Ferrari pod wysokim napięciem

IP: *.webasto.pl 01.03.10, 14:59
Jeszcze chwila i producenci uzbrojenia zaczną głosić, że np ich czołgi są w stanie eliminować siłę żywą przeciwnika emitując tylko połowę CO2 w porównaniu do czołgów wroga. Jak już musi być wojna, to bezwzględnie ekologiczna! Niech czystość zwycięża na każdym polu!
    • Gość: CUDO Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:04
      najpiekniejsza, najcudowniejsza i najbardziej pociągająca hybryda! taką ''ekologie'' to ja rozumiem! ;D
    • Gość: Gosc Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.ikb.de 01.03.10, 15:08
      trochu obciach - ferrari na bateryjki :)

      ale moze i tak lepiej - OPEC jest gorszy niz kopacze pilki - glowna klientela ferrari...
    • Gość: hybra Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 15:25
      Auto paskudne jak na ferrai przystało. Ale moze to pozowli przekonac przeciwnikow hybryd.
    • Gość: o Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.chello.pl 01.03.10, 15:56
      to jest przyszłość!
    • Gość: xyz Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 17:37
      To... jest... g****...
    • Gość: stanczyk Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.10, 18:08
      nieladne , jak wszystkie Ferrari ...i jeszcze w kolorze Lambo ..:)

      podpisuje się pod tezą ..(zdaje się..) Dody ?!@?...na temat chorych ambicji wlascicieli Ferrari..:)
    • Gość: frana Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: 217.98.85.* 01.03.10, 18:11
      A mnie sie podoba, tylko jeszcze zeby kosztowal tyle co Prius ...
    • Gość: >I< Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.tktelekom.pl 01.03.10, 19:40
      Żałosni jestescie , nie długo pokażą hybrydowe gów*o (dosłownie) i bedziecie sie 'cieszyc'.
    • Gość: tadek Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 20:26
      A kiedyś któryś z mądrali w ferrari powiedział, że oni są prestiżową marką, nie to co Porsche, więc oni ani SUV'a a tym bardziej hybrydy na rynek nie wprowadzą... patałachy, po śmierci Enzo Ferrari ta marka przestała być marka pojazdów budowanych z pasją...
    • chopper_rs Re: Ferrari pod wysokim napięciem 01.03.10, 22:00
      NO NIE!! Hybrydowe Ferrari. Chyba skocze z mostu, jeżeli to zajdzie dalej! :(
    • Gość: hehe Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 23:53
      Zgadzam się. Szkoda napędu hybrydowego do takiegó gówna jak farrari.
    • Gość: beo Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 21:58
      -po co komu takie auto?
      -hmm żeby zużywało mniej paliwa.
      oszczędność w oczach kolesia który kupuje auto za kilkaset tysięcy brzmi conajmniej dziwnie, a ta moda na ekologiczne auta jest beznadziejna, wymiotować mi się chce
    • Gość: matigrabowiecs Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 22:03
      matigrabowiecs
    • Gość: samochodzik Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.ghnet.pl 02.03.10, 22:11
      A co w tym złego? Skoro poprawia osiągi samochodu to montować silniki elektryczne w sportowych wózkach... Osiągi Tesli - czysto elektrycznego samochodu sportowego są rewelacyjne!
    • Gość: beo Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.10, 17:38
      tesla jest autem sensownym bo całkowicie elektrycznym a hybrydy to tylko normalny silnik spalinowy ze słabym i ciężkim silnikiem i bateriami. Lepiej było by dołożyć dwa cylindry więcej z których moc można uzyskiwać w każdej chwili a nie wtedy kiedy akumulatory będą naładowane.
    • Gość: Fr10 Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.10, 16:07
      Hybrydowe Ferrari to już rzeczywiście przesada to nie po to są sportowe samochody jak chcesz coś oszczędnego to kupujesz Priusa jak chcesz poszaleć kupujesz Galardo niech ładują hybrydy do samochodów użytkowych które są praktyczne i jeżdżą codziennie a nie do samochodu na Niedzielę
    • Gość: Szczepan Re: Ferrari pod wysokim napięciem IP: *.centertel.pl 02.04.10, 19:51
      no to jest zajebiste chociaż widziałem lepsze.
Pełna wersja