Matiz - Czy warto kupić?

14.02.10, 08:59
Mam zamiar kupić Matiza, pierwszy właściciel, mało przejechane, garażowany.Od
września stoi w garażu nie jeżdżony.Słyszałem że w nie jeżdżonych Matizach
szybko się psuje silnik. Prawda to i czy warto kupić?
    • omd54 Re: Matiz - Czy warto kupić? 14.02.10, 09:52
      Matiz, to fajny samochodzik, sama nim jeżdziłam, mankamentem Matiza sa blachy, często wystepuje korozja progów, ja sobie chwalę to autko, mały bagażnik ,ale do miasta idealny, części do Matiza kupisz za śmieszne pieniądze.
    • remo29 Re: Matiz - Czy warto kupić? 14.02.10, 13:28
      Bardzo fajne miejskie autko. I nieźle (jak na swoje czasy) wyposażone. Części
      tanie, pięciodrzwiowe nadwozie - czegoż chcieć więcej? To moim zdaniem lepszy
      wybór niż np. Seicento.
      • ulubiony19 Re: Matiz - Czy warto kupić? 15.02.10, 12:22
        Po co kupować pojazd szumnie nazwany samochodem,którego największa
        zaleta,jak się powszechnie uważa,to świetny dostęp do tanich części
        (dla mnie to świat wirtualny,bo przecież nie jeździsz na codzień
        sklepem z artukułami auto-moto).Po co ktoś chce mieć kiepski
        samochód,od którego cała klasowa konkurencja jest lepsza.Ja wiem,że
        użytkownicy sobie chwalą,no ale co mają robić.Innych aut nie znają
        to i porównania nie ma.A i wymagania niskie posiadają jak intelekt
        Pajacykowa.
        Czemu nikt nie pisze,że Matiz kiepsko jeździ,jest niewygodny,źle
        zrobiony...?
        Na dodatek oferuje znikomy poziom bezpieczeństwa!-jest wywrotny,gdy
        zawieje,nie jest sztywny,jest niesolidny,dźwięk zamykanych drzwi
        przypomina trzaskanie takimi od kurnika.A trwałość i tak jest
        słaba,więc czy nie lepiej cieszyć się wysokojakościowym wózkiem,do
        którego coś tam od czasu do czasu trzeba włożyć,niż latać po
        szrotach z 20zł w kieszni w poszukiwaniu nowej tylnej belki,bo
        poprzednią załatwił szwagier,potrącając bezdomnego żółwika,bądź
        pytać znajomych "wywaliło mi korek wlewu oleju,jak to obejść?"

        Pozdr
        • qqbek Re: Matiz - Czy warto kupić? 15.02.10, 12:34
          ulubiony19 napisał:

          > Po co kupować pojazd szumnie nazwany samochodem,którego największa
          > zaleta,jak się powszechnie uważa,to świetny dostęp do tanich części
          > (dla mnie to świat wirtualny,bo przecież nie jeździsz na codzień
          > sklepem z artukułami auto-moto).

          Bo niektórym takie jeździdło w zupełności wystarcza. Co prawda nie rozumiem
          takich ludzi, ale jestem w stanie zaakceptować istnienie takich postaw.
          Poza tym chyba nigdy nie prowadziłeś Matiza. Wbrew pozorom to autko dość żwawe w
          mieście i do tego da się w nim posadzić w miernym komforcie 4 osoby. Dla
          kierowcy zaś jest dość miejsca i przestrzeni, by samochód pod względem wygody
          kierowcy mógł konkurować z twoją ulubioną "19".

          > Po co ktoś chce mieć kiepski
          > samochód,od którego cała klasowa konkurencja jest lepsza.

          Jaka konkurencja? Seicento? Weź mnie nie rozśmieszaj.

          > Ja wiem,że
          > użytkownicy sobie chwalą,no ale co mają robić.Innych aut nie znają
          > to i porównania nie ma.A i wymagania niskie posiadają jak intelekt
          > Pajacykowa.

          Co powiesz o swoim intelekcie, skoroś ewidentnie nie miał szansy pojeździć
          chwilkę Matizem i porównać go z innymi autami?

          > Czemu nikt nie pisze,że Matiz kiepsko jeździ,jest niewygodny,źle
          > zrobiony...?

          Bo to oczywistość.
          Kiepsko jeździ, bo jest mały i na trasę się nie nadaje.
          Niewygodny to jest dla pasażerów, kierowca (nawet solidnej postury) da sobie w
          nim radę.
          Źle zrobiony? A które auto segmentu "A" jest dobrze zrobione?

          > Na dodatek oferuje znikomy poziom bezpieczeństwa!-jest wywrotny,gdy
          > zawieje,nie jest sztywny,jest niesolidny,dźwięk zamykanych drzwi
          > przypomina trzaskanie takimi od kurnika.A trwałość i tak jest
          > słaba,więc czy nie lepiej cieszyć się wysokojakościowym wózkiem,do
          > którego coś tam od czasu do czasu trzeba włożyć,niż latać po
          > szrotach z 20zł w kieszni w poszukiwaniu nowej tylnej belki,bo
          > poprzednią załatwił szwagier,potrącając bezdomnego żółwika,bądź
          > pytać znajomych "wywaliło mi korek wlewu oleju,jak to obejść?"
          >
          > Pozdr

          Zdaje się, że miano "królowej serwisów" nosi dumnie jedno z aut Twojej ulubionej
          marki... a nie Daewoo.
          • tymon99 Re: Matiz - Czy warto kupić? 16.02.10, 01:17
            jedyna rzecz _naprawdę_ okropna w matizie to zmiana biegów, gdy linki już
            się nieco wyciągną.
          • ulubiony19 Re: Matiz - Czy warto kupić? 16.02.10, 12:02
            > ulubiony19 napisał:
            >
            > > Po co kupować pojazd szumnie nazwany samochodem,którego
            największa
            > > zaleta,jak się powszechnie uważa,to świetny dostęp do tanich
            części
            > > (dla mnie to świat wirtualny,bo przecież nie jeździsz na codzień
            > > sklepem z artukułami auto-moto).
            >
            > Bo niektórym takie jeździdło w zupełności wystarcza. Co prawda nie
            rozumiem
            > takich ludzi, ale jestem w stanie zaakceptować istnienie takich
            postaw.

            Ja mimo wszystko też;w końcu dla kogoś tego małego Daewoo zrobili.

            > Poza tym chyba nigdy nie prowadziłeś Matiza.

            A z głowy wychodzą mi taki dwa pręciki,czułki na to mówią.
            Hehe,kto nie jeździł Matizem...:)

            Wbrew pozorom to autko dość żwawe
            > w
            > mieście

            Tak,słowo klucz "dość";) Jedna z najjaśniejszych stron tego
            autka,czyli silnik-jest bardziej dobry,niż kiepski.Co nie zmienia
            faktu,że są lepsze konstrukcje,nawet te w typie R3.

            i do tego da się w nim posadzić w miernym komforcie 4 osoby

            Of koz masz rację.Wsiąść wsiądą i pojadą w tym miernym komforcie
            (tyle że fotele są kijowe i pozycja kierowcy i pasażerów niewygodna).

            Dla
            > kierowcy zaś jest dość miejsca i przestrzeni, by samochód pod
            względem wygody
            > kierowcy mógł konkurować z twoją ulubioną "19".

            To Ty chyba znowu nią nie jeździłeś:) Konkurować może,ale po co...?
            Głupi z mądrym też może podyskutować.Tu sprawa oczywista-Matiz jest
            dużo gorszy(ze względu na cenę może nawet z zamierzenia).

            > > Po co ktoś chce mieć kiepski
            > > samochód,od którego cała klasowa konkurencja jest lepsza.
            >
            > Jaka konkurencja? Seicento? Weź mnie nie rozśmieszaj.

            Akurat Seicento to lepszy samochód.Mimo,że występuje tylko w
            wariancie 3d,to i tak komfort jest lepszy.Zawieszenie jest naprawdę
            ok. i nie ma powodów,aby się czepiać.Auto przyjemnie się
            prowadzi,lepiej hamuje,jest dość mięsiście(po co ja to piszę!?
            przecież to znane chyba każdemu Seicento!:)).I tu także można
            zmieścić 4 dorosłe osoby,z pośród których dwie siedzące z przodu
            komfort mają na bdb poziomie,jak na segment A.Te z tyłu-fakt-
            odczuwalnie mniej przestronnie,niż w Matizie,ale też ciężko mi tu
            wymyślać,skoro ewidentnie widać,jakimi założeniami kierowali się
            konstruktorzy,prawda?:) Poza tym bardzo udany silnik 1.1 i raczej
            mocno przeciętny 0.9,który i tak nie jest straszny,jeśli porównywać
            go do silnika 0.8 Daewoo(muszę też zaznaczyć,że silnik Matiza uważa
            się za wyraźnie trwalszą konstrukcję,niż fiatowskie 0.9).
            Poza tym segment A to nie tylko Matiz i Seicento/600.Są jeszcze
            przecież:Citroen C1 i C2,Peugeot 106 i 107,Daihatsu Cuore,Fiat Panda
            (2. gen. może trochę przerośnięta,ale wiele cech jest typowych dla
            tego segmentu),Ford Ka,Kia Pride,Renault Twingo,Seat Arosa,Suzuki
            Alto,Toyota Aygo,VW Lupo i Fox.To samochody bezsprzecznie lepsze w
            byciu samochodem!
            Do tego segemntu zakwalifikowałbym też samochody,które czasem
            błędnie zwie się mikrovanami(a typowy mikrovan to np. Opel Meriva
            czy Renault Modus)-Suzuki Wagon R+,Opel Agila,Hyundai Atos... Też są
            lepsze.

            > Co powiesz o swoim intelekcie, skoroś ewidentnie nie miał szansy
            pojeździć
            > chwilkę Matizem i porównać go z innymi autami?

            Nic nie powiem,bo nic nie wiem:)
            Porównie mam,a Tobie pozostaje tylko wierzyć mi na słowo:) Forum...

            > > Czemu nikt nie pisze,że Matiz kiepsko jeździ,jest niewygodny,źle
            > > zrobiony...?
            >
            > Bo to oczywistość.
            > Kiepsko jeździ, bo jest mały i na trasę się nie nadaje.


            W żadnym wypadku! Matiz to zwyczajnie kiepsko jeżdżący samochód i
            nie można tego usprawiedliwiać jego wymiarami,faktem dot. tego,jaki
            jest wąski i na jakich kółkach jeździ! Oczywiście takie założenia
            konstrukcyjne już na wstępie dają do zrozumienia,że dany samochód
            nie będzie żródłem frajdy w każdych warunkach,ale of koz zawsze
            można próbować czemuś przeciwdziałać,dążyć do tego,aby było
            lepiej,niż się powszechnie uważa.I czy właśnie Seicento źle jeździ
            (cały czas pamiętajmy,że to segment A!)? A Ford Ka? Do tej pory 1.
            gen. ciężko coś wytknąć. A całkiem sprawne i bardzo komfortowe Twingo
            (no i super kompromisowe,świetnie jeżdżące Twingo II),czy niewiele
            gorsza pod względem komfortu Panda? Matiz tak nie umie.Są też
            jeszcze bardzo poprawne Seat Arosa i VW Lupo.Albo Peugeot 106 o
            duuużych możliwościach.
            Generalnie bez "szufladkowania" proszę:)


            > Niewygodny to jest dla pasażerów, kierowca (nawet solidnej
            postury) da sobie w
            > nim radę.

            Zgadza się.Ze wszystkim trzeba sobie radzić.

            > Źle zrobiony? A które auto segmentu "A" jest dobrze zrobione?

            Litości...:) Właściwie wszystkie samochody,które wcześniej wymieniłem
            (łącznie z Seicento,w którym nie czuję zbytnio tandety,jak ma to
            miejsce w Matizie),są dobrze zrobione! ( i znowu zaznaczam-jak na
            segment A,więc ogólnie bez rewelacji)
            Chyba mamy inny pogląd na to,o czym piszemy:)

            > Zdaje się, że miano "królowej serwisów" nosi dumnie jedno z aut
            Twojej ulubione
            > j
            > marki... a nie Daewoo.


            Nie ma bardzo małej Alfy Romeo,więc zostaje Twingo:)
            Tak,jest tak jak piszesz,tak kiepsko jak np. w przypadku Laguny II:)
            Ale co mnie to obchodzi.Twingo,jak każda Renówka,jest mało
            idiotoodporna,za to nadrabia złośliwością.Wytrzymałość to też nie
            jest cecha,za którą ceni się ten samochód.I tak jak w przypadku
            wielu modeli Renault,przez długi okres czasu ma się do czynienia z
            tymi samymi problemami bardzo często(muszę zaznaczyć,że często to
            tzw. pierdoły),których przyczyny nie specjalnie lubi się zwalczać:)
            To jednak nie zmienia faktu,że trwałe,zwłaszcza "blacharsko" i w
            miarę bezpieczne Twingo może być zupełnie bezproblemowym samochodem
            we w miarę "dobrych rękach"(a to znam z autopsji,bo przyjaciółka
            kiedyś miała,wójek(!) ma dalej i to o sporym przebiegu nieźle
            wyposażony egzemplarz prawie z początku produkcji,nie działało
            podświetlenie panelu nawiewu,pękła tylna sprężyna,zyżył się
            wichajster przy kolumnie kierownicy... standard;to chyba tyle;))Nie
            zapominaj,kto takimi samochodami zazwyczaj popyla i jak tacy ludzie
            obchodzą się ze swoim samochodem(oczywiście stereotyp kobiety za
            kółkiem mnie irytuje,ale w tym przypadku jest tak a nie inaczej,bo-
            jeśli ktoś tak kwalifikuje samochody-Twingo jest zajebiście
            niemęskie).


            Podsumowując,nawet tak kiepski pojazd,jak Daewoo Matiz i tak może
            dać mi trochę radochy,bo-mimo wszystko-to też samochód.A te
            lubię "automatycznie",więc nie ma takiego samochodu,o którym
            powiedziałbym "nie cierpię tego hebla"(nawet jeśli mowa o śmiesznym
            Tico:)) Piszę jak jest,ot co!

            Tylko dlaczego tak zaciekle bronisz tego wózka??? Czy tylna "kanapa"
            faktycznie służyła tylko do przewożenia dwóch dorosłych pasażerów w
            miernym komforcie???:)

            Pozdr


            • tomek854 Re: Matiz - Czy warto kupić? 16.02.10, 15:11
              > Akurat Seicento to lepszy samochód.Mimo,że występuje tylko w
              > wariancie 3d,to i tak komfort jest lepszy.

              Toś mnie rozbawił teraz. Seicento to jest od matiza o wiele ciaśniejszy, choć
              pozornie na szerokość miejsca ma więcej. Mam dość słuszny wzrost i matizem
              pojadę na "ujdzie w tłoku" natomiast seicento to jest dla mnie koszmar!

              Z tym przyjemnym prowadzeniem seicenta to też bym nie przesadzał ;-)

              I tu także można
              > zmieścić 4 dorosłe osoby,z pośród których dwie siedzące z przodu
              > komfort mają na bdb poziomie,jak na segment A

              Nie, no chłopie. Ty to sobie po prostu jaja robisz.

              Miejsce z przodu to ma ford ka na przykład. Ale nie seicento.

              Te z tyłu-fakt-
              > odczuwalnie mniej przestronnie,niż w Matizie,ale też ciężko mi tu
              > wymyślać,skoro ewidentnie widać,jakimi założeniami kierowali się
              > konstruktorzy,prawda?:)

              Niemniej jednak konstruktorzy innych samochodów w tej klasie poradzili sobie
              lepiej. Już w Atosie jest więcej miejsca z tyłu... Albo w Daihatsu Charade (czy
              jak on się w Polsce nazywa - cuore chyba)

              Nie, no z tym seicentem to żeś pojechał po bandzie :-)
              • ulubiony19 Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 21:06
                > Toś mnie rozbawił teraz. Seicento to jest od matiza o wiele
                ciaśniejszy, choć
                > pozornie na szerokość miejsca ma więcej.

                Jeśli się nie pierd...,to można powiedzieć,że oba są ciasne i tyle:)
                I żadnen z nich nie jest specjalnie lepszy od drugiego w tej
                przestronności,ale of koz Matiz lepszy jest.Poza tym nie ma się co
                nakręcać.Dodam jeszcze,że ja mam 177cm i Seicento jeździ mi się
                lepiej i wygodniej mimo wszystko(wyglądam jak człowiek:)).

                > Z tym przyjemnym prowadzeniem seicenta to też bym nie przesadzał ;-
                )

                No w spodniach nie robi się gorąco,ale Seicento daje większą frajdę
                (bądź "frajdę"-wersja dla złośliwych w typie "bo jo jes gościówa").

                > I tu także można
                > > zmieścić 4 dorosłe osoby,z pośród których dwie siedzące z przodu
                > > komfort mają na bdb poziomie,jak na segment A
                >
                > Nie, no chłopie. Ty to sobie po prostu jaja robisz.

                Żadne jaja.Tak myślę i mógłbym napisać to jeszcze raz.
                No chyba,że Ty jakieś insze jaja miałeś na myśli:)

                > Miejsce z przodu to ma ford ka na przykład. Ale nie seicento.

                Seicento też ma,tylko mniej.To tak proste jak "krzywy" jest umysł
                pajacykowa.

                > Te z tyłu-fakt-
                > > odczuwalnie mniej przestronnie,niż w Matizie,ale też ciężko mi tu
                > > wymyślać,skoro ewidentnie widać,jakimi założeniami kierowali się
                > > konstruktorzy,prawda?:)
                >
                > Niemniej jednak konstruktorzy innych samochodów w tej klasie
                poradzili sobie
                > lepiej. Już w Atosie jest więcej miejsca z tyłu... Albo w Daihatsu
                Charade (czy
                > jak on się w Polsce nazywa - cuore chyba)
                >
                > Nie, no z tym seicentem to żeś pojechał po bandzie :-)


                W którym miejscu??? Znów sobie coś wywaginowałeś chyba.

                Pozdr

                • tomek854 Re: Matiz - Czy warto kupić? 25.02.10, 21:12
                  Jeździłem oboma, przy moim wzroście (195) seicento to jest żart, a Fordem Ka
                  zrobiłem kiedyś półtora tysiąca mil w dwa dni i było ok.
            • pan99 Re: Matiz - Czy warto kupić? 16.02.10, 18:54
              nie no ulubiony, zabijasz mnie swoją bezmyślnością i raczysz
              żartować z tym :

              " ... Poza tym segment A to nie tylko Matiz i Seicento/600.Są
              jeszcze
              > przecież:Citroen C1 i C2,Peugeot 106 i 107,Daihatsu Cuore,Fiat
              Panda
              > (2. gen. może trochę przerośnięta,ale wiele cech jest typowych dla
              > tego segmentu),Ford Ka,Kia Pride,Renault Twingo,Seat Arosa,Suzuki
              > Alto,Toyota Aygo,VW Lupo i Fox.To samochody bezsprzecznie lepsze w
              > byciu samochodem!
              > Do tego segemntu zakwalifikowałbym też samochody,które czasem
              > błędnie zwie się mikrovanami(a typowy mikrovan to np. Opel Meriva
              > czy Renault Modus)-Suzuki Wagon R+,Opel Agila,Hyundai Atos... Też

              > lepsze."


              przecież każdy, nawet ten co chwali matiza, wie że auta które
              wymieniłeś są lepsze pod każdym wzdględem.
              ale tu, misiu drogi, chodzi o pieniądz! tylko i wyłącznie.

              za kilka tysiaczków można kupić kilkuletniego matiza z przebiegiem
              do 100kkm (niedawno takiego sprzedałem), lub zajechanego,
              posklejanego szpachlą, kilkunastoletniego otomoto "bezwypadkowy,
              garażowany, pierwszy właściciel w kraju, itp brednie."

              owszem, może bezwypadkowa (po niemcu-lekarzu jeżdżącym do kościoła)
              laguna kupiona za 7000zł będzie bardziej bezpiecznym autem od
              matiza w tej samej cenie ..., oczywiście pod warunkiem że ją
              uruchomisz, gdzieś dojedziesz, a potem jeszcze wrócisz (warunek-nie
              na lawecie).

              PS. zdecydowanie zamiast matizem wolałbym jeździć każdym z
              wymienionych przez ciebie aut (oprócz seja). ale jeździłem matizem
              bo tylko na takie mnie było kiedyś stać. 15-letnie polo czy corsa to
              nie dla mnie, ja potrzebowałem auta która zawsze rano odpali i
              dowiezie mnie do celu. tak też było.




              • ulubiony19 Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 21:20
                pan99 napisał:

                > nie no ulubiony, zabijasz mnie swoją bezmyślnością i raczysz
                > żartować z tym :
                >
                > " ... Poza tym segment A to nie tylko Matiz i Seicento/600.Są
                > jeszcze
                > > przecież:Citroen C1 i C2,Peugeot 106 i 107,Daihatsu Cuore,Fiat
                > Panda
                > > (2. gen. może trochę przerośnięta,ale wiele cech jest typowych
                dla
                > > tego segmentu),Ford Ka,Kia Pride,Renault Twingo,Seat
                Arosa,Suzuki
                > > Alto,Toyota Aygo,VW Lupo i Fox.To samochody bezsprzecznie lepsze
                w
                > > byciu samochodem!
                > > Do tego segemntu zakwalifikowałbym też samochody,które czasem
                > > błędnie zwie się mikrovanami(a typowy mikrovan to np. Opel
                Meriva
                > > czy Renault Modus)-Suzuki Wagon R+,Opel Agila,Hyundai Atos...
                Też
                > są
                > > lepsze."


                Ej łobuzie!:) Jakbyś stał koło mnie,to bym Cię w tym momencie opluł:)


                > przecież każdy, nawet ten co chwali matiza, wie że auta które
                > wymieniłeś są lepsze pod każdym wzdględem.
                > ale tu, misiu drogi, chodzi o pieniądz! tylko i wyłącznie.

                No to w takim razie,kochany kiziumiziu,po co ten wątek?:)
                Ja się "produkuję",a Ty mi z oczywistościami wyjeżdżasz:)

                > PS. zdecydowanie zamiast matizem wolałbym jeździć każdym z
                > wymienionych przez ciebie aut (oprócz seja). ale jeździłem matizem
                > bo tylko na takie mnie było kiedyś stać. 15-letnie polo czy corsa
                to
                > nie dla mnie, ja potrzebowałem auta która zawsze rano odpali i
                > dowiezie mnie do celu. tak też było.
                >


                I właśnie tak uważa duże grono osób,często błędnie,że takie
                rozwiązanie jest najlepsze.A w przypadku Matiza faktycznie wiek jest
                bardzo istotny.Jest szansa,że gdy coś się spsuje w stosunkowo młodym
                aucie,to będzie można to wymienić przy pomocy rąk i narzędzi,a nie
                decydując się ma mniejsze zło,używać przesadnie ciężkie młoty czy
                piły łańcuchowe,bądź przeklinać i wymawiać zaklęcia:)

                Pozdr




            • qqbek Re: Matiz - Czy warto kupić? 17.02.10, 01:17
              ulubiony19 napisał:

              > Tak,słowo klucz "dość";) Jedna z najjaśniejszych stron tego
              > autka,czyli silnik-jest bardziej dobry,niż kiepski.Co nie zmienia
              > faktu,że są lepsze konstrukcje,nawet te w typie R3.

              Jedyny R3 który zadowalał mnie kulturą pracy i dynamiką, to ten z
              Wartburga 353 (i to całkiem bez jaj).

              > Of koz masz rację.Wsiąść wsiądą i pojadą w tym miernym komforcie
              > (tyle że fotele są kijowe i pozycja kierowcy i pasażerów
              niewygodna).

              Wygodniej mi się jechało Matizem, niż tak przez ciebie zachwalanym
              Peugeotem 106... wiem, dziwny jestem... ale też nie najmniejszy.


              > Akurat Seicento to lepszy samochód.Mimo,że występuje tylko w
              > wariancie 3d,to i tak komfort jest lepszy.

              Pojechałeś po bandzie.

              > Zawieszenie jest naprawdę ok.

              Z czym porównujesz? Z Ursusem C330? Chyba nie z Matizem, który
              przynajmniej w mieście prowadzi się lepiej.

              > i nie ma powodów,aby się czepiać.Auto przyjemnie się
              > prowadzi,lepiej hamuje,jest dość mięsiście(po co ja to piszę!?
              > przecież to znane chyba każdemu Seicento!:)).I tu także można
              > zmieścić 4 dorosłe osoby,z pośród których dwie siedzące z przodu
              > komfort mają na bdb poziomie,jak na segment A.

              To ja chyba jakimiś skracanymi Seicento jeździłem. Komfort? ROTFL.

              > Są jeszcze
              > przecież:Citroen C1 i C2,Peugeot 106 i 107,Daihatsu Cuore,Fiat
              Panda
              > (2. gen. może trochę przerośnięta,ale wiele cech jest typowych dla
              > tego segmentu),Ford Ka,Kia Pride,Renault Twingo,Seat Arosa,Suzuki
              > Alto,Toyota Aygo,VW Lupo i Fox.To samochody bezsprzecznie lepsze w
              > byciu samochodem!

              W podobnej cenie można dostać jedynie Kię Pride. Która, sam to
              przyznam, jako samochód bije Matiza we wszystkim na głowę (zwłaszcza
              zaś, jeżeli chodzi o silnik).
              Jak chcesz to znam kogoś, kto chce sprzedać właśnie jedną ze
              śmiesznym przebiegiem.
              Jeździłem kiedyś chwilkę VW Lupo i jeżeli kiedykolwiek zdecydowałbym
              się na kupno takiego "pierdzimotorka" segmentu A, to zapewne byłby to
              VW Lupo. Tyle, że Lupo to nie ta liga, jeżeli chodzi o ceny.

              > Do tego segemntu zakwalifikowałbym też samochody,które czasem
              > błędnie zwie się mikrovanami(a typowy mikrovan to np. Opel Meriva
              > czy Renault Modus)-Suzuki Wagon R+,Opel Agila,Hyundai Atos... Też

              > lepsze.

              Jak wyżej- nie ta cena.

              > W żadnym wypadku! Matiz to zwyczajnie kiepsko jeżdżący samochód i
              > nie można tego usprawiedliwiać jego wymiarami,faktem dot. tego,jaki
              > jest wąski i na jakich kółkach jeździ! Oczywiście takie założenia
              > konstrukcyjne już na wstępie dają do zrozumienia,że dany samochód
              > nie będzie żródłem frajdy w każdych warunkach,ale of koz zawsze
              > można próbować czemuś przeciwdziałać,dążyć do tego,aby było
              > lepiej,niż się powszechnie uważa.

              Jedno mnie zastanawia- jakim egzemplarzem Matiza jeździłeś? Ja w 1999
              roku jeździłem chwilkę nówką w wersji Top, kilka lat później miałem
              wątpliwą przyjemność zrobić dłuższą trasę dwuletnim Seicento 900. Ty
              porównujesz teraz 10-letniego Matiza z prawie nowym Seicento...
              inaczej nie potrafię wytłumaczyć naszych różnic w odbiorze tych aut.
              I czy właśnie Seicento źle jeździ

              > Tylko dlaczego tak zaciekle bronisz tego wózka??? Czy tylna
              "kanapa"
              > faktycznie służyła tylko do przewożenia dwóch dorosłych pasażerów w
              > miernym komforcie???:)

              Nie tylko;)
              Mam miłe wspomnienia związane z pewnym kanarkowo-czarnym
              egzemplarzem. Nigdy bym takiego auta nie kupił, ale uważam je za
              nienajgłupszy pomysł przy ograniczonych środkach.
              Co do tylnej kanapy- bez kwalifikacji mistrza gimnastyki sportowej
              nie da chyba rady... trzeba na przednim fotelu pasażera kombinować,
              ale cii-> dzieci to forum też czytają;)
              • ulubiony19 Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 21:45
                > Jedyny R3 który zadowalał mnie kulturą pracy i dynamiką, to ten z
                > Wartburga 353 (i to całkiem bez jaj).

                No tak.Ale czy 1.0 R3 Toyoty/Daihatsu jest zły?:)

                > Wygodniej mi się jechało Matizem, niż tak przez ciebie zachwalanym
                > Peugeotem 106... wiem, dziwny jestem... ale też nie najmniejszy.

                No ciężko mi z tym dyskutować,ale wg. mnie(i paru innych) 106
                zapewnia dość duży ogólny komfort(zawieszenie,fotele,pozycja za
                kółkiem,ułożenie pedałów,wyciszenie,ergonomia),lepszy od tego
                oferowanego przez Matiza.

                > > Akurat Seicento to lepszy samochód.Mimo,że występuje tylko w
                > > wariancie 3d,to i tak komfort jest lepszy.
                >
                > Pojechałeś po bandzie.

                Eeee tam... Dalej tak uważam.A to z powodów takich,jak np. w
                przypadku 106:) Poza tym na odczuwany komfort nie wpływa tylko
                przestronność! No i jak już pisałem-to że Seicento występuje tylko w
                wariancie 3d,nie powinno się uznawać za wadę.


                > > Zawieszenie jest naprawdę ok.
                >
                > Z czym porównujesz? Z Ursusem C330? Chyba nie z Matizem, który
                > przynajmniej w mieście prowadzi się lepiej.


                Z innymi samochodami segemntu A;) A dlaczego wg. Ciebie Matiz w
                mieście lepiej się prowadzi? Pytam całkowicie z ciekawośći:)


                > Jedno mnie zastanawia- jakim egzemplarzem Matiza jeździłeś? Ja w
                1999
                > roku jeździłem chwilkę nówką w wersji Top, kilka lat później
                miałem
                > wątpliwą przyjemność zrobić dłuższą trasę dwuletnim Seicento 900.
                Ty
                > porównujesz teraz 10-letniego Matiza z prawie nowym Seicento...
                > inaczej nie potrafię wytłumaczyć naszych różnic w odbiorze tych
                aut.
                > I czy właśnie Seicento źle jeździ
                >

                Miałem do czynienia z kilkoma egzemplarzami tych samochodów.I nowymi
                i używanymi.Pod uwagę biorę tylke te w stanie idealnym!;)
                To że nasze zdanie się różni,hmm... olałbym to:)



                > Nie tylko;)
                > Mam miłe wspomnienia związane z pewnym kanarkowo-czarnym
                > egzemplarzem. Nigdy bym takiego auta nie kupił, ale uważam je za
                > nienajgłupszy pomysł przy ograniczonych środkach.
                > Co do tylnej kanapy- bez kwalifikacji mistrza gimnastyki sportowej
                > nie da chyba rady... trzeba na przednim fotelu pasażera
                kombinować,
                > ale cii-> dzieci to forum też czytają;)


                Wiedziałem!!! I wsio jasne:)

                Pozdr

    • wojtek33 Re: Matiz - Czy warto kupić? 15.02.10, 15:03
      Nie miałem żadnego zdania o tym samochodzie dopóki nie zobaczyłem skutków
      pewnego głośnego wypadku na trasie toruńskiej, nigdy nie wsiądę i nie pozwolę na
      to nikomu bliskiemu, do tego małego gówna (i jemu podobnych).
      • pan666 Re: Matiz - Czy warto kupić?pytanie ... 15.02.10, 17:43
        .. kto jest szczesliwszy,ten co sprzedal czy tez ten co kupil
        Matiz´a?
    • szymizalogowany kup..wpiszesz się do mojej ankiety o mocy 15.02.10, 17:45
      nie będę sam zaznaczał 0-50 KM hehe
      • qqbek Re: kup..wpiszesz się do mojej ankiety o mocy 15.02.10, 17:49
        szymizalogowany napisał:

        > nie będę sam zaznaczał 0-50 KM hehe

        Matiz ma 51KM... hehe:)
    • elagresto Re: Matiz - Czy warto kupić? 16.02.10, 07:40
      Sam Matizem nie jeździłem, ale parę rzeczy mogę napisać: znajomy
      jeździ jednym z pierwszych Matizów, kiedyś mój ojciec, co niejednym
      autem jeździł przejechał nim pół Niemiec tam i z powrotem i
      stwierdził, że jechało się lepiej niż się spodziewał. Ten egzemplarz
      działa w miarę bezawaryjnie.

      Moja żona miała Matiza i nie narzekała. Ale jak się zaczął psuć to
      kolejne awarie poszły już lawinowo. Teraz jeździ Skodą i w życiu by
      się do Matiza cofać nie chciała. Ale nie mając porównania nie
      narzekała.

      misia-gumisia napisała:

      > Słyszałem że w nie jeżdżonych Matizach
      > szybko się psuje silnik. Prawda to i czy warto kupić?

      A tak w ogóle jak coś nieużywanego może się zepsuć. Akumulator może
      paść, ale to wszystko.
    • speedofsound Re: Matiz - Czy warto kupić? 17.02.10, 08:23
      Jak na tak małe auto to wnętrze jest przestronne (wąsko, ale dość
      wysoko). Duży plus za 2 pary drzwi i przy małej osobie z przodu dość
      dużo miejsca z tyłu. Fajne auto do miasta dla osoby której nie
      zależy na super marce i wielu bajerach w aucie (lub ma ograniczony
      budżet). O typowych usterkach dowiesz się na forum Matizomaniaków.
      Mam Matiza w rodzinie od kilku lat i jego niezawodność oceniam
      pozytywnie. Silnik bez zarzutu, a przez 7 lat i 55 kkm wymieniane
      były tylko łożyska kół i wahacze.
    • ninnnus Re: Matiz - Czy warto kupić? 20.02.10, 18:51
      Miałam Matiza przez prawie 2 lata, kiedy go sprzedałam, przez jakieś 2 miesiące
      chwaliłam się swoim szczęściem na prawo i lewo, nawet na rozmowie o pracę
      wskazałam sprzedaż Matiza jako swój życiowy sukces.
      Plusy: babskie auto, fajne do miasta, wszędzie zaparkujesz, 4 drzwi, tanie
      części, każdy mechanik Ci go naprawi, tani (w zakupie), w miarę żwawy, wnętrze
      dużo lepiej wygląda niż seicento, wygodniejszy, więcej miejsca z tyłu, nie ma
      się wrażenia, że jeździ się puszką na kółkach (tak, jeździłam też seicento i mam
      porównanie), a z powodu niesamowitej wręcz brzydoty nie szkoda go porysować czy
      obtłuc ;)
      Minusy (na podstawie MOICH doświadczeń, nie generalizuję!): mały silnik, dużo
      palił, mały bagażnik, rdza go lubi (bąbelki na nadkolach, progi), no i przede
      wszystkim - oby Ci się nie zaczął psuć... Słyszałam o Matizach, że są
      bezawaryjne, a przez dwa lata: 2 razy poszły mi w trasie linki od skrzyni
      biegów, wymieniałam cały układ wydechowy, zerwał mi się pasek od alternatora,
      wymieniałam hamulce, łożyska, jeszcze pewnie parę rzeczy się zdarzyło, przez to,
      że byłam nowa w dużym mieście latałam z tym do ASO, co pożarło mi jakieś 3 tys.
      zł. A najlepszą przygodą było to, jak zerwał mi się w trasie pasek rozrządu
      (40kkm od wymiany), trafiłam na barana, który mi prawdopodobnie nie wymienił
      zaworów, tylko coś z nimi próbował kombinować, próbowałam to naprawiać u
      fachowca, zrobił co mógł, a po tygodniu z silnika "wyparowało" 3l oleju, co
      poskutkowało zatarciem silnika i śmiercią mojego Matizka. Sprzedany jako
      nieruchomość :)
      • ostlander Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 21:51
        I czym się tu chwalisz? Własna ignorancją techniczną?
        Kupiłaś zaniedbane, skorodowane auto, którego poprzedni właściciel wcale nie
        serwisował i to wszystko. Większość wymienionych prze ciebie usterek to zwykłe
        elementy eksploatacyjne które normalnie się wymienia po odpowiednim przebiegu na
        skutek zużycia. Olej chociaz wymieniałaś co te 10000 km? Sprawdzałas jego poziom
        co jakiś czas?
        Pasek napędu rozrządu zaleca się wymienić w Matizie co 60000km lub co 5 lat bez
        względu na przebieg.
        • wujaszek_joe Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 22:50
          ja prowadziłem matiza raz, wiele lat temu, fabrycznie nowego.
          Urzekła mnie prostota wsiadania do tego i obsługiwania. On wtedy wygrał jakiś
          angielski konkurs na najwygodniejsze miejskie auto. Jeżeli ktoś nie jest
          fanatykiem motoryzacji, a potrzebuje sprawny oszczędny środek do przemieszczania
          się po mieście, to polecam.
        • ninnnus Re: Matiz - Czy warto kupić? 23.02.10, 22:58
          1. Auto nie miało widocznych śladów korozji w momencie zakupu.
          2. Olej wymieniałam, sprawdzałam poziom.
          3. Twierdzisz, że serwisowanie średnio raz na miesiąc przy przebiegu 70kkm to
          standard?
          4. Wiem co ile należy wymieniać pasek rozrządu, zauważ, że napisałam, że
          wymieniany był 40kkm przed zerwaniem, w przeliczeniu na lata - max 2.
          5. Nie próbuj mnie obrażać, to świadczy tylko i wyłącznie o Twoim poziomie.
          • jasiek-23 Re: Matiz - Czy warto kupić? 24.02.10, 00:29
            hej zdaje sie ze nie padła nigdzie cena za to cudo.. czy warto ba..
            zależy za ile.. jak za 3 stówy to przeciez tyle co pare taxówek.. a
            jak jeszcze ma pełny bak.. sam nie wiem czy bym się nie skusił.. jak
            za 5-6 tys to przeciez w tej cenie mozna kupic mercedesa w124..
            znalazłem takiego ze 2 lata temu dla kolegi w komisie z
            niewiarygodnie małym przebiegiem bo 180 tys.. auto było kupione przez
            komisanta od Tureckiego w rzeszy więc większośc "expertoof" juz
            polozylaby na niego krzyzyk.. a wystarczylo zadzwonic do 1wszego i
            jedynego besitzera w rzeszy (imie i nazwisko + adres z briefu w
            internetowy telefonbuch) który potwierdził bezwypadkowosc wozu i
            niekręcenie budzika.. bo po co mylić opinie z faktami
            • pan666 Re: Matiz - Czy warto kupić? 26.02.10, 11:56
              Matiz,test korozyjny:
              www.vibilagare.se/zino.aspx?pageID=137&modelID=613
              Test dot.bezpieczenstwa pasywnego,porownanie do "Sandero" :

              www.vibilagare.se/zino.aspx?pageID=75&modelID=613
              "Vi Bilägare" najzetelniejszy auto-magasin w EU ,link :

              www.vibilagare.se/zino.aspx
              reasumujac,lepiej jest kupic "Sandero",wprawdzie stara konstrukcja
              lecz dosc odporny na korozje,ceny w szwecji porownywalne.

              www.dacia.se/sv/Modeller/Sandero/
              www.chevrolet.se/matiz/matiz-index.html
              moj subiektywny opinia - lepiej uzywana "Fabia" niz ktorykolwiek
              z w/wm maluchow. Pzdr.
              • michalek182 Re: Matiz - Czy warto kupić? 26.02.10, 13:16
                NIE KUPUJ MATIZA!!!!Chcesz znać powód ??
                www.joemonster.org/art/13492/Jak_powstal_projekt_matiza
                skopiuj link to zobaczysz!
                • leszektechsam Re: Matiz - Czy warto kupić? 26.02.10, 13:49
                  Matiz jest naprawde pojemnym i w mieście najzupełniej wystarczająco
                  żwawym autkiem. Jeśli chodzi o niezawodność to spokojnie jest
                  porównywalna z innymi w tej klasie, ale koszty napraw i części o
                  wiele niższe.
                  • pan666 Re: Matiz - Czy warto kupić? 27.02.10, 14:01

                    leszektechsam 26.02.10, 13:49 Odpowiedz
                    "Matiz jest naprawde pojemnym i w mieście najzupełniej wystarczająco
                    żwawym autkiem"

                    .. noo coz,sa gusta i gusciki
                    ja tam wole zone ,nie tesciowa moja!
    • wielki_czarownik Tak, ale 27.02.10, 14:24
      Musisz być świadoma, co kupujesz. Matiz to małe, tanie autko miejskie. Jeżeli szukasz toczydełka, którym pojedziesz do pracy i na zakupy, do którego zapakujesz koleżanki, albo dwójkę dzieci i wózek to weź Matiza. Nie oczekuj większego komfortu czy przestrzeni. Auto jest proste w obsłudze, stosunkowo powolne, tanie w eksploatacji i łatwe w parkowaniu. Tygodniowe zakupy bez problemu wejdą do bagażnika, ceny części nie zrujnują.
      Na wczasy nad morzem będzie trochę niewygodnie nim pojechać (aczkolwiek da się bez bólu), ale do śmigania po mieście auto jest po prostu stworzone.
      • leszektechsam Re: Tak, ale 27.02.10, 19:01
        Nic dodać nic ująć! Mnie się tej zimy ani razu nie zakopał.
        (garażowany na dworze, jeżdżony codziennie)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja