 100 na ograniczeniu a 130 gdy go nie ma a i tak spotykamy sie na tych samych swiatalach). Drugie podejscie to gdy mam gorszy dzien i ktos mnie wkurza zrownanie sie z takim blokerem lewego pasa i pogratulowanie mu swietnej jazdy - zawsze kciukiem "good luck" co wydaje mi sie bardziej sarkastyczne i dajace do myslenia niz palec srodkowy. Czasem dziala, czasem nie - ale tepe spojzenie buraka z lewego pasa jest bezcenne (szczegolnie gdy jest to niskie czolo, z wasem w Mercedesie czy Audi - w koncu zawsze sie to u dealera z droga kupuje o ile wiem) :-) Link Zgłoś
jureek Re: Łamanie przepisów? 14.11.09, 19:47 Wyprzedzanie z prawej w takiej sytuacji jak na filmie nie jest w Polsce wykroczeniem. W Niemczech owszem, za taką jazdę zarobisz mandat, a nawet punkty (z wyjątkiem sytuacji, że ruch jest już tak zagęszczony, że porusza się z prędkością poniżej 60 km/h - wtedy wolno z prawej wyprzedzać). Jura Link Zgłoś
mejson.e Metody na lewolubnych 15.11.09, 11:27 galtom napisał: > Metody mam dwie. > > Zwykle zjezdzam na prawy pas dojezdzam na ok. 10 m do auta za > ktorym bym jechal na lewym i jade jak dlugo sie da. Albo znow > zjezdzam za niego na lewy aby cos wyprzedzic... czasem musze zaczekac > aby minelo mnie jedno czy dwa auta co nie jest poroblemem. Chyba by mi się nie chciało tak uczyć, tym bardziej że skuteczność takiej nauki to pewnie kilka procent. Jeśli podczas mojego dojeżdżania lewym pasem do poprzedzającego ten nie zjedzie na prawo, to po prostu wyprzedzam prawym. W Polsce jest to legalne na m.in. jezdniach jednokierunkowych. > Drugie podejscie to gdy mam gorszy dzien i ktos mnie wkurza > zrownanie sie z takim blokerem lewego pasa i pogratulowanie mu > swietnej jazdy - zawsze kciukiem "good luck" co wydaje mi sie > bardziej sarkastyczne i dajace do myslenia niz palec srodkowy. Czasem > dziala, czasem nie - ale tepe spojzenie buraka z lewego pasa jest > bezcenne Myślę, ze to mało skuteczne. Poprawia jedynie Twoje samopoczucie. Ja wyprzedzam i jadę dalej bez rozpraszania emocji... ;-) Link Zgłoś
galtom Re: Metody na lewolubnych 15.11.09, 12:38 mejson.e napisał: > Chyba by mi się nie chciało tak uczyć, tym bardziej że skuteczność takiej nauki > to pewnie kilka procent. Ja na drodze nikogo uczyc nie usiluje - nie od tego jestem. Prawa na wszelki wypadek dla zasady nie wyprzedzam (poza miastem) jak i nie mocze jezyka w alkoholu przed (wiem, ze nib y male piwo wypic bym mogl ale po co?). Zamiast jechac i sie szarpac, wisiec komus na zderzaku to sobie jade spokojnie prawym pustym pasem za takim blokerem i mam pelny obraz sytuacji. Nie zapierniczam po naszych drogach (dwupasmowkach) 150 wiec czy jade 90 czy 100 to juz zadna roznica a na moje (tak wynika ze spalania) moj sposob jest spokojniejszy i ekonomiczniejszy. Nie blokuje ludziom prawego pasa jak chca zjechac, jak stoje w korku i ktos przedemnie chce wjechac bo nadjechal pustym pasem to wpuszczam... itd...itd.. drogi nikt mi nie zabierze a bycie 5 min wczesniej u celu mnie juz nie podnieca. Po prostu staram sie jezdzic zgodnie z przepisami (jak sa durne trudno - mozna dyskutowac, pisac do wladz, itp ale trzeba zaczac od przestrzegania) i tyle - a inni niech sobie robia co chca nie je jestem od karania i uczenia. Predzej czy pozniej spotkaja swoj patrol albo drzewo. Ja przed soba za to czuje sie wporzadku. Reasumujac - to ze ktos jest chamem czy durniem nie zezwala mnie na identyczne zachowanie. Tym samym jeszcze nie zdazylo mi sie aby byc np. zatrzymanym za predkosc i tlumaczyc sie ze inni tez jechali za szybko - bo co to ma do rzeczy? Link Zgłoś
dewulot1 Re: Metody na lewolubnych 15.11.09, 17:51 > Jeśli podczas mojego dojeżdżania lewym pasem do poprzedzającego ten nie zjedzie > na prawo, to po prostu wyprzedzam prawym. > W Polsce jest to legalne na m.in. jezdniach jednokierunkowych. Jednego nie rozumiem. Dlaczego oczekujecie zeby ten ciut wolniej jadacy lewym pasem zjechal wam sprzed nosa na prawy. Przeciez to dokladnie to samo co oczekiwac od jadacego prawym pasem zeby zjechal specjalnie dla was na lewy. On ma was w dupie, i slusznie. Moze lepiej nauczcie sie wyprzedzac, bo jak kogos chcecie wyprzedzic to jest to wasz problem a nie jego. Link Zgłoś
hazzard Re: Metody na lewolubnych 15.11.09, 18:20 jak to dlaczego? Pomijając fakt, że prawym pasem powinno się jeździć, co zresztą taki jeden mi raz udowodnił na drodze - ale wszyscy uważają, że należy im ustąpić, bo oni są królami szos i chcą jechać po prostu szybko!!! Link Zgłoś
dewulot1 Re: Metody na lewolubnych 15.11.09, 19:36 > taki jeden mi raz udowodnił na drodze Ale tu jest pokazana ulica a nie droga. Link Zgłoś