Gość: Wzzziuuuuuuu! IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 15.03.10, 16:49 To oczywiste, każdy chce mieć najszybszy samochód w okolicy ;) Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: badacz Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 17:04 Wcale się nie dziwie, też bym tak zrobił. Wiele wskazuje na to że afera "pedałowa" mogła być fake'iem po to aby pogrązyć giganta. Chociażby ostatnia głośna w mediach amerykansych sprawa "uciekajacego" priusa. Po całym incydencie badacze stwierdzili że nie mogła istnieć równoczesna awaria mechaniki i elektroniki. Widać niekótrzy już teraz próbują na tym zarobić. Link Zgłoś
Gość: lukasz8519 Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 17:08 na tej pseudo aferze zyskają tylko klienci, i ja następną też kupię toyotę albo lexusa :) Link Zgłoś
Gość: gumiś Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 21:15 Niech opuszczą ceny, bo są za drogie i nie warte takiej kasy. Powinny być w cenach Hyundaia lub Kii, albo nawet tańsze. Lexusy ewentualnie nieco droższe od obecnych toyot lub powinni dawać w tych napompowanych avensisach lepsze wyposażenie. Ale nawet gdyby tak zrobili, to nigdy bym nie kupił nowej toyoty. Tylko starą corollę lub carinę. Lexusa żadnego bym nigdy nie kupił. Link Zgłoś
smrodek71 Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie 15.03.10, 23:25 bo nie masz tyle kasy zeby kupic autko z salonu, innego wyjasnienia nie ma jak chcesz stara corolle albo carine zamiast nowego... ja tez nie mam tyle kasy ale takich głupot bym nie mówił bo ja kiedys miałem nówkę z salonu gdzie sam wybralem co ma w niej byc, kolor i inne duperele i to jest wieeeeeelki konfort i gwarancja do tego Link Zgłoś
Gość: Autor Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 16.03.10, 01:00 I co, nowa Corolla w twoim kolorze jeździ 6 razy lepiej niż stara kupiona za 1/6 ceny nowej? Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 16.03.10, 10:58 Tylko nie spierajcie się o to, czy lepszy jest nowy czy stary. Kazdy ma swoje SUBIEKTYWNE argumenty, które będzie próbował obiektywizować. Nie ma to sensu. Jeśli jeżdżę mało, lubię komfort i elegancję i nigdy mi się nie spieszy to sobie kupię starą Lancię, albo Vel Satisa za grosze i będę zadowolony. A jeśli ważna jest dla mnie pewność bezpiecznej i szybkiej podróży z punktu a do punktu b, sprawne przemierzanie 150 km dziennie, szybki serwis, to kupię brzydką Toyotę. I też będę zadowolony. I za każdym razem zrobię dobrze. SUBIEKTYWNIE. Nie rozumiecie tego? Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 16.03.10, 11:20 Tylko że do takich wymagań bardziej pasuje stara Camry niż jakakolwiek nowa Toyota. Chyba że te 150 km dziennie to między warsztatami chcesz robić ;) Link Zgłoś
Gość: wojt Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:42 to ile Toilet-a dała gazecie za tą reklamę, przyznać sie? Link Zgłoś
Gość: toy Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:12 No tak jeśli toyota odnosi sukces to od razu musiała zapłacić...aż tak boli? Link Zgłoś
Gość: Yaa Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 16.03.10, 13:41 @Balon taa, a najlepszy na świecie jest merc beczka. W ten sposób dojdziemy do przekonania, że nie ma to jak osioł - niezawodny i mało pali (na dodatek byle czego). Jeżdżę Toyotami i wiem, że jakość już nie ta, co kiedyś, ale problem dotyczy wszystkich tak samo. A stare auto nie zapewnia właściwego współczesnym komfortu, osiągów, bezpieczeństwa etc. I na pewno dziś już nie jest mniej awaryjne... Zamiast Toyoty możesz wpisać Hondę, Mazdę, BMW, Audi, Subaru... i niewiele więcej. Link Zgłoś
Gość: adam_m Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.aster.pl 16.03.10, 15:41 jaki problem pogrążyć markę? sfingować kilka wypadków i nagłośnić w mediach, a głupi naród to kupi.... Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 16.03.10, 16:13 @Yaa to co, mamy przestać domagać się, dobrych aut bo inne też się zeszmaciły? Tak się składa, że znajomi jeżdżą pełnoletnią Corollą od 15 lat i dokupili dwa lata temu nową bo przecież to takie bezawaryjne auto... BŁĄD ŻYCIA! Stara jeździ a jedyna awaria wynikła z głupoty. Nowa kursuje między domem a serwisem. Raz piasta się rozpadła, tarcza pękła, immobilizer zgłupiał i laweta zabrała mnóstwo drobnych usterek. W efekcie w trasy jeżdżą starą bo nowej nie sposób zaufać. Może stara nie zapewnia bezpieczeństwa i komfortu ale nowa niczego nie zapewnia bo jest wiecznie zrypana. Śmieć za ponad 60 tysięcy! Link Zgłoś
Gość: JJ. Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.unitymediagroup.de 16.03.10, 18:35 Balon! Widocznie kupili poniedzialkowe auto, pech. Czasami sie przytrafi. Ja mam tylko pozytywna doswiadczenia, 6 Toyot w tym dwie nöwki. Ostatniä np. zrobilem 200t. / 11lat i nic. Ogölnie mialem tylko raz awarie ( Carina 1-uszczelka pompy sprzegla). Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 16.03.10, 21:02 @JJ, może, nie wiem ale skoro istnieje ryzyko kupienia poniedziałkowego i wynosi 1 do 6 (w sobotę pracują?) to raczej poszedłbym po 3-latka za pół ceny gdzie w książce serwisowej widać czy auto jest z poniedziałku czy z reszty tygodnia :) Link Zgłoś
Gość: Yaa Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 17.03.10, 09:39 @Balon, książki serwisowe do dowolnej marki z wpisami według życzenia sprzeda Ci każdy komisiarz. Wystarczy tylko się z nim zaprzyjaźnić (żeby się Ciebie nie bał). Właśnie w ten sposób kupisz poniedziałkowe auto. Na marginesie - zdecyduje się, jakie auta są dobre - 15-letnie, czy 3-letnie. Bo jeśli 3-letnie, to w wiekszości są to modele obecnie produkowane, czyli - jak powiadasz - śmierć (tyle, że za 40 tys., bo nie dość, że awaryjne, to jeszcze zjeżdżone). Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 17.03.10, 10:37 @Yaa myśl trochę, www.toyota.pewneauto.pl/ , poza tym lokalny salon prowadzą znajomi :) A 3-letnie bym kupił na miejscu tamtych znajomych, nie na swoim i napisałem ŚMIEĆ, nie śmieRć ;) Kawy wam tam zabrakło? Link Zgłoś
Gość: Yaa Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 17.03.10, 11:17 Okej, czyli dzięki znajomym kupujesz pewne 15-letnie... Dajmy na to, że trafisz auto od lekarza, który tylko w niedzielę. ;-) I co? Po co Ci taki staruszek? Chodzi o to, że taniej wyjdzie? Oszczędzisz kasę? To rozumiem. Inne cele, zaiteresowania etc. Ale jeśli nie - to dlaczego? Przecież nowe auta dają więcej... (już pisałem czego). No chyba, że mówimy o oldtimerach. Wtedy moim faworytem jest Fiat 131. Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 17.03.10, 12:47 Ile więcej i czego? 30%? 50% tego czegoś? No to dam za starucha 15 tyś zamiast 10 tyś. Jak się lubi to łatwo dłubać (a lubi się! ;), jak się znudzi to można porzucić w lesie ;) ale najważniejsze to że wiem lepiej od gościa w salonie co zrobić z 30 tysiącami które nowa Corolla traci w 2-3 lata. Za tę kwotę można się przynajmniej rok włóczyć po świecie kiedy frajerzy zasuwają w fabrykach na badziewne nówki z salonu ;) Link Zgłoś
Gość: Yaa Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 17.03.10, 13:43 Czego więcej? W kolejności przypisywanego znaczenia: bezpieczeństwa (poduszki, sruszki, ABS, ESP i inne), komfortu (Auris jest lepiej wyciszony niż Carina II), prestiżu (w niektórych zawodach dobre auto to niezbędny element wizerunku). Ale Twoje argumenty mnie przekonują. Na pewno nie warto rezygnować z wakacji, dostepu do kultury, dobrego jedzenia etc. dla nowego auta. Albo jedno i drugie, albo używane auto :-) Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 17.03.10, 14:20 Szczerze sruszki (he he:) są potrzebne myślącym kierowcom jak psu łyżwy w lipcu. Z bajerów poproszę tylko EBD i to koniecznie łatwo wyłączalny bo ABS zasadniczo mi zawadza. Reszta sruszków jest dla emerytów ;) Link Zgłoś
Gość: Yaa Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.warszawa.mm.pl 17.03.10, 21:37 @Balon widać, że jeszcze w ciebie narąbany bydlak lublinem nie przywalił... na nic Twoje myślenie w takiej sytuacji. A życie masz jedno, zadnych bonusów nie będzie. I żeby nie było tak, że 30 tys. odłożone na podróże dookoła świata Żona wyda na specjalistów, którzy będą próbować na powrót zamienić warzywo w człowieka. Trzymaj się, pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: ASD Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.chello.pl 18.03.10, 06:37 Takie coś znalazłem na jednym z forów: "Toyota wycofała się z zabezpieczenia stosowanego przez większość producentów na świecie. Auta posiadają pewien rodzaj układu zabezpieczającego przy jednoczesnym wduszeniu pedału hamulca i gazu. Wówczas silnik nie przenosi mocy na koła, obroty spadają i auto hamuje. Kierujący samochodem może czuć się komfortowo i bezpiecznie.Toyota z kolei, ze względu na oszczędności wycofała jakiś czas temu z produkcji tą płytkę i przy jednoczesnym wduszeniu hamulca i gazu auto zaczyna przyspieszać co powoduje bardzo duże zagrożenie i może dojść do wypadku. Szczególnie niebezpieczne jest to w sytuacji kiedy samochód ma dużą moc i przyspiesza bardzo szybko. Aby zapobiec niebezpieczeństwu należy nienaturalnie mocno wduszać pedał hamulca co jest mało komfortowe. W sytuacji gdy auto prowadzi kobieta i na nogach ma buty z obcasem może być to niewykonalne. Dla przykładu cała grupa vw ma takie zabezpieczenie we wszystkich swoich autach już od 1989 roku" To rzeczywiście w stylu Toyoty: oszczędzić ze 2 dolary na każdym aucie po to żeby w skali produkcji zarobić kilkanaście mln dolców rocznie. A ludzie niech giną ;-) Link Zgłoś
Gość: penn1111 Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.10, 15:26 Hamerykańskie hamburgery muszą najpierw nauczyć się produkować dobre, oszczędne i niedrogie samochody na każdą kieszeń, być może za kilkadziesiąt lat dogonią Japończyków. Żałosna nagonka w mediach dzięki hamburgerowemu rządowi, jak widać na niewiele się zdała. Nawet nagonka pseudo właścicieli Toyoty przynosi tylko śmiech na sali - odnośnie tego Priusa, który nie mógł się zatrzymać - kierował nim klubowicz i właściciel Corvette, wiadomo w jakim celu. Teraz pomyślcie nad tym przez chwilę, właściciel dumy hamerykańskiej motoryzacji, potworne V8 które wymaga świetnych umiejętności w prowadzeniu... nagle nie może sobie poradzić z Priusem... i dzwoni na policję. Jak powiedział później w wywiadzie, bał się wrzucić na luz, ponieważ myślał, że... samochód nagle zahamuje. Ale mimo tego, wszystko piękne wyreżyserowane, policja, helikoptery, newsy w TV, WOW!!! WOW!!! WOW!!! Żałośni amerykanie i ta ich śmieszna motoryzacja. Link Zgłoś
Gość: Balon Re: Amerykanie mimo afery wierni Toyocie IP: *.19.165.16.osk.enformatic.pl 18.03.10, 15:27 @Yaa nie zaskoczyłeś mnie. Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Strach się doskonale sprzedaje, wystarczy włączyć ogłupiacz (jak kto ma) i tam już pralka do mózgu zrobi resztę. "Czy zastanawiałeś się co by było gdyby ci ktoś przywalił? Pomyśl, przecież życie masz tylko jedno! Nie będzie żadnych bonusów! Tu kamera pokazuje malucha wjechanego pod Kamaza, 20 trupów. Ach, gdyby oni mieli poduszki! Ale nie pękaj! Za dwie roczne pensje na stanowisku kierowniczym, żyjąc o chlebie i wodzie, w najbliższym salonie Toyoty kupisz nowy model z poduszkami, sruszkami, systemami i będziesz zwolniony z myślenia że ktoś mógłby ci wjechać! Mało tego, nasz innowacyjny samoblokujący się pedał gazu spowoduje że to ty wjedziesz komuś - bo najlepszą obroną jest atak ziomuś! T-O-Y-O-T-A" ;) Chyba sprzedam pomysł na reklamę ich działowi propagandy ;) A tak poza tematem ;) to są sposoby aby nikt ci nie wjechał, na przykład trzymać się z dala od wszystkiego co ryzykowne. Po co kusić los, kup schron przeciwatomowy już dzisiaj! ;) Link Zgłoś