auto najlepsze na wyjazdy na narty

29.01.10, 15:57
założenia wstępne:
rodzina 4 osobowa 2+2 dzieci 12, 14
dośc aktywna (narty, rowery, wypady weekendowe)
budżet 80 tys zł
auto nowe lub używane do 3 lat

dziś rozważają:
XC 70 lub 90
forrestera poprzedni model
mondeo - moze nawet nowy
mazdę 6
używaną mazdę cx7
używanego DB E klasę kombi

jeżdzą:
nową corsą 1,2
służbowym seatem leonem 1,9tdi

Sam im doradzam (to rodzina) subaru outbacka. Czemu? Bo ma prawdziwe
4na4, spory prześwit, auto ma osobowość i powoli się starzeje..
(Poza tym podoba im się mitsu outlander ale jest za drogi)

Co Wy - Szanowni Forumowicze proponujecie?

Pozdrawiam i z góry dziekuję za podpowiedzi...
jeep
    • tiges_wiz Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 29.01.10, 16:05
      lancuchy na kola ;)
      • qqbek Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 29.01.10, 16:11
        tiges_wiz napisał:

        > lancuchy na kola ;)

        Tyż prowda
    • jeepwdyzlu Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 29.01.10, 16:14
      jezdze na narty od lat wiele razy w roku
      łańcuchy zakładałem ostatni raz 3 lata temu

      bardzo dziękuję za wasze propozycje
      bardzo

      jeep
      • simon_r Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.02.10, 17:10
        ja proponuję Jeepa w dyzlu ;)))

        a na poważnie to jeszcze nie wymieniłeś Grand Vitary pięciodrzwiowej ale tej z
        silnikiem benzynowym 2,4.
        Za te pieniądze można kupić mniej niż 3 letnią.
        Diesla nie polecam gdyż mam i jest to najsłabszy element tego auta wytwarzany
        niestety przez Renault i drogi w serwisie (wymiana rozrządu po 75kkm).
        Poza tym autko jest super. Świetnie się prowadzi i ma PRAWDZIWY napęd 4x4
        włącznie z blokadą wszystkich dyfrów i reduktorem.... tej zimy już parę razy się
        to przydało :))
    • wojtek33 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 29.01.10, 19:12
      Jak na narty, to niech zostaną przy tej corsie ;) Jak się kiedyś wybraliśmy
      fiestą, to jedyny raz dojechaliśmy pod sam wyciąg po nocnych opadach śniegu, gdy
      wszystkie E klasy itp. zsuwały się na podjazdach na swoich szerokich kapciach.
      A na 4 osoby i aktywność to niech sobie vana kupią.
      Outlander jest droższy od outbacka?
    • adams111forum Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 29.01.10, 23:13
      ja polecam na zaspy cos 4x4. Widziałem w akcji jak chodzi bmw x5 i nic mu nie
      straszne...
      • remo29 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 30.01.10, 01:32
        Eee tam X5... Resorak dla dużych chłopców... Tylko stary dobry Patrol z dieslem
        4.2 - lekki lift i nie ma zmiłuj... Jeśli ktoś nie robi wypadów na narty 365 dni
        w roku, to takie sezonowe rozwiązanie jest ok.
    • wicehrabia.julian Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 30.01.10, 10:01
      jeepwdyzlu napisał:

      > założenia wstępne:
      > rodzina 4 osobowa 2+2 dzieci 12, 14
      > dośc aktywna (narty, rowery, wypady weekendowe)
      > budżet 80 tys zł
      > auto nowe lub używane do 3 lat

      do wyjazdów na narty nie ma sensu kupować auta 4x4, kup takie, w którym zmieści
      się cała czereda

      Subaru jest świetne, ale nie wiem czy stac was na koszty eksploatacji
    • kontik_71 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 30.01.10, 10:06
      Rozumiem, ze nie jest to wyjazd w dzikie rejony Kaukazu.. wiec dojazd
      odbywa sie na zwyklych drogach i nie ma opcji jazdy off road.. Kazde
      auto mieszczace rodzine i majace mozliwosc zamontowania bagaznika na
      narty jest dobre i odpowiednie.
      • jeepwdyzlu no tak.... byłem naiwny 30.01.10, 12:53
        spodziewając się prawdziwych porad...

        piękne dzięki
        EOT
        więcej się nie wysilajcie

        jeep
        • szymizalogowany chlip...nie płacz hehe 01.02.10, 16:10
          przecież to forum ma osobowość...tak jak srubaru hehe
    • roney03 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 31.01.10, 13:19
      Skode Yeti
    • eg.olsen Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.02.10, 15:54
      Wlasnie wrocilem z nart w kraju gdzie snieg na stokach to prawie
      swieto i patrzylem co sobie radzi a co nie.
      Moj wniosek to: jezeli czesto jezdza na snieg to warto wziac 4 x 4
      (moze byc dolaczany) i ciut wiekszy przeswit.

      z propozycji to:
      Volvo nie wiedze w tym budzecie, moze XC70 dobrze wyklepane albo
      XC90 uzywana benzyna z USA.

      Forrester - OK, tyle ze z autopsji wiem ze pali wiecej niz wielu
      uzytkownikow akceptuje i jest przymaly. Outback pewnie bylby jeszcze
      lepszy - ale moze byc poza budzetem kupna (diesel) lub eksploatacji.
      Szczegolnie dla ludzi przyzwyczajonych do 1.2 lub 1.9 TDI

      mondeo i mazde - nie. To znaczy moga byc, ale nie maja chyba zadnych
      specjalnych zalet rozniacych je np od passata, laguny czy avensis (z
      punktu widzenia sniegu czy blota).
      ewentualnie CX-7, jezeli komous nie przeszkadza duza benzyna, choc
      to jest chyba bardziej do "aktywnej" jazdy niz dla aktywnej rodziny.
      Nie wiem tez jak z cenami.

      Patrzac na parking pod przy stoku Mercedesy radzily sobie fatalnie
      (mimo zimowych opon), sam pomagalem wypychc C-klase i CLS-a. Cos nie
      tak z trakcja?

      Podsumowujac: idealny bylby Outlander albo X-Trail, niezle mogly by
      byc tez miejskie SUVy - RAV, Hyundaie (Tucson i Santa Fe - bardzo
      ladnie jezdza po sniegu), moze nawet Kaszkaj Nissana. Moze Kia (ale
      nie wiem jaka)? Moze Octavia 4x4? itp.

      Typowe terenowki (jak Patrole czy Land Cruisery) to juz chyba
      przegiecie. To sa jednak auta nie na drogi ale tez na bezdroza i za
      to sie placi.

      Mysle jeszcze ze dla takiej rodziny wazna jest ladownosc. Jak
      pomysle o 4 osobach + bagaz + 4 rowery (na haku? na dachu?) to np.
      400 kg moze byc za malo.
      • jeepwdyzlu Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.02.10, 16:09
        eg dzieki
        to sie pokrywa z moimi ocenami
        diesle w subaru są od niedawna
        a legendarne palenie - chyba jednak urban legend...
        znam uzytkowników 2,5 litrowych silników palacych na trasie ok 8 w
        miescie 12 litrów...

        kaszkaj - pociągajacy ale ma naped na 1 oś. 4na4 jest duzo droższy...
        volva - szybko traca na wartości - mozna cos ładnego trafić. xc 90
        mnie sie nie podoba...

        raz jeszcze dzieki ze chciało Ci sie tyle pisać :-)
        jeep
    • szymizalogowany na narty potrzebny specjalny samochód? 01.02.10, 16:17
      tak z 10 razy byłem na nartach samochodem i opórcz tego że ja
      jechałem w dwie osoby a nie cztery więc mogłem jechać i 3-kupę to
      nie zauważyłem żeby był potrzebny specjalny samochód

      zarówno na słowacji jak i w austrii i włoszech dojeżdża się do
      parkingu hotelowego a potem używa samochodu co najwyżej do
      wieczornego wypadu na obiad - na narty jeździ się skibusem, a jak
      ktoś chce samochodem to też może tylko nadal jest to przejazd max 2-
      3 km po asfalcie pod parking stacji początkowej

      nie wiem więc do czego potrzebny jest jakiś terenowy xc90, srubaru
      czy inny tarpan

      jedyne co powinni brać pod uwagę to żeby się cała ta gromada
      zmieściła + torba + buty narciarskie (narty się na ogół wypożycza bo
      i tak co rok są nowsze i znacznie lepsze modele, poza tym na cholere
      je wozić)
      • jeepwdyzlu Re: na narty potrzebny specjalny samochód? 01.02.10, 16:28
        bo ty jesteś niedzielny narciarz
        prawdziwy narciarz codziennie rusza auto ma ma skipas na duży region
        i codziennie chce jezdzic w innym miejscu - a skibusy mu nie
        wystarczają
        dwa - mieszka nie w hotelach tylko u bauera więc musi zima
        podjechać..
        trzy - na weekendy jezdzi tez w polskich górach - a parkingi w
        polskich ośrodkach są w okreslonym stanie...
        cztery - narciarz jest nie tylko narciarzem , lubi tez czasami
        wyrypy z przyjaciółmi...
        cztery - dziekuję Ci bardzo za merytoryczna wypowiedź...

        jeep
        • szymizalogowany Re: na narty potrzebny specjalny samochód? 01.02.10, 16:42
          jeepwdyzlu napisał:

          > bo ty jesteś niedzielny narciarz
          > prawdziwy narciarz codziennie rusza auto ma ma skipas na duży
          region
          > i codziennie chce jezdzic w innym miejscu - a skibusy mu nie
          > wystarczają

          zawsze jest skipass - a sprzedaja go juz np. w hotelu; "niedzielny
          narciarz" taki jak ja też sobie jedzie raz tu raz tam; skibus jest
          wtedy jeszcze lepszy bo mnie wozi w cenie skipassa i nie muszę
          płacic za każdy parking jak tego samego dnia jestem na 2-3 stacjach
          narciarskich albo szukać miejsca do zaparkowania szczegółnie we
          włoszech w dolomitach jest to upierdilwe

          > dwa - mieszka nie w hotelach tylko u bauera więc musi zima
          > podjechać..

          hehe no tak; ale to chyba taki prawdziwy narciarz" z polski co wział
          w kredycie nowego srubaru i go nie stać na hotel; zazwyczaj hotele
          są pełne narciarzy z włoch, austrii i niemiec

          ci wszyscy niedzielni narciarze z zzagranicy z obserwacji wiem że
          przyjeżdżają co tam kto ma "pod blokiem" hehe ale bardzo dużo jeździ
          zwylymi bmw 5 - taki u nich zwykły pojazd dla rodziny 2-3 czy 4
          osobowej

          a jak ten polski super narciarz bierze pokój to chyba nie u bauera
          tylko u rumcajsa - bauer na ogół sam jeździ jakaś zwykła nie-
          terenową e-klasą i ma dojazd wyasfaltowany a jak pada to codziennie
          przyjeżdża unimog i sypie żwirem


          > trzy - na weekendy jezdzi tez w polskich górach - a parkingi w
          > polskich ośrodkach są w okreslonym stanie...

          no może, ja w polskich górach nie jeżdżę - tam się na ogół stoi w
          kolejce do orczyka hehe; względnie krzesła jak jest "luksusowa"
          stacja hehe

          > cztery - narciarz jest nie tylko narciarzem , lubi tez czasami
          > wyrypy z przyjaciółmi...

          hehe nie wiem co to są wyrypy z przyjaciółmi - więc może masz rację

          > cztery - dziekuję Ci bardzo za merytoryczna wypowiedź...
          >
          > jeep

          zawsze do usług hehe
          • jeepwdyzlu szymi tak na marginesie i off topic 02.02.10, 12:26
            skibus jest
            wtedy jeszcze lepszy bo mnie wozi w cenie skipassa i nie muszę
            płacic za każdy parking jak tego samego dnia jestem na 2-3 stacjach
            narciarskich albo szukać miejsca do zaparkowania szczegółnie we
            włoszech w dolomitach jest to upierdilwe
            ------
            nigdy nie byłes w dolomitach
            gdybys był
            wiedziałbyś, ze w cenie skipasa nie ma skibusów

