Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od dilera

02.02.10, 09:19
Mogę kupić nowe auto z roku 2009 bez przebiegu, ale jechać po nie na
drugi koniec Polski, albo kupić auto DEMO dilera w miejscu
zamieszkania. Nowe auto 39.000 na alufelgach ale muszę od razu kupić
zimowe opony + 1000zł. Czyli do zapłacenia 40.000zł. Auto dilera z
przebiegiem tylko 3500km z lipca 2009 z oponami zimowymi w komplecie
za cenę 38.000zł. Czy może mniejsza utrata wartości - bedę pierwszym
właścicielem jest warta wycieczki i nie łaszczyć się na na 2000zł
upustu. Co Wy radzicie ?
    • wujaszek_joe Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 09:24
      Zaledwie dwa tysiące zł różnicy między nowym, a używanym?
      tego używanego nawet nie bierz pod uwagę
      • orejap234 Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 09:42
        wujaszek_joe napisał:

        > Zaledwie dwa tysiące zł różnicy między nowym, a używanym?
        > tego używanego nawet nie bierz pod uwagę

        Też tak myslę
    • kuba.budzisz Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 10:35
      Bierz nowego, auta demo poza jazdami testowymi są używane przez pracowników "po pracy", dodatkowo często zdarza się, że służą jako samochody zastępcze, w związku z czym "nie mają lekko".
    • swan_ganz Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 11:02
      nie bierz "dema" nawet gdy będzie ono sporo tańsze od "nówki"....
      Prawdopodobnie to demo stało wcześniej w salonie i pomyśl tylko co
      ono musiało tam przejść; każdy kolejny oglądacz otwiera drzwi,
      reguluje ustawienia lusterek czy foteli, otwiera półki, bagażnik
      oraz maskę następnie to wszystko zamyka z powrotem zwykle
      trzaskając... Takie auta mając zerowy przebieg kilometrów w środku
      często są zuzyte jak po kilku latach uzytkowania.... Założę się, że
      przecietny uzytkownik auta przez dwa lata jego posiadania nie
      otworzy tyle razy klapy bagażnika ile jest ona otwierana/zamykana
      przez miesiąc stania w salonie przez oglądaczy.
      Dodatkowo cena sugeruje, że chodzi o auto z bardzo średniej półki a
      te raczej nie słyna z wysokiej jakości wykonania wnętrza więc po
      takim postoju w salonie i mimo niemal zerowego przebiegu wysztko w
      środku może ci się telepać i hałasować jak w jakims szrocie...
      Niebądź więc zbyt chytry bo potem będziesz żałował tych swoich
      oszczędności poczynionych przy zakupie :-)
    • przemekthor Auto demo na dzien dobry powinno byc 20% tansze 02.02.10, 14:29
      nawet jesli ma najechane mniej niz 5000 i diler kwalifikuje je w z
      wiazku z tym jako nowe
    • expertyzer Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 15:25
      Tylko nowy. Ten z przebiegiem 3.500km to już jest zwykły używany samochód i Ty
      będziesz de facto drugą właścicielką. Poza tym nie wiadomo czy ten przebieg jest
      prawdziwy, bo nie jesteś w stanie tego sprawdzić przecież i tego nikt Ci nie
      sprawdzi w żadnym kompie, bo może mieć 20.000km najechane, a do książki nic nie
      było wpisywane, jedynie cofnięty licznik.
    • zibin4 Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 19:10
      > Czy może mniejsza utrata wartości - bedę pierwszym
      > właścicielem jest warta wycieczki i nie łaszczyć się na na 2000zł
      > upustu. Co Wy radzicie ?

      Nie bedziesz pierwszym wlascisielem! Auto bylo juz zaraejestrowane jak rozumiem
      - na firme.

      Zrezygnuj, za 10 % upustu nie warto ryzykowac. Jak ktos wyzej juz napisal w tym
      wypadku: uzywane, z zeszlego roku, demo to upust co najmniej 20-25%.
      Z
      • mynia1522 Bardzo dziękuję za wsparcie 02.02.10, 19:21
        Już zdecydowane o zakupie nowego.
    • robert888 nic tylko upuścić se krwi jak sie was czyta 02.02.10, 19:23
      nie ma czegoś takiego jak UPUST. Jest OPUST he he.
      Buraki.

