Co kupić?Nową Corsę czy nową Fabię?na miasto...

IP: *.local.pl / *.zigzag.pl 15.02.04, 14:28
głównie.Obydwie 16V 75 konne..ceny porównywalne,ale co z niezawodnością?a
poza tym tylu antyskodziarzy się nasłuchałam ,że już sama nie wiem czy warto
wchodzić w skodę?
-poradżcie,thx
    • Gość: Mar kup sobie to, co ci się NAJBARDZIEJ podoba IP: *.skorosze.2a.pl 15.02.04, 14:38
      Nie słuchaj głupot oszołomów. Mnie nie podoba się ani fabia, ani corsa, ale
      uważam, że każdy powinien sobie kupić taki samochód, jaki się JEMU podoba. To
      tak jak z perfumami albo wodą kolońską. Można tylko odradzić pewne marki i
      modele jako niepewne, ale większośc samochodów ma tyle samo wad co zalet, przy
      czym niektóe wady to dla innych zalety. Z małych samochodzików mnie najbardzie
      podoba mi się peugeot 206 (chociaż podobno nie jest wzorem niezawodności).
      Ładny jest też seat ibiza. Gdybym był kobietą, to zastanowiłbym się nad
      nissanem micra. A jakbym był kobietą elegancką i lubiącą poszpanować, to bym,
      sobie kupił Lancię Y!!!
      • mac.card A jakich argumentów używają antyskodziarze? 15.02.04, 14:48
        Przepraszam, oni sami nazywaja siebie antyskodziażami, przez "ż".

        No więc antyskodziaŻe mówią, że Skoda jest złym samochodem. Dlaczego? Bo tak!

        Na pytanie, jaki samochód jest wg nich dobry - nie odpowiadają wcale.

        Dlatego, będąc zadowolonym właścicielem Skody Fabia doradzam. Kup taki samochód
        na jaki będziesz miała ochotę. Fabia ma stosunkowo najprzestronniejsze wnętrze.
        Jeśli zamierzasz jeździć z rodziną i jakimiś bagażami, to szczerze polecam
        Fabię. Jeśli będziesz jeździć sama lub z jedną osobą, pomyśl o Toyocie Yaris,
        która wygrywa we wszystkich rankingach niezawodności. Yaris ma jedną, dla mnie
        istotną wadę. Albo masz z tyłu pasażerów, albo używasz bagażnika. Jednoczesnie -
        jest to wykluczone.
        • Gość: żyrafka Re: A jakich argumentów używają antyskodziarze? IP: *.local.pl / *.zigzag.pl 15.02.04, 14:59
          nie,to samochód tylko dla mnie!ale często robię duże,"hurtowe" zakupy,więc
          yaris jest dla mnie za maleńki i odpada.A co do argumentów antysk. wystarczy
          zajrzeć na forum skoda..to mnie trochę odstraszyło...
          • mac.card Re: A jakich argumentów używają antyskodziarze? 15.02.04, 15:17
            A ja nadal twierdzę, że brak im jakichkolwiek argumentów. Bo cóż to za
            stwierdzenie, że wszyscy skodziarze to buraki. Co to ma wspólnego z jakością
            samochodu? To może być tylko przykład ich złego wychowania, ich własnego
            buractwa i niczego więcej. Mimo wielokrotnych wywołań, żaden z nich nie był w
            stanie podać ani jednego, powtarzam - ANI JEDNEGO, rzeczowego argumentu, ani
            przykładu. A kiedy jeden z nich (bodajże mr X), znalazł jakiś ranking
            pokazujący słabe miejsce Skody, to okazało się, że wg tego samego zestawienia
            Syrena wygrywa z Alfą Romeo czy z Peugeot'em.

            Dlatego uważam, że opiniami antyskodziaŻy nie można się kierować. Bo równie
            dobrze można by słuchać opinii śmieciarzy (chodzi mi o śmieciarzy mentalnych),
            na temat wyższości oper Pucciniego nad operami Verdiego. Wyrażając się w ten
            sposób leczą jakieś własne kompleksy - podejrzewam, że chodzi im o samo
            posiadanie samochodu, jakiegokolwiek. Gdyby założono forum "Fiat", albo "Volvo"
            to ci sami ludzie (pewnie pod zmienionymi nickami) poleźli by tam i bredzili o
            tych markach aut.

            Jeśli jednak obawiasz się takich ocen, to nie kupuj Skody. Po co masz się
            później źle czuć.

            PS.
            Bagażnik Yaris jest całkiem, całkiem, kiedy tylną kanapę przesuniesz
            maksymalnie w przód. Nie można tam wtedy siedzieć, ale zakupy do bagażnika
            wejdą na pewno. Z Fabią takich problemów nie ma. Ja mam 190 cm wzrostu, więc
            fotel kierowcy jest dość mocno cofnięty. Mimo to, za fotelem kierowcy mogłem
            usiąść bez rozkładania kolan. Jeśli Twoje zakupy są naprawdę duże (zwłaszcza
            jeśli chodzi o objętość) to polecam wersję kombi. Sam jeżdżę sedanem i np.
            telewizor musiałem rozpakować z pudła, bo nie mieściło się przez klapę.
            • Gość: Mar koronny argument przeciw skodzie IP: *.skorosze.2a.pl 15.02.04, 15:28
              dotyczy on zresztą także VW i seata. Chodzi o bezczelność sprzedawców. Podawane
              ceny są nieprawdziwe. Kiedy przychodzi do odbioru samochodu, trzeba jeszcze
              wyłożyć 590 zł. za "przygotowanie pojazdu do wydania". To wyjątkowo mało
              eleganckie.
              • mikihtp Re: koronny argument przeciw skodzie 16.02.04, 13:56
                W Skodzie nie płacisz żadnych pieniędzy na przygotowanie samochodu do wydania.
                To wierutna bzdura wyssana z palca. Natamiast VW pobiera taką kretyńską opłatę.
                Pozdr
            • Gość: Mar no i jeszcze samopoczucie IP: *.skorosze.2a.pl 15.02.04, 15:31
              Pomyśl, jak się będziesz czuć wysiadając ze skody kombi z dużym bagażnikiem, a
              jak z Lancii Y z małym bagaznikiem. Różnica jest taka jak między wygodnym i
              praktycznym ortalionowym skafandrem, a kurteczką z lisiej skóry. Albo jak
              między dezodorantem nivea w szyfcie, a chanel 5. Albo jak między piwem a
              szampanem.
              • Gość: fan Re: no i jeszcze samopoczucie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.02.04, 15:58
                kazdy producent ma jakies kruczki zwiazane z doplatami. skoda pisze w cennikach
                ze koszt przygotowania samochodu to 590 zl moze inni tego nie pisza ale nie
                mysl ze nie ma tego wliczonego w ogolna cene. popatrz sobie na fiata i renault
                jaki to u nich jest kredyt 0% . a na dole malymi literkami pisze koszt obslugi
                5% inne koszty nastepne 5% to gdzie tu te 0%?
    • Gość: żyrafka Re: Co kupić?Nową Corsę czy nową Fabię?na miasto. IP: *.local.pl / *.zigzag.pl 15.02.04, 18:55
      Nie no nie będę się sugerować jakimiś stereotypami!znaczek nie jest dla mnie
      ważny,ale wygoda i komfort prowadzenia tak.
      jeszcze pomyślę...dzięki za posty`\
      //\
Pełna wersja