Dodaj do ulubionych

Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić?

12.12.09, 10:21
Witam
Chcę zmienić samochód i zastanawiam się na Passatem B5 (po lifcie) z silnikiem
2.5 TDI 180KM. Miał ktoś do czynienia z tym samochodem? I co możecie
powiedzieć o silniku? Bardziej awaryjny niż stare dobre 1.9TDI?

Jeszcze jedno mnie interesuje. Czy każdy Passat z tym silnikiem ma napęd 4x4?
To się chyba w VW nazywało 4motion. Jeżeli tak, to jest to napęd stały czy
dołączany?
Obserwuj wątek
    • bezzebnypirat Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 12.12.09, 21:28
      Lepiej wziac 1.8T (a jak mozesz zagazowac to juz wielokrotnie lepiej).

      2.5 TDI byly niezbyt udane. Niby poprawili przy tych 180 konnych, ale walki i
      tak sie wycieraly. Do oszczednych tez nie nalezy. Wiec nie tylko bardziej
      awaryjny niz stare dobre 1.9, ale tez drozszy (wyzsza akcyza, wyzsze
      ubezpieczenie, koszty rozrzadu, czesci itp, wieksze spalanie - wybor kompletnie
      bez sensu).

      Nie kazdy mial 4x4. To Torsen, bardzo dobre rozwiazanie (stale).

      • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 14.12.09, 14:59
        2.5 TDI w swojej ostatniej ewolucji w B5 to w porządku silnik,choć
        dalej mało idiotoodporny.Nie daje już gwarancji,że taka a taka
        usterka bankowo się pojawi,a już jakąś frajdę daję.Poza tym,że jest
        oszczędny,to ma sporo pary i dość duże możliwości.I brzmi nawet
        ciekawie:)
        Ja bym szukał Passata 4Motion,bo dużo przyjemniej się nim
        jeździ.Haldex sprawnie rozdziela moment na koła i nie występują
        zjawiska,gdzie praca tego układu drażni jakoś człowieka.Działanie
        kontroli trakcji tu nie działa tak głupawo,jak w
        przednionapędowym.Generalnie Passat bardzo dobrze trzyma się
        asfaltu,a reszta pozostaje na prawie takim samym poziomie jak w
        zwykłym Pasacie.

        Pozdr
        • bezzebnypirat Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 14.12.09, 17:58
          Nie sluchajcie Ulubionego, on zachwala Renault Megane II;-)

          A tak powaznie, to napisales kompletnie sprzeczna z moja opinie, wiec musze
          skomentowac.

          Zdecydowanie lepszym wyjsciem w Passacie jest 1.9TDI - takie polaczenie bedzie
          oszczedniejsze, bardziej niezawodne i porownywalnie przyjemne, rowniez dostepne
          z 4motion. O KOSMICZNIE innych kosztach rowniez wypada wspomniec (rozrzad to
          pierwszy z brzegu przyklad, ale jeszcze akcyza - jak sprowadzasz, ubezpieczenie,
          zapewne wchodzi w niego wiecej oleju silnikowego etc - drozszy na kazdym kroku).

          Ulubiony, w passacie b5 4motion naped to nie haldex, a torsen. Torsen
          zdecydowanie powazniejszy:-)

          Generalnie swietne auto, ale kupowanie go z 2.5 tdi to nie tylko wyrzucanie
          pieniedzy, ale wrecz proszenie sie o problemy.
          • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 14.12.09, 19:17
            > Zdecydowanie lepszym wyjsciem w Passacie jest 1.9TDI - takie
            polaczenie bedzie
            > oszczedniejsze, bardziej niezawodne i porownywalnie przyjemne,
            rowniez dostepne
            > z 4motion. O KOSMICZNIE innych kosztach rowniez wypada wspomniec
            (rozrzad to
            > pierwszy z brzegu przyklad, ale jeszcze akcyza - jak sprowadzasz,
            ubezpieczenie
            > ,
            > zapewne wchodzi w niego wiecej oleju silnikowego etc - drozszy na
            kazdym kroku)
            > .