      Giertych na szubienicę!
      • przemekthor swieta racja 03.02.10, 13:10
        ale skretyniali handlowcy sami wypisuja takie bzdury w ogloszeniach

        swoja droga, oba slowa sa ohydne
        • rrx Re: swieta racja 03.02.10, 23:38
          w końcu "upust" to według słownika pwn «obniżka ceny jakiegoś towaru»... po
          prostu skandal, jak ktoś może takiego ohydnego słowa używać...
          • przemekthor uwazasz, ze to skandal? 03.02.10, 23:43
            bez przesady
            • rrx Re: uwazasz, ze to skandal? 04.02.10, 15:58
              to była ironia, odnosiłem się do Twojego komentarza: "ale skretyniali handlowcy sami wypisuja takie bzdury w ogloszeniach swoja droga, oba slowa sa ohydne".
              z niezrozumiałego dla mnie powodu najechałeś na handlowców reklamujących upusty na swoje produkty :-(
              • swan_ganz Re: uwazasz, ze to skandal? 04.02.10, 16:12
                bo sa to brzydko brzmiące słowa ale by to poczuc to należy miec
                nieco wysublimowane na dźwięki uszy.... Twoje widocznie słoń
                podeptał i dlatego jestes taki niewrazliwy.... A może był to młot
                pneumatyczny?

                p.s. dobrze mu pojechałem Przemek? :-)
                • rrx Re: uwazasz, ze to skandal? 04.02.10, 16:32
                  > p.s. dobrze mu pojechałem Przemek? :-)

                  tak, całkiem nieźle... mniej więcej na tym samym poziomie, co nazwanie osoby, która używa słowa, którego brzmienie Ci nie odpowiada "skretyniałą"...
                  • przemekthor lubie slowa z "kr", "rr", "sk" 04.02.10, 23:11
                    fajnie brzmia

                    tak juz mam i co mi zrobisz
                    • rrx Re: lubie slowa z "kr", "rr", "sk" 05.02.10, 00:11
                      nic :-)
                      a ja z kolei jestem złośliwy i co mi zrobisz? :-P
                      i jak jest okazja dać komuś małego prztyczka w nos, to czasem sobie pofolguję (a Twoje pociągnięcie koncepcji niepoprawności słowa 'upust' bez jej zweryfikowania było wprost idealną okazją).
                      niestety dla niektórych była to zbyt wysublimowana ironia :-P
                      proponuję zakończyć temat.

                      pzdr
      • hrabia-monter-christo Re: nic tylko upuścić se krwi jak sie was czyta 04.02.10, 01:36
        robert888 napisał:

        > nie ma czegoś takiego jak UPUST. Jest OPUST he he.
        > Buraki.

        w wiekszosci slownikow jest upust (o powyzszym znaczeniu) jak i opust
        ciekawe, ze czesciej wystepuje sam "termin" upust !
        a trzeba bylo najpierw sprawdzic .....buraku^n
    • elagresto Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 02.02.10, 19:50
      w życiu bym nie wziął auta demo. Nawet jak licznik nie kręcony to każdy
      km oznacza duże zużycie auta.
      • elfkabezhaltera Jazdy próbne 03.02.10, 09:19
        Nie demonizowałbym jazd próbnych. Wszystkie moje jazdy próbne - trzy, wiem, że
        to niezbyt duża próbka :) - odbywały sie w asyście sprzedawcy. Czyli żadnego
        "ciężkiego" zużycia nie było.
        Ale zgadzam się, że 10% różnicy to mało i prawdopodobnie sam bym wolał kupić
        nowy. Lecz mając wybór pomiędzy 35 tys. a 40, to bym kupił ex-demo.
    • programistajava Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 03.02.10, 09:35
      pamietaj ze te zimówki od dielra to jakies szajs najtanszy zapewnie... Mysle ze jest jeszcze duze pole do upustu za to podemowe auto. Jesli silnik nie turbodoładowany to ponegocjuj może....
    • soner3 Re: Utrata wartości - Całkiem nowy, czy demo od d 04.02.10, 16:11
      Jesli roznica 2 tys zl to nie warto sobie glowy zawracac ale porownaj sobie
      dokladnie oba modele bo byc moze rozni je znacznie stopien doposazenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja