(Bez)kolizyjne odwołania prędkości

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 19:03
Świetnie to opisałeś. A swoją drogą, faktycznie bzdura z tym przepisem trochę. Szybkie pytanko. Ile dostałeś?
--
Być jak Steve McQueen - lewympasem.pl/?p=n&a=art&artid=199&ids=12
    • Gość: ala Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.202.116.195.easy-com.pl 25.03.10, 21:49
      pewno z 300zł
    • Gość: arturx2 Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 21:54
      Bo przecież chodzi nie o bezpieczeństwo, a łowienie jeleni - dla kasy i premii! Coraz częściej radarowcy ustawiają się tuż za ograniczeniem i mierzą prędkość PRZED znakiem. Nikt się nie będzie szarpał bo policjant w sądzie zawsze ma rację (i świadka - kolege z patrolu :-)

      Inny przykład. Mnóstwo ludzi ma przed oczami na szybie nawigację, często bardzo dużą. I to jest w porządku, nie słyszałem żeby policja przyczepiła się. Ale masz maleńkiego "pajączka" na szybie, choćby w prawym górnym rogu - o to już źle, bardzo źle! Diody na wentylkach (idiotyczne, ale o gustach się nie dyskutuje) - bardzo źle. Za to chińskie ksenony walące po oczach - nie widzą, bo podobno policja nie ma uprawnień do otwierania maski (ale że nie ma sprzyskiwaczy reflektorów to ślepy się zorientuje).
    • Gość: DeDe Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.acn.waw.pl 25.03.10, 23:48
      No to niech mi magicy udowodnią, że zmierzyli prędkość na samym skrzyżowaniu a nie metr przed nim...
    • Gość: piotrj Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.qualcomm.com 26.03.10, 00:25
      Tak jest zawsze gdy próbuje się opisać rzeczywistość przy pomocy precyjnych rzepoisów. Idea tego jest taka, by kierowca włączający sie do ruchu miał informację o ograniczeniach prędkości, zatem faktycznie znak powinien stać za każdym skrzyżowaniem, w którym ktos może się włączyć do ruchu. Jestem teraz w Kaliforni i tutaj nie istnieje coś takiego jak ustalone ograniczenie prędkości (poza maksymalna na autostradzie). Wszystko mają regulować znaki, więc mozna by się spodziewać że będzie ich znacznie więcej niż u nas. A nie bo tutaj sie kierują zdrową logiką i jeżeli prametry drogi się nie zmieniają to nie ma potrzeby mnożyć znaków ograniczeń. Jakoś policja tu nie czai sie na kierowców i wszyscy dają sobie z tym radę.
    • Gość: TR Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 06:19
      problem można rozwiązać prosto tak jak to jest w USA - znak ograniczenia prędkości odwołuje tylko i wyłącznie inny znak ograniczenia prędkości.
    • von_seydlitz Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 06:55
      Cb i "spowalniające Miśki" suszą sobie powietrze. Szanuję policjantów, ale radni i inni, co ustalają ograniczenia prędkości i ci z suszarką w dłoni - są wyłączeni z tego szacunku....
    • Gość: pesymista Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.10, 09:16
      cóż... Pozostaje nam tylko mieć nadzieje, że ktoś to przeczyta, powie komuś ten ktoś przechadzając się po gdańskim parku: bit.ly/dkRWfQ pomyśli i stwierdzi elokwentnie: "faktycznie" i naprawi to wszystko. Zostanie wybrany prezydentem miasta, szybko zostanie awansowany, zasiądzie w Parlamencie i stanie się tacy jak wszyscy... Już nie pomyśli o innych...
    • Gość: jacek Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.webasto.pl 26.03.10, 10:00
      Policja trzepiąca kasę na niejasnym oznakowaniu dróg zasługuje dokładnie na taką opinię, jaką ma.
    • Gość: Arek Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.tczew.net.pl 26.03.10, 10:33
      Święta racja. Mają soje sprawdzone miejsca na których na pewno złapią jakiegoś nieszczęśnika.


      Najtańsze ubezpieczenia www.stawkioc.pl/
    • kamyczek2 Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 11:54
      Do al. Armii Ludowej to by trochę daleko było... Trasa AK - al. Armii Krajowej
    • kamyczek2 Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 11:57
      Od kiedy Trasa Toruńska to al. Armii Ludowej? Ja zawsze myślałam, że Armii Krajowej...
    • red_moto Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 12:31
      @kamyczek2 - racja, już poprawione. Dzięki
      Marcin Lewandowski
    • Gość: parrot Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.10, 12:53
      Zgadzam się z kolegami - miśki czy też przenośne fotoradary są ustawiane tam, gdzie można nałapać najwięcej jeleni, bo chodzi o kasę, a nie o bezpieczeństwo. Z tymi ksenonami "made in China" to też prawdziwe utrapienie - policja jakoś nie reaguje...
    • Gość: Piotrek Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: 195.33.34.* 26.03.10, 13:50
      niech to zgłoszą do komisji Palikota..
    • Gość: Fazzi Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.pseinfo.pl 26.03.10, 14:51
      Z całym szacunkiem, ale w przepisie mowa o łączeniu dróg na jednym poziomie. Potem jest odwołanie do 'ich' łączeń, rozwidleń itd, ale cały czas na jednym poziomie. W tym przypadku jasno wynika, że estakada nad drogą i dojazdy do niej nie są skrzyżowaniem, bo nie są na jednym poziomie.
      • bimota Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 29.03.10, 15:13
        No ale zjazd jest "n ajednym poziomie". Pytanioe czy traktowac go jako osobna
        droge...
    • Gość: P. Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.insert.net.pl 26.03.10, 15:25
      Przy okazji.
      Uważam, że poronionym jest część fragmentu tego przepisu:
      "połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze - Art. 2.10 Kodeksu Drogowego"

      Gdy jadę w obcym terenie, przy zwartej zabudowie kamienic z daleka widzę przykładowo, że jakaś droga z prawej dobiega do tej, którą się poruszam. Zwalniam wówczas mocno, bo biorę to miejsce za skrzyżowanie równorzędne. Często spotykam się z obtrąbieniem przez miejscowych w takiej sytuacji, gdyż oni wiedzą, że jest tam wjazd do osiedla. Skrzyżowania równorzędne to niezły pomysł, ale wydaje mi się, że tylko na drogach osiedlowych, nie na normalnych miejskich.
    • Gość: poll Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: 80.50.127.* 26.03.10, 17:10
      Śmierć policji i faszystowskiemu rządowi
    • Gość: taglinda Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.10, 18:16
      podstawowy problem polega na tym, że żyjemy w kraju, gdzie policja zajmuje się łapaniem (i innymi rzeczami na literę Ł"), a nie służbą...

      Przecież te patrole z suszarkami na ograniczeniach do "50" na odcinku długości cienia wiaduktu biegnącego w poprzek nad głową .. to nie jest dbałość o bezpieczeństwo, tylko wq..... ca demonstracja postawy typu "jestem Pan Władza, i zaraz użyję debilnego prawa, żeby skroić ci portfel..."
    • Gość: taaaak Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.pl 26.03.10, 20:04
      "Niestety coraz częściej policja drogowa wykorzystuje nieuwagę lub niewiedzę kierowców i ustawia się w takich właśnie miejscach."

      Kasa, misiu.
    • pocalujta_wujta Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 20:15
      Zamiast pieprzyc sie w zagadki policyjno-drogowe to moze by uproscic przepisy ruchu lub je zrobic bardziej przystepnymi w konkretnych sytuacjach?

      Wezcie wreszcie zacznijcie w Polsce znakowac tak by sie to dalo czytac a nie zachodzic w glowe co znaczy "kombinacja alpejska" tudziez "choinka" jak na rondzie ONZ w Warszawie. Jaki debil to oznakowanie wymyslil i czy naprawde sie spodziewal ze ktos jadac z nawet mala predkoscia a nie znajacy miasta i oznakowan na pamiec to wszystko odczyta?

      Wezcie wreszcie usatwcie znaki "kasujace" lub "podwyzszajace" tam gdzie sa watpliwosci i tyle. Nie chodzi o to by grac w durna gre policja-kierowcy p.t." Jak dobrze znasz tajniki przepisow drogowych" tylko o zwykle bezpieczenstwo na drogach.

      Czy naprawde ktos sie spodziewa ze obcokrajowiec bedzie znal te wszystkie buble prawno-drogowo-policyjne w Polsce? ... a w szczegolnosci czy bedzie je znal jesli sie je czesto zmienia?


      Mam 27 lat prawo jazdy polskie i 15 lat amerykanskie. Jezdzilem po roznych krajach. Nie dziwi mnie glupota znakowan w USA i prymitywne prawo drogowe (mam ksiazke prawno-policyjna mojego stanu w domu), ale polskie przepisy ruchu drogowego to poprostu zenujaca zabawa w kotka i myszke po to by temu w mundurze udalo sie w tej grze po prostu wygrac.

      Z New Jersey,
      Polak
    • babaqba Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości 26.03.10, 20:43
      Och, sprawa jest prostsza: Polska jest państwem ukonstytuowanym na wzorcach Rosji carskiej (jedyne znane Piłsudskiemu). Tam urzędnik był panem i władcą petenta, żył w dużej mierze z łapówek, prawo było uznaniowe i obowiązywała zasada trzymania poddanych pod knutem. I te wszystkie zasady obowiązują w dzisiejszej Polsce. Klasa polityczna dyszy nienawiścią do Rosji a jednocześnie jest jej nieodrodnymi synami. I nawet o tym nie wie. PRL był przerwą w tym szaleństwie, a teraz wróciliśmy do "tradycji". Łajdackiej tradycji.
    • Gość: errr Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 22:56
      Policyjne sztuczki Ah, jacy są przebiegli, łąjzy
    • Gość: haha Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.acn.waw.pl 26.03.10, 23:25
      Każdy Warszawiak wie, że pod mostami na Wisłostradzie często stoją, panie dziennikarzu... i każdy wie, że nie zatrzymują za 70 czy 80. Zatrzymują za więcej, często duuużo więcej. A mandaty walą od 50 a nie od 80 i to boli redaktora. Nie wierzę, żeby redaktor jechał 80 ;) musieliby ruch wstrzymywać żeby takich łapać.

      Ta samo jak po Siekierkowskiej często jeździ wideorejestrator, i nigdy nie łapie tych co lecą tam 100 choć tyle nie wolno - łapią tych z konkretnymi wynikami a mandacik liczą od dozwolonej a nie od 100.

      Wredna ta drogówka.
    • Gość: Wiekszy Re: (Bez)kolizyjne odwołania prędkości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 01:01
      Bzdura z innymi predkosciami na samym skrzyzowaniu. Znaki okreslajace predkosc obowiazuja do najblizszego skrzyzowania i na tym skrzyzowaniu. Proste.
Pełna wersja