Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:48
"najlepiej CVT spisuje się w połączeniu z mocnym i cichym silnikiem."
Czyli z głośnym albo z przerobionym wydechem nie za działa? Szkoda ;)
    • Gość: arturx2 Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 20:19
      Płyn wymieniało się w starego typu skrzyniach z hamulcami taśmowymi. Jeśli producent wyraźnie stwierdza że NIE WYMIENIA SIĘ płynu (zwanego przez "fachowców" olejem) przez cały okres eksploatacji samochodu, to chyba wie co mówi. Autor powtarza obiegowe opinie właścicieli warsztatów, które żyją z wymiany płynu oraz napraw skrzyń, które padają w niedługim czasie po wymianie.
      Mam/miałem 2 samochody z ASB, po przebiegach rzędu 300-400 tys. km mimo niewymieniania płynu skrzynie działają wyśmienicie. A znam wiele osób którym skrzynie padły niedługo po profilaktycznej wymianie.

      Master kit - życzę powodzenia najbardziej zaawansowanemu amatorowi... ASB jest najbardziej skomplikowanym zespołem samochodu, dużo bardziej skomplikowanym niż silnik. A który amator zrobi remont nowoczesnego silnika w domowych warunkach?
      Kolejna sprawa, wymiana płynu. Jeśłi już to TYLKO dynamiczna, przy statycznej 1/3 starego płynu pozostaje w przekładni hydrokinetycznej. W silniku też byście wymieniali 2/3 oleju? I teraz sami możecie sobie odpowiedzieć, co to za fachowiec który wam proponuje taką wymianę płynu i jakie tego mogą być skutki. Swoją drogą niewykluczone że znajomym skrzynie wysiadły właśnie po takiej "fachowej" wymianie płynu.

      Sprawdzenie skrzyni przed kupnem. O tym, że ASB padnie może zorientować się tylko posiadający od nowości auto właściciel, to są niuanse. Jeśli w trakcie jazdy próbnej wychodzą jakieś nieprawidłowości, to ten samochód raczej nawet nie dojedzie do domu.

      I na koniec - najbardziej niezawodne skrzynie w Lexusach i Toyotach. Fabryka Toyoty produkuje skrzynie do bardzo wielu marek, szczególnie europejskich. Tak tak, wiem, do swoich samochodów wybierają te najlepsze, uszczelki wycierają gejsze na udach... W Audi, BMW, Jaguarach, Maseratti, Porsche i wielu innych luksusowych, niezawodnych i przystosowanych do ciągłej jazdy z prędkościami >200 km/h samochodach montowane są skrzynie ZF. Lexus może wytrzymać jazdy z prędkością 250 km/h powyżej 15 minut. Te auta są skonstruowane do amerykańskiego stylu jazdy.

      Wszystko powyższe odnoszę do klasycznych ASB z przekładnią hydrokinetyczną i planetarkami. Na zautomatyzowanych skrzyniach klasycznych i paskowych nie znam się.
    • Gość: amjerz Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.pool.mediaWays.net 13.11.09, 23:39
      to juz moj siodmy hydrokinetyk.......w fordzie, ale japonskiej ( te co w mazdzie ) produkcji....Asisin ( www.aisin.com/product/automotive/drivetrain/index.html )

      posiadalem samochody z przekladniami ZF ( 320 4 matic, 540i, 530i v8 ) oraz 3 amerykanskie krazowniki...ktore posiadaly bagnety i olej wymienialo sie czesto co ok 15 000 mil, podczas przegladow olejowych.

      dwie skrzynie zepsulem : jedna przez niewlasciwa eksploatacje ( pierwsza ) a druga przez nadgorliwy serwis....czyli wymiany statyczne.

      Aisin zaleca kontrole "oleju" w skrzyni, nie ma tu bagnetu, jest tylko otwor kontrolny - gdy pojazd jest eksploatowany intensywnie, zalecaja uwazna obserwacje poziomu i ewentualne dolewki. Wydaje mi sie iz nalezy postepowac zgodnie z zaleceniami producenta, a nie sluchac domoroslych specjalistow. W stanach sa specjalisci od automatow, a w polsce warsztatow z doswiadczeniem jest pewnie kilka.......

      Dla kupujacych :
      1. prosze zwrocic uwage na moment zmiany biegow - czy jest podobny na kazdym przelozeniu, czy skrzynia przeciaga ktorys bieg
      2. nagrzac skrzynie, na zimno z reguly chodza one mniej plynnie i lubia szarpnac
      3. zwrocic uwage na reakcje po przelozeniu skrzyni w poz D, lub R, z poz spoczynkowej. Gdy ( nagrzana ) skrzynia szarpnieciem rozpoczyna jazde, jest to juz jakis znak
      4. najwazniejsze - zabrac ze soba kogos kto ma doswiadczenie w jezdzie z automatami !! Manualniak nie ma szans na prawidlowa ocene....
    • Gość: Mosquito Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.11.09, 02:44
      No qva sami fachowcy. Jak nie od "europejskiego autostradowego stylu jazdy", to od "amerykanskiego"
      A co bedzie, jak do auta z automatem niewiadomej produkcji wsiadzie nawalony Ruski albo Polak, co nigdy o tym nie slyszal i ma swoj wlasny styl?
      A swoja droga moze by autor wyjasnil co to takiego ten europejski autostradowy, czy amerykanski styl jazdy?
    • Gość: Mosquito Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.11.09, 03:03
      I jeszcze jedno. Po kiego cioola w polskich warunkach do fabrycznego automatu zakladac dodatkowa chlodnice oleju. Chyba, ze sie chce autem osobowym buraki z pola zwozic - wtedy to i owszem, sens jakis jest.
    • Gość: gosc Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 195.116.98.* 14.11.09, 11:44
      Ja wole ręczną skrzynie gdyż sam po domu często jeżdże na ręcznym
      ...
      www.tnij.org/dobreauto
    • elfkabezhaltera Część 1-sza? 14.11.09, 12:09
      A gdzie część pierwsza?
    • Gość: maczo Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 12:32
      Jedyną wajchą którą macham to ta moja własna.
    • Gość: kacper Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.09, 21:38
      legend 3,5 ivtec automat 6-biegowy. wyraźnie pan w serwisie powiedział: jeżeli w skrzyni oleju/płynu nie ubywa ani nie przybywa to nie ma potrzeby go wymieniać. jeżeli pojawiają się ubytki to znaczy że coś się dzieje i wtedy interweniujemy. co do zozgrzanai silnika zimą to chyba we wszystkich samochodach, we wszystkich silnikach dopiero po osiągnięciu temp w zakresie 80-90 st.C mozna korzystać z pełnych możliwości silnika. ja tylko dodam, że w automacie trzeba ruszać spokojnie ajak już jesteśmy na 2-m biegi możemy zacząć gwałtownie przyspieszać i wtedy automat może okazać się niesamowicie szybki a jednocześnie nie ulegnie uszkodzeniu. co do chłodnic skrzyń. to nie są one konieczne jeżeli ktoś jeździ spokojnie automate. jeżeli ktoś chce fruwać od świateł do świateł no to wtedy nie ma wyjścia. jeszcze jedno. żebym w moim aucie utrzymywać 4 tysobr/min jadąc na 6-e to musiałbym jechać conajmniej 170km/h. przy 130km/h mam 2100ob/min, przy 100km/h mam jakieś 1900obr/min.
    • Gość: Dziku Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 89.174.178.* 16.11.09, 10:17
      DZIĘKI ZA FACHOWE KOMENTARZE!
      Właśnie zastanawiałem się jak mam zadbać o swoją ASB w Golfie II i chyba poszukam wyspecjalizowanego w automatach warsztatu. A może macie kogoś do polecenia z Wrocławia? Tak, czy siak, w moim aucie z 1990r wymiana całego płynu raczej nie zaszkodzi ;)
    • jakubg23 Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 16.11.09, 10:26
      Witam,

      to niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w moim BMW E46 330i z ABS ZF w instrukcji jest napisane, że olej jest "dożywotni" czyli ABS jest bezobsługowy? Oczywiście każdy warsztat zajmujący się ABS powie, że trzeba wymianiać co rok itd.? Czy oni są mądrzejsi od ZF i BMW? Dodam, że mój samochód ma przejechane około 300.000 km i nie odczuwam żadnych oznak zużycia ABS, a nigdy nic nie było wymieniane w mojej ABS.

      Pozdrawiam,

      Jakub

    • Gość: gosc Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 10.201.52.* 16.11.09, 12:47
      poczytaj o skrzyniach gm w bmw, tam tez olej jest lifetime i jakos wszyscy wymieniaja :)
    • Gość: amjerz Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.eimperium.pl 16.11.09, 21:05
      do "jakubg23" - moje 545 też miało ZF i bez wymian jeździło, a serwis nakazywał tylko kontrolę poziomu i ewentualne dolewki. W sprawach krytycznych, tj. spory ubytek, podejmowano działania diagnostyczno-serwisowe. Mam wrażenie, iż nasza "polska" zaradność, zbyt często przechodząca w "wiedzę absolutną" ( parę lat ciężkiej historii, nauczyło nas nie ufać nikomu....i węszyć spisek we wszyskim ), sprawia iż wszyscy mamy swoje, bardziej niż fachowcy, "kompetentne" zdanie.....Ja robię zgodnie z zaleceniami producenta, a magików odsyłam do.......cyrku.
    • Gość: gosc Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.chello.pl 02.12.09, 21:11
      a czy to jest prawda i sie odnosi do wszystkich automatow jezeli njest dobry to powinien gdy staniemy pod gorke na wzniesieniu jek na egzaminie na prawko to przy wlaczonym D bez dodawania gazu i nie naciskajac hamulca nie powinien samochod staczac sie do tylu tylko stac w miejscu ? tak slyszalem ze mozna w ten sposob sprawdzic stan skrzyni
      • elfkabezhaltera Poproszę jeszcze raz ... 02.12.09, 21:24
        Nie chce mi się czytać tekstu bez znaków przystankowych ani dużych liter.
        Mógłbyś to dać raz jeszcze, to może przeczytam?
        Borys
    • Gość: Gość Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 83.238.197.* 06.12.09, 21:46
      Auto z automatem to wygoda ale skrzynia manualna to przyjemność z jazdy :)
      ---------------------
      Zmień stronę startową Google na lepszą: stronadomowa.net
    • Gość: bleble Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.nocal.dialup.o1.com 14.12.09, 09:57

      02.12.09, 21:24
      elfkabezhaltera
      Nie chce mi się czytać tekstu bez znaków przystankowych ani dużych liter.
      Mógłbyś to dać raz jeszcze, to może przeczytam?
      Borys
      Borys daj sobie spokoj , moze lepiej nie czytaj, tak bedzie lepiej dla wszystkich
    • Gość: Gość Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 212.180.174.* 14.12.09, 12:20
      Skoro wspomniano o mechanicznych zautomatyzowanych i CVT, to czemu nie zaznaczono, że istnieją również mechaniczne zautomatyzowane typu DSG (u VW). Różnica pomiędzy zwykłą zautomatyzowaną a DSG jest dość znaczna, a pozbawia ona skrzynie automatyczną większości wad. Jest oszczędniejsza od automatu klasycznego, a biegi zmienia w ok. 80ms (dla porównania Ferrari Enzo ze swoją SMT robi to w 150ms).
      Zwolennicy mechanicznych (dlaczego nie manualnych? każda skrzynia jest w końcu mechaniczna) niech spróbują tak szybko zmienić bieg... Tylko niech uważają, żeby sobie nadgarstka nie wybić i nie urwać drążka zmiany biegów. ;)
    • Gość: Gość Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.alcatel.de 14.12.09, 12:45
      1. prosze zwrocic uwage na moment zmiany biegow - czy jest podobny na kazdym przelozeniu, czy skrzynia przeciaga ktorys bieg - przeciez jak skrzynia jest 'inteligentna
      ' to przeciaga biegi. Jedziesz poskojnie - wrzuci kolejny bieg przy 2tys, cisniesz gaz - wrzuca nawet przy 5500.
    • Gość: Olo Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.09, 13:07
      Jeżdże Audi z automatem i jeszcze nie wymieniałem oleju w skrzyni.W książce serwisowej jest napisane ,,olej w skrzyni biegów wymienić gdy tak uzna twój mechanik'',trochę dziwny ten zapis,niema ani słowa o przebiegu.
    • Gość: tradycjonalista Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.gral.pl 14.12.09, 16:06
      stanowcze NIE dla samochodu z automatem bo:
      1. nie można zapalić samochodu "na pych" jesli padnie aku
      2. pali więcej minimum te 0,5L/100km
      3. jest o wiele droższy w obsłudze - wymiany oleju itd...

      W kraju takim jak Polska gdzie relacja cen serwis/zarobki są z kosmosu zostają nam tylko skrzynie manualne.
    • Gość: gość Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.komputersat.pl 14.12.09, 22:12
      witam wszystkich, czytając Wasze komentarze widzę że każdy ma rację. Jeżdżę automatem już kilka lat i kilkoma samochodami i wiem że są to skrzynie wymagające chociaż małej wiedzy podczas użytkowania, aby mogły nam służyć bezawaryjnie. Na pewno w przypadku awarii koszty nie są małe, ale jeśli stać kogoś na naprawę w wysokości 2-3 tys. zł.(w przypadku zużycia się okładzin ciernych) , co może się zdażyć raz na ok.200 tys km.,to na pewno komfort jazdy nam to wynagrodzi. Co do wymiany oleju to najlepiej pytać w serwisach. Jeśli skrzynia jest super, to na pewno stojąc pod górkę na "D" auto powinno stać w miejscu, co nie oznacza że jeśli auto lekko się stacza (lekko!) to skrzynia jest złom, tylko widać wtedy że są bardziej zużyte okładziny. Ja wymieniam olej osobiście metodą statyczną co 50.000km (tak zaleca serwis) i wszystko jest ok. Nie zmienił bym już auta na takie ze skrzynią manualną. Pozdrawiam wszystkich i życzę bezawaryjności.
    • Gość: Pasek Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 82.160.53.* 15.12.09, 12:37
      Mam 1,8L z automatem paskowym. Pali mi około 8L benzyny (głównie miasto) co jest wynikiem normalnym nawet dla mechanicznej skrzyni - wielu znajomych mówi wręcz, że mniej niż im z manualami. Skąd więc to przekonanie, że nowoczesne automaty palą 1-2L więcej. Tak było kiedyś. Co do wymiany oleju to moje zdanie jest, że to bzdura - nie mam bagnetu do sprawdzania poziomu oleju w skrzyni, a w instrukcji jest by nie tykać!! Poprawianie fabryki dodatkową chłodnicą? Także możecie się domyśleć co o tym myślę?
      Byłem parę lat w USA, a tam automat jest normą i z czasem w samochodach ludziom psuło się wszystko, ale nie automat - ten jest dożywotni i trzeba mieć pecha by coś z nim było nie tak. Nie licząc JEEPów, itp. Z tym, że nawet w takich modelach wystarczy olej dolać, bo niestety mają przecieki, ale z manualami w amerykanach też są problemy.
      Samochody z automatem są mniej wyeksploatowane, a stwierdzenie, że nie ma przyjemności jazdy.... no cóż, jadąc do pracy i z powrotem jej nie mam, a na torze nie bywam - wówczas kupiłbym drugi do "zabawy".
    • Gość: w odpowiedzi Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: 82.160.53.* 15.12.09, 12:56
      odp1) co to za argument dla nowoczesnych aut?
      odp2) nowoczesne palą nawet mniej niż manuale
      odp3) jest BEZobsługowy, czyli koszt = 0zł, a zakup używanego auta jest w tej samej cenie co manual, sprzęgło nie psuje się, nie da się źle "wrzucić" biegu i tak łatwo jak w manualu zniszczyć skrzyni biegów.
      4) bezpieczniejszy - nie stoczy się, nie zgaśnie, dwie ręce na kierownicy, nie zredukujesz do złego biegu (ważne przy szybkim wyprzedzaniu przy np. 5 osobach).
      5) wygodniejszy - lewa noga odpoczywa, prawa nie naciska twardego sprzęgła, ręka prawa wolna od zmian biegów, nie trzeba pamiętać i zaciągać ?ręcznego?, nigdy nie szarpie przy ruszaniu i zmianie biegów, i nic nie trzeba robić przy automacie (po prostu jest i tyle trzeba wiedzy), na światłach możemy łatwiej wyłączyć bieg niż w manualu ? nie trzeba potem deptać hamulca, bo nie odjedzie na ?P?.
      6) gdyby wszyscy jeździli automatami byłyby mniejsze korki na drogach - wszyscy ruszaliby jednocześnie. Obecnie ruszają po kolei - pozostaje strach, że poprzedzający nas pojazd stoczy się na nas.

      stanowcze NIE dla samochodu z automatem bo:
      1. nie można zapalić samochodu "na pych" jesli padnie aku
      2. pali więcej minimum te 0,5L/100km
      3. jest o wiele droższy w obsłudze - wymiany oleju itd...
    • Gość: Niezalogowany Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 12:19
      do "piszmy _z_głową":

      "jazda samochodem ze skrzynią bezstopniową różni się od jazdy klasycznym automatem i najlepiej CVT spisuje się w połączeniu z mocnym i cichym silnikiem."

      Dlatego, że z głośnym silnikiem jedzie się tak, jak Melexem - stałe obroty silnika mimo zmiany dynamiki jazdy. Na dłuższą mete to strasznie wkurza kierowcę.
    • Gość: hugow Re: Kupujemy używane auto z automatem | cz. 2 IP: *.multimo.pl 04.01.10, 14:01
      fajnie, że są artykuły o automatycznych skrzyniach biegów - żałuję, że nie ma takich poradników na temat ręcznych (nieautomatycznych) tradycyjnych pięciobiegowych skrzyń biegów i sprzęgieł.
      Jeżdżę już 5 samochodem - przejechałem już (dopiero) 200ooo km (średnio 40ooo na rok) i nadal nie umiem zmieniać biegów, nie umiem używać sprzęgła. Samochody używane przeze mnie (i przez moją - też źle nauczoną żonę) jeszcze na gwarancji miewają awarię sprzęgła, skrzyni biegów, silnika (rozrządu pasek pękający po 30ooo od wymiany paska) itp. itd.
      Oczywiście - mając świadomość tego, że źle używam sprzęgła - już w czasie kursu prawa jazdy a potem w innej szkole jazdy gdy dokupiłem lekcje - i podobnie żona (czyli 4 szkoły) drążyliśmy ten temat - otrzymując sprzeczne komunikaty (na światłach ma być wbite sprzęgło z oczekiwaniem na zmianę świateł aby dynamicznie ruszyć - na światłach nie można wbijać sprzęgła z oczekiwaniem na zmianę świateł bo niszczy się...).
      Pisaliśmy nawet do producenta (Fiat Auto Poland) z zapytaniem kiedy - przy jakich prędkościach - zmieniać biegi, i choć odpowiedź oficjalna przyszła na piśmie, to nic z niej nie wynikało (a w instrukcji obsługi też ani mru mru przy jakich prędkościach i kiedy zmienia się biegi). Więc dalej jeżdżę źle - ale już się z tym pogodziłem, że co rusz jak wiozę jako pasażera kogoś kto jest przy okazji kierowcą - słyszę uwagi, że źle zmieniam biegi i w złych momentach dokonuję przełożeń, że ...., i że na pytanie jak jest prawidłowo - od kolejnych doradców otrzymuję sprzeczne rady.
      Wymianę sprzęgła co 40ooo i częste awarie silnika i skrzyni biegów wliczyłem po prostu w kalendarz kosztów związanych z moim użytkowaniem auta i przerzucam na moich klientów.
      Ale chętnie dowiedziałbym się jak jeździć - kiedy zmieniać biegi - od czego to zależy - ile sekund / ile milisekund ma trwać zmiana biegu z 1 na 2, z 2 na 3, ile procent czasu w trakcie zmiany biegu ma zajmować wbicie sprzęgła, ile i kiedy rozpoczynać puszczanie sprzęgła i ile ma sprzęgła być wbite - do końca, czy jak radzą inni tylko trochę itd. co w tym czasie ma się dziać z pedałem gazu.
      Jak ruszać? czy wbijać gaz czy ruszać tylko na sprzęgle itp. itd.
      Chyba niepotrzebnie znowu zacząłem się nad tym zastanawiać - bo odpowiedzi zapewne nie uzyskam - a frustracja związana z tym, że nikt kompetentny takich informacji nie chce udzielić wraca.
      • elfkabezhaltera Czas na zmianę? 04.01.10, 20:38
        Gość portalu: hugow napisał(a):

        > fajnie, że są artykuły o automatycznych skrzyniach biegów - żałuję, że nie ma t
        > akich poradników na temat ręcznych (nieautomatycznych) tradycyjnych pięciobiego
        > wych skrzyń biegów i sprzęgieł.

        To może pora na samochód z ASB?
Pełna wersja