moped11
03.04.10, 08:40
Wczoraj , jak wróciłem z pracy , wszedłem do domu po cichu żeby
przestraszyć żonę, ale bedąc jeszcze w przedpokoju słyszałem , że
żona z kimś rozmawia przez telefon. Była bardzo rozbawiona.
Pozostałem w przedpokoju i wsłuchiwałem się w to co ona mówi do
telefonu . Troche się przeraziłem, jak co chwilę mówiła : "dobrze
kochanie" , " ja ciebie też" . Już chciałem wejść do pokoju, ale
pomyślałem , że to bez sensu, w tej chwili i tak niczego jej nie
udowodnię, poczekałem jak skończy rozmawiać. Na zakończenie ona
powiedziała do słuchawki : " do zobaczenia o 17-tej". Byłem
przerażony.
Wszedłem , przywitałem się jak zwykle czule i zapytałem żonę czemu
jest taka jakaś podekscytowana, a ona na to , że czeka na mnie i
bardzo tęskniła. Byłem pewien , że mnie zdradza. Postanowiłem, że z
ukrycia będę ją o 17-tej obserwować. Zacząłem sobie wszystko w
głowie układać. Co drugi dzień w okolicach 17-tej żona wychodziła na
aerobik i wracała po 20-tej ( czasem później ) , bo mówiła, że z
koleżankami jeszcze siedziały na herbacie. Nie robiłem z tego
problemu, ale teraz widzę , że to była ściema.
Przde 17-tą żona wyszła a ja dla niepoznaki ogłądałem telewizor. Gdy
wyszła szybo się ubrałem i schodami ( ona jechała windą ) pobiegłem
na dół. Na dole stał jej samochód, ale nie wsiadła , poszła dalej.
Ja szedłem za nią chowając się najpierw za kioskiem, a potem za
samochodami. W pewnym momencie obok niej zatrzyamał się samochów (
zółty seat ) a żona zaczęła rozglądać się a ja w tym czasie prawie
się położyłem obok samochodu żeby mnie nie zauważyła. Zbieg
okoliczności sprawił, że to był mój samochód ( ten za którym się
schowałem ). Gdy tak klęczałem zobaczyłem, że klocki hamulcowe są
pokryte lekką rdzą. Teraz się zastanawiam - czy to normalne?? Czy
mogę tak jeździć?? Pomóżcie !!