            a z parkowaniem - nie ma nigdzie żadnych kłopotów
            jeep
    • fredoo Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.02.10, 16:46
      A czym wlaściwie powinno różnić się auto na narty od pozostałych.
      Bo jeśli zdolnościa pokonywania terenu to jest to walor zbędny.
      Jeżdżę na narty od 30 lat najrózniejszymi samochodami i mogę
      powiedzieć, że Maluch lepiej wjeżdżał w śnieg lub pod śloską górę
      niż niejeden 4x4. Ja bym zastosował kryterium bagażu. Czyli nie
      używamy bagażnika dachowego i wszystko wkładamy do środka. Do tego
      wystarczy każdy kombiak lub każdy z dużą klapa z tyłu. Ważne jest
      aby klamoty wrzucać i wyjmować wygodnie i uśiąść na tyle aby założyć
      buty. Żaden terenowy nie spełnia tych kryteriów bo są za wysokie.
      Widzę jak rodziny zajeżdżają takimi potworami i męczą się z ubraniem.
    • frax1 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.02.10, 19:10
      Ja przychylam się do Outback'a. Forester może być ciut mały. Za 80 można znaleźć
      już coś fajnego. Może jakiś a6 Allroad? Będzie może mniej terenowy, ale dowiezie
      w większym komforcie. Volvo xc bym się nie dotykał - bałbym się awaryjności. Ile
      będą robili km rocznie?
      Pozdrawiam
      • michaelm3 tytuł wątku powinien być inny: 01.02.10, 22:35
        "auto najlepsze na wyjazdy na narty dla narciarza-pozera"
        Żenada
    • jeepwdyzlu frustratom debilom 02.02.10, 11:42
      dziękuję za życzliwość
      (pozer, subaru w kredycie, nie stać cię na hotel...)
      żenada chłopczyki


      po pierwsze: ja mam auto na narty
      to DB ML

      pytałem - jako naiwny zaglądacz na to forum - w celu wzmocnienia
      swoich argumentów w decyzji którą podejmuje bliski mi człowiek

      i podjął:
      grand vitara benzyna 2 litry
      simon dzieki :-)

      pozdrawiam
      jeep
      • trypel Re: frustratom debilom 02.02.10, 12:00
        jedna uwaga do vitary 5D. Tam nie ma żadnych pełnych blokad. Może być LSD na
        tylnej osi i chyba mechanika w lepszych wersjach (ale tez na tył tylko) ale nic
        więcej seryjnie nie wystepuje.
        • billy.the.kid Re: frustratom debilom 02.02.10, 12:12
          jeździło się fiatem 126p i też dobrze było.
          • trypel Re: frustratom debilom 02.02.10, 12:20
            gdzieś koło roku 93 byłem w Szklarskiej Porębie tydzień na nartach. Maluchem
            własnie. W DW Górnicza Strzecha :)
            Snieg walił przez parę dni wiec w momencie wyjazdu wszyscy (prawie) solidarnie
            wyszli z szuflami zeby odkopać auta (nie było widac które czyje), pół godziny
            kopania i wszyscy mieli wyjazd z parkingu wolny. I zaczynalismy walczyc z górką
            -100-150 m i dość ostro w góre żeby dojechac do asfaltu. W tym momencie wyszedł
            z budynku ostatni gość wsiadł do swojego cherokee'iego (XJ wtedy nówka),
            zapalił, wylazł, odgarnał snieg z szyb i zrzucił z maski, wsiadł i... pojechał.
            Wyjechał bez rozgrzebywania, podjechał pod górkę z którą mysmy walczyli jeszcze
            z godzine i tyle go widzieli :)
            Jak ktoś sie szykuje na TAKIE warunki to 4x4 + dobre opony nieźle sie sprawdza.
        • simon_r Re: frustratom debilom 02.02.10, 15:05
          Ależ owszem jest Tryplu drogi!!!
          Jeśli nie wierzysz to zapraszam na przejażdżkę :))
          Są trzy ustawienia:
          pierwsze to stałe 4x4 bez blokowania dyfrów
          drugie to blokada w osiach
          trzecie to reduktor z zablokowanymi dyframi na osiach i międzyosiowy.
          • trypel Re: frustratom debilom 02.02.10, 15:29
            Simon to masz nieseryjny egzemplarz. Seryjny ma LSD na centralnym mech.
            róznicowym z mozliwoscią ręcznego zablokowania. Blokad dyfrów w mostach brak. Na
            reduktorze masz zablokowany mechanicznie centralny i nic więcej.