            > Generalnie swietne auto, ale kupowanie go z 2.5 tdi to nie tylko
            wyrzucanie
            > pieniedzy, ale wrecz proszenie sie o problemy.

            Ja o niebie,a oni o chlebie.
            Wyznacznikiem tego jak coś jest dobre nie zawsze jest
            niezawodność.Nie mieszajcie awaryjności z aspektami dot. samego
            użytkowania wozu.
            A ten 2.5TDI to ma pecha.Jego problemy są wyolbrzymiane i mam
            wrażenie,że w dużej mierze opinie takie generują właściciele
            1.9TDI,których nie stać na coś lepszego/boją się,skutkiem czego
            zazdroszczą...

            Pierwsze egzemplarze 2.5TDI to faktycznie były awaryjne
            silniki.Pompy Boscha padały,bo paść i tak kiedyś musiały.Głowice
            były kiepskiej jakości,całkowicie nie tolerancyjne na żadne
            uchybienia eksploatacyjne czy ekscesy właściciela.Słynne wałki
            rozrządu były robione po taniości,a ich rychłą śmierć potęgowali
            kretyńsy właściciele bez żadnej wiedzy o samochodach oraz olewacto
            powodujące zlekceważnie sugerowanej wymiany filtra odmy(co
            bezpośrednio przekładało się na zatarcie wałków w krótkim czasie lub
            stopniowe gubienie ich wartości fabrycznych i tolerancji).
            Generalnie 2.5TDI cierpiał przez właścicieli i swoją zerową
            tolerancję na jakieś uchybienia w eksploatacji.
            To jedank nie zmienia faktu,że patrząc z perspektywy jeżdżącego,był
            to dość udany silnik.Był wydajny,miał "parę",nie miał specjalnie
            drażniącej charakterystyki rozwijania momentu obrotowego(w
            większości wariantów mocy) i brzmiał prawie jak lepsze diesle V6:)
            A jakość cały czas ulegała poprawie,bo był to ważny silnik koncernu
            VW.Problemy z wałkami w nowszych egzepmlarzach nie powinny
            występować,pompa została poprawiona,zmieniono konstrukcje głowicy i
            paramtry sterowników.
            To że wymiana rozrządu jest droższa,niż w przypadku 1.9,to co mnie
            to obchodzi. Się wymienia i tyle.Ja tylko doradzam:)
            W ogóle co to za argument,że oleju wchodzi więcej?:) Jak ktoś chce
            polecieć po kosztach,to niech se do swojego 1.9 zaleje oleju do
            minimum i też będzie GIT.Przecie mu się nie zatre...;)


            > Ulubiony, w passacie b5 4motion naped to nie haldex, a torsen.
            Torsen
            > zdecydowanie powazniejszy:-)

            Z cyklu:o czym innym myślisz,o czym innym piszesz.źle napisałem-
            sorry.Of koz dyfer Torsena;)


            > Nie sluchajcie Ulubionego, on zachwala Renault Megane II;-)

            To zdanie ma ironiczny charakter.Ale o coś Ci chodzi...:)
            Zrób oftop i napisz(błagam,nie mieszaj mi rzekomej strasznej
            awaryjności z tym,co auto oferuje),co z Megane 2 jest nie tak(no i
            nie "rozpisz" się też tak,jak ten,co sobie wyimaginował,że Astra 2
            wymiata:))

            Pozdrawiam
            • bezzebnypirat Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 14.12.09, 21:49
              > Ja o niebie,a oni o chlebie.
              > Wyznacznikiem tego jak coś jest dobre nie zawsze jest
              > niezawodność.Nie mieszajcie awaryjności z aspektami dot. samego
              > użytkowania wozu.

              No pewnie, ze nie. Ale autor watku wyraznie zaznaczyl
              "czy jest bardziej awaryjny niz slynne 1.9tdi?".

              Sa auta, ktore maja pecha. Np wiele modeli Alfa Romeo czy wlasnie Renault Megane
              II. Ty zazwyczaj mowisz, ze to pech czy inne takie, ale gdy mojemu kumplowi pekl
              pasek rozrzadu w AR po przebiegu niecalych 60k km (od nowosci!), innemu Renault
              wygenerowalo chore koszty po wizycie w... myjni automatycznej, a pozniej
              dostarczylo innych przygod... No coz, jedne modele sa bardziej pechowe, inne
              mniej. Ja mam szczescie do tych drugich, moze dlatego, ze nie widze tego jako
              pecha tylko jako niedopracowanie. I omijam szerokim lukiem. Bo po co pakowac sie
              w klopoty?

              Problemy 2.5tdi jak twierdza niekotrzy wynikaja z serwisow long life. Mozliwe,
              ale producent zaleca takie serwisy. Krzywki przy przebiegach w jakich mozna
              kupic zdecydowana wiekszosc b5 2.5 tdi beda do robienia w niedalekiej
              perspektywie. To jak siedzenie na minie. Bo poprawili je, ale wcale nie do
              konca... Pompa rzeczywiscie powinna wytrzymac wyraznie dluzej niz w pierwszych
              modelach.

              Teraz moze wspomnij sluchacza o kosztach zwiazanych z wymiana krzywek... bo to
              tutaj moim zdaniem pies pogrzebany - sa astronomiczne w porownaniu do wartosci
              auta. Jak ktos chce kupic passata z tym silnikiem, to... rozwiazanie za chwile.

              Co to za argument, ze oleju wiecej niz w 1.9? To jeden z argumentow, dla
              podkreslenia, ze eksploatacja na kazdym kroku drozsza. Sam w kazdym ze swoich
              wypierdzianych szrotow jezdzilem na naprawde dobrych olejach, nigdy nie
              oszczedzalem na filtrach etc. Auta dostaja ponadprzecietnie w pzde, wiec nalezy
              im si eponadprzecietne traktowanie. Wiec zeby nie bylo, ze jestem za
              'oszczednosciami'.

              Dlaczego tak naskoczylem na Passata 2.5TDI 180 koni? Bo jego kupno pozbawione
              jest jakiegokolwiek sensu.
              Minimalnie ustepuje mu 1.9tdi, a oszczednosci w
              budzecie naprawde pokazne. Jak ktos chce 'rozkoszowac' sie dzwiekiem dyzla v6,
              to niech dorzuci pieniadze, ktore musialby utopic w pasku na walki za jakis czas
              i kupi... BMW 530d (albo 330d jak nie zalezy na miejscu na tylnej kanapie).
              Silnik bez cienia watpliwosci bardziej udany, auta lepiej sie prowadza i nie
              maja dolegliwosci wystepujacych praktycznie w kazdym egzemplarzu i kosztujacych
              tak kosmicznych pieniedzy. Cala reszte przewag BMW pomine.

              A o co mi chodzilo z Megane II? Kiedys wymienilismy sie pogladami. Co ciekawe
              ostatnio ktos z mojej rodziny dostal takie w wersji poliftowej 1.6 16v jako
              zastepcze na jakis czas i... na szczescie po niecalym miesiacu ukradli. Bog
              istnieje;-) Wnetrze tego pojazdu wygladalo jakby projektant musial je stworzyc z
              czesci lezacych na magazynie, auto nie mialo NICZEGO co wyroznialo je na plus
              sposrod innych.
              • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 14.12.09, 23:48
                > Sa auta, ktore maja pecha. Np wiele modeli Alfa Romeo czy wlasnie
                Renault Megan
                > e
                > II. Ty zazwyczaj mowisz, ze to pech czy inne takie

                No coz, jedne modele sa bardziej pechowe, inne
                > mniej. Ja mam szczescie do tych drugich,

                Ja też;)

                gdy mojemu kumplowi pek
                > l
                > pasek rozrzadu w AR po przebiegu niecalych 60k km (od nowosci!),


                Pomijając możliwość,że wystąpiła w tym egzemplarzu wada fabryczna,to
                nie ma możliwości,żeby w idealnym egzemplarzu zerwał się pasek(o co
                w wielu autach powinno się szczególnie troszczyć,nie dziwota,że
                takiego pecha miał kolega w Alfie Romeo).Ty z nim zapewne nie
                sypiasz i wszędzie z nim jeździsz,więc nie wiesz,co się z jego autem
                wyprawiało.A może z "piątki" zbił do "dwójki",a może 13-letnią
                kuzynkę uczył jeździć,a może on sam potrzebuje "korków"?:)


                innemu Renault
                > wygenerowalo chore koszty po wizycie w... myjni automatycznej, a
                pozniej
                > dostarczylo innych przygod...

                No co ja Ci mogę odpisać...:) Rozumię,że Megi "zawilgła",tak?
                Przypadek,egzemplarz wadliwy/z klątwą,ktoś coś kijowo
                złożył,samochód powypadkowy... Jest kilka możliwości;)

                Ja osobiście w mojej piaskownicy nie spotkałem się ani z
                przypadkowym zerwaniem paska w Alfie Romeo,ani z zalaniem Megane z
                winy jej samej:)


                Ja mam szczescie do tych drugich, moze dlatego, ze nie widze tego
                jako
                > pecha tylko jako niedopracowanie. I omijam szerokim lukiem. Bo po
                co pakowac si
                > e
                > w klopoty?


                Sęk w tym,że trzeba czasem zmieniać poglądy i wierzyć,że przyjdzie
                lepsze:).Nie każdy 2.5 TDI to szmelc;) 2.5 TDI był bardzo
                niedopracowany od początku-w czasie ulegało to zmianie na lepsze,MY
                (faceci) jesteśmy niedopracowani od końca(w przenośni i dosłownie)-
                to nie ulegnie zmianie.Na starość będziemy pewnie siurać tyle
                czasu,ile potrzeba na spuszczenie oleju z 2.5TDI:):):)
                A i tak nas dziewczyny kochają!:)

                O Passacie już nie dyskutuję,bo i Ty i ja mamy swoje poglądy...:)

                Ale:


                Co ciekawe
                > ostatnio ktos z mojej rodziny dostal takie w wersji poliftowej 1.6
                16v jako
                > zastepcze na jakis czas i... na szczescie po niecalym miesiacu
                ukradli. Bog
                > istnieje;-)

                Jezu,nie mieszaj w to Boga! To ja tylko byłem.Potrzebowałem parę
                części,bo wiesz... te ciągłe usterki:)

                Wnetrze tego pojazdu wygladalo jakby projektant musial je stworzyc
                > z
                > czesci lezacych na magazynie,

                Pewnie tania wersja... Bo te lepsiejsze to mucha nie siada,komar nie
                kuca.Z resztą,"baza" nie dla mnie:),choć silnik dobre.


                auto nie mialo NICZEGO co wyroznialo je na plus
                > sposrod innych.

                No jak nie.Przecież o Renault mówimy:)

                Pozdrawiam

                • bezzebnypirat Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 15.12.09, 01:38
                  > Pomijając możliwość,że wystąpiła w tym egzemplarzu wada fabryczna,to
                  > nie ma możliwości,żeby w idealnym egzemplarzu zerwał się pasek(o co
                  > w wielu autach powinno się szczególnie troszczyć,nie dziwota,że
                  > takiego pecha miał kolega w Alfie Romeo).Ty z nim zapewne nie
                  > sypiasz i wszędzie z nim jeździsz,więc nie wiesz,co się z jego autem
                  > wyprawiało.A może z "piątki" zbił do "dwójki",a może 13-letnią
                  > kuzynkę uczył jeździć,a może on sam potrzebuje "korków"?:)

                  No wlasnie nie, akurat w tym silniku to nagminne. Ale Alfisci to jeszcze wieksi
                  sekciarze niz Renowiarze;-) Sam sie zastanawialem, czy nie kupic tego auta od
                  niego, ale to nie bylo dla mnie.

                  > No co ja Ci mogę odpisać...:) Rozumię,że Megi "zawilgła",tak?
                  > Przypadek,egzemplarz wadliwy/z klątwą,ktoś coś kijowo
                  > złożył,samochód powypadkowy... Jest kilka możliwości;)

                  Akurat tez salonowka, pierwszy wlasciciel. Poczytalem troche i problemy z
                  elektronika to norma. Jeszcze gorzej w Lagunie II, krolowej lawet. Szczytem
                  wszystkiego jest Laguna II 2.2 dci;-)

                  I nie, te o ktorych slyszalem nie byly walone, po powodzi itp. Inne auta tych
                  wlascicieli jezdza jak trzeba;-)

                  > Sęk w tym,że trzeba czasem zmieniać poglądy i wierzyć,że przyjdzie
                  > lepsze:).Nie każdy 2.5 TDI to szmelc;) 2.5 TDI był bardzo
                  > niedopracowany od początku-w czasie ulegało to zmianie na lepsze,MY
                  > (faceci) jesteśmy niedopracowani od końca(w przenośni i dosłownie)-
                  > to nie ulegnie zmianie.Na starość będziemy pewnie siurać tyle
                  > czasu,ile potrzeba na spuszczenie oleju z 2.5TDI:):):)
                  > A i tak nas dziewczyny kochają!:)

                  Na poczatku skrajnie niedopracowane jak na VW, pozniej tylko powyzej
                  przecietnej. No i jak mowilem: po co sie w to pchac? 530d czeka;-)

                  Dziewczyny to wyrachowane bestie. Na starosc siurac nie bedziemy, bo nie
                  dozyjemy. Zobacz nasza srednia wieku, a ich... hehe

                  > Pewnie tania wersja... Bo te lepsiejsze to mucha nie siada,komar nie
                  > kuca.Z resztą,"baza" nie dla mnie:),choć silnik dobre.
                  >

                  Pewnie tania. Ale tanie wersje Focusa, 307 i im podobnych wygladaja lepiej.

                  > No jak nie.Przecież o Renault mówimy:)

                  Tym gorzej. Podobno te nowe modele lepsze, ale zobaczymy za 5-10 lat. Niemniej
                  niesmak pozostal, Renault bez kosmicznych rabatow nie ma sensu. Ale Citroen
                  zawsze da wiekszy rabat... :-)

                  • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 16.12.09, 14:05
                    No wlasnie nie, akurat w tym silniku to nagminne. Ale Alfisci to
                    jeszcze wieksi
                    > sekciarze niz Renowiarze;-) Sam sie zastanawialem, czy nie kupic
                    tego auta od
                    > niego, ale to nie bylo dla mnie.

                    A już tam sekta! Maaaafia tylko:)

                    > Akurat tez salonowka, pierwszy wlasciciel. Poczytalem troche i
                    problemy z
                    > elektronika to norma.

                    Też tak słyszałem:),ale skoro autu zaszkodziło mycie,to coś musi być
                    na rzeczy.Jak program był ze suszeniem,to masz powód usterki.Megany
                    się same otrzepują z wody;)


                    Jeszcze gorzej w Lagunie II, krolowej lawet.
                    No podobno nieźle sobie radzą.Każda mała laweta marzy,by w
                    przyszłości holowała ją Laguna.Ale czy jest gorzej,niż w Megane...
                    Nie wiem.Może o kempingi Ci chodzi.

                    Szczytem
                    > wszystkiego jest Laguna II 2.2 dci;-)

                    A jest tam teraz śnieg???:)

                    > I nie, te o ktorych slyszalem nie byly walone, po powodzi itp.
                    Inne auta tych
                    > wlascicieli jezdza jak trzeba;-)

                    Takie złudzenie optyczne.

                    > Dziewczyny to wyrachowane bestie.

                    Zwalcz je Domestos!


                    Na starosc siurac nie bedziemy, bo nie
                    > dozyjemy. Zobacz nasza srednia wieku, a ich... hehe

                    Bo One nie siędzą byle gdzie z lapkiem w rękach i nie piszą na auto-
                    moto:)

                    > Pewnie tania. Ale tanie wersje Focusa, 307 i im podobnych
                    wygladaja lepiej.

                    No tak,ale mnie to nie boli,bo to TANIA wersja i jak ja to mówię-
                    mało Renault w Renault(wybrakowanie,wygląd,jakość!);)

                    Tym gorzej. Podobno te nowe modele lepsze, ale zobaczymy za 5-10
                    lat.

                    ... czy będziemy tak żwawo sikacć,jak te nowsze modele:)


                    Niemniej
                    > niesmak pozostal, Renault bez kosmicznych rabatow nie ma sensu.

                    Wielu mi mówi,że powinni nawet do nich dopłacać;)


                    Ale Citroen
                    > zawsze da wiekszy rabat... :-)

                    No. I kawę przyniosą:)


                    Pozdr


                    • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 16.12.09, 16:54
                      Aha...:

                      > Pomijając możliwość,że wystąpiła w tym egzemplarzu wada
                      fabryczna,to
                      > nie ma możliwości,żeby w idealnym egzemplarzu zerwał się pasek(o
                      co
                      > w wielu autach powinno się szczególnie troszczyć,nie dziwota,że
                      > takiego pecha miał kolega w Alfie Romeo).Ty z nim zapewne nie
                      > sypiasz i wszędzie z nim jeździsz,więc nie wiesz,co się z jego
                      autem
                      > wyprawiało.A może z "piątki" zbił do "dwójki",a może 13-letnią
                      > kuzynkę uczył jeździć,a może on sam potrzebuje "korków"?

                      No wlasnie nie, akurat w tym silniku to nagminne.

                      Wielu wie,że te silniki to konstrukcje specyficzne i nie dające
                      marginesu błędu w stopniu najmniejszym.Trzeba być dokładnym i
                      przestzregać restrykcyjnych wymagań.
                      W egzemplarzach,w których coś jest nie halo,strzelanie paska jest of
                      koz nagminne;)

                      Pozdr
                      • bezzebnypirat Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 16.12.09, 22:32
                        Ale tamten strzelil przed nawet tym przyspieszonym przebiegiem wymiany. Co ile
                        go wymieniac w takim razie? 30k km? Razem z wymiana oleju?;-) 147 1.6 to taki
                        ladny dupowoz do miasta, nic nie usprawiedliwia takich fuck-upow producenta! O
                        delikatnym zawieszeniu i paru innych pie...ch nawet nie wspomne.

                        Po prostu szukanie problemow...

                        To samo z Renault. Nie ma w nich nic, czego nie oferuje konkurencja;-)
                        • ulubiony19 Re: Passat 2.5 TDI 180 KM - warto kupić? 16.12.09, 22:51
                          No to Ci mówię! Albo jakaś wada,albo coś nie halo.Nie powinno mieć
                          miejsca to zdarzenie;)
                          A że ładny dupowóz,to wiem:) Zawieszenie delikatne,no też... Ale-że
                          się tak prostacko wyrażę-Niemiec raczej o tym się nie dowie.

                          > Po prostu szukanie problemow...

                          Ja tam generalnie czego innego szukałem.Np. duszy i pasji;)
                          Znalazłem!!!

                          > To samo z Renault. Nie ma w nich nic, czego nie oferuje
                          konkurencja;-)

                          Eeee tam... Coś gubisz się w zeznaniach;) A co jeszcze miałaby mi
                          dać Renówka? Jemiołę? Loda,takiego na gałkę? klocki LEGO
                          (kurde,wziąłbym:))?

                          Pozdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka