jbl25 23.02.10, 10:05 www.autoblog.com/2010/02/22/video-smoking-gun-abc-news-expert-recreates-sudden-acceleratio/ Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dark13 "Déjà vu" 24.02.10, 14:28 Nie chce bronic Toyoty ale w tym momencie warto przypomniec sobie podobna historie ktorej ofiara padlo Audi. Historia Audi 5000 Firma Audi zaczęła właśnie odnosić sukcesy na rynku amerykańskim. Produkowała nowoczesne jak na tamte czasy, częściowo zelektronizowane samochody, o ładnych kształtach i świetnych osiągach. Flagowym samochodem był Audi 5000, który stał się niemal kultowym samochodem wśród mam, masowo zamieniających Oldsmobile Cutlass na śliczny Audi. Pewnego razu jedna z mam pomyliła pedały - gazu i hamulca. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach amerykanie byli przyzwyczajeni do szerokiego pedału hamulca, który często był naciskany lewą nogą. Audi miał pedał węższy, bardziej europejski, z którego stopa mogła się łatwiej ześlizgnąć. Samochód też nie miał w tamtych czasach zabezpieczenia przed przesunięciem dźwigni zmiany biegów bez naciśnięcia na hamulec (tzw. interlock). Największa "bohaterka" tamtej afery - Pani Kristi Bradosky niestety przejechała swojego własnego syna. Raport policyjny słusznie podał, że stopa Pani Kristi, ześliznęła sie z pedału hamulca i naciskała na gaz, myśląc, że to hamulec, ale sprawa dostała się w ręce sprytnych adwokatów, którzy wymyślili, że tak zelektronizowany samochód na pewno zaczął przyśpieszać sam i dalej potoczyła się lawina. Znaleźli się oczywiście inni, którzy mieli podobny przypadek, znalazły się inne ofiary, dziennikarze podjęli i nagłośnili temat, gdzie kulminacyjnym punktem był program 60 Minutes, w którym Ed Bradley zademonstrował, płaczące ofiary i pokazał jak Audi samo potrafi ruszyć (ukrywając, że zaaplikowano sprężone powietrze do transmisji aby zaczęła przyśpieszać...). Stanowisko firmy Audi, która nigdy nie chciała po prostu wyraźnie powiedzieć: Sorry - to kierowca niechcący naciskał na gaz a nie na hamulec, bo "nie chciała obrażać swoich klientów" też przyczyniło się do tego, że mimo, że opinia fachowców była jednoznaczna (w trzy lata później NHTSA ogłosiła ostateczny raport, w którym wyraźnie podała, że w Audi 5000 nigdy nie było problemu z samoczynnym przyśpieszaniem samochodu) to wywołana atmosfera zmusiła firmę Audi do wycofania ze sprzedaży Audi 5000 i prawie zmusiła do wycofania się z rynku amerykańskiego. tnij.org/audi5000 Link Zgłoś
ab_extra Re: Toyota i elektronika. 24.02.10, 14:51 Nie jestem fanem toyoty, nigdy nawet żadnej toyoty nie prowadziłem, ale mam nieodparte wrażenie, że mamy do czynienia z kolejną odmianą grypy - po ptasiej i świńskiej - tym razem toyotowej. Dziwnym trafem, pandemia eskaluje się w mediach amerykańskich, gdzie rodzimy przemysł samochodowy był padł akurat na pysk i wyzionął ducha. Facet CELOWO pozamieniał sygnały w sterowniku i wykrył wadę elektroniki toyoty! Sensacja! Gdyby toyota produkowała odkurzacze, podłączył by rurę do wylotu i obwieścił, że urządzenia toyoty mogą dmuchać, zamiast ssać. Kongres powołałby komisję śledczą. Link Zgłoś
nazimno Pare tygodni temu o tym pisalem... 24.02.10, 15:14 Mozesz sobie to znalezc. Chodzi o to "przesluchanie przed komisja Kongresu". Pewna pani placze krokodylimi lzami. Japonczyk tez w USA na dywaniku. I jeszcze sie bije w piersi. Samuraj juz dawno temu uzylby miecza. Ciekawe, ze pewien bank slynnych braci narobil szkod globalnych na setki miliardow. Zaden z prezesow nie stawal przed zadna z komisji. A o mieczu, to nawet nie wiedza, jak go wziac do reki. Wisi w gabinecie na scianie dla ozdoby. Link Zgłoś
nazimno Drugi post od gory... 24.02.10, 15:15 forum.gazeta.pl/forum/w,20,106659250,106659250,Biedna_Toyota.html Link Zgłoś
ab_extra Re: Pare tygodni temu o tym pisalem... 24.02.10, 17:41 Z tym - nomen omen - dywanikiem, to w holyłudzie pewnie już horror klasy C kręcą, pt. "Inwazja Krwiożerczych Dywaników z Kosmosu". Będą ze cztery sequele. A między nami mówiąc, co to jest jakiś dywanik czy pedał gazu w toyocie, wobec trzyletniej corsy znajomej, której w czasie jazdy... urwał się silnik. I to nie na wybojach :) Link Zgłoś
nazimno Teatru ciag dalszy... 24.02.10, 18:04 www.cbsnews.com/blogs/2010/02/23/politics/politicalhotsheet/entry6235684.shtml Link Zgłoś
ab_extra Re: Teatru ciag dalszy... 24.02.10, 18:21 He he, nie ma to jak niezależni eksperci. I dziennikarze :) Link Zgłoś
nazimno Abba spiewali: "Money,money,money" 25.02.10, 09:33 Mozna przypuszczac tylko, co jeszcze tkwi za ta kurtyna... Link Zgłoś
hutchence Re: Toyota i elektronika. 24.02.10, 18:14 Widziałem w TV tę płaczącą kobietę. I jedno mnie zastanawia. Mówiła, że zmieniała biegi, dała nawet na neutral i wsteczny, a auto dalej przyśpieszało. Sam mam automat i jak w czasie jazdy chciałbym wrzucić R to bym chyba wylądował na drzewie a skrzynia poszłaby w drzazgi. No ale ja mam stare auto, jak to jest w nowych nie wiem. Więc chciałbym wiedzieć czy wajcha w nowych autach (automat) zmienia biegi elektronicznie? Link Zgłoś
ab_extra Re: Toyota i elektronika. 24.02.10, 18:28 Bodaj "Pogromcy mitów" próbowali w samochodach z manualną skrzynią biegów i z automatem wrzucić wsteczny przy prędkości 80 km/h. Spodziewali się Bóg wie czego, a okazało sie, ze tego zwyczajnie nie da się zrobić. W manualu trochę tylko zaterkotało, ale wsteczny się nie włączył. Kierowca puścił kierownicę i ciągnął lewarek oburącz z całej siły, ale nic z tego nie wyszło. Link Zgłoś
hutchence Re: Toyota i elektronika. 24.02.10, 19:05 OK. Ale neutral można włączyć, prawda? No i wtedy auto nie ma prawa przyśpieszać. Link Zgłoś
ab_extra Re: Toyota i elektronika. 24.02.10, 19:22 Sądzę, że nie sposób dojść jak naprawdę było w każdym wypadku, zwłaszcza, gdy trwa procesowo-medialno-biznesowy cyrk, i każdy chce na tym coś ugrać, także poszkodowani. W poprzednim moim wozidełku zdarzało mi sie, że gdy ubrałem buty do garniaka, z podeszwą szerszą niż w sportowych butach, które zwykle noszę, to naciskając hamulec potrącałem też pedał gazu (albo odwrotnie, już nie pamiętam :)) Link Zgłoś
programistajava Re: Toyota i elektronika. 25.02.10, 10:04 No włąśnie neutrala nei mógł włączyć? Albo wynmusić redukcję w trybie manualnym? www.motofakty.pl/artykul/prezes_toyoty_musial_sie_wytlumaczyc_w_usa.html 54-letniemu Toyodzie z pewnością niełatwo było odpowiadać na pytania senackiej komisji, kiedy w sali, w której odbywało się jego przesłuchanie, każdego słowa uważnie słuchały rodziny osób zabitych przez własne auta. Szczególnie uważnie słuchała Fe Lastrella. Jej pasierb, były policjant policji drogowej w Kalifornii, był za kierownicą, kiedy w wynajętym przez niego lexusie zaciął się pedał hamulca. Samochód zaczął gwałtownie przyśpieszać, aż w końcu się rozbił. W wypadku zginęły cztery osoby, w tym wnuk oraz wnuczka pani Lastrella. Chłopcu na kilka chwil przed katastrofą udało się połączyć z alarmowym numerem telefonu 911. Na nagraniu, które kilka tygodni temu zaprezentowano w amerykańskim sądzie, słychać, jak Chris nerwowo mówi: „Jesteśmy w lexusie... i jedziemy na północ drogą numer 125 i pedał gazu się zaciął... mamy poważne kłopoty... nie ma hamulców. Podjeżdżamy do... chwilę... chwil... módlcie się za nas!”. W tym momencie roz_mowa się urywa. Nagranie jest bowiem zapisem ostatnich chwil, nim cała czteroosobowa rodzinazginęła w wypadku. Dla wielu ekspertów prawa to nagranie jest dymiącym pistoletem, jak za oceanem określa się bezpośredni dowód niezaprzeczalnej winy Toyoty. Link Zgłoś
nazimno Stala sie tragedia. Ale: 25.02.10, 10:30 Czy ten kierowca wiedzial w ogole, ze mozna przekrecic kluczyk i wylaczyc silnik, aby nie przyspieszal? Czy ten kierowca wiedzial, ze mozna uzyc tez awaryjnie hamulca recznego? Czy amerykanscy kierowcy stracili jakiekolwiek rozeznanie co do techniki, ktora ich otacza na codzien? Czy na zelazku w USA nalezy napisac ostrzezenie: "nie prasowac zmarszczek", (gdyby komus wpadl do glowy taki pomysl). Bo jesli ostrzezenia nie bedzie, to pewnie jakas paniusia sobie je wyprasuje, a potem oskarzy producenta. Link Zgłoś
starypryka Re: Stala sie tragedia. Ale: 25.02.10, 11:08 nazimno napisał: > Czy ten kierowca wiedzial w ogole, ze mozna przekrecic kluczyk i > wylaczyc silnik, aby nie przyspieszal? W większości nowych automatów gdy skrzynia jest w pozycji D - nie da się przekręcić kluczyka by zgasić silnik - tak jest w Camry w modelu od 2006. W modelach z systemem bezkluczykowym aby wyłączyć silnik trzeba przez 3s trzymać wciśnięty przycisk START/STOP i nie naciskać w tym czasie gazu. > Czy ten kierowca wiedzial, ze mozna uzyc tez awaryjnie hamulca recznego? W większości samochodów z amerykańskiego rynku z automatyczna skrzynią hamulec "ręczny" jest nożny. Dodatkowo stosuje się rozwiązania z tarczo-bębnami, które nadają się do hamulca postojowego nie awaryjnego. Przynajmniej tak jest w Camry 2006. > Czy amerykanscy kierowcy stracili jakiekolwiek rozeznanie co do > techniki, ktora ich otacza na codzien? Dodatkowo skrzynie automatyczne z lewarkiem chodzącym po zygzakowej linii sterowanie skrzynią jest elektroniczne nie mechaniczne. > Czy na zelazku w USA nalezy napisac ostrzezenie: "nie prasowac > zmarszczek", (gdyby komus wpadl do glowy taki pomysl). > > Bo jesli ostrzezenia nie bedzie, to pewnie jakas paniusia sobie je > wyprasuje, a potem oskarzy producenta. Jak mawia pewien uczestnik forum "Brak związku z tematem". Link Zgłoś
hutchence Re: Stala sie tragedia. Ale: 25.02.10, 11:13 No to wszystko mi wyjaśniłeś. I mój ostatni post można wyp... Jednak stare rozwiązanie mechaniczne jest lepsze (bezpieczniejsze). Link Zgłoś
nazimno Sprobuje zglebic ten temat. 25.02.10, 11:25 Jezeli jest dokladnie tak jak piszesz, to mamy do czynienia z pulapka. Skonsultuje to dla upewnienia sie, aby miec to precyzyjnie "poukladane". Tylko promu kosmicznego po odpaleniu silnikow nie da sie "wylaczyc". Link Zgłoś
nazimno Sadze, ze sie mylisz. 25.02.10, 11:30 pressroom.toyota.com/pr/tms/toyota-lexus-consumer-safety-advisory-102565.aspx PS Tam jest wszystko. Link Zgłoś
ab_extra Nie ujmując niz z odpowiedzialności toyoty... 25.02.10, 11:53 kierowca mógł stracić głowę w nieoczekiwanej i zaskakującej dla każdego sytuacji. Choć to miotanie się trwało dziwnie długo, skoro pasażer miał czas odbyć pogawędkę przez telefon. Swoją drogą, psychologicznie to jakieś mało wiarygodne, ten cały telefon. Wręcz niewyobrażalne. Link Zgłoś
programistajava Re: Nie ujmując niz z odpowiedzialności toyoty... 25.02.10, 14:28 > Swoją drogą, psychologicznie to jakieś mało wiarygodne, ten cały telefon. Wręcz > niewyobrażalne. Niedawno pokazywali ten film nagrany przez chyab pasażera tego auta. Faktycznie kolo dzwonił i jechał prosto na dość ruchliwe skrzyżowanie .... Link Zgłoś
ab_extra Przecież to są jakieś jaja! 26.02.10, 07:27 Kierowca nie ma kontroli nad samochodem na skrzyżowaniu, więc jeden pasażer dzwoni gdzieś tam, a drugi wszystko filmuje! Skąd oni biorą tych scenarzystów? Nic dziwnego, że w holyłudzie robią coraz gorsze filmy Link Zgłoś
nazimno Oni dobrze wiedza "jak to sie robi" 26.02.10, 11:18 To wlasnie przemysl filmowy jest zrodlem pokaznych dochodow dla USA. Oni wiedza jak krecic: thrillery, suspensy, romantyczne filmidla, filmy akcji, katastroficzne, science fiction, ambitne,... Na temat swinskiej grypy rozpetano histerie o zasiegu globalnym. Czasami mozna dojsc do wniosku, ze "caly ten zgielk" ma jakies inne dno... Link Zgłoś
starypryka Re: Sadze, ze sie mylisz. 25.02.10, 12:06 -If the vehicle is equipped with an Engine Start/Stop button, firmly and steadily push the button for at least three seconds to turn off the engine. Do NOT tap the Engine Start/Stop button. dokładnie to samo napisałem - ale Toyota nie zaznacza że w tym czasie nie należy naciskać gazu. -If the vehicle is equipped with a conventional key-ignition, turn the ignition key to the ACC position to turn off the engine. Do NOT remove the key from the ignition as this will lock the steering wheel. W Camry 2008 gdy skrzynia jest w położeniu DRIVE nie da się przekręcić kluczyka żeby zgasić silnik. Co do pozostałych samochodów ze spisu na górze strony się nie wypowiem bo nie mam kontaktu. Shift the transmission gear selector to the Neutral (N) position and use the brakes to make a controlled stop at the side of the road and turn off the engine. To potwierdza moje słowa - wyłączyć silnik tradycyjnym kluczykiem da się tylko w pozycji NEUTRAL. Z tym że skrzynia we wspomnianej Camry 2008 sterowanie jest elektroniczne. Jeśli elektronika uzna że skrzynia zostaje na DRIVE mimo przestawienia w pozycję NEUTRAl kierowca może uznać że dalej jest niemożliwym wyłączenie silnika. Wydaje się że blokada kluczyka powiązana jest czysto z mechanicznym położeniem wajchy od biegów a nie z zapiętym trybem skrzyni ale pewności nie mam. Link Zgłoś
ab_extra Re: Stala sie tragedia. Ale: 25.02.10, 11:40 Hm, to tylko zwiększa moją nieufność do TLSów i wszystkich tych ustrojstw, w zamyśle mających być mądrzejszymi od człowieka, a w praktyce czyniącymi go bezbronnym. I to bezbronnym głównie wobec tych urządzeń. Zastanawiam się, na ile to w istocie jest wina toyoty, a na ile tego kierunku rozwoju. Wszystko może się spieprzyć, a prawdopodobieństwo usterki rośnie wraz ze stopniem komplikacji. Armstrong lądując na księżycu mógł przejść na ręczne sterowanie, nieszczęsny kierowca toyoty, sądząc z relacji, nie miał takiej szansy. Link Zgłoś
nazimno Starypryka tragizuje. 25.02.10, 11:55 Tu masz info: forum.gazeta.pl/forum/w,20,107722816,107842389,Sadze_ze_sie_mylisz_.html PS Gdy dostaje w lapy jakies nowe urzedzenie - ZAWSZE CZYTAM INSTRUKCJE, zanim cokolwiek zrobie. Niestety, amerykanskie spoleczenstwo ma problemy z czytaniem. Link Zgłoś
soner3 Re: Starypryka tragizuje. 25.02.10, 12:25 moto.onet.pl/1598650,1,kolejna-akcja-serwisowa-w-8230-toyocie,artykul.html?node=2 Link Zgłoś
starypryka nazimno nie ma kontaktu z Camry 2008 25.02.10, 12:09 a starypryka nią jeździ. forum.gazeta.pl/forum/w,20,107722816,107844341,Re_Sadze_ze_sie_mylisz_.html Link Zgłoś
nazimno Prawda: nazimno nie ma kontaktu z Camry 2008 25.02.10, 13:11 Na marginesie: w skali (0...10) zadowolony z Camry? (pomijajac sprawe tych, tfu-tfu-tfu, pedalow) Z opisow wynika, ze przytomny kierowca powinien byl sobie poradzic. Z drugiej strony, projektanci systemow "drive-by-wire" powinni uwzglednic fakt znany z Windowsow: nie ma software´u bez poprawek! Kazda maszyna ma taki wylacznik, ktory nazywa sie "Emergency", a samochod nie powinien byc tu zadnym wyjatkiem. Link Zgłoś
ab_extra Za szybką i z młoteczkiem na sznurku :))) 25.02.10, 13:25 "Kazda maszyna ma taki wylacznik, ktory nazywa sie "Emergency" Link Zgłoś
nazimno Wlasnie zaczeli na tym pracowac: 25.02.10, 13:27 Poszli po rozum do glowy? pressroom.toyota.com/pr/tms/toyota-lexus-consumer-safety-advisory-102565.aspx www.automobilwoche.de/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100212/DPA/2120302/1056/REPOSITORY Link Zgłoś
nazimno I jeszcze w "ludzkim" jezyku: 25.02.10, 13:30 www.thetruthaboutcars.com/toyota-engineers-working-on-emergency-stop-button/ Link Zgłoś
ab_extra Tak to sobie wyobrażam, jak tym dialogu 25.02.10, 13:39 Dokładnie tak. Zatrzymanie samochodu: Procedura 123b, str. 287, ust. 4. Względnie: Przeładuj system. Please wite. Don't get nervous. Link Zgłoś
starypryka Re: Prawda: nazimno nie ma kontaktu z Camry 2008 25.02.10, 14:17 nazimno napisał: > Na marginesie: w skali (0...10) zadowolony z Camry? > (pomijajac sprawe tych, tfu-tfu-tfu, pedalow) 8,5 no może 8,99 ;) Do tego do czego jest przeznaczona czyli wożenia wygodnie tyłka z punktu A do B na długich dystansach wyśmienita. Z tym że zero zapędów sportowych i zero emocji. Poprawna wygodna kanapa na kółkach. Trochę ponad 160KM zapewnia sprawne poruszanie ale nic poza tym. BTW. Ostatnio w ramach walki z nuda i instrukcją obsługi natrafiłem na rozdział o szpiegu w samochodzie. Jest dokładnie tak jak kiedyś opisywałeś - komputer od poduszek robi za czarną skrzynkę. Nawet jest opisane co rejestruje i przez kogo dane te mogą być wykorzystywane. Najśmieszniejsze jest to że wyraźnie napisali że nie są rejestrowane rozmowy w kabinie samochodu :) > Z opisow wynika, ze przytomny kierowca powinien byl sobie poradzic. Pomijając poziom inteligencji kierowców amerykańskich to osoba, która całe życie jeździła z automatyczną skrzynią biegów zafiksowana przez instrukcję i nauki instruktorów, że nie wolno jeździć na luzie w sytuacji stresowej może sobie nie poradzić. > Z drugiej strony, projektanci systemow "drive-by-wire" powinni > uwzglednic fakt znany z Windowsow: nie ma software´u bez poprawek! > > Kazda maszyna ma taki wylacznik, ktory nazywa sie "Emergency", > a samochod nie powinien byc tu zadnym wyjatkiem. I to się nadaje do prasy że nie ma wtyczki ;) Link Zgłoś
nazimno Prawda o czarnych skrzynkach i nie tylko. 25.02.10, 15:13 Co do Camry: a po cholere komu "sportowy"? Na naszych drogach nie ma to najmniejszego sensu. Liczy sie wygoda i niezawodnosc. Co do czarnych skrzynek. Niestety, sprawa EDRow(Event Data Recorders, "czarnych skrzynek") jest przez nasza "twierdze sprawiedliwosci" kompletnie ignorowana. Ciekawe jak dlugo jeszcze bedzie trwac ta ignorancja. Dlatego tez sady wydaja wyroki oparte na "ekspertyzach", ktore czesto pisane sa na "zapotrzebowanie". Z rzeczywistoscia nie ma to nic wspolnego, natomiast sluzy jedynie do wydania wyroku, ktory z zadowoleniem przyjmuje strona posiadajaca lepszego (majacego odpowiednie kontakty) kauzyperde ( o przepraszam, "dobrego prawnika"). Dlaczego powazna uczelnia w publikacjach opisuje "zatrzymywanie sie szybkosciomierzy" na jakims tam wskazaniu, traktujac to jako dowod? To jakas kompromitacja, ktorej oni sobie jeszcze nie uswiadomili,tak mysle. Dla Amerykanina najwazniejsze jest, ze go nie podsluc.... Cala reszta to pryszcz, no moze z wyjatkiem, tfu-tfu-tfu, pedalow. Link Zgłoś
v-6 Re: Prawda o czarnych skrzynkach i nie tylko. 26.02.10, 21:22 nazimno napisał: > Niestety, sprawa EDRow(Event Data Recorders, "czarnych skrzynek") jest przez > nasza "twierdze sprawiedliwosci" kompletnie ignorowana. > > Ciekawe jak dlugo jeszcze bedzie trwac ta ignorancja. To wymagałoby odpowiednich regulacji prawnych. W dodatku nasuwa się parę wątpliwości, których także w USA nie rozstrzygnięto do tej pory do końca. Kiedyś o tym napisałem: forum.gazeta.pl/forum/w,20,102446794,102481732,EDR_y_sa_wsrod_nas_.html Ale generalnie jest to pomysł wart wysiłku polskich prawodawców. Czy europejskich? Czasem mam wrażenie, że stany USA mają większą autonomię legislacyjną niż suwerenne państwa UE. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
hutchence Ale chwila... 25.02.10, 11:12 Ale przecież ta kobiecina z TV mówiła, że zmieniała biegi i dała nawet neutrala, a nawet podobno wsteczny i nic. Więc się pytam czy jest to możliwe. Bo u mnie w starym skorpiaku jak przełączam wajchą na inny bieg, czy neutral to skrzynia też zmienia (działa to mechanicznie). Czy to jest w ogóle możliwe co ona posuwa. Bo w tej sprawie coraz bardziej widać chęć zarobienia zbyt wielkiej grupy ludzi na kilku nieszczęśliwych przypadkach. Link Zgłoś
v-6 Re: Ale chwila... 26.02.10, 14:53 No właśnie. Starypryka opisał, jak to jest w camry 2008, ale nie wspomniał, że jest jedno wyjście z sytuacji: drążek automatycznej skrzyni biegów można przesunąć z D na N i odłączyć napęd w czasie jazdy. NIEZALEŻNIE OD WYSOKOŚCI OBROTÓW. Więcej, jeżeli to jest starszy typ skrzyni, tj. pracujący w linii i z przyciskiem blokady pod kciukiem, nie trzeba nic naciskać, wystarczy pchnąć drążek do przodu o jeden ząbek. Analogicznie w przypadku skrzyni typu "zygzak". Jeśliby skrzynia "nie posłuchała" tego polecenia, to mielibyśmy do czynienia z kolejną bardzo niebezpieczną awarią, mianowicie awarią skrzyni biegów. Ale o tym nie było mowy w dotychczasowych ustaleniach "śledczych". Czy może ja czegoś nie doczytałem? Natomiast fakt, że ktoś - nawet mając wyjście z sytuacji - nie wpadł na to i go nie wykorzystał, wcale mnie nie dziwi i absolutnie nie usprawiedliwia Toyoty. Kiedyś w lexusie gs dywanik zablokował mi pedał gazu, czysto mechanicznie. Doskonale pamiętam, ile czasu upłynęło, zanim przestałem rozpaczliwie targać po podłodze prawą piętą, jednocześnie naciskając hamulec (oczywiście działający) lewą stopą. I po prostu odłączyłem napęd. Tyle, że nie cofnąłem przy tym nogi z hamulca i w rezultacie na środku ruchliwej ulicy wykonałem hamowanie awaryjne. Cud, że ktoś mnie z tyłu nie walnął. Oczywiście dzisiaj jestem mądrzejszy o to doświadczenie, ale doskonale rozumiem, że taka przygoda może się źle skończyć. Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
pocieszne nic dziwnego, to juesej przeciez 28.02.10, 06:54 nazimno napisał: > Czy na zelazku w USA nalezy napisac ostrzezenie: "nie prasowac > zmarszczek", (gdyby komus wpadl do glowy taki pomysl). jak najbardziej, skoro na mikrofalowkach pisza, ze nie nalezy w niej suszyc kotów ! jak najbardziej, skoro w instrukcji ostrzegaja, ze tempomat to nie automatyczny pilot, po tym jak kierowca zalaczyk tempomat i poszedl sobie zrobic kawe ! Link Zgłoś