            Czyli fabrycznie są 3 pozycje:
            1. 4x4
            2. 4x4 + blokada centralnego dyfra
            3. zredukowane 4x4 + j.w.

            I tak jest to bajka w porównaniu do 90% SUVów.
            • simon_r Re: frustratom debilom 02.02.10, 15:33
              Ja tylko napisałem co piszą w instrukcji obsługi :))
              Egzemplarz jest Szwajcarski ale wydaje się być jak najbardziej seryjny.
              • trypel Re: frustratom debilom 02.02.10, 15:38
                ten seryjny sprzedawany w Polsce w kazdym razie tak nie ma. A może ktoś źle
                przetłumaczył instrukcje - tez sie zdarza.
                Jak chcesz sprawdzić to pojedź gdzieś w głębokie błoto i sie zakop. Zobaczysz
                ile kół sie kręci. W tej która jezdziła ostatnio ze mną na żwirowni kręciły sie
                dwa tak jak w moim wrangu :(
                • simon_r Re: frustratom debilom 02.02.10, 17:33
                  Zwracam honor Tryplu... zajrzałem jeszcze raz do ksiażki.
                  4H czyli standardowe ustawienie to jazda ze stałym napędem na 4 koła i z
                  rozdziałem 43:57 między przód i tył.
                  4H-Lock to tryb z zablokowanym dyfrem centralnym
                  4L-Lock to zablokowany centralny dyfer i włączony reduktor.

                  Istotnie nie ma blokady osiek... jakoś po angielsku inaczej mi to wyszło :))
                  • v-6 Dokładnie: 02.02.10, 20:45
                    simon_r napisał:

                    > 4H czyli standardowe ustawienie to jazda ze stałym napędem na 4 koła i z
                    > rozdziałem 43:57 między przód i tył.
                    > 4H-Lock to tryb z zablokowanym dyfrem centralnym
                    > 4L-Lock to zablokowany centralny dyfer i włączony reduktor.

                    Co nie zmienia faktu, że trypel nie miał racji pisząc, że "tam nie ma żadnych pełnych blokad". Jak sama nazwa wskazuje, położenia 4H-L i 4L-L powodują pełne zamknięcie centralnego dyfra w proporcji 50:50.
                    Mowa oczywiście o wersji 5-drzwiowej II generacji. I gen. miała regularny napęd na tył tudzież dołączany ręcznie (wajchą) przód. Ale miała też pełną ramę, a druga tylko takie symboliczne resztki tejże.
                    Natomiast wybrany silnik - benzyna 2 litry - jest moim zdaniem za słaby. Z silnikiem 2,4 to znacznie przyjemniejsze auto, szczególnie przy wyprzedzaniu.
                    Pozdrawiam
                    v-6
                    • trypel Re: Dokładnie: 02.02.10, 21:24
                      LSD nie jest blokadą mech. róznicowego tylko mechanizmem róznicowym o
                      ograniczonym poslizgu. W przypadku vitary sa to sprzęgła cierne sterowane
                      hydraulicznie.
                      LSD sprawdza sie na sliskim ale nie w terenie.
                      LSD w przypadku Vitary jest blokowane elektronicznie i nie jestem do końca
                      przekonany do tego rozwiazania w prawdziwym terenie.

                      poprzednia Vitara nie miała dyfra miedzyosiowego co wykluczało użycie 4x4 na
                      suchym czarnym ale za to było skuteczniejsze w terenie.
                      • simon_r Re: Dokładnie: 03.02.10, 09:10
                        Ależ Tryplu ...to nie jest auto do rajdów przeprawowych :))
                        Natomiast na narty i ryby nadaje się znakomicie.
                      • v-6 Re: Dokładnie: 03.02.10, 15:18
                        trypel napisał:

                        > LSD nie jest blokadą mech. róznicowego tylko mechanizmem róznicowym o
                        > ograniczonym poslizgu. W przypadku vitary sa to sprzęgła cierne sterowane
                        > hydraulicznie.

                        Fakt.

                        > LSD sprawdza sie na sliskim ale nie w terenie.

                        I o śliskim mowa ...

                        > LSD w przypadku Vitary jest blokowane elektronicznie i nie jestem do końca
                        > przekonany do tego rozwiazania w prawdziwym terenie.

                        Nie bardzo rozumiem, co znaczy "elektronicznie". Jest to blokada mechaniczna zakładana na życzenie kierowcy (nie automatycznie), za pośrednictwem samochodowej elektryki.
                        www.off-road.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=205:suzuki-grand-vitara-19-ddis-spenienie-potrzeb&catid=59:samochody&Itemid=118
                        Stąd różnica w proporcjach momentu: zamiast zadanego przez konstruktora 43:57, po sztywnym zblokowaniu obu wałów napędowych jest fifty:fifty, a ich prędkości obrotowe są równe. Inaczej w tym typie urządzenia (LSD "sprzęgłowe") się nie da.
                        Zresztą rozumiem twoje stanowisko, wynikające z respektowania podziału na "prawdziwie terenowe" mechanizmy różnicowe z blokadą 100% i LSD, które samo z siebie nie da się w pełni zablokować, czego najlepiej znanym przykładem jest torsen. W angielskim "locking differential" i "differential lock" to też dwie różne rzeczy (chociaż często mylone). Ja jednak podchodzę do sprawy bardziej elastycznie: jeśli wyeliminowana jest całkowicie możliwość uślizgu jednej półosi/wału względem drugiej, to mamy pełną blokadę.
                        Co do przydatności tego wszystkiego w cięższym terenie, to pewnie masz rację. Jednak z drugiej strony takie rozwiązanie było stosowane np. w toyocie landcruiser czy w mitsubishi pajero, a więc autach uważanych za "dzielne terenowo". No ale one miały pewnie coś tam dodatkowo w przednim i tylnym moście :)
                        Pozdrawiam
                        v-6

      • welek14 Re: frustratom debilom 03.02.10, 12:41
        pomijając przydługie wywody poprzedników nt czy potrzebne jest
        specjalne auto na narty (uważam że nie) to wybór grand (tylko z
        nazwy) Vitary przy 4- osobowej rodzinie jest dość dziwny - auto ma
        najmniejszy bagażnik wśród "małych" suvów
        • jeepwdyzlu ale welek 03.02.10, 14:02
          wybór grand (tylko z
          nazwy) Vitary przy 4- osobowej rodzinie jest dość dziwny - auto ma
          najmniejszy bagażnik wśród "małych" suvów
          -------
          bagażnik mały
          ale za to ma reduktor
          a narty i klamoty - będą w boksie na dachu...
          jeep
    • fredoo Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 16:18
      Ludzie a co samochod terenowy na wspólnego z nartami?
      Właściwie wszędzie na narty dojeżdża się skibusem.Więc jaka różnica
      jaki się ma samochód? To typowa szpanerska mentalność Polaka. Wstyd.
      Z drugiej strony pomarzyć dobra rzecz.
      • jeepwdyzlu Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 16:27
        fredoo jak kiedys postanowisz jednak pojechac na narty...
        (wiem wiem - marzenia...)
        to zobaczysz setki tysięcy, miliony samochodów

        skibusami dojezdzają ci, którzy jak Ty - nie maja aut albo boja się
        jezdzić zimą
        pozostali - wolą swoim samochodem...
        Proporcje?
        20, 30% skibusami - 70, 80 % samochodami

        wstydź się zatem wstydź
        że zabierasz głos w sprawie o której nie masz zielonego pojęcia
        jeep
        • fredoo Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 17:42
          To zależy oczywiście gdzie się jeżdzi na te narty. Pojedż kolego do
          Zermatt albo Czamonix to zobaczysz.Nawet pod Chopok do Zachratek czy
          Jasnej nie wjedziesz samochodem. Dla pewnych ludzi samochód stanowi
          o pozimie człowieka. Gratuluję.
          • simon_r Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 17:58
            oj ludzie ludzie.... po co takie durne filozofie uprawiać???

            Są miejsca gdzie wygodniej wjechać skibusem a są takie gdzie skibusów nie ma np.
            Wierchomla a przejechać trzeba przez wielki śnieg i to pod górkę... A do Austrii
            można pojechać czymkolwiek gdyż pod każdą stacją wyciągu są wielkie darmowe
            parkingi. A czemu nie skibusem??.. Bo wygodniej jest się przebrać w buty
            narciarskie na miejscu i mieć gdzie zostawić klamoty.

            A auto 4x4 to w tym roku mi najbardziej przydawało się na moim własnym
            osiedlowym parkingu gdzie inni buksowali i nie mieli gdzie swoich samochodzików
            postawić a ja wjeżdżałem w dowolne miejsce bez stresu.... no i babie nie
            musiałem z rańca odśnieżać drogi bo sobie bez problemu wyjeżdżała.
            • szymizalogowany Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 18:42
              Nigdy nie zrozumiem argumentu zwolenników pseudo-terenówek jakby te
              pseudo 4x4 gdziekolwiek było potrzebne.

              Ja sobie jeżdżę samochodem z napędem na tył na zimowych oponach i
              jeszcze nie musiałem ani go wypychać ani nic odkopywać mimo że
              dojazd do domu mam jak na ekskluzywną dzielnicę willową przustało po
              muldach i zamrożonym śniegu.

              Jako że jestem nieufny i złośliwy to dla mnie oczywistym jest że
              kupowanie jakiegoś vitara czy innego q8 ma na celu zaszpanowanie
              gdyz panuje taki trend (ja tam wolałbym sięprzylansować jakąś
              dwudrzwiową wyścigówką typu SL ale ja to ja hehe - autobusy na mnie
              wrażenia nie robią).

              Jedyny wyjątek to prawdziwi fanatycy jazdy po bezdrożach ale tacy to
              nie jeżdżą jakimś gównem typu vitara, volvo czy audi q coś tam -
              lecz starymi patrolami i landcruiserami z silnikami powyzej 4
              litrów - w samochody te same w sobie warte max 40-50tys PLN
              władowywują następne 100tys. w wyciągarki 20 tonowe, inne
              zawieszenie, wzmocnienia itd.

              Tacy to są jedyni którzy potrzebuja 4x4.

              Do zakopanego nawet czy innej polskiej wsi narciarskiej (niemówiąc o
              Austrii i Włoszech) to ja mogę z miejsca jechać Mercedesem SLR byle
              miał zimowe kapcie i sobie wszędzie gdzie muszę bez problemu wjadę.
              • v-6 Trochę masz rację, trochę nie. 02.02.10, 21:26
                szymizalogowany napisał:

                > Ja sobie jeżdżę samochodem z napędem na tył na zimowych oponach i
                > jeszcze nie musiałem ani go wypychać ani nic odkopywać ...

                1. Masz rację, że w prawdziwym śniegu opony są Bardzo Ważne.
                2. Że swoim tylnonapędowym MB wjedziesz wszędzie tam, gdzie 4-matikiem MB, to ci się tylko tak wydaje.
                3. Ty jeździsz mercedesem, a to auto ma świetną elektronikę trakcji. Jest inteligentna, w trudnych sytuacjach ESP nie odłącza ci napędu (jak to się zdarza np. w ponoć też inteligentnej toyocie rav4), tylko kombinuje, jak cię przez te śliskości przepchać. I całe szczęście, bo cudów nie ma: silnik z przodu + tylny napęd to nie jest dobre rozwiązanie na ciężką zimę. Ale całkowite uzależnienie od bardzo dobrego systemu kontroli przyczepności (rozumianego kompleksowo) powoduje, że mercedesy RWD wprawdzie powolutku, ale jednak zdumiewająco dobrze jeżdżą po śliskim śniegu. Co nie zmienia faktu, że firmatiki, też przecież oparte głównie na elektronice, jeżdża jeszcze lepiej. Ba, to właśnie ten trochę niedoceniany napęd AWD Mercedesa z reguły wygrywa wszystkie zimowe testy porównawcze na śniegu, okazując się lepszy nawet od sławnego quattro audi.
                Pozdrawiam
                v-6


                • szymizalogowany Re: Trochę masz rację, trochę nie. 02.02.10, 21:49
                  Nie piszę że 4x4 czy inne formatiki nie są lepsze tylko tyle że ja
                  nie miałem jeszcze potrzeby wjeżdżać w jakis śnieg bo jednak nawet w
                  polszy zawsze jest asfalt bądź ubite podłoże nawet jak sie jedzie na
                  narty.

                  jakbym wjechał w sypki snieg to bym pewnie nie wyjechał tylko po co
                  mam tam wjeżdżać.

                  Mam samochód do jazdy po drogach a nie bezdrożach; do wyjazdów
                  narciarskich wystarcza samochód do jazdy po drogach. Trzeba po
                  prostu patrzeć gdzie się wjeżdża. Poza tym ja się nie pcham gdzieś w
                  jakieś muldy po od twardego lodu porysuje sobie zderzaki albo
                  nadkola i po co mi to, jak widzę że gdzieś nie ma miejsca albo nie
                  wjadę to staję sobie trochę dalej i juz.
                  • simon_r Re: Trochę masz rację, trochę nie. 03.02.10, 09:13
                    szymizalogowany napisał:

                    > Nie piszę że 4x4 czy inne formatiki nie są lepsze tylko tyle że ja
                    > nie miałem jeszcze potrzeby wjeżdżać w jakis śnieg bo jednak nawet w
                    > polszy zawsze jest asfalt bądź ubite podłoże nawet jak sie jedzie na
                    > narty.

                    Nie miałeś potrzeby bo nie masz czym wjechać.
                    Jak się ma czym wjechać to i potrzeba się znajdzie ;)
                    • trypel Re: Trochę masz rację, trochę nie. 03.02.10, 13:30
                      swiete słowa - dopóki nie sprawiłem sobie wranga nie wiedziałem że mam w okolicy
                      tyle błota i piachu :)
                      i że koniecznie jadac w weekend do znajomych MUSZE wybierać drogę najkrótszą wg
                      kompasu :)
                      • v-6 Re: Trochę masz rację, trochę nie. 03.02.10, 18:14
                        trypel napisał:

                        > swiete słowa - dopóki nie sprawiłem sobie wranga nie wiedziałem że mam w okolic
                        > y
                        > tyle błota i piachu :)
                        > i że koniecznie jadac w weekend do znajomych MUSZE wybierać drogę najkrótszą wg
                        > kompasu :)

                        Dokładnie :) Szuka się okazji, żeby to sprawdzić.
                        Pozdrawiam
                        v-6
                        • trypel Re: Trochę masz rację, trochę nie. 03.02.10, 18:41
                          taaaa
                          a potem sie okazuje że tej rzeczki bez liftu nie przejade, a na tej piaszczystej
                          górce bez blokad też nie dam rady i tak sie zaczyna studnia bez dna :)
              • stuntman-mark Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 31.05.10, 21:48
                na wypad na narty idealne jest XC70, które dodatkowo bardzo dobrze
                spisuje się w terenie i zimowej pogodzie
        • wojtek33 Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 02.02.10, 19:31
          jeepwdyzlu napisał:

          > fredoo jak kiedys postanowisz jednak pojechac na narty...
          > (wiem wiem - marzenia...)
          > to zobaczysz setki tysięcy, miliony samochodów
          >
          > skibusami dojezdzają ci, którzy jak Ty - nie maja aut

          sam jesteś niezły frustrat
    • fredoo Re: auto najlepsze na wyjazdy na narty 01.06.10, 17:52
      Kiedyś widziałem w Krynicy jak gostek jakimś grożnym 4x4 pchał się
      pod górę i zakopał się bo za ostro dodał gazu a jadący za nim
      miejscowy Maluch ominął ogłupiałego Warszawiaka i pojechał dalej.
      Kierowca się liczy w trudnej sytuacji a nie samochód.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja