"polsprzeglo"

12.01.10, 06:48
Moze ktos mi powie co to za nowomoda z tym "polsprzeglem"?
Moje zonie na kursie PJ instruktor powiedzial za ma jezdzic na
"polsprzegle" np cofajac lub gdzies tam indziej, na to ona
odpowiedziala ze nie bedzie tak jezdzic bo jej maz nigdy nie da
samochodu. Wtedy instruktor usmiechnal sie i powiedzial: maz ma
raje,ale na kusie i egzaminie prosze jezdzic na "polsprzegle" (w
jakichs tam warunkach)
O co chodzi??
potem niektorzy "madrze" pisza :
"...a jak clio starym
dieslem na półsprzegle wysokie obroty i wyjechałem"
    • dewulot1 Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 07:38
      Gomulka powiedzial ze nie bedziemy produkowac polprzewodnikow tylko
      cale przewodniki, wiec Ty tez nie bedziesz jezdzil na zadnym
      polsprzegle tylko na calym sprzegle (ostatecznie placisz raty za
      cale sprzeglo).
      Tymczasem to nie zadna nowomowa tylko powszechnie znana metoda
      jazdy "w jakichs tam warunkach".

      > potem niektorzy "madrze" pisza :
      > "...a jak clio starym
      > dieslem na półsprzegle wysokie obroty i wyjechałem"

      A jeszcze madrzejsi sie pytaja:

      > O co chodzi??

      O to chodzi ze ten tramwaj nie chodzi bo pojechal do Lodzi.

      NA SPRZEGLE NIE PUSZCZONYM DO KONCA, CALY CZAS LEKKO WCISNIETYM.

      Sprobuj, moze zona Cie czegos nauczy?
      • elagresto Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 07:48
        Na kursie na półsprzegle pokonuje się placyk, a dlatego, że w tym
        momencie nie trzeba wciskać pedału gazu. Pozwala to lepiej kontrolować
        prędkość na placu, gdzie jak wiadomo ledwie auto rusza do przodu. Można
        też w ten sposob dojeżdżać do innych aut stojąc w korku.
        Ot cała filozofia.
        • obydopiatku Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 08:06
          nadal nie bardzo lapie
          wedlug ciebie na polsprzegle jedzie sie zeby nie dodawac gazu??
          zwroc uwage na moj cytat:
          polsprzeglo+wysokie obroty
          no jak ten gosc ma wysokie obroty?
      • obydopiatku Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 08:01
        tylko dlaczego nie puscic tego sprzegla??
        bo co sie niby stanie??
        moje pytanie dotyczylo wlasnie:" powszechnie znanej metody "


        > NA SPRZEGLE NIE PUSZCZONYM DO KONCA, CALY CZAS LEKKO WCISNIETYM.
        twoja blyskotkliwosc jest oszolamiajaca
        pytam po raz drugi: PO CO jechac na polsprzegle?
        • crannmer Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 08:08
          obydopiatku napisał:
          > pytam po raz drugi: PO CO jechac na polsprzegle?

          Bo polsprzeglo pozwala na toczenie sie czy pelzanie ze znacznie nizsza
          predkoscia, niz przy zupelnie puszczonym sprzegle.

          Ktore to pelzanie jest czasem konieczne podczas niektorych manewrow. Szczegolnie
          podczas jazdy do tylu.

          To sa elementarne wiadomosci.

          --
          MfG
          C.
          And a bit of augmentation is a serious temptation
          • obydopiatku Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 08:16
            zle sformulowalem pytanie, moja wina.
            teraz sprobuje lepiej:
            jeden gosc napisal : wyjezdza na polsprzegle i ma wysokie obroty. po
            co?
            drugi gosc napisal: na placyku jezdzi sie na polsprzegle (jezdzi a
            nie podjezdza 1m do przodu/tylu)
            jesli chodzi o chec "pelzania" to absolutnie sie zgadzam. moje
            pytanie dotyczy JAZDY.

            przepraszam za wczesniejsze zamieszanie.
            • swan_ganz Re: Polsprzeglo jak polprzewodnik 12.01.10, 11:22
              prawdopodobnie wydumałes problem bo zarówno ten co to wyjeżdża z
              zasp na "półsprzegle i wysokich obrotach" i jak ci, którzy na placu
              manwerowych z tego półsprzęgła korzystają myslą o tym samym co ty;
              czyli o podjechaniu 1m czy precyzyjnym manewrze na jakims parkingu.
              Nie sądzę by oni chcieli (i jeszcze widzieli w tym sens)jechac np. z
              Warszawy do Gdańska na tym półsprzęgle :-)
    • wotur Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 08:19
      "Na półsprzgle" to w języku kierowców znaczy "na ślizgającym się,
      nie całkiem wyłaczonym i nie całkiem włączonym, pedał częściowo
      wcisniety/ puszczony".
      Wszak zawsze tak robisz, ruszając, prawda? A co robisz, gdy - np w
      czsie parkowania - chcesz przesunąc samochód o kilkanaście czy
      kilkadziesiąt centymetrów? A co robisz, gdy chcesz, aby samochód
      poruszał sie z prędkością mniejszą, niz odpowiadająca minimalnym
      dającym sie stosować obrotom silnika na biegu pierwszym czy
      wstecznym?
      Oczywiście nieuzasadnione i dłuższe nieprzerwane
      stosowanie 'półsprzegła' nie tylko nie ma sensu, ale też prowadzi do
      jego uszkodzenia. A chwilowe - jest wykorzystywaniem tego, do czego
      ten zespół został własnie stworzony...
      W.
      • obydopiatku Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 09:28
        wreszcie odpowiedz. dzieki
        ja naprawde wiem co to znaczy na polsprzegle, tylko nie wiem dlaczego
        uczy sie ludzi tak jezdzic.
        dlaczego instruktor nie powie ze na "polsprzegle" jedziemy tylko gdy na
        obrotach jalowych mamy wieksza predkosc od oczekiwanej??
        o to tylko mi chodzilo.
        tak naprawde to wszystko mi jedno jak ktos swoim samochodem jezdzi
        sobie caly czas na polsprzegle.
      • qqbek Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 10:12
        wotur napisał:

        > "Na półsprzgle" to w języku kierowców znaczy "na ślizgającym się,
        > nie całkiem wyłaczonym i nie całkiem włączonym, pedał częściowo
        > wcisniety/ puszczony".
        > Wszak zawsze tak robisz, ruszając, prawda? A co robisz, gdy - np w
        > czsie parkowania - chcesz przesunąc samochód o kilkanaście czy
        > kilkadziesiąt centymetrów? A co robisz, gdy chcesz, aby samochód
        > poruszał sie z prędkością mniejszą, niz odpowiadająca minimalnym
        > dającym sie stosować obrotom silnika na biegu pierwszym czy
        > wstecznym?
        > Oczywiście nieuzasadnione i dłuższe nieprzerwane
        > stosowanie 'półsprzegła' nie tylko nie ma sensu, ale też prowadzi do
        > jego uszkodzenia. A chwilowe - jest wykorzystywaniem tego, do czego
        > ten zespół został własnie stworzony...
        > W.

        Tylko po co mędrzec w tym wątku o który chodziło oby pie... jak potłuczony zomowiec.
        Co do półsprzegła- jasne, przy ruszaniu... ale gość coś pier... o wysokich
        obrotach i półsprzęgle. Albo nie prowadził nigdy samochodu, albo robi kurs
        właśnie i "mundrości" tam przekazane stara się nam zaszczepić... na pewno zaś
        nigdy nie płacił za wymianę sprzęgła:)

        Do tego to fan hamowania silnikiem na śliskim... nieźle, nie?

        Tutaj
        link do wypocin tego miszczaa
        • swan_ganz Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 11:27
          > Do tego to fan hamowania silnikiem na śliskim... nieźle, nie?


          zaraz, zaraz... jeśli jest na "nadbiegu" to co złego widzisz w
          hamowaniu (a raczej w takim przypadku; zwalnianiu) silnikiem ?
          Gorzej będzie gdy mu strzeli do łba by hamowac w ten sposób przy
          pomocy dwójki w czasie gdy na budziku będzie miał ze stówkę... :-)
          • qqbek Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 11:46
            swan_ganz napisał:

            > > Do tego to fan hamowania silnikiem na śliskim... nieźle, nie?
            >

            >
            > zaraz, zaraz... jeśli jest na "nadbiegu" to co złego widzisz w
            > hamowaniu (a raczej w takim przypadku; zwalnianiu) silnikiem ?
            > Gorzej będzie gdy mu strzeli do łba by hamowac w ten sposób przy
            > pomocy dwójki w czasie gdy na budziku będzie miał ze stówkę... :-)

            Owszem.
            Niech sobie hamuje na trójce z 40 do 20km/h. Ale niech nie zrzuca na "3" przy
            60-70km/h, żeby hamować silnikiem, bo rów będzie zwiedzał.
            A jako, że jest fanem kręcenia do wysokich obrotów na śliskim (poczytaj jego
            wcześniejsze wypociny), to nawet nie musi redukować, wystarczy mu nogę z gazu
            zdjąć, żeby, w "sprzyjających warunkach", zerwać zupełnie przyczepność przednich
            kół (pisze, że jeździ starym Clio z silnikiem Diesla, a więc FWD).

            Poza tym, kto, przy zdrowych zmysłach, poleca jeżdżenie na półsprzęgle przy
            wysokich obrotach silnika? Chyba tylko producenci i sprzedawcy sprzęgieł!
    • bimota Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 11:43
      By nie zgasl silnik.
      • qqbek Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 11:48
        bimota napisał:

        > By nie zgasl silnik.

        By nie zgasł silnik starczy 1-1,5k obrotów (czyli lekko nóżka na gaz). "Wysokie
        obroty" które postuluje tamten patałach to, przynajmniej dla mnie, bliżej
        odcięcia niż biegu jałowego.
        • bimota Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 23:34
          Byla tez mowa o nauce jazdy i jakichs manewrach...
        • piotr33k2 Re: "polsprzeglo" 13.01.10, 22:36
          qqbek napisał:

          > bimota napisał:
          >
          > > By nie zgasl silnik.
          >
          > By nie zgasł silnik starczy 1-1,5k obrotów (czyli lekko nóżka na
          gaz). "Wysokie
          > obroty" które postuluje tamten patałach to, przynajmniej dla mnie,
          bliżej
          > odcięcia niż biegu jałowego.
          >
          te gląbek czy gołąbek(he he) ty jesteś wiekszym idiota niż myślałem
          a o jeżdzie zimowej nie masz zielonego pojecia ,nigdzie nie
          powiedzialem żeby z przy 80 wrzucac nagle trójke czy dwójke tylko
          zeby w trudnych warunkach gdy droga jest oblodzona jechać lepiej na
          mniejszym biegu i wyższch górnych dlatego biegu obrotach niz
          wiekszym biegu i mniejszych dolnych dla tego biegu obrotach bo masz
          wieksza kontrole nad pojazdem i tak nagle nie wiadomo kiedy nie
          wpadniesz w poślizg a nawet jak wpadniesz to łatwiej z niego
          wyjsć .co do półsprzegła to nie stosuje się go dla popisów i na co
          dzień tylko aby bardzo precyzyjnie zaparkowac, pokonac jakiś trudny
          np. waski odcinek itd itp. lub żeby np. wyjechac z trudnego
          grząskiego czy zaśniezonego terenu itd itp.ogólnie wtedy gdy ciagle
          manewrujemy i ciągle dodajemy naraz gazu i hamujemy a na dodatek
          musumy to robic precyzyjnie żebu kogos czy czegoś nie
          walnac .wyraziem się jasno "miszczu" kierownicy ?, he he. a co do
          hamowania biegami to jest to proste oczywiste i jasne dla kazdego
          normalnego kierowcy ale kolega "głąbek" używa tylko gazu i od razy
          hamulca , czy też mam ci to "miszczu" wyłożyc i rozłozyc na czynniki
          pierwsze jak chłopu budowe cepa?, he he.
          • qqbek Re: "polsprzeglo" 14.01.10, 09:33
            piotr33k2 napisał:

            > te gląbek czy gołąbek(he he) ty jesteś wiekszym idiota niż myślałem

            Zbyt intensywnie nie myślisz...

            > a o jeżdzie zimowej nie masz zielonego pojecia

            Śmiem się nie zgodzić.

            > ,nigdzie nie
            > powiedzialem żeby z przy 80 wrzucac nagle trójke czy dwójke tylko
            > zeby w trudnych warunkach gdy droga jest oblodzona jechać lepiej na
            > mniejszym biegu i wyższch górnych dlatego biegu obrotach niz
            > wiekszym biegu i mniejszych dolnych dla tego biegu obrotach bo masz
            > wieksza kontrole nad pojazdem

            Że niby co?
            Jeżeli mam napęd na tylną oś i grubo ponad 100 koni pod maską, to jadę na
            wyższym biegu i niższych obrotach. Ruszam też, wbrew temu co wcześniej wydumałeś
            nie "wysokie obroty i półsprzęgło" tylko lekko noga na gaz i dwójka, jeżeli na
            jedynce mam problemy z ruszeniem.
            Wysokie obroty + półsprzęgło to proszenie się o wymianę sprzęgła, wie to prawie
            każdy.

            > i tak nagle nie wiadomo kiedy nie
            > wpadniesz w poślizg a nawet jak wpadniesz to łatwiej z niego
            > wyjsć.

            Nie wiadomo, kiedy wpadnę w poślizg?
            Gdybym nie wiedział, gdzie i kiedy mogę wpaść w poślizg, to nie twierdziłbym, że
            potrafię jeździć w zimie.
            Jeżeli zerwiesz przyczepność kół napędowych, to obojętna będzie prędkość
            obrotowa silnika... i tak koła ślizgać się będą aż do chwili natrafienia na coś
            bardziej przyczepnego.

            > co do półsprzegła to nie stosuje się go dla popisów i na co
            > dzień tylko aby bardzo precyzyjnie zaparkowac,

            A ja mam narzeczoną, która jak się wkurzy, to precyzyjnie parkuje między dwoma
            samochodami na trójce... wieszając mnie przy samym końcu manewru na pasach.
            Nie oceniaj swoją miarą innych.
            Chociaż zgodzę się, że akurat na parkingu jazda na półsprzęgle czasem się przydaje.
            Ale nie jazda na wysokich obrotach i półsprzęgle.
            Daj swojemu autku żyć.

            Wczoraj wypychałem z sąsiadem takiego "cffaniaka" z zaspy. Ford Focus,
            zaparkował tyłem w zaspie. Chciał do tego wyjechać na skręconych kołach (ja z
            sąsiadem plotkowałem właśnie pod swoim autem). Chyba uczył się od Ciebie, bo gaz
            do oporu i sprzęgło. Zanim podbiegliśmy pomóc, wszędzie dookoła śmierdziało
            palonym sprzęgłem. Z oporami dał się facet namówić do wyprostowania kół, ale tak
            już wyślizgał wszystko pod sobą, że i tak musieliśmy go wypchnąć.

            > pokonac jakiś trudny
            > np. waski odcinek itd itp.

            Nie ma trudnych, wąskich odcinków, są albo wąskie, albo za wąskie. Wszystko
            zależy od twojej umiejętności oceny szerokości własnego pojazdu.

            > lub żeby np. wyjechac z trudnego
            > grząskiego czy zaśniezonego terenu itd itp.

            Tu się zgodzę. Ale nie trzeba w tym celu dodawać gazu. Wystarczy lekko ponad
            tysiąc obrotów na minutę.

            > ogólnie wtedy gdy ciagle
            > manewrujemy i ciągle dodajemy naraz gazu i hamujemy a na dodatek
            > musumy to robic precyzyjnie żebu kogos czy czegoś nie
            > walnac.

            Ja tam gazu nie dodaję na raz z hamowaniem. Szkoda mi klocków hamulcowych,
            tarcz, sprzęgła i silnika. Precyzyjny manewr nie oznacza koniecznie i
            bezwzględnie powoli wykonanego manewru.

            > wyraziem się jasno "miszczu" kierownicy ?

            Pomimo istotnych braków w interpunkcji, ortografii i gramatyce udało mi się
            uchwycić sens wypowiedzi. Nie oznacza to jednak, że Twój wywód jest dla mnie
            sensowny.

            , he he. a co do
            > hamowania biegami to jest to proste oczywiste i jasne dla kazdego
            > normalnego kierowcy ale kolega "głąbek" używa tylko gazu i od razy
            > hamulca,

            Hamuję silnikiem i robię to ilekroć są ku temu warunki. Z resztą już wcześniej
            pisałem, że szczególny rodzaj napędu, jakim jest napęd na tylną oś, pozwala mi,
            zwłaszcza w zimie, hamować silnikiem bezpiecznie i łagodnie.

            > czy też mam ci to "miszczu" wyłożyc i rozłozyc na czynniki
            > pierwsze jak chłopu budowe cepa?, he he.

            Chyba dam sobie radę bez Twoich wypocin, tak jak radę dawałem sobie za
            kierownicą przez ostatnie kilkanaście lat.
            Tobie zaś życzę niskiego rachunku za wymianę sprzęgła (nie wiem ile toto
            kosztuje dla Clio z silnikiem Diesla, ale podejrzewam, że niżej niż 800 złotych
            z wymianą nie zejdziesz :(
            W każdym bądź razie powodzenia:)
    • elagresto Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 15:27
      Może żona nie do końca jasno przekazała wszystko co instruktor
      powiedział i niektóre części jej sprawozdania interpretujesz (np. w
      sprawie tych wysokich obrotów).
      • dewulot1 Re: "polsprzeglo" 12.01.10, 16:39
        Czasami trzeba postapic z samochodem "po chamsku" bo inaczej sie nie
        da. Gaz do dechy, silnik wyje, sprzeglo sie pali i opony buksuja ale
        samochod wydobywa sie tylem z garazu pod stromy podjazd i wykonuje
        zakret jednoczesnie. Znam jeden taki garaz, inaczej z niego wyjechac
        nie mozna. Albo zadlawi sie silnik albo jedno tylne kolo dotoczy sie
        do punktu gdzie zawisa w powietrzu i kreci sie jak glupie.
        Metoda "po chamsku" nie zadlawi silnika a samochod z rozpedu
        przelatuje przez ten cholerny punkt.
    • hazzard Re: "polsprzeglo" 14.01.10, 21:39
      półsprzęgło to nic innego jak sprzęgło wciśnięte do połowy. Instruktorzy radzą
      jeździć na półsprzęgle np. podczas manewru parkowania, a żeby silnik nie zgasł,
      dodaje się odrobinę gazu. Tak samo uczą pokonywania łuku - w myśl zasady wolno i
      dokładnie, a im wolniej, tym większa możliwość korekty.

      Ale kurs kursem, a życie życiem - bo uczą też, że parkuje się na jedynce lub
      półsprzęgle, a normalnie nierzadko wjeżdża się z dwójki. Poza tym jakoś nie
      wyobrażam sobie wyjechać z zaśnieżonego miejsca postojowego tylko na półsprzęgle;)
      • hazzard Re: "polsprzeglo" 14.01.10, 21:45
        aha, doczytałam, że jednak można tak wyjechać z zaśnieżonego terenu- ale sama
        próbowałam i nic, dopiero gdy lekko wycofałam i wrzuciłam dwójkę z małym gazem,
        to udało mi się wydostać ze zwału śniegu;)
      • waldi_hej Re: "polsprzeglo" 14.01.10, 22:50
        Jeździć na półsprzęgle można też przy ruszaniu i dalej jeździe pod górkę - wtedy
        jest sytuacja, że się jedzie na wysokich obrotach, bez puszczania sprzęgła do
        końca. Niektórzy instruktorzy mogą tak radzić.
Pełna wersja