Genewa 2010 | Dwie twarze Evory

IP: *.webasto.pl 04.03.10, 11:10
Nie podali, ile kilogramów dała dieta karbonowa, bo ona służy odchudzaniu portfeli klientów, a nie obniżaniu masy samochodu.
    • Gość: grrrr Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 11:47
      poza tym o ile można odchudzić samochód na wstępie lekki jak piórko, daję max. 50 kg
    • Gość: zzz Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.171.127.130.static.crowley.pl 04.03.10, 13:45
      wszystko pięknie, tylko dlaczego każdy Lotus wygląda tak samo?
    • pocalujta_wujta Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory 04.03.10, 15:54
      Sama moc maksymalna ma male znaczenie w tym wypadku, Autorze. W przypadku silnika eletrycznego wazne jest przelozenie i predkosc obrotowa przy ktorej jest ta moc dostepna. Jak wiemy taki samochod raczej nie ma skrzyni biegow i te dwa paramtery (przelozenie i predkosc obrotowa przy maksymalnej mocy) okresla dosc dokladnie predkosc maksymalna pojazdu (przy zalozeniu rozsadnych oporow a nie sciany przesuwanej pod wiatr jak w przypadku bolidu F1)

      Jak kazdy (zakladam ze ci co pisza i sie interesuja sa wyedukowani z fizyki i techniki) wie przy ruszaniu silnik spalinowy ma ok. 20-35% mocy tej podawanej przez producenta czyli maksymalnej. Stad te nuerki ktorymi sie fascynujecie sa czesto bezuzyteczne.

      To co jednak jest naistotniejsze w przypadku silnika elektrycznego to wielkosc momentu obrotowego. Jak wiadomo silnik elektryczny potrafi miec olbrzymi moment obrotowy dajacy ogromne przyspieszenia (moc tu nie gra roli)
    • Gość: xyz Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.10, 16:31
      Oczywiście moment obrotowy gra tu ważną rolę ale bez mocy ani rusz :) Przy jednym KM możesz mieć i 100000000 Nm a auto nie ruszy ;p Chyba że z jakąś przekładnią 1:1000. Oczywiście im większy moment tym lepiej autko wkręca się na obroty ale Nm to nie wszystko (KM zresztą też). Dla przykładu porównajcie sobie silnik diesla z benzyną ;p diesel może ma spory moment w stosunku do mocy ale i tak bęzyniak o większej ilości KM a mniejszej Nm zje diesla bez problemu. Choć tu rolę odgrywają również przełożenia.
    • Gość: sceptyk Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.10, 19:32
      Pięknie, że jest 400 KM w elektrycznym autku. Tylko na ile minut starczą akumulatory?
      I ile czasu trzeba będzie czekać na ich naładowanie?
    • Gość: Polonista Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.acn.waw.pl 04.03.10, 20:24
      ?przysporzyć (?) o gęsią skórkę? ? NIE PO POLSKU. Panie Redaktorze, piszesz pan w języku, którego nie znasz. Zatrudnij się pan w myjni - z większym pożytkiem dla motoryzacji!
    • Gość: kwant Re: Genewa 2010 | Dwie twarze Evory IP: *.ghnet.pl 04.03.10, 20:53
      @xyz poczytaj o charakterystykach silników elektrycznych. Wszyscy wiedzą, że maksymalny moment obrotowy jest dostępny od 0 rpm. Dlatego wszyscy się tak zachwycają tymi silnikami. Jak nie wierzysz to przejedź się tramwajem albo trolejbusem. Problemem jest maksymalna szybkość obrotowa - tu jest pewna granica nie można zmieniać biegunowości uzwojenia zbyt szybko bo to wiąże się z dużymi stratami więc ogranicza prędkość obrotową a skrzyni biegów się raczej nie stosuje.
Pełna wersja