KOLIZJA

IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 20:44
zaczne chyba od komentarza reklamy jaką emituje TVP pewnego towarzystwa
ubezpieczeniowego. W reklamie tej młody koleś pełną parą cofa Golefem II i
uderza w śmietniczkę. głos lektora informuje nas że "cała wstecz 5000 zł
straty". A ja bym dopowiedział że cała wsztecz 5000 zł straty ale wypłacimy
500 zł.

to tyle moich złośliwych aluzjii.

wszystko przez moją drobną przygodę z soboty jak pewna pani sprawdzała
twardość zderzaka a potem uciekła z miejsca kolizji. A więc ta pani
odwiedziła mnie w poniedziałek z przekazała dane o ubezpieczeniu i była to
firma PZU (skrót Pierdolnięty Zawsze Uśmiechniety ) No i "rzecoznawca" z
bożej Łaski obejrzał połamany zderzak wygięty tłumik porobił FOTY i kazał we
czwartek zgłosić się po wycenę. W czwartek zgłaszam się po wycenę zgadnijcie
ile wyceniono



500 zł (słownie pięćset złotych)


Tak tak to nie smiech ale tyle wycenili. owy rzeczoznawca jeszcze beszczelnie
się zapytał czy to nie za dużo, to ja mu jeszcze beszczelniej odpowiedziałem
że za dużo bo puszka zielonej farby i pędzel to wyniesie mnie taniej a i klej
Super GLUE to wydatek 5 zł. na dodatek zderzak połamany w trzech miejscach
zakfalifikował do naprawy cytuje Zderzak pokleić i pomalować. Na te słowa
poleciała lawina moich słów że kleić to on se może papę na dachu kórnika.

Ludzie to koleina firma która oszukuje na każdym kroku

nr 1 to w dalszym ciągu LINK4 a 2 to PZU

Rok temu miałem podony wypadek uszkodzeniu uległ zderzak blenda tablica
rejestracyjna oraz ramka tablicy. sprawca był ubezpieczony w DAEWOO i wiecie
sprawę tam załatwiono szybko i bez jakiś oszustw. w DAEWOO pan powiedział czy
nie chcę wymienić tablic rejestracyjnych bo jeżeli tak to doliczy je w poczet
naprawy ale muszę przedstawić kwit z urzędu miasta. ale za ramkę zapłacił 10
zł kumacie za ramkę od tablicy. Zderzak wpisał 1300zł do wymiany nowa blenda
890 zł lakierowanie 850 zł (lakier mam troch ę drogi bo to 35%metaliku i 19%
perły) A ten z PZU powiedział że to jest metalik jak mu powiedziałem że to
nie jest metalik to on powiedział że zna się lepiej

W tym PZU to na likwidacjii szkód to się znają jak Świnie na Gwiazdach.

i powiedzcie co dalej czynić

mam przedstawić kosztorys naprawy z innego zakładu ale powiedział że jak się
bedzie znacznie różnił od ich to mogą się nie zgodzić.
    • wiktor_l Re: KOLIZJA 01.02.04, 20:47

      Temat znany nie od dziś. Dlaczego nie załatwiasz jednak bezgotówkowo?

      A na przyszłość - www.das.pl/

      Wiktor.
    • Gość: gosc Re: KOLIZJA IP: *.aster.pl 01.02.04, 20:49
      zrob wlasna wycene u niezaleznych ekspertow z PZMotu moze cos da
    • Gość: Pitz Re: KOLIZJA IP: 81.210.87.* 02.02.04, 11:31
      Daj sobie z nimi spokój. Zgłośiłeś szkodę i to najważniejsze (bo na to jest
      chyba jakiś czas). Pojedź do warsztatu, najlepiej takiego, który jest na ich
      liście zakładów preferowanych (są tam i ASO). Oni sobie dadzą z nimi radę. Po
      prostu zleć im naprawę bezkotówkową i tyle.
      • Gość: camel Re: KOLIZJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:27
        Zgadzam się z autorem postu, oszuści.
        Ja dostałem 500 za (ford orion):
        - zderzak (połamany tak że miał ubytki wielkości arbuza) zakwalifikowany do
        naprawy
        - kierunkowskaz - do wymiany
        - cofnięty błotnik - do naprawy
        Mało tego na kase czekałem 6 miesięcy (pewnie połowę z tej kasy wydałem na
        telefony do tych buców)

        Moj ojciec musiał się z nimi sądzić zanim wypłacili mu z AC odszkodowanie, za
        auto (passat) które poszło do kasacji - argumentacja była taka że auto miało
        już 10 lat i zrobił to specjalnie by wyłudzić odszkodowanie - ciekawe co by
        powiedzieli jakby się zabił - "zabił się bo chciał wyłudzić odszkodowanie"? -
        finał pieniądze dostał po ponad półtora roku.

        A dla kontrastu dostałem kiedyś w tył od gościa który był ubezp w Alianz
        - pękniety zderzak, lekko zagięty tylni pas i zarysowany błotnik
        tam rzeczoznawca nie miał oporów by wycenić straty na 1300 zł a kase dostałem
        za niecałe dwa tygodnie

        Czyli jak ktoś chce to można.

        Ktoś wie może jak PZU chonoruje wycene niezależnych rzeczoznawców?
        • Gość: Olo Nie daj się ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:46
          > Ktoś wie może jak PZU chonoruje wycene niezależnych rzeczoznawców?

          ich to nie obchodzi!!! oni tam dobrze wiedzą w co grają!!! taką wycenę toi
          możesz co najwyżej w sądzie urzyć.

          Trzeba się stawiać. Oni mają taką taktykę!!! Zaniżają odszkodowania i liczą,
          że gość ulegnie i dla nich czysty zysk (tzn mniejsza strata), a jak nie
          ulegnie to trudno, nic nie tracą. Mój ojciec dwa razy to przechodził (kradzież
          i kasacja). W obu przypadkach zaniżali odszkodowanie, a raz nawet wymyślili że
          agentka PZU która ubezpieczała auto (skradzione) zawyzyła jego wartość (choć
          patrząc do eurotaxu wcale tak nie było) o około 15 tyś zł i zaproponowali
          zwrot nadpłaconej składki (kilkaset zł) i mniejsze odszkodowanie o około 14
          tyś zł. Ojciec się postawił, trochę to trwało, ale ustąpili.
          Oni po prostu liczą na niewiedzę lub brak chęci ze strony poszkodowanego.
          Tak więc nie dajcie się!!!!

          a swoja drogą to nie zgadzaj się na żadne klepania itp. Takie cuda to robi się
          z z AC np w Warcie (ale to jest tańsza polisa z opcją "WARSZTAT". Tobie należy
          się pełnowartościowa naprawa z OC. Mają być nowe, oryginalne części. Najlepiej
          jedź do ASO i zleć bezgotówkową naprawę i powiedz w ASO żeby Cię informowali o
          każdych oględzinach i kosztorysach jakie zrobi PZU w ASO. Ja tak zrobiłem z
          Fordem. Rzeczoznawca przyjeżdzał 3 razy na oględziny i za każdym razem ASO
          informowało mnie o wynikach. A że nie miałem zastrzeżeń (wszystkie części
          nowe) to OK. Zresztą w PZU.
Pełna wersja