edimerc
11.02.02, 23:28
Wykreowałem wirtualną postać EdiMerca dla żartu, a tymczasem prawdziwe życie
okazało się barwniejsze! Lecz nie bardziej dowcipne, po prostu jeszcze bardziej
beznadziejnie głupie.
Oto krańcowo idiotyczne sformułowania Ediego wzbudziły najwięcej
zainteresowania i szczerych polemik, a wielu forumowiczów na własne życzenie
wdało się w szarpaninę z idiotą, aby potem zawzięcie bronić honoru. Czyżby
dlatego, że wreszcie znaleźli godnego siebie przeciwnika, z którym byli w
stanie "polemizować" jak równy z równym? Do tego tym samym bełkotliwym
językiem, ale twórczo okraszonym rynsztokowymi wulgaryzmami?
Z całą pewnością tak, bo to forum tylko na początku istnienia odwiedzali ludzie
mający wiedzę fachową oraz ci, którym może wiedzy brakowało, ale przynajmniej
potrafili sformułować ciekawe pytania. Swoiste sprzężenie zwrotne spowodowało,
że im bardziej mądrych ubywało, tym szerszą na nie falą wpływali... po prostu
głupole (bo nie chce mi się rozwijać ich portretu psychologicznego). Aby
sprawdzić, w jakim stopniu głupole forum zdominowali wystarczy prześledzić
któryś konkretny wątek, np. o ABS-ie, o blokowaniu hamulca itd.
A więc żegnam, choć może kiedyś wrócę. Choćby z ciekawości, aby zobaczyć gdzie
znajduje się dno intelektualne.
P.S. Specjalne podziękowania dla "Michala ze Sverige". Kreując EdiMerca
czerpałem z niezmierzonej skarbnicy twojego bełkotu, a mam tu na myśli zarówno
styl jak i gramatykę (o ortografii nie wspominając). Oraz oczywiście zawartość
merytoryczną, bo twoje wykłady np. o właściwościach wiązki laserowej lub
budowie układów hamulcowych powinny zainteresować historyków badających
zbrodnicze eksperymenty komunistycznego szkolnictwa na polskiej młodzieży.