nazimno
09.02.10, 10:23
Bedac niedawno temu u rodziny na Slasku
mialem okazje (raczej bylem zmuszony okolicznosciami pobytu)
ogladac wraz z domownikiem program telewizji "Turbo",
w ktorym jakis pan redaktor wykonywal zlecenie polegajace
na przejechaniu jednym z modeli Skody przez droge
w Karpatach rumunskich, ktora rzeczywiscie jest malownicza.
Ale nie o malowniczosc tej drogi chodzi.
Otoz w filmie tym pokazywany jest gorski odcinek
skaldajacy sie z wielu serpentyn. Na asfalcie wyraznie widac
ciagle linie, ktore rozdzielaja ruch w obu kierunkach.
otoz pan kierowca (redaktor) jadac tymi serpentynami
ma wyrazna tendencje do przekraczania
osi symetrii drogi, a tym samym przekraczania
linii. I to widac wyraznie na filmie.
Zastanawiam sie, czy on to robi swiadomie czy bezwiednie.
Wyglada na to, ze nie potrafi on precyzyjnie trzymac sie
wyznaczonego pasa jezdni.
Nie pisalbym o tym, gdyby nie fakt, ze podobne zjawisko
obserwowalem na wielu drogach na naszym Podkarpaciu,
na Dolnym Slasku u podnoza Sudetow, na drogach
Beskidu Slaskiego, a nawet w Ojcowskim Parku Narodowym.
1.Czy ludzie robia to bezwiednie czy swiadomie?
2.Czy tego rodzaju nawyk nie doprowadza przez zwykle
zapomnienie w niektorych sytuacjach do wypadkow?
3.Dlaczego ludzie nie potrafia precyzyjnie trzymac sie
swojego pasa ruchu?
To jest jakis defekt szkolenia, a moze choroba.
Sam juz nie wiem.
Tego rodzaju nawykow w ogole nie obserwuje
w gorskich rejonach innych krajow.