200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby napewno

08.03.10, 08:52
Odwiedzając kiedyś giełdę samochodową z kolegą w celu zakupienia VW
Golfa usłyszałem od sprzedającego tekst : Panie 200 tyś dla diesla
to pikuś a nie przebieg ..
Sądzę, że nie do końca zakładając że ten przebieg to 4 razy więcej
niż obwód naszej planety :) więc nie ma siły na zużycie części
gumowych , plastikowych itd. itd.
.
Zapewne odezwą się właściciele 1.9TDI że 200 tys. to nic ... Drodzy
właściciele jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
    • maks-777 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 08:59
      Mam Passata TDI z 2000 roku, przebieg minimum 235 tyś. (tyle ma na liczniku)
      Nic nie wskazuje na to aby silnik nie miał przejechać drugie tyle.
      Poza padającymi wahaczami nie ma z nim większych problemów.
      Wydaje mi się, że przebieg nie koniecznie determinuje stan techniczny auta. Co
      innego 100 tyś km na autostradach a co innego w ruchu miejskim na polskich dziurach.
      • antyrybiarz Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 09:09
        Pewnie masz racje , moja znajoma ma fiata , inny znajomy ma forda
        silniki benzynowe i dobijają do 200 tys i podobnie nie ma z nimi
        problemów ..Ale ... bo zawsze jest jakieś ale ...
        Co np z wężami z chłodnicy i wszystkimi elementami z tworzyw
        sztucznych , nie mówie o zawieszeniu .. to przeciez też sie zużywa..

        nie mniej nie powiedział bym że 200 tyś to PIKUŚ
        • robert888 to powiedz PAN PIKUŚ i zmykaj na lekcje, ale już! 08.03.10, 09:17
        • trypel Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 09:19
          jesli mogę wyrazić swoją opinie to wolę przyzwoicie serwisowane 300 tys km niż
          niezadbane 150 tys.
          A 200 tys to o tyle pikuś że zdarzało sie że kupowałem auta o przebiegu 300-400
          tys km i nie miałem z nimi najmniejszych problemów.
          • josner Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 10.03.10, 11:28

            trypel napisał:
            > A 200 tys to o tyle pikuś że zdarzało sie że kupowałem auta o
            przebiegu 300-400 tys km i nie miałem z nimi najmniejszych problemów.

            Jak były takie cudowne,to czemu je sprzedawałeś? ;)
            • trypel Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 18.03.10, 11:22
              bo samochód traktuje emocjonalnie i jak zakocham sie w innym to sprzedaje
              aktualny. Motocykle wymieniam co roku i dopiero z ostatnim jestem od 2 lat mimo
              że akurat dał mi najwiecej w kość (urwany wał 350 km od domu) ale póki kocham to
              wybaczam.
        • flugzeugwerke Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 13.03.10, 14:39
          W czym problem? Wymieniasz gumowe rurki dolotu/podciśnienia/płynu chłodzącego co
          dziesięć lat i z głowy;)
          No dobra sprawa jest bardziej skomplikowana - uważam, że jeśli coś się dzieje
          przy 200kkm, to albo licznik był kręcony z 300kkm, albo to jakieś auto
          niesolidnego producenta. Tak na prawdę wymienić wypada wszystko co ma w sobie
          gumę, również membrany czyli np. elektrozawory w układzie podciśnienia. Przy
          350kkm zużył mi się wysprzęglik, i myślę, że to jest przebieg przy którym sypią
          się te wszystkie poważniejsze części związane z przeniesieniem napędu, albo
          niemiecko-chiński syfiasty osprzęt itp. To są części, które po prostu wymienia
          się raz na te 10lat/300kkm i już, nie ma to nic wspólnego z awaryjnością, tak po
          prostu trzeba. Jeżdżę SAABem z 98r z silnikiem "wyciągniętym" z japońskiej małej
          ciężarówki, więc mogę mieć spaczone spojrzenie na temat trwałości, ale ja
          przemyślałem zakup:) Przebieg 350kkm.
        • benek56 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 18.03.10, 18:36
          A dla czego dla diesla? Ja mam lanosa z przebiegiem 320tys. i nie
          wygląda na to, żeby miało to być jego ostatnie słowo:)
    • wichura Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 10:08
      Dla diesla z filtrem cząstek stałych - pewnie nie.
      Dla nowoczesnego diesla zalewanego kiepskim paliwem - z pewnością nie.
      Dla silnika może tak, ale już dla osprzętu (rozrusznik, alternator, turbina) -
      chyba nie ma aż takiej różnicy diesel czy benzyna. Dla zawieszenia, elektroniki
      pokładowej i wnętrza - tym bardziej. Skrzynia biegów? Mocniejsze, ale i
      przenoszą większy moment - więc różnie może być.
      Poza tym 200kkm nie zawsze oznacza to samo (po jakich drogach, styl jazdy,
      podejście do serwisowania), dla zadbanego auta to na pewno nie jest jeszcze śmierć.
    • jeepwdyzlu Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 10:30
      dwumasowe koła 500 tys km nie prrzejadą
      turbiny również

      zbliża się koniec małych diesli w osobówkach..
      zostaną może w dużych suvach
      jeep
      • przemekthor Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 22:37
        > zbliża się koniec małych diesli w osobówkach

        Kto dzisiaj przejezdza 500 tys. km autem osobowym? Mnostwo aut
        trafiajacych na zlomowiska nie ma najechane nawet polowy tego. Nie
        znam statystyk, ale watpie czy tak wielu ludzi kupuje nowe auta z
        zamiarem 20-letniej i dluzszej eksploatacji.

        A to, ze w Polsce wlasciciele maja problemy z dobijaniem 15-letniego
        zlomu pozostanie raczej bez wplywu na sprzedaz aut w krajach, gdzie
        auta kupuje sie nowe :]
        • cloclo80 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 22:44
          Policz raczej ile kosztuje paliwo na przejechanie 500kkm.
          Włos ci się zjeży, to pewne.
          • przemekthor zrobilem to juz dawno temu 09.03.10, 13:01
            :)

            wyszlo mniej wiecej tyle, ile wartosc auta w momencie zakupu
    • hutchence Co to znaczy dla diesla? 08.03.10, 10:43
      Chodzi Ci o sam silnik czy całe auto? Sam silnik pewnie wytrzyma dwa albo i trzy
      razy tyle. Węże gumowe, przewody itp. można wymienić i się wymienia (w czym
      problem?). Moje Scorpio ma 230k (benzyna 2.9) i jeździ. Silnik chodzi super. Ten
      model (2.9 12V) może podobno zrobić spokojnie 500k. Więc facet na giełdzie miał
      rację. Oczywiście mówimy o prawdziwym przebiegu.
    • k2i Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 11:14
      miałem kiedyś mazdę 626 w tzw. dieslu miała przejechane 230tys jak ja kupowałem (kupowałem od gostka z czech więc czy przebieg miała prawdziwy to nie wnikam) ale jedno mnie zaskoczyło, nie było z nią absolutnie żadnych problemów od strony mechsaniki czy elektroniki natomiast brała ją korozja.
      Teraz mam primerę z 2001 roku na lpg i dobijam już nią do 200tys.km a samochód ciągle wygląda i pracuje jak by miał z 50tys przejechane, regeneruję tylko co jakiś czas wachacze górne amortyzatorów i dalej ją gonię:)
      To prawda samochód niezadbany to może i klęknąć po 100tys km, samochodem zadbanym i odpowiednio eksploatowanym to można długie lata jeździć
      • wujo_prezio Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 12.03.10, 18:33
        To zalezy od samochodu i egzemplarza. Mialem nissanan primere 96 rok do 210 tys. wszystko chodzilo idealnie, po 210 tys zaczelo sie wszystko psuc, pekla glowica, zepsula sie pompa wtryskowa, turbo, Nie mowiac o tym ze cała reszta przy 200 000 zaczyna sie psuc i co chwile cos trzeba reperowac i wymieniac. Niestety stare auto to skarbonka, jezeli ktos umie i ma chec sam przy samochodzie porobic to zawsze troszke taniej
    • jeepwdyzlu na marginesie czy wiecie 08.03.10, 11:37
      że byle jaki koncern motoryzacyjny - np Toyota czy VW - jest wiekszy
      NIŻ CAŁA branża stoczniowa na całym świecie...
      Czemu - bo statek pływa ok 30 lat
      a samochody zmieniamy co 4 lata...
      Nie wiedziec czemu... bo powodów technicznych nie ma.
      Dalismy się SAMI zrobić producentom aut w bambuko.
      jeep
      • antyrybiarz Re: na marginesie czy wiecie 08.03.10, 12:55
        byle jakie koncerny Toyota i VW<---------?
      • jbl25 Re: na marginesie czy wiecie 08.03.10, 14:22
        Bo kto by się chciał skazywać na jedno auto przez 30 lat? I wiesz ile to auto by
        wtedy kosztowało ?
        • przemekthor Re: na marginesie czy wiecie 08.03.10, 22:39
          airbagi i abs bylyby za doplata tylko w mietku klasy S, jak 20 lat
          temu
      • k2i rozwaliłeś mnie 09.03.10, 00:08
        Po pierwsze przykłady jakie podałeś mnie rozbawiły, VW i Toyota to najwięksi producenci samochodów
        Po primo statek kosztuje gigantyczną masę pieniędzy i jeśli taki armatro musiałby co 4 lata kupować statek, Boże o czym ja rozmawiam:D
        • jeepwdyzlu Re: rozwaliłeś mnie 09.03.10, 10:27
          Po pierwsze przykłady jakie podałeś mnie rozbawiły, VW i Toyota to
          najwięksi producenci samochodów
          Po primo statek kosztuje gigantyczną masę pieniędzy i jeśli taki
          armatro musiałby co 4 lata kupować statek, Boże o czym ja
          rozmawiam:D
          ----------
          najwięksi producenci aut są KAZDY Z NICH Z OSOBNA więksi od całego
          przemysłu stocznowego..
          Produkcja aut jest na świecie NAŚCIE razy większa niz produkcja
          statków...
          To normalne?
          nie - producenci aut mają tak dużą sprzedaż, ponieważ wmówili nam -
          konsumentom, ze auta trzeba wymieniać co 4 lata. Nie co 7,8 jak
          kiedyś...
          Wyciaganie wniosków, że proponuję wymianę statków co 4 lata świadczy
          tylko o Tobie k2i....
          Nawiasem mówiąc - statki kosztuja coraz mniej i tez starzeja się
          coraz szybciej...
          jeep
    • fredoo Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 22:38
      Samoloty latają po 30-40 lat i jest OK. W samochodach krytyczną
      rzeczą jest blacha. Reszta wytrzyma i 50 lat najlepiej bez
      serwisowania. Igerencja mechaników zawsze degraduje samochód.
      • hutchence Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 23:20
        Tak tylko, że po każdym locie samolot obskakuje sfora mechaników.
        • jamesonwhiskey Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 10.03.10, 16:22
          > Tak tylko, że po każdym locie samolot obskakuje sfora mechaników.


          no co ty , ewentualnie ktos spojrzy na samolot z 5 metrow , ale zeby jacys
          mechanicy sie tam krecili to nie zauwazylem
          • flugzeugwerke Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 13.03.10, 14:01
            Co za porównanie :):):) Proponuję wycieczkę do fabryki samolotów, w celach
            dydaktycznych, potem może do ULC. Po za tym samoloty kupuje się w sposób
            przemyślany i wymienia się gdy są wyeksploatowane lub gdy zmienia się profil
            misji. Prymitywne koreańskie autko można wyeksploatować( korozja+awaria
            większości układów) w 10lat/180tys.km, porządne skandynawskie auto nosi co
            najwyżej ślady używania po tylu latach, a trzeba by dwa razy większego przebiegu
            żeby zużyć np. przeniesienie napędu. To, że auta wymienia się tak często to dość
            skomplikowana sprawa - agresywna reklama, moda, LENISTWO I IGNORANCJA w
            kwestiach eksploatacyjnych, ale też i postęp w wyposażeniu, bezpieczeństwie.
            Samoloty to inna bajka. Chyba, że mówimy o plastikowych ultralajtach :/
    • archonix Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 08.03.10, 23:14
      Moim zdaniem to klamstwo, ja swojego diesla po 250 k km sprzedalem, prawda ze
      przejechalby drugie tyle, ale juz jakies wymiany sie zaczynaja, juz nie chodzi
      jak nowka, na polskich drogach zawieszenie juz wyruchane itp........
      • pan99 wszystkie sprowadzone z zachodu mają więcej km 09.03.10, 14:21
        200t km to jak widać po naszych rodakach dopiero początek życia
        auta w polsce.

        wózki pościągane od helmutów, ze swoimi licznikowymi 160 kkm, w 95%
        mają grubo ponad 200 kkm.
        i nadal pięknię jeźdżą, a nawet palą za pierwszym razem przy -10 st.
        C.
        a to, że tam jakieś wtryski, dwumasa czy turbinka poleci co jakiś
        czas to kogo to obchdzi. przecież to można podciągnąć pod koszty
        eksploatacyje. ważne, że "w dyzlu" okazyjną furkę się kupiło od
        jelenia, który mógł za więcej sprzedać, ale że jeleń to się nie zna
        na cenach pewno :-).
        • archonix Re: wszystkie sprowadzone z zachodu mają więcej k 17.03.10, 13:32
          Ja nowego kupowalem wiec nie mial wiecej niz na liczniku
    • pan666 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 09.03.10, 14:47
      silnik ~2,0cc diesel,200 tys. przebiegu
      oznacza ze silnik powinien juz byc dotarty
      noo prawie
      jezeli ludzka cena-KUPUJ !
      • pan666 pytanko ... 09.03.10, 14:51
        .. czy Kobieta z biustem "D" musi byc wyposazona
        w auto z air bagiem ???
        • programistajava Re: pytanko ... 09.03.10, 19:08
          wystarczą szelki z przodu i na szyi ;)
          • antyrybiarz Re: pytanko ... 10.03.10, 08:40
            Dzisiejsze diesle to nie to samo co kiedyś , sa owiele słabsze i
            bardziej awaryjne .
            • przemekthor Re: pytanko ... 10.03.10, 18:46
              > Dzisiejsze diesle to nie to samo co kiedyś , sa owiele słabsze i
              bardziej awaryjne

              Ale mocy jakby 3x wiecej z tej samej pojemnosci...
    • megi1973 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 10.03.10, 15:49
      a wolałbyś przestawiony na 140 tys.??? wtedy byś się cieszył że mały
      przebieg i cena dobra no nie. Naprawdę 200 tys.dla diesla to pikuś-
      pan Pikuś;)
    • laurah Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 11.03.10, 20:42
      Na razie przejechałam 110 tys., ale jak dobiję do 200, to dam znać ;)
    • wolfgang87 Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 12.03.10, 19:07
      Jechalem ostatnio taxi marki Renault ktore mialo ponad 400 tysiecy na liczniku. Nie pytajcie co to dokladnie za Renault, bo bylem ulany w sztok, tyle ze te 400 tys mnie obudzilo nieco :) Robi wrazenie, bo autko sprawowalo sie znakomicie!
      • adoptowany Re: 200 tyś dla diesla to pikuś ! ....czy aby nap 18.03.10, 20:32
        nie u kogos ,ale sam mam i uzywam 405 1.9td z ,95 roku na zegarze
        mam 200tys mil!.serwisowany byl od nowosci bardzo
        pieczolowicie.Dzisiaj zrobilem trase londyn-stratford-coventry z
        grubsza jakies dwiesci mil w calosci przy srednim spalaniu ok.5.9
        litra oleju/100km.Jedynie sprzeglo nosi lekkie slady zuzycia /auto
        po mojej kuzynce/.Mam tez kilkuletniego minivana,ale czesciej uzywam
        francuskiego 'klekota'.4o5 od zawsze byla moim wymarzonym i
        ulubionym autem.Zboczenie? ..moze i tak,ale wisi mi co kto sadzi o
        moim francuzie.Dla mnie jest super i tak zostanie na dluzej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja